Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Content Count

    2,204
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About marta23t

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zapraszam na bazarek na którym znajdziesz m.in.:

    artykuły szkolne

    kilka książek i zakładki, filmy

    płyty winylowe

    mapy i przewodniki

    i dużo innych :smile:

    Zajrzyj i znajdź coś dla siebie: http://www.dogomania.pl/forum/threads/230402-Coś-do-szkoły-książki-mapy-i-wiele-innych-na-krakowskie-psiny-do-20-08-do-20-00

    Podrzucanie mile widziane :smile:

  2. marta23t

    sika wszędzie gdzie popadnie :(

    i dodam jeszcze , że mimo tego że miałam wiele psów, różnych ras i nie ras nie zdecydowałabym się na asta mimo całej mojej miłości do tej rasy bo: a/ po pierwsze znam siebie i swoją psychikę i wiem, że nie ma we mnie tych cech jakie powinien mieć świadomy właściciel tej rasy b/ po drugie nie ryzykowałabym wprowadzenia psiaka tej rasy mając w domu innego psa / relacje w wieku dorastania są różne a ja nie mam możliwości izolacji a u mnie jak coś ,,wchodzi,, do domu i rodziny to do śmierci z niego nie wychodzi c/po trzecie nie zdecydowałabym się na tą rasę przy małym dziecku chyba że byłby to pies ze sprawdzonej hodowli i w domu byłoby na tyle wielu i na tylu odpowiedzialnych i z czasem wolnym domowników /dorosłych/, że wiedziałabym, że pies ma wystarczającą ilość pracy bo przy małym dziecku bez współpracy członków rodziny moim zdaniem nie ma wystarczająco dużo czasu aby takiego psa ułożyć i zapewnić mu to czego potrzebuje
  3. marta23t

    Piesek duzo pije i bardzo duzo oddaje moczu

    Martens ma rację. profilaktycznie można podać rutinoscorbin i jeśli to przeziębienie powinno pomóc ale nie antybiotyk. antybiotyk dobiera się odpowiednio do schorzenia, ustala dawkę leku i czas podawania. jedna czy dwie ,,profilaktyczne,, dawki nic nie wniosą tylko zafałszują wyniki badań moczu:/ w ciemno nie ma co leczyć a jesli psu nic nie jest i ma to podłoże nerwowe lub pies znaczy teren / a taki tez mógł być powód oddania/ to żadne antybiotyki nic nie poradzą.
  4. płot powinniście sfinansować razem z sąsiadem bo w Waszym wspólnym interesie będzie oddzielenie psa i dziecka. Właściciele psa są odpowiedzialni za jego zachowanie ale Ty również jesteś odpowiedzialna za zachowanie i ,,obszar,, poruszania się dziecka a wiadomo, że upilnować malucha ciężko. wysokość płotu zależy od psa; są psy małe co skaczą na duże wysokości ale też psy duże co nie przeskoczą płotku 0,5 m; wszystko zależy od predyspozycji i temperamentu danego zwierzaka więc warto podpytać właściciela. co do osikiwania płotu może tak się zdarzyć ale nie musi / czy to pies czy suka? bo jak suka problem odejdzie/ co do kopania pod płotem to nawet jeśli będzie kopał szansa, że się przekopie nie jest duża co najwyżej po stronie sąsiada będą nory do zasypywania.. czy pies biega bez nadzoru czy przy właścicielu?? ogród jest wspólny no i widzę, że problem będzie. radzę zawczasu na spokojnie pogadać z sąsiadem bo szkoda nerwów i darcia kotów, a pewnie kłopoty w relacjach się pojawią.
  5. marta23t

    nauka psa świata--8 letni pies

    Komorniki dokładnie miejscowość pod Poznaniem. a na sensownych ludzi to i ja czekam z utęsknieniem:) co do zachowań ona nie węszy, wogóle się nie rusza, nie robi nic:( na ręce nie daje się brać -krzyczy / nie wyje, nie szczeka ale właśnie krzyczy---taki bardzo dziwny dźwięk/ i miota jak w amoku:( nie idzie jej zabrać i wynieść np. na dwór- nawet siłą. Jak miska nie zostawała na noc nie jadła:( 2 dni i znajomi skapitulowali..ona nawet wody nie pije w dzień... mam nadzieję, że praca coś pomoże i że pies zamknie się na zawsze.. co do dotykania innymi rzeczami/ przedmiotami- nie wiem nie pytałam, ale raczej nie robią takich prób. jutro zapytam. wykapać się nie da bo psa nie da się dotknąć ...
  6. marta23t

    nauka psa świata--8 letni pies

    próbują cały czas ale problem w tym, że ona nawet przy nich nie je a jedzenie znika tylko nocą lub jak ich nie ma. zabawek się boi bo nie zna..czekam na dalsze porady i dzię kuję za odzew.
  7. marta23t

