Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 700
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gin dzisiaj miał ze mną spacerek. Naprawdę to nie ten sam piesek - bardzo chętnie idzie na spacerek, a nawet bardzo chętnie podkłada głowę do głaskanka. No i boi się gwałtownych ruchów.
Ale co prawda, to prawda - jakaś kąpciółka by mu się przydała

Posted

Amiga zapomniała powiedzieć ze Nie tylko gwałtownych ruchów, ale też różnych przedmiotów w rękach też się boi :placz: masakra , co on musiał przeżyć ... na początku nawet smycz w ręce wywoływała strach ... dziś wystraszył sie szufelki (takiej jak do śmieci w domu ) :-( biedaczysko ...

ale pozatym to straaasznie ciągnie go do psów, tak zabawowo - poznawczo :)

Posted

nie ma co się dziwić, że się boi różnych przedmiotów, bito go i wypędzano spod bloku różnymi przedmiotami, kamienie też często szły w ruch, co kto z tych "dobrych ludzi" miał pod ręką...Taki uraz zostaje na długo, jeśli nie na zawsze...:-(

Posted

Miałam telefon w sprawie Gina. Pan ma się zastanowić. Dla mnie problemem sa dzieci które wprawdzie nie są u tego pana tylko u rodziny a chcieliby tam jeździć z Ginem.
Ja jakoś nie miałabym spokojnego sumienia żeby dać Gina do dzieci. Agamika, Amiga, Karusiap jak myślicie? Bo w sumie Wy go teraz lepiej znacie niż ja...

Posted

hmmm jak dla mnie wszystko zalezy od dzieci,ich wieku i zachowania.Ja wogole nie lubie wydawac psow do domu z malymi dziecmi,a Max poszedl do domu z 3 dzieci,ale takich,ze normalnie nie do wiary.Grzeczne,stonowane do psa z dystansem...Tylko i Max inny niz Gin.Kurcze...balabym sie troszke,chyba ze dzieci podrosniete i zrozumieja by nie leciec do psa w szale radosci:roll:

Posted

Pewnie że zależy od dzieci ale jednak pies musi być w miarę pewny że nie ugryzie a do GINA ja takiej pewności nie mam. TONIK był przerażony ale nie gryzł a GIN chyba by mógł. Tutaj dzieci by się nie dało poznac bo one nie są w domu gdzie miałby być GIN tylko u rodziny. Ja coś czuję że i tak ten człowiek wiecej nie zadzwoni ale... jak zadzwoni to pomyślimy wspólnie.

Posted

Powiedziałam mu i dlatego sądzę że nic z tego... zresztą bałabym się żeby nie narobić kłopotów. Powinien trafić do domu bez małych dzieci, a tam przegląd kilkulatków więc zbyt duże ryzyko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...