Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Pracownicy zaproponowali mi abym przychodzila regularniej do schroniska ze smakolykami. Stawala spokojnie obok niego. I predzej czy pozniej i mnie zaakceptuje. Wtedy i mnie poda lape i polize. Ja dziekuje. Nie potrzebuje az takiej wylewnosci. Ale poniewaz kochana ciocia Chacko przysle paczke az z Niemiec:loveu:dla Alana, to bede smacznie wprowadzac go na lepsza droge zycia


Wedlug mojej oraz pracownikow opini Alan nie powinnien byc samotny. Nie nadaje sie tylko do strozowania. Potrzebuje stada, ktore bedzie mogl chronic. Kontaktu z czlowiekiem. To bardzo wazne.. On sie bardzo tuli bardzo. Potrzebuje domu z duzym terenem. Wielkim ogrodem (nie ogrodek z grzadkami) działka itp. Powiadam Wam:cool3:, gdybym miala dom i teren ja biłabym sie o niego. Jest cudny. Cudny, pelen milosci i oddania. No i wytresowany. Siada i podaje grzecznie lapke:-o:-o:lol:


Zdjecia beda pozniej. Nie wiem jakiej jakosci. ale teraz bede go odwiedzac. w koncu przestanie na mnie ryczec i beda z bliska zdjatka:multi::multi:"

No i oplułam klawiaturę.

Gdzie te obiecane zdjęcia ???

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Elza...Alan je kosci za kratami. Alan stoi. alan szczeka. Alan patrzy. Alan jest ZAWSZE za kratami? Czy takie zdjecia chcecie? Bo takie juz byly.Przeciez ja tam wchodzic nie bede. Szczeze mowiac podaje Alanowi kosc i ide. tak...chcialam tam stac sobie. chcialam tego psa przyzwyczajac. Szczegolnie po to, zeby uswiadomic ze to nie potwor. ale jaki to ma sens. Ja tego psa tak i tak nie wezme. A dla niego to stres. Widzisz...Alan za pierwszym razem tylko szczekal. Jak widzi kosc to sie uspokaja. Alana kojec jest na przeciwko drzwi. Tam caly czas ktos włazi, wyłazi. nie ma spokoju.
A takich zdjec jak pracownik w kojcu nie moge miec przeciez caly czas.. Oni nie beda na moje wskazowki tam wchodzic.
Nie rozumiem Twojego tonu, ktory przybrałas.

Uwierz mi Elza chodze do Alana (zreszta nie tyllko do niego). nie olalam go i szukam domu. Dzis np. rozmawialam z facetem (chyba wozny) z firmy produkujacej jakies maszyny w elblagu. ale maja juz jednego wilczura. NIe widzialam go i pomyslalam o alanie. W sumie nie ma dnia, zebym nie wyslala maila, telefonowala czy pytala gdzies o mozliwosc go umiescic.

zrobie jutro zdjecie Alana za kratami dla odmiany. Ok?

wiem, ze to meczy i boli, ze on jeszcze za kratami. mnie tez.

Posted

własnie po rozmowie........: jest wstępnie chętny przyjąć Alana. Dt lub Ds...to wszystko do obgadania. Ale ....potrzeba nam kojca oraz budy. Tzn. potrzeba kasy na te rzeczy, no chyba za ktos ma na zbyciu (glupi zart wiem-nikt raczej nie trzyma takich rzeczy " na wszelki wypadek")


Czy są tu osoby na tym wątku albo spoza niego majace mozliwosc wspomoc nas w tym celu. Czy ktos z Was moze zadeklarowac jakakolwiek wplatę i pomoc temu psu?

Ja mysle, ze zaloze Alanowi alegro cegielkowe dodatkowo. choc powiem od razu, ze bede potrzebowala pomocy. Z tego co wiem ( nie robilam tego nigdy), funkcjonuje to tak, ze 'niby" i naprawde "sprzedaje" sie zdjecia psa. Czasem ludzie te zdjecia chca, czasem nie. To znaczy ze trzeba je wydrukowac. Czy ktos z Was podjalby sie tego? Ja moge zalozyc to allegro cegielkowe. Wystawie je. Zaplace za to, ale nie jestem w stanie wszystkiego pokryc, pomijajac fakt, ze nie mam drukarki. Jesli ktos wzialby na siebie te zdjecia (jesli kupujacy beda sobie tego zyczyc) to moge sie tego podjac.


co Wy na to?

Posted

Olu z mojego doświadczenia mogę tyle powiedzieć, że naprawdę mało kto chce aby przesłać mu to zdjecie.
Jednak w aukcji musisz zaznaczyć że SPRZEDAJEMY ZDJĘCIE bo inaczej allegro usunie taka aukcję.

Dopisz cos takiego: JEŚLI CHCESZ OTRZYMAĆ ZDJECIE SKONTAKTUJ SIE ZE MNĄ MAILOWO I PODAJ ADRES.
Oczywiście dopisz również w aukcji, ze koszt wysyłki zdjecia to np. 1,50 zł i aby doliczyli to do kwoty kupionych cegiełek.

