Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Diuna B. napisał(a):
Wiesz kobix, mam dokładnie takie same odczucia jak i Ty.....


Diuna B. - to idź z tymi odczuciami gdzie indziej - dobrze?


my naprawdę mamy dość - i nie chcemy słuchac kolejnych pouczeń, od osób którym wydaje się, ze posiadły wszystkie mądrości życiowe - idźcie ratować psy - skoro my to robimy źle, to wam się to na pewno lepiej uda!

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jaaga napisał(a):
ewab, a czemu na wątku suni bez łapki takie przesłuchanie :crazyeye:? Jak słysze o rywalizacji pomiędzy fundacjami czy organizacjami i wzajemnym kopaniu dołków, to zastanawiam się, czy przypadkiem psiaków, kórym moga pomóc nie brakuje, ze takie cyrki robią, zamiast wzajemnie sobie pomagać :shake:.


Jaaga, dlatego tez ja nigdy nie zostane czlonkiem zadnej organizacji ;)

Posted

Diuna B. napisał(a):
Wiesz kobix, mam dokładnie takie same odczucia jak i Ty.....


O proszę , jak konstruktywna uwaga:cool3:. Witamy Diuna B. na naszym wątku, nawet nie widziałm,że też jesteś ze świetokrzyskiego, bo jakos do tej pory się u nas nie ujawniałas:crazyeye:. Bardzo czesto wydaje mi się,ze oprócz grona zaprzyjaźnionego nikt nie wchodzi na wątki kieleckie. Ale jakże sie mylę:cool1:, tyle że bezpieczniej to robic z ukrycia, bo jeszcze by ktos prosił o jakąś pomoc. A tak, to w odpowiednim momencie można zabłysnąć celną ripostą:cool3:.
Do wpisu przedmówczyni sie nie odniose, bo tu juz zupełnie inna liga....:diabloti:

Posted

Nie ma problemu, moge zabrac ;) Jade jak zwykle ok.13.00. Tylko dobrze by bylo gdybym nie musiala jechac po psiaki poza kielce, bo nie dam rady! Zeby jezdzic na uczelnie, musze zwalniac sie z pracy :( Kto odbierze maluchy w krk?

Offtop:
Dziewczyny, prosze was, darujcie sobie jalowe dyskusje. Zasmiecacie watek, a i tak ciezko poruszac sie ostatnio po dogo. Mnie wkurza wiele rzeczy, ale nie wplynie to w zaden sposob na polepszenie sytuacji, jesli przyatakuje kogos tutaj. Zwroccie uwage rowniez na slownictwo, ktorym sie poslugujecie, bo troche nie wypada, zeby kobiety w taki sposob ze soba rozmawialy.
W calym wojewodztwie sytuacja jest dramatyczna, zarowno u Ciebie Kobix w Konskich, jak i u Ciebie Diuna B. w J-owie, nie wpominajac juz o Kielcach... Po co dokladac do tego jeszcze taki akcje, jak ta wyzej?
Dziekuje za uwage.

Posted

ewab mój post nie był skierowany do Ciebie(cytat był odpowiedzią na "krzyk pomocy").Psina mogłam przejąć,przed dokonanym faktem(to do andzi69)
szanuję to co robisz dla psów,jeśli będę w stanie pomóc,sama się zgłoszę do Ciebie.

moje słowa skierowane były do osób które posługują się złośliwością i sączących celowo jad,w myśl "logiki" proszenia o pomoc:diabloti:gratuluję traktyki i życzę tłumy chętnych do pomagania:p

do tego "posługiwanie "się (jak ktoś woli od wycierania mordy)uśpionym psem.niesmak w gębie..
rzeczywiście to nie moja liga:diabloti:
patologiczne to wszystko,
fakt pozostaje sie wypiąć i nie czytać wątku
co też niniejszym czynię...psów z ulicy mi nie zabraknie:evil_lol:

Posted

Linssi napisał(a):
Jaaga, dlatego tez ja nigdy nie zostane czlonkiem zadnej organizacji ;)


Mam to samo. Jestem zresztą za bardzo anarchistyczna :evil_lol:.

