Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie dałam rady nadrobić wszystkich zaległości w czytaniu.
Dopiero dzisiaj jakoś mi Dogo ruszyło...
Widziałam, że było tu nieco "gorąco" przez moment.

Alan wciąż szuka domu.
Domu odpowiedniego dla porządnego kaukaza.
To nie są psy do klatki...

Telefonów zero... Przykro mi...

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alan ma nowe alegro. Wpisałam moje dane kontaktowe. Chcę zobaczyć, co to za ludzie,którzy dzwonią- jesli w ogole zadzwonią:roll::-(.

Ale będę przesyłać KWL i Przyjaciółce Koni dane kontaktowe, jesli okażą się sensowne.

Posted

No to przygotuj się na różności :-) Ale w ramach poprawy nastroju napiszę że ubył nam jeden podopieczny, drugi się szykuje do podróży. Przybyła nam natomiast śliczna sześciotygodniowa kuleczka :-)

Posted

kordonia napisał(a):
Charly i Rybc!a są od kwietnia wolontariuszkami Stowarzyszenia, i w związku z tym mają prawo wyciągać psy za darmo.

Charly i AgaiTheta jeszcze nie, ponieważ nie mają oświadczenia wolontariusza, narazie psy za darmo mam tylko ja.

Posted

Alanek dziś zagłuszał skutecznie moją rozmowę z pracownikami... ale taki już jest :lol: Jeden z pracowników mi go proponował, żebym sobie wzięła... :evil_lol: Powiedział, że mnie do szkoły odprowadzi i wieczorem się przytuli i już na pewno będę bezpieczna, bo nie da mnie dotknąć nikomu... :lol: Mówił to oczywiście z żartem:evil_lol: Ale myślę, że w tym piesku jest dużo dobra... ;) Trzymam kciuki :p

Posted

to pewnie ten zielonooki koles co?

dzwonil dzisiaj do mnie ktos z portalu elblaskiego. Pytal o Alana. Szukał psa na posesje. Doswiadczenie z kaukazami wielkie (zawsze sie sprawdzaly i takie tam) i własnie chcial go jako stróza.
No a potem zdziwil sie, ze nie bedzie mógł wejsc do klatki i sam psa wyprowadzic...Przyszly pan to tez obcy- tłumaczylam.
Pan zrozumial- pojechal do schronu. Nie poczekał na mnie. Pojechal i tyle go slyszalam. Pewnie zobaczyl psa w pelnej krasie
Ale dziwne troche pytania zadawal ten pan. Ze np. 3 letni jednak za stary oraz bardzo wazne bylo pytanie czy pies podaje łape......

i w tym momencie ja znowu myslalam ze mnie ktos w balona robi..

Nie chce mi sie wierzyc w to, co czasem slysze odkad oglosilam tego psa na siebie.. Dziwy dziwy..:)

Posted

Charly, od kiedy zostałam kocią adopterką, tez stwierdziłam, że czasem żądania i pomysły ludzi, którzy dzwonią do mnie po żywe zwierzęta są cudaczne.
Czasem mnie to złości, czasem po prostu wybucham śmiechem :)

Posted

Charly napisał(a):
to pewnie ten zielonooki koles co?

dzwonil dzisiaj do mnie ktos z portalu elblaskiego. Pytal o Alana. Szukał psa na posesje. Doswiadczenie z kaukazami wielkie (zawsze sie sprawdzaly i takie tam) i własnie chcial go jako stróza. No a potem zdziwil sie, ze nie bedzie mógł wejsc do klatki i sam psa wyprowadzic...Przyszly pan to tez obcy- tłumaczylam.


Bo zapewne miał do czynienia z mieszańcami. 90% ludzi wyrabia sobie zdanie o rasie na podstawie mieszańców. Prawdziwych kaukazów jest w tej masie może 1%. Mixów o dominującym archetypie owczarka kaukaskiego może 20%.
Reszta jest niereprezentatywna dla rasy. Rozejrzyjcir się na dogo nawet. Jest kilkanascie psów z tytułem wątku kaukaz, kaukaski. Prawdziwym 100% kaukazem może być tylko staruszek Nero, reszta to większe lub mniejsze mixy - podejrzewam że Allan też jest mieszanką.

