Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 689
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fona napisał(a):
czy potrzebny jest bazarek?


a to ci pytanie. jasen, ze tak. bedziemy tu wszyscy wdzieczni, a najbardziej dziewczyny, ktore pojda z nim do weta.

Posted

Wytrzymaj maleńki . Wszystkie ciocie śpieszą do ciebie z pomocą.
Dasz radę nasze ukochane słoneczko :loveu:
Prosimy o wsparcie i domek dla cudownego ,biednego szczeniaczka.
Czeka go długa walka o zdrowie .

Posted

wiecie, ja wzięlam psa kiedys ze schroniska - i okazało się, ze sunia ma nosówkę:(. Leczenie jej było cięzkie , ponad miesiąć jeżdzenia do weta codziennie na zastrzyki, faktycznie dlugo jej kuracja trwała, ale się udalo:). Mam nadzieję, ze i to malenstwo wyzdrowieje, piszcie jakie macie zapotrzebowania finansowe. Podajcie na wątku numer konta do wpłat, wtedy jest większa szansa na więcej przelewow.

Posted

Znam psa, który jako szczeniak wzięty ze schroniska miał nosówkę. Mało tego, miał postać nerwowa i wyszedł z tego.
Tym psem był Roni Justysi i Grzesia z dogo.

Posted

Niewiasta_21 napisał(a):
A jesli to bedzie nosówka? Co mamy robic? w takim stanie nie bedzie mógł siedziec w lecznicy,bo moze pozarażać inne. Ma ktos jakies pomysły?


I już zdążyłam się poryczeć....adoptowałam mojego Emirka z Fundacji EMIR i tuż po operacjach jakie przeszedł okazało sie że ma właśnie nosowkę! Tylko surowica na cito!, jest młodziutki więc powinien szybko z tego wyjść!
Nie wiem co jeszcze moje biedne serce będzie musiało oglądać, jaką jeszcze krzywdę pseudo ludzie mogą wyrządzić?:angryy:
W tej chwili jestem spłukana gdyż wyszłam dopiero ze szpitala (seria nowych lekow) ale gdy tylko będę mogła zaraz wspomogę finansowo;)
Trzymaj się maluszku i uszy do gory!, pozdrawiam.

Posted

Cudny ten maluch, mam nadzieję, że wkrótce wyzdrowieje i znajdzie piękny domek. :-(
Pewnie niewiele Wam to da, że tymczas mógłby na razie znaleźć u mnie, gdyż dzieli nas dość spora odległość. :oops: Swoje psiaki wysłałam na wakacje do mamy - nie ma to jak las, zielona trawka i kochający opiekuj, który jest 24h na dobę w domu. Dlatego też mam na razie o 8 lap mniej w mieszkaniu.. Już mi bez nich smutno, więc dlatego mogłabym poświęcić swój czas na razie innemu psiakowi - choćby do póty moja mama nie będzie miała ich dość ;)

Posted

Moja Zuzia (w avatarku jej fotka) jak ją wzięłam ze schronu była chora na parwo, potem gdy tylko z tego wyszła okazało się że ma nosówkę nerwową, walczyliśmy dwa miesiące o jej życie- i teraz mam takiego małego potworka w domku :diabloti: :loveu:

Wierzę że i temu małemu sie uda, dobrze dziewczyny że jesteście na miejscu, trzymam kciuki za dzieciaczka!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...