Niko jednak nie pojechał do domu, szukamy dalej innego domu. Jest osoba zainteresowana...Jagim, ale najpierw mam go zmierzyć ;). Jego zdjęcia i Albinki i Wafelka wysłałam właśnie jeszcze jednemu panu. Jesli nie odstraszyła go niepełnosprawność Jagiego, to podesłałam tez tamte :eviltong:. Czekam na odpowiedź.

Rzeczywiście macie na ulicach tyle psów, że nikomu nie zabraknie do pomagania, to nie ma się co wkurzać na siebie. Chyba własnie ten ogrom nieszczęść tak ludzi nastraja.

Posted

Czy jest w stanie ktoś założyć wątek temu potrąconemu psiakowi i zapytac na dogo , czy ktos może pomóc, ale nie tylko wesprzec finansowo, ale wziąć psa całkowicie pod swoja opiekę?

Posted

Erko jeśli pozwolisz, to ja moge założyć wątek Węgielkowi i porozsyłać PW prośbą o pomoc. Chociaż tyle zrobię, bo fizycznie praktycznie niewiele Wam moge pomóc. Mam sama dwa psy i dwa koty w domu, więc tymczas u mnie odpada, ale będę prosić innych.
Jesli chodzi o te przykre dyskusje to aż niemiło czytać tego opluwania. Jeśli faktycznie macie odrobinę serca, to poszukajcie rozwiązań dla tych psinek, które w te mrozy siedzą bez schronienia, bez jedzenia. KIelce to naprawdę miejsce olbrzymiej znieczulicy.Chyba nigdzie tak nie ma. Dziewczyny troją się i dwoją aby pomóc tym bezradnym kieleckim stworzeniom. Jestem im wdzięczna, bo to niesamowita walka. Kobix, Diuna B, BajkaB - pomóżcie w znalezieniu tymczasów, zapewnieniu schronienia = PO PROSTU POMÓŻCIE! Jak ludzie nie żal Wam tych psiaków? Nie rozumiem.....

Posted

Erko, masz zdjęcia tego psa spod bloku, o którym mi dzis mówiłaś? Jeśli nie, to możesz mu zrobic i zaglądnąć w zęby i pod ogon, w jakim moze byc wieku i płci?

Posted

Dzis z moim prawie tz zrobilismy - wlasciwie on zrobil po uprzednim pouczeniu mnie:) niby bude. Co sie nagadal to jego, ale w koncu ulegl. Duzy karton oklejony ze wszech stron styropianem i wylozony sloma dla psiakow z parkingu. Wczoraj urwalam sie z pracy i obeszlam teren - o malo pluc nie wyplulam, takie zaspy i nie zlokalizowalam ich kryjowki. Ale wyczailam miejsce na postawienie "budy". Jest to ogrodzony chroniony teren tak, ze przez plot sie wdrapywalismy i mam nadzieje, ze mnie za to nie zamkna. Ale psiaki w razie czego maja gdzie schronic swoje dupki. Nie powinny jakos strasznie zmarznac bo styropian i sloma swoje robi. Jak jeszcze we dwojke tam wskocza to powinno byc ok...
Chodzi mi o ta sunie oczywiscie i jej dzikiego kompana
[FONT=Verdana]Moze "buda" to nie szczyt marzen, ale na pewno juz latwiej im bedzie w te cholerne mrozy...
[/FONT]

Posted

Basiu1968, bardzo Ci bedę wdzięczna za ten wątek, ja juz nie jestem w stanie tego zrobić, bo sama Albinka zajmuje mi treaz bardzo dużo czasu, nie mówiąc o ogóle.:)

Divia_gg, super,ze postawiłas ta budkę, bo tak się martwiłam o te malizny.:)

Posted

Dzięki Basiu1968:) a czy ja moge Ci podac nr tel do pani, która uratowała psiaka , bo ja juz nie jestem w stanie nawet posredniczyć.

