Charly Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 nigdy nie zwrocilam uwagi na jego zeby... przyjze sie nastepnym razem Ty mowisz powaznie? Mnie sie nie wydaja brzydkie i starte. Ale ja sie tam w niego nie wpatruje. Poprosze pracownika zeby spojrzal. Quote
emir Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Rybc!a napisał(a):A zęby ma bardzo brzydkie, starte. EMIR, twoja wypowiedź jest mądra-OK- ale kto jest cyt. "wreszcie kretyńskie panienki i imbecyle drażniące go i karmiące przez kraty " i co przez to rozumiesz? Czyli, jesteśmy kretynkami, bo przechodzimy koło tego psa, a Charly go karmi? Nie rozumiem.. Ja też nie ! - Od zimy niczego nie udalo się znaleźć ? Nikogo zainteresować mlodym psem ( kaukaz 3 letni to młodziak) ; Ani tez wymóc na kier. schroniska spacerów z nim?? ( jesteście wolontariuszkami, czy tylko " odwiedzającymi biedne pieski" ?)No ale jak przypięłyście mu opinię psa - agresora - to jasne tylko desparat pchałby się pod kły agresywnego i krwożerczego kaukaza - mordercy!! I jeszcze raz ponawiam swoje pytanie czy któraś z Was ma wiedzę uprawniającą do takich stwierdzeń i opinii jakie wygłaszacie?? Jeśli tak - to przepraszam. Jak taki mu pjar stworzyłyście to nie dziwota. Tylko wielką krzywdę mu robicie przekreślająć jego szansę na godne życie po za schroniskiem. Trzeba mysleć na tak, bo to jego być albo nie być, a na "nie" to oczywiście morbital i.. po problemie. Mozna ratować następne ( te łagodne i łatwe). MOże chociaż postarajcie się znależć miejsce tymczasowe, aby zabrać go z tego więzienia. ON oszaleje w tym cholernym zamknięciu!!! EMIR Quote
Charly Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 szukamy szukamy. zrobilam mu z Kasia alegro, dałam na elblaski portal. Ja rozdaje ludziom za miastem (takim z dzialkami, terenami, szklarniami itp.)informacje...ale oni juz wszyscy maja psy... Quote
basia0607 Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Emir ma rację. Ten pies wyrwany ze swojego dotychczasowego życia, trafil do piekła, walczy okazuje swój ból. On w ten sposób przekazuje to co czuje. Należy go zrozumieć ! Nie mam boksu dla takiego psa, inaczej już dawno byłby u nas. Może ma ktoś niepotrzebny taki kojec ? Quote
Rybc!a Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Charly napisał(a):nigdy nie zwrocilam uwagi na jego zeby... przyjze sie nastepnym razem Ty mowisz powaznie? Mnie sie nie wydaja brzydkie i starte. Ale ja sie tam w niego nie wpatruje. Poprosze pracownika zeby spojrzal. Może, brzydkich nie ma, ale są naprawdę starte. Kiedyś myślałam, że ma ok. 5-6 lat, właśnie dzięki tym zębom, no ale to mogło zależeć od wyżywienia w poprzedniej rodzinie, może jadł dużo kości? emir napisał(a):Ja też nie ! - Od zimy niczego nie udalo się znaleźć ? Nikogo zainteresować mlodym psem ( kaukaz 3 letni to młodziak) ; Ani tez wymóc na kier. schroniska spacerów z nim?? ( jesteście wolontariuszkami, czy tylko " odwiedzającymi biedne pieski" ?)No ale jak przypięłyście mu opinię psa - agresora - to jasne tylko desparat pchałby się pod kły agresywnego i krwożerczego kaukaza - mordercy!! I jeszcze raz ponawiam swoje pytanie czy któraś z Was ma wiedzę uprawniającą do takich stwierdzeń i opinii jakie wygłaszacie?? Jeśli tak - to przepraszam. Jak taki mu pjar stworzyłyście to nie dziwota. Tylko wielką krzywdę mu robicie przekreślająć jego szansę na godne życie po za schroniskiem. Trzeba mysleć na tak, bo to jego być albo nie być, a na "nie" to oczywiście morbital i.. po problemie. Mozna ratować następne ( te łagodne i łatwe). MOże chociaż postarajcie się znależć miejsce tymczasowe, aby zabrać go z tego więzienia. ON oszaleje w tym cholernym zamknięciu!!! EMIR Nie, nie udało się. Uważasz, że to proste? To dlaczego sama mu niczego nie znajdziesz? NIKT, podreślam