Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Shadow

Niszczyciele nasze...

Recommended Posts

A moja wstretna pogrzyla mi lalke barbie kiedys...
A wlasciwie to zjadala lalki, a kiedys jeszcze zjadala korone krolowej!... :roll::roll:
teraz to juz nie ma czym gryzc.. :evil_lol::evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='baffi2']moja Nelly zniszczyła torbę na śmieci aby dostać się do opakowania po parówkach:evil_lol:[/quote]
Dobre:evil_lol: Gratuluję tak udanej psiny:eviltong::diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kraksa ma na koncie m.in: kilka utopionych w kibelku książek, trzy myszki i klawiature od kompa, dwie komórki, torebkę cioci, pasy w aucie, posłanie, koc, drzwi od mojego pokoju, kilka pudeł i worków na karmę, słoiki, puszki, krzesło, dywanik, dwie skóry baranie, racicę ze skóry dzika, mnóstwo kubków, talerzyków itp... dalej-szampon, butelka domestosa, swoje własne wózki naprawiane milion razy, miska, nieopisana ilość zabawek, nadgryziona deska sedesowa, wykładzina PCV z przedpokoju i pokoju, zasłona z mojego pokoju, zamek od śpiwora, obrabowana wielokrotnie lodówka i rozwalone drzwi do niej, bramka do kuchni wyrwana z zawiasami, kocia kuweta, no i setki, setki róznych mniej i bardziej wartościowych przedmiotów, czyli wszystko do czego dosięgła....

Share this post


Link to post
Share on other sites
moja, w całym swoim 3 letnim zyciu zepsuła mi 1 rzecz - mojego ipoda mi pogryzła.
W zasadzie to nie zepsuła, bo działą ekranik sie troche ;wylał' ale działą bez zarzutów;d ;d

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ulvhedinn']Kraksa ma na koncie m.in: kilka utopionych w kibelku książek, trzy myszki i klawiature od kompa, dwie komórki, torebkę cioci, pasy w aucie, posłanie, koc, drzwi od mojego pokoju, kilka pudeł i worków na karmę, słoiki, puszki, krzesło, dywanik, dwie skóry baranie, racicę ze skóry dzika, mnóstwo kubków, talerzyków itp... dalej-szampon, butelka domestosa, swoje własne wózki naprawiane milion razy, miska, nieopisana ilość zabawek, nadgryziona deska sedesowa, wykładzina PCV z przedpokoju i pokoju, zasłona z mojego pokoju, zamek od śpiwora, obrabowana wielokrotnie lodówka i rozwalone drzwi do niej, bramka do kuchni wyrwana z zawiasami, kocia kuweta, no i setki, setki róznych mniej i bardziej wartościowych przedmiotów, czyli wszystko do czego dosięgła....[/quote]
:crazyeye:To Ty masz potwora w domu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: to aż niebezpieczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tymczasem są więksi niszczyciele.
No ale może chociaż tytuł najbardziej pomysłowego niszczyciela będzie przy niej :lol:?
Za to, że będac szczeniakiem i ważąć zaledwie ok 4kg wyjęłą z półki (z pomiędzy innych książek) ogromną (większą od siebie) książkę kucharską, pogryzła trochę okładkę (twardą, a jakże), następnie wyniosła książkę do przedpokoju (ok 10 m) i zawinęła w chodnik. Do dziś chciałabym wiedzieć, jak jej się udało tego dokonać.
Poza tym Amy ma na swoim koncie inne książki, gazety, chusteczki higieniczne, skarpetki, wykałaczki, wersalkę i kanapę (obicia), notoryczne wylewanie wody z miski (dopóki nie kupiliśmy takiej miski z gumą), kapcie, papier toaletowy, gąbki, golarki, parokrotnie zawartość kosza na śmieci w kibelku oraz inne drobiazgi. Raz nawet zdjęła ze stołu i gryzła banknoty 10zł :mad:, na szczęście nie zdążyła ich zniszczyć. Acha, i na koniec jeszcze tabletki antykoncepcyjne, które leżały dość wysoko na komódce (i tu też chciałabym wiedzieć, jak ona tam wlazła). Dobrze, że w opakowaniu była tylko jedna pigułka, więc nic się jej nie stało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Obecnie moje psy , niszczą niewiele , ot tam zjedzą pilota , myszkę , słuchawki ,porwą pościel , podrą kocyk ..
Trawy nie mam , mam dużo dziur :diabloti:
Moja pitka , za młodu zrobiła mi zniszczeń , licząc delikatnie na kilkanaście tysięcy złotych.
Zjadła dwa mieszkania i przerobiła trzy samochody.
Dużo by wymieniać co konkretnie :evilbat:
- wyrwany kabel prądowy ze ściany , telefoniczny też ... kable zawsze są pocięte w centymetrowe kawałki - cud że ją nie zabiło
- powyrywane płytki pcv
- pocentymetrowane linoleum
- zjedzone video
- kilkanaście telefonów
- kilkanaście myszek i klawiatur
- kilka kilometrów kabli wszelkich
- porysowany doszczętnie nowy samochód , ganiała sie z kotkiem
- porysowane dwa samochody nie moje , też bawiła sie z kotkiem
- zjadła kilkanaście kwiatków w tym korzeń mimozy ... jak ktoś zna ten kwiatek , wie jaki to smród
- zjadła mi dokumenty firmowe , z kilku lat - faktury , dowody wpłat za zus , podatek , wpis do ewidecji itd ....
- rozwaliła po całym mieszkaniu , kilka worków zaprawy cementowej
- hitem było w boże narodzenie , rozwalony worek z fugą do glazury .. ot tak 5kg fruwającego i przyklejonego wszędzie zielonego proszku - pies też był zielony ..
- kosmetyki , środki czystości , mopy ,szczotki , szufelki - drobiazg
- krzesła , stół - przebaczyłam
- zjedzona tapicerka w samochodzie - mój błąd , nie zostawia się psa na 10 minut w samochodzie.
- zjedzone firanki , zasłonki ... karnisze dwa
- nadgryzienie zgrzewki oranżady .... piękną miałam fontannę , tylko woda leciała czerwona
- rozszarpana bańka z olejem ... nie życzę nikomu sprzątać oleju
- rozszarpane posłanie , wypełnione kuleczkami styropianem --- żaden odkurzacz tego nie chciał zebrać ... ale śnieg w lipcu do tego w salonie - niesamowity widok
- zjedzone kilka banknotów , wyszło że 50 i 100 były
- nówka komórka , dopiero odebana ze sklepu , nawet nie była odpakowana
- modem , router .... i tak nie mam już Neostrady
- rozwalone produkty spożywcze w kuchni , mąki , cukry , sól , ryże , makarony - mam zwyczaj kupować zgrzewakami ... akurat było po zakupach .... góra proszku ,a na czubku kupa psia
- lekarstwa , wszelkie