    pies a male dziecko

    w kilkanaście dni psa na przybycie dziecka nie przygotujesz. socjalizacja psa to praca na długie lata od pierwszych dni w domu.. czy wiesz jak pies reaguje na dzieci? czy miał z nimi kontakt? co znaczy ostra? radzę pomyśleć jak dziecko od psa odseparować / np. osobne pokoje/ bo agresywny pies plus małe dziecko nieświadome zakazów zbliżania się i tragedia gotowa.pies już jest starszy i ciężko będzie naprawić błędy wychowawcze. A agresja nawet jeśli w szczególnych przypadkach ma podłoże genetyczne jest utrwalana przez człowieka--to od jego pracy z psem i wychowania zależy jaki zwierza w życiu dorosłym jest;)
  8. marta23t

    nauka psa świata--8 letni pies

    niestety nie mają:( pies zachowuje się jakby miał autyzm:( do nich do domu jechał na sedalinie co mu ,,hodofczyni,, podała ,,na spokojną,, podróż:/ bo pewnie wcześniej okazałoby się w jakim jest stanie:(
  9. z klatka -kojcem próbowałam ale sunia za bardzo się pobudza:( co do przebudowy sypialni chyba się nad tym zastanowię bo to chyba jedyne wyjście:( materac obok i kołdra nie zda rezultatu bo jej nie chodzi o to żeby być obok, blisko ale na mnie:/ ( ma dziwny nawyk spania koło głowy i na twarzy). zastanowię się jeszcze nad barierkami do dzieci żeby mieć na nie oko ale zeby nie wchodziły do pokoju---jutro zrobię próbę i zobaczę ale jak będzie mi wyć to i tak wrócę na podłogę bo sąsiedzi mnie wykończą:( a krzesła muszę gdzieś wynieść na noc ale nie mam pomysłu gdzie:/takie małe M...
  10. łóżka zabezpieczyć się nie da niestety:( próbowałam jużona na siłę i tak próbuje wskoczyć:(nie patrzy na przeszkody:( nadal śpię na podłodze i jestem w kropce co dalej zrobić. boję się, że z podniecenia że zostanie sama dostanie ataku:/ na spacer poszłam do rodziców na ogródek ale ich pies na nią skoczył / na kręgosłup i ją przewrócił/ więc i tam nie jest przy jej schorzeniach bezpiecznie:( jestem nadal w kropce i czekam na rady..
  11. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    [quote name='Karilka']Moja suka odebrana żulowi jako 4 mies szczenie byłaby już dawno uśpiona ze względu na niewyleczalną chorobe skóry. Czy w takim razie ja też mam uśpić czy moze wyrzucić bo nie mam kasy na karme i leczenie? Co sie w takiej sytuacji robi? Mam oddać do schroniska i oni ją tam uśpią czy jak? Chyba trzeba walczyć, prawda?[/QUOTE] ale Twoja czy tymczasowa? i jest różnica w zabraniu psa z ulicy i pomocy mu- nieplanowane sytuacje się zdarzają niż świadome przygarnięcie psa nie mając kasy na leczenie i karmę.
  12. dzięki Kochane. oby z górki. chociaż dziś dla odmiany Popi nie chce jeść:/ a szczepionkę już wpisaną mam w 3 miejscach łącznie z okładką:)
  13. [quote name='filodendron']A jak się dzisiaj czuje pacjent?[/QUOTE] wygląda jakby nic się nie stało:) ale nadal obserwuje bo mam stracha. głośniej oddycha niz zazwyczaj i teraz jak np. śpi ma świszczący oddech a wczęśniej takiego nie zaobserwowałam ale może to moje paranoje:( no i zostały jej małe ranki po napuchnięciu na pyszczku tam gdzie wąsy i 1 na oczku-nie wiem czy to od napuchnięcia czy podrapała ale ma odkażone i ładnie się już goi.
  14. wiem, że się zdarza tyle , że człowiek nie ma tej świadomości i nie myśli o tym, ze zwykła niepozorna szczepionka może mieć takie działanie. owszem mi kiedyś się już u innego psa /shar peia/ trafiła reakcja alergiczna - po wit. k ale zaraz po podaniu dożylnie wapna przeszło a objawy była opuchlizna i bąble ale nie miało to charakteru zapaści plus jeszcze po takim czasie puchnięcie mimo podanych leków:( wróciłyśmy właśnie ze spacerku oby już było dobrze ale nadal się stresuję:(
  15. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    [quote name='Sybel']Ja pamietam ceny w Pucku, trzykrotnie wyższe, niż w Łodzi, do tego weta flirtującego z panienkami stazystkami. No myslałam, ze wyjdę z siebie, szczególnie, jak racunek dostałam w wysokosci ponad 200 zł za zastrzyk, wizytę i seans namęitnych szeptanek.[/QUOTE] u mnie szeptanek nie ma ale jak widzę tych młodych doktorków wymądrzających się chociaż czasem wiem, że gadają bzdury to mi się nóż w kieszeni otwiera..plus jedna teoria młodego weta, że on chce jak najszybciej na swoje bo nie lubi jak go ktoś inny poucza i nadzoruje:/ bez komentarza...
×