NIKT nie podejmie się spacerów z tym psem- NAWET JEŚLI BYŁOBY TO MOŻLIWE! I tak- nie jesteśmy wolontariuszami, tylko osobami PRYWATNYMI, nic nie znaczącymi dla schroniska, BO U NAS WOLONTARIATU NIE MA ! :angryy: Więc proszę, zanim poznasz sytuację naszego schroniska-opanuj się od wyzwisk, bo szczerze nie życzę sobie, żeby ktoś nazywał mnie, Vitkę, Pralinkę, a tym bardziej Charly, która stara się najwięcej zrobić dla tego psa, od kretyńskich panienek. :angryy: basia0607 napisał(a):Emir ma rację. Ten pies wyrwany ze swojego dotychczasowego życia, trafil do piekła, walczy okazuje swój ból. On w ten sposób przekazuje to co czuje. Należy go zrozumieć ! Nie mam boksu dla takiego psa, inaczej już dawno byłby u nas. Może ma ktoś niepotrzebny taki kojec ? Zachowania psa już dawno zostały na tym wątku wytłumaczone. Basiu, u Ciebie nikt nie podjął by się wychodzenia z takim psem, dopóki pies nie zaufałby choćby 1 osobie,a on w małym boksie (kojcu), w zamknięciu, będzie zachowywał się identycznie! Masz tam dużo psów i dziecko-pomyśl o tym ! Quote
Pralinka Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Emir, czytałaś cały wątek, czy tylko moją pierwszą wypowiedź? Przeczytaj całość. Wszystkie nasze błędne stwierdzenia oraz typowe zachowania owczarków kaukaskich zostały na dalszych stronach opisane przez znawców rasy, a nasze wszelkie wątpliwości rozwiane. My nie wydałyśmy wyroku na tego psa, tak, koniecznie trzeba go zabić. Charly na początku prowadziła obserwację Alana i pytała nas o zdanie. My opisałyśmy to, co widziałyśmy. Przestań się na nas rzucać, jakie my to jesteśmy złe i niedobre, bo odwiedzamy biedne koteczki i pieseczki, głaszczemy i drapiemy po słodziutkich noskach, a tego ogromnego, rozwścieczonego potwora to najlepiej stamtąd wyrzucić, bo tylko miejsce zajmuje, a i tak pewnie by kogoś zywcem pożarł... Nie wnosisz do tego wątku nic nowego, powtarzasz tylko to, co zostało wcześniej powiedziane... Roztrząsasz tylko na nowo sprawę. Quote
Kostek Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 dziewczyny nie ma sie czym denerwowac,wiadomo nie od dzisiaj ze najlatwiej jest osadzac nie majac ze sprawa nic wspolnego Quote
Rybc!a Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Kostek napisał(a):dziewczyny nie ma sie czym denerwowac,wiadomo nie od dzisiaj ze najlatwiej jest osadzac nie majac ze sprawa nic wspolnego Dzięki Kostek, to co mówisz, jest naprawdę mądre- i w tym przypadku i w przypadku rancho Pajuni, gdzie najgorsze oskarżenia lecą od osób które w życiu tam nie były.. Quote
emir Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Rybc!a napisał(a):Dzięki Kostek, to co mówisz, jest naprawdę mądre- i w tym przypadku i w przypadku rancho Pajuni, gdzie najgorsze oskarżenia lecą od osób które w życiu tam nie były.. Ok Jeśli macie autorytatywną opinię lekarza wet. ( bo tylko wet może byc podjąć decyzje o eutanazji), że pies jest niebezpieczny to po co to bicie piany ? NIe do Was należy decyzja- lekarz zadecyduje. Nie wydaje mi się abym w swoim poście użyła wyzwisk ( a wierz mi, że potrafię). Wiele działań wolontariuszy podejmowanych jest w najlepszej wierze, ale bez koniecznej wiedzy i często bezmyślnie. Takie działania więcej szkody wyrządzają zwierzętom niż dają pożytku. mam u siebie 138 psów ( w tym sporo "problemowych" także agresywnych). Jako osoba odpowiedzialna za to co robię, w tym stanie nie mogę mu zapewnić takich warunków egzystencji jakich on wymaga - i to jest jedyna przeszkoda. Gdyby wszystkie organizacje równie energicznie i skutecznie jak fundacja Emir podejmowały interwencje , Wasze - wolontariuszy życie i los wielu psów byłby znacznie lepszy . Na tym kończę i pozdrawiam EMIR Quote