i wiele wiele innych rzeczy straciłam , bo Lala miała dość finezyjne pomysły , kapci nie jadła , TV , videa , DVD , komputery , kable , kontakty ... etc

ukróciłam proceder kupując klatkę ..
pierwsza klatka , została przerobiona na rzeźbę nowoczesną , pólka metalowa wygięta w chińskie osiem

Druga klatka , zamykana na kłódki , nauczyła Lalkę nie zjadania mi życia.Klatka była zamykana na kłódki , bo Lalka nauczyła się otwierać zamki klatkowe :evilbat:

Obecnie , to co najwyzej zjedzą pilota , jakiś kabel , słuchawki lub wyważą drzwi - drobiazgi ;)

Raz jedyny raz , popłakałam się ze złości i miałam ochotę ukatrupić psa RAZ
Jak w noc poprzedzający dzień w którym miałam podpisać bardzo ważną umowę , kundel zeżarł mi dowód osobisty.Umowa to był powazny , pierwszy w moim życiu kredyt , o który walczyłam ponad miesiąc.To były inne czasy , tak łatwo w bankach nie było.I jak już miałam go w garści , straciłam dowód i możliwość ...
Pomijam fakt , że razem z dowodem straciłam prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu :evilbat:

Share this post


Link to post
Share on other sites
:smhair2::eek:to dopiero pies niszczyciel!:nerwy:

ja przez moje malutkie psiuleczki miałam nadgryzioną nogę w sumie 2 od stylowego stołu, nadgryziona komoda antyczna, dziura w ścianie świeżo zrobionej ścianie: gładź gipsowa itd.,
teraz po 3 latach nadgryzione łoże z dębu, fotel, kapci nie liczę bo to drobiazg i wcześniej nadgryzionych dywaników.
nigdy więcej żadnego drewna!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vectra, fajnie mieć pomysłowego psa, no nie? :evil_lol:
KrA tez rozbroiła klatke, tyle, ze ja po prostu rozłożyła od wewnątrz.... była wtedy na lekach, w gorsecie z żywicy, szwach, kołnierzu i kagańcu. Po dwóch godzinach została nadgryziony gorset, resztę przerobiła na strzepki, gorsetu nie zdązyła.
Poza tym umie otwierać wszystko, włącznie z odkręcaniem słoików, szafki, drzwi, haczyki, zasuwki... co to dla niej.

Najbardziej pomysłowe? KrA topi "wrogów" (przedmioty, które absorbują czas pańci ) w kibelku. Przy czym umie zębami ponieść klapę. :mad: Książki z biblioteki to pikus, ale jak utopiła mysz optyczną bez kabla, to musiałam w sobotni wieczór demontować muszlę, bo się zatkał odpływ :mad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój obecny psiak prawie nic nie niszczy [no, trzeba tylko mebli pilnować], ale tym co zapamiętałam najbardziej u mojego poprzedniego psa to zniszczone buty... kumpela musiała do domu w moich butach wracać [Ituś był nauczony, że NASZYCH butów się nie je.... najwyraźniej doszedł do wniosku, że cudze to co innego]

