madziamn Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 bardzo się cieszę że dobry domek się znalazł.:multi: Tonik pewnie dojdzie w nim do siebie i lęk przed ludźmi minie. Weszko w żaden sposób nie chcielismy CIĘ urazic. Martwimy się tylko o psiaki. Śliczne zdjecia z nowego domku Tonika.:loveu: Quote
jola od jadzi Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 I ja się cieszę,że Tonik w dobrym domu, tylko czy on nie za wcześnie do dzieci? A o adopcji obu pisałyśmy wszystkie bo...tak nam się marzyło,żeby razem były, ale Ty wiesz lepiej, zdążyłaś już poznać dobrze obu młodzieńców...Weszko, napisz proszę jeszcze, jak teraz zachowuje się Gin, czy troszkę z nim lepiej, czy tęskni za Tonikiem? Quote
weszka Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Pierwszy dzień GIN zachowywał się jeszcze nieufnie ale teraz już duuużo lepiej. Jest znacznie bardziej towarzyski i spokojniejszy. Tyle dowiedziałam się od cioteczek bo ja osobiście nie byłam. Będę około wtorku to zdam relację. Co do domu Tonika i dzieci. Dwie dziewczynki mają 10 i 12 lat, najmłodsza jest na zdjęciu. Rodzice są bardzo rozsądni i dziewczynki wiedzą jak traktować psa. Poza tym Tonik jest łagodny więc jak się rozkręci wszystko będzie ok. Quote
szajbus Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Ciotka to czekamy na wieści jak przebiega socjalizacja Gina. Wcześniej czy później one znów nabiorą zaufania do człowieka. Nam wypada tylko trzymać kciuki żeby to było TO WCZEŚNIEJ Quote
weszka Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 I ja bym chciała żeby poszło sprawnie i gładko. Postaram się we wtorek zrobić jakieś fotki i trzeba zacząć akcję ogłoszeniową. Quote
Moriaaa Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Dawno mnie nie było a tu takie wieśći!!! Co prawda cioteczki informowały mnie telefonicznie, ale jak miło zobaczyć takie zdjęcia! :) Ja myślę, że GIN pomimo wszystko teraz powinien się bardziej otworzyć na ludzi. On był wciąż tak jakby za plecami Tonika. Teraz musi myśleć samodzielnie. Wierzę , że będzie dobrze.:) Quote
AMIGA Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Miejmy nadzieję, że i Ginowi się trafi taki wspaniały, cierpliwy domek :p Quote
AMIGA Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Wróciłam z hotelu. Gin po kabanosika od razu do mnie wybiegł, ale potem, jak już nic dla niego nie miałam, to chował się za budą. A csssoooooo będzie "po próżnicy" biegał ;) Quote
rita60 Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 AMIGA napisał(a):Wróciłam z hotelu. Gin po kabanosika od razu do mnie wybiegł, ale potem, jak już nic dla niego nie miałam, to chował się za budą. A csssoooooo będzie "po próżnicy" biegał ;) Ot spryciula:evil_lol: Quote
jola od jadzi Posted May 12, 2008 Author Posted May 12, 2008 To samo było jak go z Kają łapałyśmy, dopóki miseczka z jedzeniem była pełna to się kręcił obok mnie, jak w misce pokazało się dno,Gin odchodził. Quote
nata od jadzi Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 śliczne zdjęcia, śliczny Toniczek na nich :) bardzo się ciesze z jego szczęścia... myślę, że dobrze byłoby mu fundnąć kastrację, co wy na to? Quote
AMIGA Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 nata od jadzi napisał(a):śliczne zdjęcia, śliczny Toniczek na nich :) bardzo się ciesze z jego szczęścia... myślę, że dobrze byłoby mu fundnąć kastrację, co wy na to? I trymowanko i kastrację - tylko trzeba mu najpierw dać się zadomowic. Bo jak z kapielą nie było problemów, tak kiedy widział nożyczki które się zbliżały do jego dredzików, to się bardzo bał:shake: Quote
jola od jadzi Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 szajbus napisał(a):A Gin czeka na domek! I mamy nadzieję, że się doczeka... Pozdrowienia dla krakowskich cioteczek od ciotek łódzkich! I ucałujcie od nas Gina! Quote
magdyska25 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 a jak Tonik reaguje na dziewczynki?:cool3: Ginulek teraz na Ciebie kolej!!! Quote
szajbus Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Gin , bądź cierpliwy i dla ciebie zaświeci słoneczko! Quote
jola od jadzi Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 szajbus napisał(a):Gin , bądź cierpliwy i dla ciebie zaświeci słoneczko! Tak bardzo bym chciała, żeby Gin trafił do dobrego domu... Quote
szajbus Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 I hopamy na pierwszą stronkę przypomnieć się wszystkim o Ginie! Quote
Jagienka Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Dzisiaj Gin mnie nieprzyjemnie obszczegał, z ogromną złością... przestawał jak się zbliżałam powoli do boksu ewidentnie cos pysznego mając w ręce, jak zjadł znowu był nieprzyjemny... Topi weszła do niego do boksu, ale uciekł do budy i nie był zainteresowany integracją. Quote
Yorija Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Jagienka napisał(a):Dzisiaj Gin mnie nieprzyjemnie obszczegał, z ogromną złością... przestawał jak się zbliżałam powoli do boksu ewidentnie cos pysznego mając w ręce, jak zjadł znowu był nieprzyjemny... Topi weszła do niego do boksu, ale uciekł do budy i nie był zainteresowany integracją. Może to strach a nie złość? Quote
szajbus Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Jak bym tyle pzre4szla co on, tez musiałoby minąć trochę czasu,żeby znów komuś zaufać! To strach! Quote
agamika Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 szczekania , ujadania - nauczył sie od innych psów :eviltong: jak psy są cicho toon tez nie szczeka , a jak psy szczekaj.ą to on mysli ze to na tego ludzia co sie zbliza trza naszczekać i naujadać :shake: do obcych jest niesamowicie nieufny :shake: , po kilku przekupstwach i wizytach juz nie bedzie sie chował do budy ... tak szybko :eviltong: Jaga niewiesz czy bedzie mozna juz go na spacery wyciągać :oops: ? albo kiedy ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.