Pralinka Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Emir, proszę Cię, piszesz w taki sposób, jakbyśmy już postanowiły, że Alan musi iść na śmierć. Gdzie któraś z nas napisała, że psa nalezy umówić konkretnego dnia, do konkretnego weta na wizytę, aby podać mu środek uśmiercający? Napisałam kilka postów wyżej, że to była tylko i wyłącznie nasza opinia o tym psie. My się wcale nie zajęłyśmy jego adopcją. ponieważ nie mamy doświadczenia w znajdywaniu domów psów pokroju Alana. Tym zajęła się Charly. Quote
Rybc!a Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Emir, jeśli wg Ciebie "kretyńskie panienki" to nie jest wyzwisko, to nie mam więcej pytań. Ja mam za przeproszeniem w nosie takie odzywki, bo mnie to nie rusza, ja już BARDZO WIELE postów na swój temat się naczytałam i jestem uodporniona-ale co pomyśli o tym Charly, która dopiero zaczyna pomagać elbląskim psom? Takie komentarze BARDZO zniechęcają. Chyba o tym wiesz, a może jesteś osobą na tyle mocną, że Ciebie od początku to nie ruszało. Nie wiem, jaka jest Charly, ale mam nadzieję, że nie weźmie tego do siebie, bo bardzo się stara i wciąż szuka czegoś dla tego psa. To jej pierwsza adopcja-a wzięła na siebie największy problem- psa, którego nikt nie chce, bo każdy się go boi. A użycie takich słów również co do jej osoby, nie jest wporządku.. Jak dla mnie EOT w tym temacie, bo więcej tu przykrych postów i sprzeczek, niż sensownych osób , chociaż chcących pomóc temu psu.. ! Quote
Charly Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Dziekuje Rybcia za miłe słowa. Moją pierwsza adopcja był Bisiu z Krzyczek, który jest w Niemczech i uwierz mi- wtedy dostałam taka szczepionke, ze starczy chyba na wszystkie adopcje:) Ja rozumiem rozsierdzenie Emir, która ma doswiadczenie. Prosiłam Emir o pomoc dla Alana. Rybciu ja tez byłam bardzo wsciekla na Wasze opinie wzgledem tego psa. Na to, ze ktoras probowala ciasteczka wrzucac mu za kraty, na to ,ze byl krecony filmik. Lepiej jest nie wchodzic temu psu pod oczy i nie draznic go, jesli nie ma ku temu potrzeby. I ja tez pisałam tu słowa, ktore dzis wolalabym cofnac, bo sa kontraproduktywne. Nie spodziewalam sie "kretynskich panienek", niezaleznie od tego kto konkretnie jest adresatem tych epitetów. A ja nie odebralam niczego do siebie. Podaje Alanowi kosci, ktorych on sie nie moze doczekac. Zawsze oblizuje sie na ich widok i przestaje szczekac. Rozmawialysmy na ten temat. Ale Alan jest nadal w schronisku. Ostatnio byli ludzie stojacy przed kojcem zafascynowani jego wsciekloscia. I nic nie mozesz zrobic. Stoja i draznia tego psa. Nie rozumieja, ze wykancza go ta niemożnosc nie spelniania sie w tej roli, ktora natura mu wyznaczyla. Stoja i obserwuja tego psa jak małpy w zoo. Nie rozumiem, dlaczego nikt sie nie zglasza. Alan to cudowny, jeszcze młody pies. Jest taki głupawy z ta swoja radoscia z kosci. nie wie czy szczekac, czy bronic krat, czy lepiej zajac sie koscia. Merda ogonem, je kosc, czasem szczeknie i je dalej. Niby to smieszne i slodkie,a tak naprawde tragiczne.. Quote
Rybc!a Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 NIGDY, zaznaczam NIGDY, żadna z nas, ani ja, ani Pralinka, ani Vitka, nie stoimy i nie gapimy się na tego psa, bez celu. Czasem rzucimy mu jakiś przysmak i nie widzę w tym nic złego, bo się tym zajmuje, to dokładnie to, co ty robisz z kościami dla niego. EOT. Quote
Charly Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 z mojej EOT, bo to juz bylo i nie jest produktywne. Quote
Rybc!a Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 Charly napisał(a):widze ze krecenie filmu tez nalezy do NIGDY... z mojej strony tez EOT, bo to juz bylo i nie jest produktywne. Film trwał 8 sekund, a ja nie stałam blisko, film robiłam niemalże z maksymalnego przybliżenia. Quote