Share this post


Link to post
Share on other sites
teq otworzyla dzis sobie szafke na buty, wyciagnela z niej moje 20-dziurkowe glany [takie do kolan;)], zaniosla na kanape oba, rozwiazala w zupelnosci, a nastepnie zjadla wkladki..

ogolnie kocha wyjadac wkladki z butow..
musze ja tylko kiedys przylapac na tym, jak rozwiazyje sznurowki.

a co jeszcze zjadla?
standardowo: zabawki, moje okulary przeciwsloneczne, listwy przypodlogowe, kawalki mebli, dlugopisy, kapcie, pilota sobie juz ulozyla na poslaniu do jedzenia, ale za wzesnie wrocilam;)

nie mozna nic w kuchni na blacie zostawiac, bo wiadomym jest, ze zostanie to zjedzone. nie jest wazne czy to surowe jajka [razem z opakowaniem], mąka, bulka tarta, cukier, ketchup, surowa cebula, surowy ziemniak.. wszystko.

no a poza tym, zwykly sajgon jest jak sie wraca do domu.. ale poszarpane w drobny mak opakowania do jajek, gazety, jakies torby.. sie nie licza przeciez;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
aaa oprócz Lalki demolki mieszkaniowej i Lalki demolki warsztatowej , była jeszcze Lalka ogrodnik ...
I tak , wynajmowany dom , właścicielka domu miłośnik zieleni , ogród zadbany , drzewa krzewy , kwiaty - istny raj
Na początek wycięła 6 bzów , takie ok 2 metrowej wysokości :diabloti: naj obcięła nad ziemią , potem reszte wyrwała z korzeniami .... systematycznie znikały krzaczki , kwiatki na koniec zniknęła trawa i zamiast ogrodu była pustynie - to wynajmowany DOM !!

Jeszcze była Lalka listonosz :diabloti: była mała skrzynka na listy , więc co większe przesyłki wkładali w ogrodzenie .. Lalka wszystko mieliła na centymetrowe kawałeczki :mad: raz wsadzili dwie książki telefoniczne :mdleje: nie zapomnę ile się nasprzątałam.

Mogę wspomnieć , że była Lalka kucharz , Lalka firma remontowo- budowlana , Lalka farmaceuta , Lalka elektryk , Lalka informatyk , serwis AGD i RTV , Lalka hydraulik i duża ilość wcieleń lalki ... z każdym dniem nowe i bardziej wyrafinowane ... Lalka urząd skarbowy , wyprowadził mnie z równowagi , bo dokumenty nie stały nisko ani na wierzchu , tylko na 2 metrowej szafie .. na którą wlazła .. wielki błąd był kupić meble segmentowe różnej wysokości

Szczerze , to to jest straszne , u mnie było ;) jak wracałam do domu i obstawiałam , co dziś i ile straciłam :diabloti:

Raz wchodzę niby cisza i na pierwszy rzut oka czysto , ale psa nie widzę , więc wiem , że COŚ się stało .. wchodzę do pokoju , na łóżku leży piesek , mały piesek bo piesek miał kilka miesięcy :evilbat: no niby piękny widok prawda ? piesek w pościeli.
Tylko oprócz pieska na łóżku było
- rozszarpany worek z zaprawą cementową
- kilka doniczek zmielonych , kwiatki pocentymetrowane i pełno mokrej ziemi
- do tego na tym że łóżku , przywleczony wielki wór gruzu ... mój TZ z kolegą ten wór z gruzem ledwo wynieśli z domu ... tego było ze 300kg .. jak ona to zatachała :niewiem:

a że miałam takie ogromne łóżko 2x2metry , to i dużo się zmieściło.No i miałam w domu wtedy remont łazienki :diabloti: oprócz zapraw , klejów , farb rozlanych , zeżarła wiertarkę , szlifierkę i wszystko inne co się dało zeżreć.A to nie były moje sprzęty tylko pana który remontował .. żebym mu nie mówiła by zabierał :D bo może stracić .. pan był pewien , że walizeczki ze sprzętem są nie do ruszenia :diabloti: i jaki był zdziwiony , że jednak się pomylił.

Więc dziękujcie psom , że jedzą Wam tylko np buty :evil_lol: :evil_lol: bo u mnie buty były niejadalne :evilbat: ale za to szafka na buty była palce lizać :mad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vectra, Twój psiak przebija wszystkie.
Mój to tylko lajtowo buty zeżre, meble zniszczy albo gotuje w kuchni wszystko rozwalająć. Rysy na samochodzie to też w zasadzie pikuś.
I niech tak zostanie

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Vectra[/B]:mdleje: ale niszczyciele:evil_lol:

Mój poprzedni pies robił sporo szkód:
- zjadł derme z drzwi
- wykładzine z przedpokoju
- 7 par butów
- 4 smycze
- pełno różnych zabawek i wiele innych rzeczy
więcej nie pamiętam

Terazniejszy pies jest troszeczke mniejszym niszczycielem i narazie na swoim koncie posiada:
-kawałek wykładziny
-tapete ścienną
-nogi i ręce od lalki jak i również cała lalka
-pełno zabawek mojej siostry
-ciuchy
-kilka par pantofli

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×