Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ehhhh...miejmy nadzieję,że będzie z górki :kciuki: chociaż nie mogę przecież narzekać, Niunio zmienia się z dnia na dzień :Cool!:
Liczę, że mu się nagle nic nie poprzestawia. Jest tak dobrze, że to chyba jedyne czego się na razie obawiam. Żeby tylko mu się dobrze utrwaliły pozytywne strony nowego życia, pomimo tych kilku zasad, od których nie ma odstępstw, i które dla dobra "nowego stada" trzeba respektować.
On się już tyle w nacierpiał...chciałabym żeby teraz już tylko się cieszył życiem. Ale dla naszego wspólnego dobra musi akceptować rzeczy, które czasem mu się nie podobają. Wtedy ja się obawiam, że Gringo się zestresuje i nabierze jakichś urazów. No, ale z drugiej strony ta droga przynosi dobre rezultaty.
Ja drzwi zastawiam płytą od regału (drzwiczki od starego barku) i blokuję o garderobę tak, że Gringo ich nie odsunie. Z kartonem wolę nie ryzykować żeby nie rozbudzać w nim niszczycielskich zapędów. Zresztą również z tego powodu nie pozwalam mu na żadne szarpaniny, rozrywanie czegoś w domu na sztuki, nie bawię się z nim w przeciąganie. Słowem żadnych zabaw typu: siła+zęby. On ma zębów używać WYŁĄCZNIE do jedzenia. To jedna z żelaznych zasad.
Byliśmy dziś u veta. Gringo świetnie się zachowuje w samochodzie, u lekarza ani razu nie szczeknął. Uszki ma czyste i ząbki ponoć też. Cieszy mnie to bardzo ale już nie wiem czemu mu tak z paszczora jedzie? Musze się jeszcze skonsultować z innym lekarzem.
Dodatkowo, na spacerku okazało się, że Gringo bardzo lubi wodę i chętnie sie pluska. No i fajnie, bo mamy godzinkę drogi nad morze :evil_lol: Ale będziem dawać czadu!!!
Mam ze cztery filmiki i kilka zdjęć komórki - kombinuje jak je wstawić :oops:

  • Replies 846
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

...kilka komórczaków, wybaczcie jakość :roll:

Droga do domu: ledwo się trzymam na nogach z emocji ale spać nie pójdę!

http://img232.imageshack.us/img232/7969/gringosamochod.jpg

http://img402.imageshack.us/img402/1426/gringosamochod2.jpg

Dzień drugi: tymczasowe spanko. Tymczasowe, bo używałam kocyków, które Gringo miał w samochodzie kiedy go przywoziliśmy, coby się szybciej oswoił.

http://img211.imageshack.us/img211/1931/dzien2.jpg

Posted

dzieki za zdjęcia, teraz to wiem juz na 100% ze z tym domkiem dla Gringa to jakas sciema nie jest :evil_lol: nie no zartuje

Gringo widac swietnie sie u Ciebie czuje

Posted

kochane Cioteczki....:loveu:
dziekuję za wsparcie :Rose:

Zauważyłam u Gringa pewne predyspozycje do zabaw wyczynowych, lubi biegi przełajowe i szybko się uczy (tylko potem diable małe na złośc nie chce wykonywać poleceń, tylko się ze mną droczy i usiłuje mnie wciagać w zabawy typu "tu cię skubnę, tam cie skubnę a ty mnie ganiaj" :diabloti: ) A że potrzebuje ruchu (typowy haszczak :eviltong:) to może dałoby sie go namówić na jakieś agility?
Zresztą, pójdziemy do szkoły, to zobaczymy jak Gringo będzie sobie radził. Na razie jestem na 80% pewna, że będzie uczniem z przedziału "zdolny ale przekorny" :grins:

Posted

Gringo sam w domu zostaje bez większych szaleństw...Była ostatnio taka sytuacja nagła, że musiał zostać na 8 godzin. Sąsiedzi zostali powiadomieni, wyposażeni w numer do mnie i... jak głupia cały dzień siedziałam jak na szpilkach a każdy dzwonek komórki przyprawiał mnie o stan przedzawałowy. W końcu nikt nie zadzwonił. Mówią, że czasami zawyje, że tupie po mieszkaniu i poszczekuje kiedy myśli, że to ja wracam. I tyle... Chciał się koniecznie dostać do okna, bo kanapa obok stoi to zerwał firankę. Ale tylko zerwał z żabek, nawet nie ucierpiała, a zresztą stara jest. Ale rzeczywiście trzeba drzwi zabezpieczać bo drapie. Dziś Wielki Brat zapomniał zastawić (nie wiem jak można o czymś takim zapomnieć!?! :angryy: ) no i wydrapał trochę. Ale teraz Wielki Brat będzie miał nauczkę, bo ja tu kombinuję jak koń pod górkę, a on zapomina (choć muszę przyznać, że Wielki Brat bardzo mi pomaga , bo też chodzi z Gringiem na dłuuugie spacery kiedy tylko może) Ale jak dziś firankę odsunęłam to sobie grzecznie patrzył przez okno i nic nie ruszył (tylko osmarkał szybę :lol: )
Coraz żadziej również zdarza mu sie nie wytrzymać i popuścić.

Posted

W sumie jak na grongo to wieści aż podejrzanie dobre.
Czy Ty jesteś pewna że to o gringolcu piszesz? Na pewno.
Bo ja się boję cieszyć.

A ciekawe jak szkoła mu się spodoba.

