Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ten Lato to trafił los na loterii:)
Andzia69 wyślę zdjęcia tego psa , zobaczymy, może sie uda. Tylko nie wiem, czy on nie za mały dla tej malamutki.

Już wiem chyba , co to była za bernardynka ze szczeniakiem. Prawdopodobnie jest to suka takiej baby z Pakosza, która ja rozmnaża i handluje szczeniakami. Ona podobno tak biega po mieście, przychodzi tam do sklepów żebrać . Rok temu też biegała ze szczeniakami i takie dziewczyny poszły za nią do tego domu, ale baba ich nie wpuściła , tylko sasiad im powiedział,że ona stale ja dopuszcza do kaukaza.
Te dziewczyny chciały nawet złapać sunie, ale nie dała sobie założyc obroży.

Udało sie pani Kazi złapać tą sunię terierkowatą, choc nie było łatwo i dzisiaj po południu miała sterylkę. Zostanie w lecznicy do soboty, a potem damy ja na kilka dni do pani Ani.
Potem też przydało by się dla niej jakies dt, bo szkoda ją będzie odwozić z powrotem na Sitkówkę .
Pani Kazia mówi,ze jak ją wiozła , to sunia wyraźnie ożywiła sie w samochodzie, jak wjechali do miasta, tak jakby znała miasto, podejrzewam,ze ktos ją stąd wywiózł do tego lasu .

Posted

Tylko nie wiem, czy on nie za mały dla tej malamutki.


Za mały? Myslicie. Bo z racji ze nia znam sie za bardzo na rasach, ale sobie sprwadzilam, ze malamuty sa tak 58-64 to chyba by byl dobry. Bo on na zdjeciach nie stoi tylko przyjmuje takie piszczotliwe pozycje;) ale psiak calkiem konkretny. Tak z ok 60 w klebie bedzie mial. I taki ogolnie wypasiony jest.
Mozna sprobowac;)

Posted

Wczoraj wpłynęło od Divia_gg z bazarku 259,40 zł:loveu:.

Bardzo serdecznie dziękujemy!:iloveyou::buzi:

Myslę,że przeznaczymy te pieniądze na sterylkę aborcyjną terierkowatej suni z Sitkówki, jeszce nie znam dokładnych kosztów, ale dojdzie jeszcze pobyt w szpitaliku 1 dobę.

Posted

przypominam...
[quote name='ewelinka_m']
ale wracając do naszych psów, przypominam jak stoimy ogłoszeniowo:
http://www.dogomania.pl/threads/112282-ALARM-Kielce-A-wiAE-tokrzyskie-prosimy-o-POMOC-FINANSOWAE-OGA-OSZENIA-aktualiz-str-1?p=10274621&viewfull=1#post10274621

Ewab napisz dłuższe opisy psiaków będących pod waszą opieką, ogólna charakterystyka, wiek, wielkość, jak do psów, zwierzów, ludzi, wszystko co ważne...
z takimi opisami jakie są w chwili obecnej nawet nie ma co robić ogłoszeń, bo są znikome :shake:
ja wiem, że macie teraz masę interwencji, a doba dla wszystkich za krótka, ale te psy mogłyby zwolnić miejsca dla kolejnych bid..nie potrzebnie je zajmują skoro są gotowe do adopcji.



Nikuś od Jaagi ma zrobiony właśnie komplet ogłoszeń. :lol:

Posted

Mam trochę dzisiejszych zdjęć Rózi i Puszka, psiaki się świetnie dogadują :loveu: Rózia zadziorna, każdy samochód obszczekuje, zdarza się też, że zaszczeka na psa, a z ludźmi jakoś dzisiaj na szczęście problemu nie było :lol: A z Puszka to straszny łakomczuch :diabloti:





:evil_lol:






Posted

Pilnie potrzebujemy dt dla terierkowatej suni z Sitkówki!
Sunia w sobotę została przywieziona po sterylce aborcyjnej do pani Ani.
Jest bardzo przestraszona, nie mam mowy o wychodzeniu na siusiu, musi być wynoszona na rękach.
Pani Ania nie jest w stanie tego robić, dzisiaj wieczorem musiałam szukać kogos do pomocy, bo sunia nie chciała załatwic się w mieszkaniu i cały dzień nie siusiała.

