Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Content Count

    2,204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. marta23t

    sika wszędzie gdzie popadnie :(

    i dodam jeszcze , że mimo tego że miałam wiele psów, różnych ras i nie ras nie zdecydowałabym się na asta mimo całej mojej miłości do tej rasy bo: a/ po pierwsze znam siebie i swoją psychikę i wiem, że nie ma we mnie tych cech jakie powinien mieć świadomy właściciel tej rasy b/ po drugie nie ryzykowałabym wprowadzenia psiaka tej rasy mając w domu innego psa / relacje w wieku dorastania są różne a ja nie mam możliwości izolacji a u mnie jak coś ,,wchodzi,, do domu i rodziny to do śmierci z niego nie wychodzi c/po trzecie nie zdecydowałabym się na tą rasę przy małym dziecku chyba że byłby to pies ze sprawdzonej hodowli i w domu byłoby na tyle wielu i na tylu odpowiedzialnych i z czasem wolnym domowników /dorosłych/, że wiedziałabym, że pies ma wystarczającą ilość pracy bo przy małym dziecku bez współpracy członków rodziny moim zdaniem nie ma wystarczająco dużo czasu aby takiego psa ułożyć i zapewnić mu to czego potrzebuje
  2. marta23t

    Piesek duzo pije i bardzo duzo oddaje moczu

    Martens ma rację. profilaktycznie można podać rutinoscorbin i jeśli to przeziębienie powinno pomóc ale nie antybiotyk. antybiotyk dobiera się odpowiednio do schorzenia, ustala dawkę leku i czas podawania. jedna czy dwie ,,profilaktyczne,, dawki nic nie wniosą tylko zafałszują wyniki badań moczu:/ w ciemno nie ma co leczyć a jesli psu nic nie jest i ma to podłoże nerwowe lub pies znaczy teren / a taki tez mógł być powód oddania/ to żadne antybiotyki nic nie poradzą.
  3. płot powinniście sfinansować razem z sąsiadem bo w Waszym wspólnym interesie będzie oddzielenie psa i dziecka. Właściciele psa są odpowiedzialni za jego zachowanie ale Ty również jesteś odpowiedzialna za zachowanie i ,,obszar,, poruszania się dziecka a wiadomo, że upilnować malucha ciężko. wysokość płotu zależy od psa; są psy małe co skaczą na duże wysokości ale też psy duże co nie przeskoczą płotku 0,5 m; wszystko zależy od predyspozycji i temperamentu danego zwierzaka więc warto podpytać właściciela. co do osikiwania płotu może tak się zdarzyć ale nie musi / czy to pies czy suka? bo jak suka problem odejdzie/ co do kopania pod płotem to nawet jeśli będzie kopał szansa, że się przekopie nie jest duża co najwyżej po stronie sąsiada będą nory do zasypywania.. czy pies biega bez nadzoru czy przy właścicielu?? ogród jest wspólny no i widzę, że problem będzie. radzę zawczasu na spokojnie pogadać z sąsiadem bo szkoda nerwów i darcia kotów, a pewnie kłopoty w relacjach się pojawią.
  4. marta23t

    nauka psa świata--8 letni pies

    Komorniki dokładnie miejscowość pod Poznaniem. a na sensownych ludzi to i ja czekam z utęsknieniem:) co do zachowań ona nie węszy, wogóle się nie rusza, nie robi nic:( na ręce nie daje się brać -krzyczy / nie wyje, nie szczeka ale właśnie krzyczy---taki bardzo dziwny dźwięk/ i miota jak w amoku:( nie idzie jej zabrać i wynieść np. na dwór- nawet siłą. Jak miska nie zostawała na noc nie jadła:( 2 dni i znajomi skapitulowali..ona nawet wody nie pije w dzień... mam nadzieję, że praca coś pomoże i że pies zamknie się na zawsze.. co do dotykania innymi rzeczami/ przedmiotami- nie wiem nie pytałam, ale raczej nie robią takich prób. jutro zapytam. wykapać się nie da bo psa nie da się dotknąć ...
  5. marta23t

    nauka psa świata--8 letni pies

    próbują cały czas ale problem w tym, że ona nawet przy nich nie je a jedzenie znika tylko nocą lub jak ich nie ma. zabawek się boi bo nie zna..czekam na dalsze porady i dzię kuję za odzew.
  6. marta23t