Charly Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 dobrze. skoro tak to bede upierdliwa;). Maksymalna odleglosc tam to 2,5 metra. Jestem upierdliwa. Po prostu wiem, jak on sie potrafi wkurzyc. wiem tez, ze stres szkodzi. Ale i tak chodza tam ludzie, ktorzy przychodza po psy. Jedna osoba mnie lub wiecej nie robi roznicy. I nie chodzi tutaj o jedna Rybcie,ktora zrobi filmik. Chodzi o geneze tego watku. Chodzi takze o to, ze ten pies jest madry. To widac. Moze to glupie, ale tak mysle, ze on po prostu czuje sie ponizony takim zachowaniem. Glupie myslenie, prawda? Ale tak jakos czuje patrzac na niego. Bardzo mnie boli, ze jest jak w zoo i kazdy, absolutnie kazdy moze sobie tam stanac i gapic sie. Ja tez. Czuje sie po prostu absolutnie bezslina. Nie wiem jak mu pomoc. Czekam na odpowiedzi. Rozsylam maile po znajomych, nieznajomych i nic. Quote
Charly Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 krótki post dla Alana na dzien dobry. Tak- Alan ma 3 lata. Wpisane w tą zime 2, 5. Quote
Charly Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 no to jeszcze raz, bo moj post sie wcisnal tam gdzie nie mial Quote
ElzaMilicz Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 basia0607 napisał(a):Emir ma rację. Ten pies wyrwany ze swojego dotychczasowego życia, trafil do piekła, walczy okazuje swój ból. On w ten sposób przekazuje to co czuje. Należy go zrozumieć ! Nie mam boksu dla takiego psa, inaczej już dawno byłby u nas. Może ma ktoś niepotrzebny taki kojec ? Kojec nie wystarczy- to "powtórka z rozrywki", potrzebny teren z kojcem. Jeśli ma faktycznie trzy lata dopiero kończy dojrzewanie- to ogromny plus dla niego. Piszcie krótsze posty, a częściej, Alan nie bedzie schodził z pierwszej strony. Zawsze to jakaś szansa, że ktoś go zauważy. Quote
Charly Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Wiecie co? albo mnie ktos stąd:cool1:robi w balona albo rzeczywiscie ludzie sa troszke beztroscy. Przed chwila dostalam bardzo miłego gadu gadu. Ale tak typowego jak z "czarnych kwiatkow"- miła wersja. Dziewczyna ( nie wiem dokladnie) szuka kaukaza jako prezent dla 18 letniego chlopca na urodziny....Do bloku.... Maja doswiadczenie z owczarkami, bo wujek mial owczarka....niemieckiego... Ale mila osoba, z która można porozmawiac. I dlatego myslalam, ze to ktos stąd:cool3: Quote
Charly Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 no, ze...nie bardzo;) ona nie miała pojecia o tych psach. myslala ze owczarek to owczarek. fakt ze to prezent i urodziny to juz pomijam powaznie myslalam, ze ktos z dogo mnie robi w konia ona sie odezwala z portalu elblaskiego taki typowy post pt" komu nie dac psa" Quote
Rybc!a Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Charly napisał(a):Wiecie co? albo mnie ktos stąd:cool1:robi w balona albo rzeczywiscie ludzie sa troszke beztroscy. Przed chwila dostalam bardzo miłego gadu gadu. Ale tak typowego jak z "czarnych kwiatkow"- miła wersja. Dziewczyna ( nie wiem dokladnie) szuka kaukaza jako prezent dla 18 letniego chlopca na urodziny....Do bloku.... Maja doswiadczenie z owczarkami, bo wujek mial owczarka....niemieckiego... Ale mila osoba, z która można porozmawiac. I dlatego myslalam, ze to ktos stąd:cool3: I co powiedziałaś tej dziewczynie? Quote
ElzaMilicz Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Charly napisał(a): Dziewczyna ( nie wiem dokladnie) szuka kaukaza jako prezent dla 18 letniego chlopca na urodziny....Do bloku.... Maja doswiadczenie z owczarkami, bo wujek mial owczarka....niemieckiego... Imponujące !!! Dziewczę nawet nie wie jaką salwę śmiechu wywołało ! :biggrina:...........:biggrina: Quote
KWL Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Witajcie po weekendzie :-) Jak widzę Alan nadal z powodzeniem straszy :-) Niestety w schronisku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.