Posted

Charly, proszę o informacje o tym domku na PW i jeśli można kontakt z tą osobą. Chciałbym być pewny że wie na co się decyduje :-). Kojec z budą można wyłapać na allegro poniżej 1k zł. Sporo, z samych cegiełek tyle nie uzbieramy. Musiałyby być bazarki i zbiórka bezpośrednia, a i tak mam spore wątpliwości. Bez dobrych zdjęć trudno zrobić odpowiednio sugestywne ogłoszenia. Niestety Kaukaskie są mało medialne :-( Trzebaby założyć nowy wątek. Ogólnie sprawa do poważnego przedyskutaowania.

Posted

Nie do końca, chociaż to chyba nie to co Alnki lubia najbardziej :-). Rybciu jego nie wkurza samo zamknięcie, tylko to co dziej się po drugiej stronie kraty. Wyeliminowanie bodźców negatywnych powinno go uspokoić.

Posted

Generalnie nie dotyczac sprawy napisze sobie:lol:, ze przeciez taki kojec zawsze sie przyda. Nie pisze teraz kontkretnie o Alanie, ale powiedzmy ze mamy takiego psa w ogrodzie, na posesji itd. i przychodza goscie- cala chmara ludzi- lepiej zamknac takiego pieska w kojcu wtedy;)

A konkretnie o Alanie przylaczam sie do powyzszej wypowiedzi. 2 na 2 kojec- oko w oko lub raczej zub w zub z innymi psami (teraz jak wiem , obok Alana siedzi jakis astek mix czy cos) ludzmi nieznanymi dzien w dzien to dla tego psa nie do przyjecia.
Pomijajac fakt, ze nie wiemy jak Alan sie zachowa w nowym domu. Nie wiemy.

No a teraz mykam do schronu i zrobie dla Elzy;) nowe zdjecia za kratami:)

Posted

Byłam w schroniksku. Alan dostał kosc i w tym momencie zaczal sie "nalot". przyszli ludzie ogladac Alana:roll:. Alan ze swoja ulubiona koscia. Na ktorej widok kladzie uszy po bokach. Wiecie jak to wyglada ,jak pies sie do Was smieje- wtedy rozklada uszy jak misiu..tak wyglada Alan na widok kosci. No ale ledwie ja dostał przyszedl pan z aparatem i odwaznie podszedl do Alana stojac tuz przed kratami....fascynacja. Alan jak zawsze najpierw wchodzi na murek i pokazuje kto tu rzadzi......NO a potem wpada w furie, jesli obserwujacy ludzik sie nie usunie...No i wpadl. Plul slina, ujadal, a pan stal i go obserwowal dobrych kilka minut. Po czym odszedl. Zagadnelam go, stwierdzil, ze nie chce az tak agresywnego psa. Ale chce kaukaza.

Wskazalam na nasza starsza juz kaukazke. Duzo spokojniejsza....Nie nie...to ma byc pies obronny....No to co w koncu.......

NIe mam zdjec. Alan byl zly...te zdjecia juz macie.

Poza tym im czesciej go widze, tym bardziej stwierdzam ze to normalny pies. Moze sie przyzwyczajam. Nie wiem. Potrzeba domu dla niego jak najszybciej.

Posted

[quote name='Charly'] Alan jak zawsze najpierw wchodzi na murek i pokazuje kto tu rzadzi......NO a potem wpada w furie, jesli obserwujacy ludzik sie nie usunie...No i wpadl. Plul slina, ujadal, a pan stal i go obserwowal dobrych kilka minut. Po czym odszedl. Zagadnelam go, stwierdzil, ze nie chce az tak agresywnego psa.


No i dobrych kilka minut bezczelnie go prowokował. Gdyby tylko chciał , mógłby spróbować uspokoić Alana, powinien odrobinę cofnąć się, odwrócić bokiem, a nawet tyłem i przykucnąć. W tym czasie, w pobliżu, nie powinno być innych ludzi . Zobaczyłabyś wtedy coś ciekawego.

Posted

[quote name='ElzaMilicz']No i dobrych kilka minut bezczelnie go prowokował. Gdyby tylko chciał , mógłby spróbować uspokoić Alana, powinien odrobinę cofnąć się, odwrócić bokiem, a nawet tyłem i przykucnąć. W tym czasie, w pobliżu, nie powinno być innych ludzi . Zobaczyłabyś wtedy coś ciekawego.