Posted

No i jeszcze ciekawostka: Gringo na coś koło 48 cm w kłębie ja mam 176 cm wzrostu, wiec możecie sobie wyobrazić na jakiej wysokości wisi piłka , którą trzymam w ręce wyprostowanej na wysokość barku (plus kilka cm sznureczka coby mi palców nie złapał). Ten skubaniec doskakuje bez trudu! Skacze jakby miał sprężynki w stawach skokowych. I to skacze wszystko, rowy, dziury w siatce, kamienie, drzewa, stół w domu (pewnie, jak nas nie ma to siedzi na nim jak wilk na samotnej skale i wyje do żyrandola :evil_lol:) A ulubioną zabaweczką jest ostatnio pusta 5l butelka po wodzie - poryczałam się ostatnio ze śmiechu, co on z nią wyrabiał :turn-l:
No i utrwaliło mu sie znaczenie nagrody, aportuje jak po kursie, a dziś zaczął siadać.
Oczywiście nie wszystko jest takie różowe. Po lesie chodzi na smyczy bo nie ma takiej możliwości, żeby nie poleciał za jakimś leśnym zwierzaczkiem (ostatnio mi "wystawił" wiewióra na drzewie, stary pies myśliwski. No i jak widzi innego psa to też głuchnie w 80% przypadków. Ale nie jest zaczepliwy. A jak mu zabraniam łapać mnie za ręce albo buty i się zaczynam denerwować to dla niego najlepsza zabawa mnie zaczepiać.

Gringo agility
http://img22.imageshack.us/img22/8137/agility.jpg

Ekologiczne, uniwersalne, samobierzne urzadzenie spulchniające ;)
http://img21.imageshack.us/img21/5111/koparkag.jpg

Z kolegą Reksiem (który sie bawi tylko z psami - jeden kastrat drugi gej, pięęęknie ;))
http://img21.imageshack.us/img21/4990/koledzy.jpg

Na placu zabaw.
http://img49.imageshack.us/img49/8971/placzabaw.jpg

Posted

Goga: pewnie, że nie wszystko jest różowe, ale on się naprawdę zaczyna zachowywać jak każdy inny, normalny pies. Ze swoimi małymi "odpałami", napadami głuchoty i zachowaniem "Nie! Bo Nie". I na pewno nadrabia szczenięce czasy kiedy był w schronisku, a juz na pewno kiedy go zabrali od mamci (bo nie rozumie niektórych sygnałów, których mamcia uczy szczenięta, i to nie przez upór, on naprawdę nie rozumie o co chodzi).
Ale teraz leży obok mnie na plecach, z nogami zapartymi o szafkę, nie zrywa się z warkotem kiedy go przez sen pogłaszczę, schodzi nam z drogi kiedy chodzimy po mieszkaniu chociaż często łazi za nami. Jak wychodzę rano do pracy to pies siedzi na posłanku i tylko patrzy na mnie. W sobotę malowałam balustrade na balkonie, dwa razy mu zabroniłam sie pchac w jedno miejsce to się położył z drugiej strony i teraz zawsze kładzie sie właśnie tam. On jest wystrzelony w kosmos ale błyskawicznie sie uczy.
Zeby nie było, że ściemniam i opowiadam niestworzone historie :cool3:

I każdemy opiekunowi psa życze takiego podróżnika jak Gringo: dwie godziny drogi na zlot ASG przespał, dwie powrotne również, na zlocie kupa ludzi- pies przy nodze. Na grilu pies pod ławą, zawojował tymi oczami wszystkich. Podejrzewają, ze ma jedno oko normalne a drugie na podczerwień, jak Robocop :evil_lol:

Posted

marta23t napisał(a):
ale on przytył:cool3: dobrze mu się wiedzie :evil_lol::cool3:


jak przytył? :placz:
przecież to są czyste mięśnie :cool3: :razz:
a futra na o połowę mniej, to powinien się wydawać smuklejszy ;)

Posted

Z tą szkołą to chyba zapeszyłam :shake:
Niestety będzie musiała poczekać dopóki PANOWIE FACHOWCY (serdecznie POZDRAWIAM! :evil_lol:) nie wynajdą dlaczego mój samochodzik przestał jeździć??????:placz:

Ale w zamian sama zaczęłam ćwiczyć takie podstawy podstaw: Gringo siada na komendę, zatrzymuje się, wie jaka jest różnica miedzy przyniesieniem piłki i upuszczeniem jej 3 metry ode mnie a rzuceniem mi jej pod nogi (dwa dni temu załapał :multi: i potrafi poprawić to ćwiczenie tak na 70%). Poza reaguje na zostaw, rozumie o co chodzi kiedy mu pokazuje ręką kierunek, czeka na wytarcie łapek i czesanie, przychodzi na zawołanie (kiedy nie widzi innych psów :evil_lol:), reaguje na hop jako zachętę do skoku (to taka moja perełka :cool3:)

Rozmawiałam z sąsiadem z dołu i pytał się jak się piesek miewa bo niezbyt często go słyszy :crazyeye: !!!! Normalnie padłam tak mi ulżyło:mdleje:

A poza tym jutro jadę z Niuniem do weta bo mu na uszku plackiem futerko wyłazi, a ja histeryczka jestem :oops:

Posted

super, to Gringulec bardzo pojętny jest jak już tyle komend opanował :multi: świetnie, że nauczył się też sam zostawać

miziamy słodadziaka i czekamy na dalsze wieści :loveu:

Posted

Gringo jest naprawdę BARDZO pojętny, tylko jeszcze ma kłopoty z koncentracją :evil_lol: Ale szybko się uczy. Ocywiście, te komendy to nie zawsze na 100% ale coraz bardziej się uspokaja wewnętrznie i praca z nim jest coraz łatwiejsza. To mądry i cwany pies choć jeszcze nieco wystrzelony w kosmos ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...