Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 700
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:diabloti: Gin woli sam na sam , wara mi od NIego :eviltong:


ee , damy,m auto zarejestrowane z tego co pamietam na 5 osób, a taka Jaga to cinka jest do tego :P

Posted

Jagienka napisał(a):
damy rade ;) Czy nie damy?
W każdym razie będzie wycieczka do Gina ze smakołykami (paróweczki, kabanosiki, watróbeczki (ble))
I zobaczymy jak zareaguje na taki babski motłoch :evil_lol:


Pewnie że damy rade:loveu:. Tylko zapowiadam od razu, że w drodze powrotnej wstępujemy na moją działkę do Dobczyc, bo musze sprawdzić, czy jest jeszcze ta porzucona wielkoucha sunieczka. Może uda namk sie ją jakoś przekonać poprzez miche do podejścia bliżej do ludzi

Posted

agamika napisał(a):
:diabloti: Gin woli sam na sam , wara mi od NIego :eviltong:


ee , damy,m auto zarejestrowane z tego co pamietam na 5 osób, a taka Jaga to cinka jest do tego :P


Ale za to kierowca niczego sobie :evil_lol:

Posted

No i były odwiedzinki u Gina:loveu:. Powiem więcej - były bardzo czynne odwiedzinki u Gina, bo wytargoliłyśmy go z boksu, pieknie wskoczył do pandeczki i zawiozłyśmy go na szczepienie. Teraz jeszcze tylko 7 dni kwarantanny i wreszcie będzie go można zabierać na spacerki.:multi:
To bardzo grzeczny piesek, trochę protestował kiedy mu Agamika chciała ściągnąć obrożę. Ale u weta dał sobie założyć kaganiec, wtargolony został na stół i nawet przy pomiarze temperatury nie protestował.
Ma też już założoną książeczke. Trochę było dywagacji przy ustalaniu jego wieku, wpisano mu półtora roku, ale tego przecież tak właściwie nikt dokładnie nie wie :shake:

Posted

Cioteczki, jak miło to wszystko czytać...
Jeśli Gin pozwolił sobie założyć kaganiec to już duży postęp, kiedy my go z Kają łapałyśmy, na kaganiec reagował bardzo, bardzo impulsywnie(tak skromnie to nazwałam)

Posted

dobra dobra rozowo nie było ... przy odpinaniu ze smyczy chciał mnie zjeść :evil_lol: ale i tak go lubie :loveu:

młody wyraznie boi sie smyczy, trudno było mi go zapiąc bo do budy wiał na poczatku, i nawet na kabanosa nie wychodził , ale udało się bo sie juz troche znamy :eviltong:

a nieptrotestował bo był zajęty byciem przerazonym :shake: :eviltong: biedny misio


ALE JAK JUZ BYŁ NA SMYCZY TO WSZYSTKO BYŁO OK , DO SAMOCHODU WSZEDŁ , W DRODZE BYŁ BARDZO GRZECZNY I TO NIE ZE STRACHU, CIEKAWIŁO GO CO ZA OKNEM JEST I WOGÓLE FDAJNA WYCIECZKA BYŁA :D

Posted

No własnie miałam pisac, że on był grzeczny nie dlatego, że chciał być grzeczny, tylko był bardzo zestresowany.
Ale jest nadzieja, że jak już będzie mógł wychodzić na spacerki to uda nam się go bardziej obłaskawić

Posted

Ciotki, jesteście super:evil_lol:.Poradziłyście sobie niesamowicie.Gin jest Wam wdzięczny,na pewno!!!Dzięki temu będzie mógł wychodzić na spacerki, przekona się, że są też dobrzy, wrażliwi ludzie,którym leży na sercu jego los.

Posted

Kochane kochane cioteczki :loveu::loveu::loveu: bardzo się dzielnie spisałyście!!! To jak minie mu kwarantanna po szczpieniu będzie czas na okiełznanie miśka ;) Powinno być już tylko lepiej.

Posted

:eviltong: a ja mam zdjęęęęcia :p


on jest bardzo ładny , tylko ze wonny ... :eviltong:


ale koniec zachwytów ... jestenmn pozbawiona daru humanistycznego wiec ciotki :cool3: ... teksik by się przydał dla Gina

(ps. musie to imie ni bardzo podoba chyba, bo ODMAWIA reagowania na niego :eviltong: , juz ładniej na "choć tu" reaguje :P , albo "nie wolno " :diabloti: - jak tak mówiłam to szczerzył kły, ale juz nie próbował chapac przy odpinaniu smyczy:evil_lol: )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...