    pies a male dziecko

    w kilkanaście dni psa na przybycie dziecka nie przygotujesz. socjalizacja psa to praca na długie lata od pierwszych dni w domu.. czy wiesz jak pies reaguje na dzieci? czy miał z nimi kontakt? co znaczy ostra? radzę pomyśleć jak dziecko od psa odseparować / np. osobne pokoje/ bo agresywny pies plus małe dziecko nieświadome zakazów zbliżania się i tragedia gotowa.pies już jest starszy i ciężko będzie naprawić błędy wychowawcze. A agresja nawet jeśli w szczególnych przypadkach ma podłoże genetyczne jest utrwalana przez człowieka--to od jego pracy z psem i wychowania zależy jaki zwierza w życiu dorosłym jest;)
  7. marta23t

    nauka psa świata--8 letni pies

    niestety nie mają:( pies zachowuje się jakby miał autyzm:( do nich do domu jechał na sedalinie co mu ,,hodofczyni,, podała ,,na spokojną,, podróż:/ bo pewnie wcześniej okazałoby się w jakim jest stanie:(
  8. z klatka -kojcem próbowałam ale sunia za bardzo się pobudza:( co do przebudowy sypialni chyba się nad tym zastanowię bo to chyba jedyne wyjście:( materac obok i kołdra nie zda rezultatu bo jej nie chodzi o to żeby być obok, blisko ale na mnie:/ ( ma dziwny nawyk spania koło głowy i na twarzy). zastanowię się jeszcze nad barierkami do dzieci żeby mieć na nie oko ale zeby nie wchodziły do pokoju---jutro zrobię próbę i zobaczę ale jak będzie mi wyć to i tak wrócę na podłogę bo sąsiedzi mnie wykończą:( a krzesła muszę gdzieś wynieść na noc ale nie mam pomysłu gdzie:/takie małe M...
  9. łóżka zabezpieczyć się nie da niestety:( próbowałam jużona na siłę i tak próbuje wskoczyć:(nie patrzy na przeszkody:( nadal śpię na podłodze i jestem w kropce co dalej zrobić. boję się, że z podniecenia że zostanie sama dostanie ataku:/ na spacer poszłam do rodziców na ogródek ale ich pies na nią skoczył / na kręgosłup i ją przewrócił/ więc i tam nie jest przy jej schorzeniach bezpiecznie:( jestem nadal w kropce i czekam na rady..
  10. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    [quote name='Karilka']Moja suka odebrana żulowi jako 4 mies szczenie byłaby już dawno uśpiona ze względu na niewyleczalną chorobe skóry. Czy w takim razie ja też mam uśpić czy moze wyrzucić bo nie mam kasy na karme i leczenie? Co sie w takiej sytuacji robi? Mam oddać do schroniska i oni ją tam uśpią czy jak? Chyba trzeba walczyć, prawda?[/QUOTE] ale Twoja czy tymczasowa? i jest różnica w zabraniu psa z ulicy i pomocy mu- nieplanowane sytuacje się zdarzają niż świadome przygarnięcie psa nie mając kasy na leczenie i karmę.
  11. dzięki Kochane. oby z górki. chociaż dziś dla odmiany Popi nie chce jeść:/ a szczepionkę już wpisaną mam w 3 miejscach łącznie z okładką:)
  12. [quote name='filodendron']A jak się dzisiaj czuje pacjent?[/QUOTE] wygląda jakby nic się nie stało:) ale nadal obserwuje bo mam stracha. głośniej oddycha niz zazwyczaj i teraz jak np. śpi ma świszczący oddech a wczęśniej takiego nie zaobserwowałam ale może to moje paranoje:( no i zostały jej małe ranki po napuchnięciu na pyszczku tam gdzie wąsy i 1 na oczku-nie wiem czy to od napuchnięcia czy podrapała ale ma odkażone i ładnie się już goi.
  13. wiem, że się zdarza tyle , że człowiek nie ma tej świadomości i nie myśli o tym, ze zwykła niepozorna szczepionka może mieć takie działanie. owszem mi kiedyś się już u innego psa /shar peia/ trafiła reakcja alergiczna - po wit. k ale zaraz po podaniu dożylnie wapna przeszło a objawy była opuchlizna i bąble ale nie miało to charakteru zapaści plus jeszcze po takim czasie puchnięcie mimo podanych leków:( wróciłyśmy właśnie ze spacerku oby już było dobrze ale nadal się stresuję:(