Posted

Pakoszka złapana, ale juz myslałam,że sie nie uda. Najpierw kuzyn tego właściciela posesji wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nikogo tam nie będzie i facet wraca dopiero w niedzielę wieczorem.

Ponieważ był już umówiony transport i wszystko załatwione w hotelu, postanowilismy mimo wszystko tam pojechać i najwyżej po prostu wleźć przez płot. Bo bałysmy sie,że psy na taki mróz zostawił bez jedzenia. Okazało się jednak,ze był na miejscu.
Później było troche problemu z zaprowadzeniem suni do samochodu, bo bardzo była wystraszona, a samochód został kawałek dalej , trzeb ja było trochę an siłe prowadzic i niestety wysmykneła sie z obroży i poszła w pola.
Mysleliśmy,że już po zawodach, tym bardziej,że facet powiedział,że teraz , to wróci dopiero wieczorem .
Poszłam za nią , ale znikneła mi z oczu, kiedy wróciłam ona już była koło domu, mądra sunieczka , nie uciekła całkiem.
Udało się ja jakoś zapakowac i pojechała.
Dzwoniłam już do hotelu , wszystko jest ok, na razie troche wystraszona, ale bez paniki.
Wogóle to jest niesamowicie łagodna. Przy tym łapaniu wyrywała sie, ale nawet cienia agresji, nawet w obronie , nawet nie kłapneła ostrzegawczo.

Ogromnie sie cieszę,że sie udało ją wyciągnąć stamtąd. Biedne psiaki jeszce zostały. dzisiaj okazało sie,że jest jeszce jeden, malutki staruszek, ale jego ma juz dawno.
Chce się pozbyc drugiej suni, ale to dzikuska i będzie z nia problem.




Posted

Jaaga odnośnie tego psiaka, to byłam tam juz kilka razy dzisiaj, on nie da do siebie podejść, przynajmniej mnie, widze ,że ktos go karmi. Jak ja zaniosłam, to jeśc nie chciał, dopiero teraz wieczorem troszke zjadł. Nie wiem, czy nie jest juz chory, położyłam mu chodnik, ktos tez cos zostawił. Dzwonili też do schronu, ale nie przyjechali. Myślałąm,że go gdzies upchne do klatki, ale nie mam mowy,żeby za mną poszedł.
Nie mam już siły latac , bo czuje,że mnie cos rozbiera.

Posted

Przed chwilą rozmawiałam z andzią...
w skarżysku, caly dzień pod sklepem przywiązana koczowała maleńka sunieczka-ratlerkowata. W taki mróz jakiś 'troskliwy właściciel' :angryy: tak bidulkę urządzić postanowił..na szczęście zlitowali się nad nią panowie ze straży miejskiej, zabrali z tego zimna, ale może u nich zostać najpóźniej do poniedziałku :-(:-(

co będzie dalej ? przecież nie wyrzucą jej na ten mróz...

sunia ma ok 3-4 lat. musimy jej pilnie szukac jakiegoś dt.. :placz:

Posted

Co za ludzie!! Taki mróz. Siebie mógł baran przywiązać. Szkoda, że nie ma zdjęć sunieczki. Może ktoś by przygarnął taką pchełkę. Takie malizny szybko znajdują domy.

Posted

Co do zgloszenia ze Skarzyska... kurde, naprawde nie ma tam zadnych wolontariuszy? no bez jaj, niedlugo bedziemy przywozic do kielc psy z radomia i wawy... ludzie sa bez serca. Ewelinka, kto podal to zgloszenie?

Posted

w skarżysku z tego co się orientuje nie ma nikogo...kiedyś była Aquire czy jakoś tak :roll: ale dawno jej nie widziałam na dogo.
ja o suni wiem od Andzi, do niej natomiast też ktoś dzwonił w tej sprawie.

Posted

[quote name='erka']Ten jamnisiowaty na szczęście ma juz dom.[/QUO

Cieszę się że już nie potrzebuje pomocy.Obiecałam andzi69 ,miejsce dla niego w hoteliku po adopcji Fokusa.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...