Charly napisał(a):
Pan zrozumial- pojechal do schronu. Nie poczekał na mnie. Pojechal i tyle go slyszalam. Pewnie zobaczyl psa w pelnej krasie


Czy w ogłoszeniu jest że pies jest w elbląskim schronisku ??? Czy też mu powiedziałaś ? Błąd, o tym gdzie pies jest informujemy dopiero kiedy mamy zweryfikowany dom (zwłaszcza w przypadku takiego psa jak Alanek). Rybcia może opowiedzieć jakie hece wychodzą z takich błędów...

Charly napisał(a):
Ale dziwne troche pytania zadawal ten pan. Ze np. 3 letni jednak za stary oraz bardzo wazne bylo pytanie czy pies podaje łape......i w tym momencie ja znowu myslalam ze mnie ktos w balona robi...
Nie chce mi sie wierzyc w to, co czasem slysze odkad oglosilam tego psa na siebie.. Dziwy dziwy..:)


No i się nasłuchasz jeszcze :-) Ja kiedyś jak miałem więcej czasu też prowadziłem rozmowy wstępne. Najważniejsze w pierwszej rozmowie jest jak najmniej powiedzieć, jak najwięcej się dowiedzieć i pogonić (z reguły) albo zakwalifikować do wizyty przedadopcyjnej. Dopiero potem mówimy o lokalizacji (chyba że pie jest u nas na DT)

Posted

Dzieki za wskazowki:) Nie, w ogloszeniu nie jest napisane, ze pies jest w schronisku.Nie jest napisane, ze siedzi w kojcu. Nie ma zdjecia, nic co sugeruje, ze jest w schronie. Pan popytal, popytal a potem stwierdzil ze sam pojedzie do SCHRONISKA go zobaczyc. Zapytal tylko jeszcze, czy to tam na Królewieckiej.

Dlatego myslałam, ze może ktos mnie robi w balona;). Duzo wiedzial no i te pytania......czy łape podaje............ Jeszcze nikt mnie nie pytal takich rzeczy o psiaka:diabloti:

Posted

zniechęcająca jest ta zabawa w ciuciubabke z naszym schronem. I tak trzeba sie niezle gimnatykowac, zeby znalesc dom dla psa albo jakas namiastke domu czyli DT. Rece opadaja jak schron jest tak niechętny wspołpracy. Teraz chory spanielek z tego samego schronu znalazl DT. W schronie marnieje z dnia na dzien. (Tak jak Pasja GoniP tez z Elbląga).Szukamy transportu. I co z tego? jak znow go gdzies daja, nikt nie bedzie nic wiedzial. nikt nie bedzie udzielal informacji lub po prostu wydaja go komus i tyle.

Czekam z niecierpliwoscia na zmiane kierownictwa, ktora przeciez predzej czy pozniej musi nastapic. mam nadzieje ze predzej niz pozniej.

Alan dawno mialby dom, gdyby choc jeden z pracownikow tak sam od siebie pokazał ludziom, ze ten pies jest normalny. Ze to nie jest psychol. Ale o wszysto trzeba sie prosic.

Czekam z niecierpliwoscia na zmiane

Posted

W sumie pierwsze koty... Wiem jak się współpracuje z waszym schronem... Tak czy siak jednak musimy uważać na ile tyllko się da żeby psy nie trafiały w nieodpowiednie ręce.

Posted

oczywiscie. Tyle ze do Alana przychodza wedlug tego co mowia pracownicy kilku do kilkunastu ludzi na tydzien. Przychodza, bo uslyszeli ze "tam w schronie" jest taki straszny pies. Przychodza i mowia, ze chca tego ostrego psa. To pracownicy im wtedy Alana pokazują.....
No i wtedy wszystkim przechodzi ochota na ostrego psa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...