  14. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    [quote name='Sybel']Ja pamietam ceny w Pucku, trzykrotnie wyższe, niż w Łodzi, do tego weta flirtującego z panienkami stazystkami. No myslałam, ze wyjdę z siebie, szczególnie, jak racunek dostałam w wysokosci ponad 200 zł za zastrzyk, wizytę i seans namęitnych szeptanek.[/QUOTE] u mnie szeptanek nie ma ale jak widzę tych młodych doktorków wymądrzających się chociaż czasem wiem, że gadają bzdury to mi się nóż w kieszeni otwiera..plus jedna teoria młodego weta, że on chce jak najszybciej na swoje bo nie lubi jak go ktoś inny poucza i nadzoruje:/ bez komentarza...
  15. [url]http://pies.onet.pl/14,58391,2118,wstrzas_po_szczepionce_i_strach_przed_kolejna,ekspert_artykul.html[/url] o tu jest podobna sytuacja do mojej:/
  16. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    [quote name='ladySwallow']Dlatego, że dogomaniacy są głusi na argumenty racjonalne i wolą ratować psa za wszelką cenę - nie ten lekarz, to inny. Twój argument nt tego, że każdy powinien mieć tyle zwierząt, ile jest w stanie utrzymać - i swoich, i tymczasów - też kiedyś nieopatrznie wypowiedziałam na dogo, sprzeciwiając się dawaniu ludziom kasy na psy, które sami wzięli i których mają masę. Zostałam prawie zdeptana i zrównana z ziemią. Ja rozumiem, jak pies zachoruje nagle, poważnie, czy swój, czy tymczas - wówczas można prosić o wsparcie na tymczasa. Ale jeśli ktoś bierze kolejne psy, bo "nie umie odmawiać", a wie, że już nie ma funduszy - to jest to dla mnie niezrozumiałe. Co innego, gdy ktoś jasno mówi, że weźmie tymczasa, ale z racji na to, że np. ma gorszy miesiąc albo nie ma pracy,prosi o wsparcie na karmę.[/QUOTE] no tego też nie rozumiem. jeśli ktoś szuka psa dla siebie -bierze x-psa z rzędu a potem prosi o dofinansowanie i pomoc materialną. co innego dt płatny czy za karmę i leczenie.
  17. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    [quote name='pa-ttti']koszty podane w pierwszym poście jakieś wysokie mi się wydają.... ja przykładowo płacę: -za szczepienie 50zł -za odrobaczenie 10zł za samą wizytę, jakąś kontrolną powiedzmy 15zł, a czasem nic ALE... ja jestem hodowcą, mamy w domu sporo psiaków, i wet nas bardzo dobrze zna, liczy nam zniżki bo też jest przez nas polecany nabywcom naszych szczeniąt. mam to szczęście, że moje psy nie chorują, więc wystarczy szczepienie i odrobaczenie raz w roku....Raz mi się zdarzyło, że moja yorczka(mój pierwszy pies kupiony kilkanaście lat temu z pseudo niestety), dostała zapaści tchawicy, i po 2 dniowej walce w lecznicy, na którą wydałam 450zł, odeszła. była to rzeczywiście suczka która cierpiała na dolegliwości wątroby, wypadanie rzepek, i zapadającą tchawicę. a jak tylko ją kupiłam, to zaczęło się leczenie grzybicy. pierwsza i ostatnia suczka z pseudo. był też inny przypadek: operacja naszej labradorki, koszt 2500zł. zjadła kośc która przedostała się do otrzewnej, treść żołądka wylała się do jamy brzusznej...powodzenie operacji jakieś 10%. lekarze wręcz zalecali uśpienie, ale postanowiliśmy walczyć i walkę wygraliśmy. pies to zawsze wydatek, chociażby karma- powinna być jak najlepsza. poza tym jakieś akcesoria, ewentualna opiekunka dla psa na czas wyjazdu, itp. czasem do tego dochodzi kosztowne leczenie. nie zawsze oczywiście, ale to kwestia szczęścia chyba. ale temu szczęściu można pomóc, kupując psa ze sprawdzonego miejsca. i tu trzeba dodać, że o ile hodowca nie zawsze ma wpływ na wady genetyczne czy jakieś wrodzone, to jednak sposób, w jaki dba o szczeniaki, czy je karmi, jak dobiera krycia, to wpływa na późniejsze zdrowie naszego pupila.[/QUOTE] ja za szczepienie też płacę 50-60 zł za wściekliznę 20 zł u mojej wet ale przy leczeniu już się ceny zmieniają:(. no i ona już bywa tylko raz w tygodniu a w innych klinikach niestety jest coś takiego jak opłata za wizytę w wys0kości od 50-60zł. a kwota za obejrzenie psa i odrobaczenie w takiej wysokości owszem monstrualna ale była ze mną snuszkak z Dogo więc może poświadczyć a klinika była w Luboniu:/