Dokładnie. Coraz bardiej jestem przekonany że Alanek to całkiem fajny psiur.
Charly ty się przyzwyczajasz do niego, a on do Ciebie :-) Jeszcze trochę i możesz zobaczyć coś ciekawego na powitanie... Spróbuj kiedyś dać mu kość i usiąść przed klatką, kiedyś jak będzie spokój. Spróbuj z nim... porozmawiać :-)

Posted

[quote name='ElzaMilicz']No i dobrych kilka minut bezczelnie go prowokował. Gdyby tylko chciał , mógłby spróbować uspokoić Alana, powinien odrobinę cofnąć się, odwrócić bokiem, a nawet tyłem i przykucnąć. W tym czasie, w pobliżu, nie powinno być innych ludzi . Zobaczyłabyś wtedy coś ciekawego.

dokladnie tak robie i wtedy on sie uspokaja. Nawet nie kucam tylko odwracam sie bokiem i nie patrze na niego wprost. Alan to taki koles kark po prostu-a niech ma:evil_lol:

Posted

KWL napisał(a):
Dokładnie. Coraz bardiej jestem przekonany że Alanek to całkiem fajny psiur.
Charly ty się przyzwyczajasz do niego, a on do Ciebie :-) Jeszcze trochę i możesz zobaczyć coś ciekawego na powitanie... Spróbuj kiedyś dać mu kość i usiąść przed klatką, kiedyś jak będzie spokój. Spróbuj z nim... porozmawiać :-)


rzecz w tym, ze tam zawsze jest ruch. miedzy budynkiem a Alanem sa 2 metry. Zawsze akurat tam auto sobie ustawią. wynosza, wnosza cos non stop. Przyjezdzaja, odjezdzaja, ustalają cos. W sumie tylko 2 razy był spokoj. Wtedy kiedy pracownik wszedl do kojca i potem jeszcze raz. A tak..non stop nalot...
Ciesze sie ze mialam ta mozliwosc zrobic mu te "łagodne" zdjecia. Ten koles, ktory go dzisial obserwował robił mu takze zdjecia. Zostal bardzo ostro skarcony za to. Takze miał Alan wtedy naprawde szczescie.

Ale poza tym Alan to spoko normalny pies. Wiadomo ostroznosc trzeba zachowac. Ale niech znajdzie juz ten domek. Definitywnie nie zje czerwonego kapturka..;)

Posted

Nie rozumiem, po co komu zdjęcia Alana. Facet ani nie był zainteresowany adopcją, ani niczym, więc po co? To ZOO, czy schronisko? A adopcjami też się nie zajmuje? Chyba, że chciał komuś go pokazać..
Chociaż stanie przy nim i "obserwowanie" jego zachowania naprawdę nie jest normalne.On wpada w furię, okropną.Robi się wtedy bardzo agresywny. Jutro mu coś zaniosę.

Posted

Ten koles chcial go zaadoptowac, ale jednak stwierdzil ze jest zbyt agresywny no i mama ma malego pieska. wiec odpada. Nie wiem czemu robil zdjecia. Ja myslalam, ze koles z gazety jest. mIal taki extra aparat i caly jego wyglad byl taki fju fju:oops::oops:. No ale niestety Alanowi domku nie mogl zapewnic. wymiziaj jutro te szczeniorki w kojcu obok spaniela. 4 przeslodkie sunie (Tz sprawdzal kazda z osobna:)). pachna szczeniorkami tak pieknie, ze gesia skora z rozkoszy przychodzi:placz:

Posted

Alan nic nie dostał. Podeszłam do niego z dużą kością, a ten wpadł w taką furię, że walnął się z całej swojej siły w kraty (głową). Nie chciałam, by się denerwował moimi próbami dania mu tej kości, więc odeszłam.
Musieli go dzisiaj polewać wodą, bo był cały mokry.

Posted

Jesu.teraz jeszcze te upały.

nie rozumiem czemu on wpada w taka az zlosc. Pamietasz w ta sobote kiedy byłysmy razem. Tez byl zly i szczekał, ale nie walił głowa w kraty. Juz raz pisałas, ze tak sie walnal, ze mu krew poszla. Nie rozumiem. Nie widzialam go takiego. Moze w sobote jest szczegolnie duzo ludzi. chaos. Boze. nie mozna tak czekac.

Posted

Charly napisał(a):
Jesu.teraz jeszcze te upały.

nie rozumiem czemu on wpada w taka az zlosc. Pamietasz w ta sobote kiedy byłysmy razem. Tez byl zly i szczekał, ale nie walił głowa w kraty. Juz raz pisałas, ze tak sie walnal, ze mu krew poszla. Nie rozumiem. Nie widzialam go takiego. Moze w sobote jest szczegolnie duzo ludzi. chaos. Boze. nie mozna tak czekac.

Nie, on się wtedy nie walnął, tylko zaczął gryźć (?) kraty i najwidoczniej zaczepił zębem o szczebel.. Bo krew pociekła. To chyba było z dziąsła. Była ze mną wtedy Pralinka i Vitka, o ile dobrze pamiętam.

Posted

Rybc!a napisał(a):
Nie, on się wtedy nie walnął, tylko zaczął gryźć (?) kraty i najwidoczniej zaczepił zębem o szczebel.. Bo krew pociekła. To chyba było z dziąsła. Była ze mną wtedy Pralinka i Vitka, o ile dobrze pamiętam.
Biedny On, naprawdę.Myslę że On chce zwrócić na siebie uwagę by się wydostac:(

Posted

Alanku- dzis coz mi pozostaje jak cie hopsnac. Obiecuje kosc w przyszlym tygodniu, ktorej nie dostales dzis, bo walisz glowa w krate i straszysz ludzi:placz:. Glupi Alan:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...