Pani Ania ledwo daje sobie radę z Puszkiem, Rózią i Majlą, a przeciez jeszcze ma swoje 3 psy.

Terierka nie będzie mogla u niej zostać nawet tych kilku dni, jeżeli nie będzie kogos do pomocy w wyprowadzaniu jej.

A po tych kilku dniach tez szkoda ją dawac do budy, cały czas jest bardzo zimno, a ona po tak poważnym zabiegu.

Bardzo proszę pomyślcie, co by można zrobić.
Jaaga mówiła,że moglaby ja wziąc pd warunkiem,ze Niko pójdzie do nowego domu, ale na razie sie na to nie zanosi.

Posted

[FONT=Tahoma]Rozmawiałam dziś z Agnieszką24, mówiła, że Romeo z Al. Legionów nadal śpiewa swoje arie pod oknami Julii. Nie mam pojęcia jak pomóc temu psiakowi. Możemy go zabezpieczyć od strony medycznej, a co potem?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Podobny problem, to 6-7 miesięczny zielonooki dalmatyńczyk. Znaleziony w lesie, wychudzony, ma złamaną łapę - jutro będzie operowana. Pies jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi. I znowu brakuje domu. [/FONT]

Posted

No nie , czy to sie nigdy nie skończy?:placz:
Najgorsza jest świadomość, że to o czym my sie dowiadujemy, to wierzchołek góry lodowej:-(

Malagos, a czy do Twojej budki w razie czego można by ta terierkę?:roll:

Bo w tej Sitkówce, to jej zycie jest zagrożone.
Wczoraj panią Kazię spotkał jakis typ z bazy samochodowej, gdzie sunia latała do ich psa i bardzo sie cieszył,że ostatnio jej nie widzi, powiedział tez, że jak sie jeszcze pojawi, to ja załatwią.

Ona ma ta budkę z tyłu za domem pani Kazi i przez dziurawe ogrodzenie wychodzi na zewnatrz. Nie może byc na ich podwórku, bo Pola jej nie toleruje.

Posted

Ja już nawet się nie odzywam na wątku, zaglądam i nie wiem co pisać :( bo nie mogę w żaden sposób pomóc :(
Same nieszczęścia, a nawet jak się wydaje że coś udało się opanować to z każdej strony w łeb .
Tu cudowna wiadomość że Rudzinka żyje a za chwilę tragedia Barika, sunia z Sitkówki którą chcą załatwić i biedak z złamaną łapką :( Żeby choć 1:1 tych szczęść i nieszczęść było :(

Posted

Erka, jedną tymczasowiczkę mam w domu, ale budka stoi pusta. Nie jest duza, średniej wielkosci psiak sie zmieści (ostatnio mieszkał w niej Toffik, taki pod kolano). A ta terierka jakiej jest wielkosci?

Posted

[quote name='Kar0la']Albo nic nie można napisać, albo dodaje posty po 3 razy. Oszaleć można.[/QUOTE]


dokładnie:)

dalmasia dałam też na dalmatyńczyki w potrzebie i gdzieś na wątek, gdzie siedzą ludzie od dalmasiów;)

Posted

Romeo i Julia - te imiona świetnie pasują do tych psiaków.

Pani która mi zgłaszała sprawę i która zajmuję się sunią powoli przekonuje Romea do siebie, musimy chociaż zabrać go do weta, obejrzeć ranę.....co potem nie mam pojęcia....podejrzewam, że psiak bedzie chciał uciekać do swojej kochanicy....

Kiedy wyszłam z Julią na dwór była to nieopisana radość obu psiaków, miłość nie do opisania....

Jakby było wspaniale znaleźć im wspólny domek..... :(

Posted

Wstawiam ogłoszenie o zaginionym psie - wisi w jednej z lecznic.
Skojarzył mi się z Barym z Cedzyny, ale po porównaniu zdjęć widzę, że to nie on.
Może ktoś się natknie na takiego psiaka.





Posted

W okolicy ul. Chęcińskiej błąkał się brązowy psiak z kolczatką na szyi. Nie wiem czy był on wyżłowaty.. Teraz w okolicy porozwieszane są ogłoszenia, że psiak poszukuje swojego właściciela lub nowego domu, więc napewno jakaś dobra duszyczka go przygarnęła... Porównam zdjęcia z obu ogłoszeń. Może to ten sam psiak...

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...