  18. [quote name='ewtos']Jak pies śpi to może mieć i nierówny oddech , sapać , piszczeć ale rozumiem ,że masz po tym co przeszliście wzmożoną czujność. Nie chcę Cię nie widząć psa na siłę uspakajć, ważne jest jak pies się zachowuje jak nie śpi. Jak masz tak się denerwować to lepiej podejdz do wet-a. Reakcja na alergen może być wczesna (i tak zareagował Twój pies ) i późna. Wtedy zupełnie na oko zdrowy pies zachowuje się normalnie a po 1-2 godz pojawia się obrzęk, wysypka.Reakcja póżna ma zwykle łagodniejszy przebieg , nie zagraża bezpośrednio życiu. Twój przeszedł swoje, alergen już jest usuwany z organizmu, dostał leki antyhistaminowe, wapno Teraz może być już tylko lepiej.[/QUOTE] dzięki za uspokojenie. było mi to potrzebne. przestanę się doszukiwać ale czuwam. boje się jej nakarmić czy reakcji nie dostanie:( dawki raczej za dużej nie dostała - chyba jest 1 dawka i dla małych i dla dużych psów? chociaż wet mi kazała ją po szczepieniu zważyć ale może to zbieg okoliczności? ale w książkę 9 kg wpisała... czy jakis producent namieszał w składzie raczej się nie dowiem:( ale znalazłam 3 przypadki w necie / 2 shih i 1 pekińczyka/ co miały zapaść po tej samej szczepionce więc nie jestem sama:(
  19. gdzieś już taki temat był. poszukaj w wyszukiwarce forum albo ktoś podrzuci linki.
  20. zaczynam świrować na całego. wsłuchiwać się w oddech, i dziwo nagle mi nie pasuje jak oddycha, tu mi jęknie, tu się oblizuje...nie wiem czy to wyobraźnia i za bardzo się doszukuję czy coś jest nie tak:( chyba na głowę dostanę:( i jeszcze jak śpi to ma chwilami jakby dreszcze:(
  21. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    czyli z tego wynika , ze tylko mój poznański teren jest bez wetów z fajnym sercem i cenami:( znam większość klinik w Pń i jeszcze do takiej co byłoby taniej nie trafiłam:( Sybel ale nie uważasz, że to jest ze strony ludzi egoizm? sprowadzać sobie towarzysza nie móc go wykarmić, wyleczyć? ze świadomością, że nie mają na rachunki decydować się na zwierzaka dla zaspokojenia swoich potrzeb bez możliwości zaspokojenia potrzeb psich czy kocich? owszem kiedyś psy były towarzystwem ,,biedoty,, ale czasy się zmieniają; zmienia się zanieczyszczenie środowiska, zmienia się pożywienie zarówno nasze i zwierzęce i psy chorują bynajmniej częściej niż kiedyś podobnie jak ludzie. zresztą psy ,,biedoty,, czy psy na wsi pełniły nieco inną funkcję; stóżującą. miały/ mają do spełnienia ,,rolę,,. były żywione resztkami rzuconymi żeby kręciły się w pobliżu. tam brała udział selekcja naturalna. a w obecnych czasach te chore , nieleczone psy trafiają na ulicę i do schronów, są przywiązywane do drzewa lub mordowane- bo nawet eutanazja kosztuje i to często 50 zł. no i nie da się przejść obojętnie bo ludzka świadomość jest inna. pies ma teraz mieć miano przyjaciela a nie być częścią inwentarza.
  22. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    dodam, że u nas w okolicach Pń jest 1 wet: wspaniały i nie kasuje:crazyeye: albo bierze 10 zł albo nic i mówi , że nie trzeba ale on w Kamionkach przyjmuje , więc kawał drogi i żadko odbiera telefon:( a niestety czasem trzeba jechać na zaraz:( i wtedy byłby problem:-( no i np. moja wet co do niej chodzę od 18 lat kiedyś była bardziej uchwytna, kasowała np. za całość leczenia po kuracji i wychodziło taniej a teraz kasuje za każdą wizytę / marketing , że nie widać tego ogromu kasy na raz??/ i to po 50, 100, 200 zł:( szokują mnie te koszta bo np. 1 tabletka np. Trocoxil 35 zł kosztuje:/
  23. marta23t

    pies to wydatek na całe życie-dla każdego?

    Karjo ale ceny takie są u różnych wetów:( i to jest ten ból. duże kliniki liczą sobie tak jak np. wczoraj na Mieszka w Poznaniu 100 zł za samo obejrzenie psa:/ bez leków rtg pojedynczy 80 zł / porównane w 3 klinikach w Pń/ każde kolejne 60 zł:( zabiegi około 350-400 zł. same zęby 200-250 zł:( no powiem Ci ceny mnie powalają. z roku na rok drożej. no i nie ukrywajmy-weci czując , że na psie zależy doją:( już nie mówiąc o tym , że przydałby mi się wet taki co jest dostępny 24 h na dobę ale to chyba marzenie ściętej głowy:(. zauważyłam tendencję ciągnięcia za oględziny:/ no i brakuje jednej rzeczy małych gabinetów, wetów co mieszkają nad gabinetem, oferują wizyty domowe / dojazdy nocą/:( teraz jest od groma dużych klinik, z wetami na dyżurach: sami młodzi ludzie, bez doświadczenia:( a cenę płaci się w kasie i nigdy nie jest mniejsza niż 50-100 zł:( już po tym kocie bezdomnym mnie aż wstrząsnęło bo myślałam , że dadzą rabat że kot ,,nie-mój,, ale określili, że cena jest normalna bo jak się pomaga zwierzęciu to zgodnie z prawem staje się za nie odpowiedzialna:/ no i właściciel kota wpisali mnie...a ja tam tylko przejeżdżałam..no i rachunek też musiałam zapłacić. z ratami może i by przeszło ale raczej w małych klinikach albo w przypadku fundacji lub u znajomego weta :( w żadnej większej klinice a te są z reguły do późna czynne albo 24 h nie dadzą mi nic na kreskę:(( tam już nawet karty płatnicze wprowadzili jakby ktoś bez gotówki z domu wyszedł:(
  24. nadal ją pilnuję oby już minęło wszystko i było lepiej. jestem w szoku, że tak się zdarzyło. ale jak usłysząłm historię od wet o psie co w pare sekund po wściekliźnie zmarł zrozumiałam że ze szczepionkami też nie ma żartów dlatego polecam Wam po każdym szczepieniu pół godzinki pospacerować w okolicy lecznicy żeby w razie co zdążyć z pomocą. dodam jeszcze , że ona już tą szczepionkę miała i było wtedy ok. co też jest dziwne ale jak widać się zdarza
  25. marta23t

    Walczymy o życie pomóżcie!!!

    Dwa dni temu moja sunia miała atak podobny do padaczkowego, dyszała, chodziła w kółko, widać było że coś ją boli, zaczęły się rozjeżdżać nóżki, lekki niedowład. pojechaliśmy do weta dostała:metcam, cutosal, introvit i karsivan do podawania po 1/2 tabl. po lekach psiak odżył jakby nic się nie stało. wczoraj znów zaczął duszeć, pojechaliśmy do innego weta / moja stała w rozjazdach/, podejrzewałam kręgosłup i miałam rację. zrobili rtg / którego już mi zgubili:crazyeye::angryy::mad: i mam nadzieję że się dziś odnajdzie/ i na środku grzebietu wyszła pusta przestrzeń między kręgami- diagnoza zmiana w kręgosłupie, prawdopodobnie od urazu. sunia dostała:manitol, furoseminum, milgamine. nie zgodziłam się zostawić ją w szpitalu:( po drodze osiusiała mnie 3 razy: chyba od tego leku na odwoednienie- co ma na celu odwodnić rdzeń kręgowy. całą noc bez snu spędziłam, leżąc na podłodze i pilnując żeby nie wstawała i nie wygryzała welflonu. wizytę mamy dopiero o 15. wet stwierdził że te 3 doby są decydujące. bardzo się boję:-( siedzę i wyję. nie wiem jak jej pomóc i czy leczenie jest dobre- bo nie znam te kliniki. może ktoś miał podobną sytuację??
×