Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

2 razy dałam samą Cyklosporynę.

No właśnie- zero odzewu z ogłoszeń?

Z panią kiepsko. Wczoraj straciłam cierpliwość. Umówiłyśmy się na sprzątanie. Przyjechałam z zakupami które starczaja na jeden dzień, bo pani dzieli się wszystkim z Agatem. Na podłodze stoi 5 misek w każdej co innego. Agat znacznie przytył, tzn w ogóle odkąd go zobaczyłam pierwszy raz. Wzięłam sie za pokój, pani chciała odkopać stół, bo stoją dwa wielkie, oba zawalone ( mimo że jeden opróżniłam zaraz jak pani wróciła) i jeden chce sprzedać ( ale macza w tym palce jej znajoma, chyba jej zapłacą dla ściemy byle tylko sie pozbyła jednego ) no i była rozkminka który:cool1: wrrrrrrr ile ja razy wczoraj usłyszałam pytanie KTÓRY i czy na pewno, od początku mówię że mniejszyyyyyy a ona zaraz jakby zapominała i znowu się pyta...jak pani myśli pani Paulino.... a ja sprzątałam, do wyrzucenia się zebrało 5 toreb, o wieksze dziwne rzeczy pytam i NIC nie jest do wyrzucenia, a ona kręci się miedzy torbami i wyjmuje i od początku bozeeeeeee
powiedziałam wiec że będę przyjeżdżac do Agata i z nia posiedzieć, zakupy itp ale nie sprzątać bo to bez sensu jak nic nie jest do wyrzucenia i ciągle siedzimy w tym samym, rzeczy nie ubywa.... natychmiast poprzysięgała że już będziemy wyrzucać i w ogóle w ogóle
dziś jadę na sprzątanie ale nie wiadomo czy nie zapomniała o tym wywalaniu. Zostawiłam jej te 5 toreb śmieci do przejrzenia, ciekawe ile z tego znajdzie się z powrotem w pokoju, powtykane w najciasniejsze miejsca.
Jeżdżę z moim psem i jest ok.

Posted

esperanza napisał(a):
Ponieważ nie jestem w stanie pomóc to siedzę cicho.
Muszę jednak napisać,
Pidzej podziwiam Twoją cierpliwość i zaangażowanie.


zgadzam sie, podziwiam jej zaangazowanie i zaciecie, aby tej kobiecie pomoc

Posted

Pidzej, nie wiem w ktorym dokladnie punkcie mieszka ta pani, ale chyba w miare blisko jest Dzienny Osrodek Opieki Spolecznej (Popieluszki 16, blisko Slowackiego). Seniorzy maja tam, za oplata zalezna od dochodow, zapewnione posilki i - chyba - zorganizowany czas. Jesli pani sklonna bylaby skorzystac z takiej pomocy (mozna jej to przedstawic jako klub seniora np.), to trzeba zglosic sprawe do osrodka opieki spolecznej dla Zoliborza (Dembinskiego 3, tel 0-22 569-28-00). Wtedy pracownik socjalny przeprowadza wywiad srodowiskowy i zaleznie od wyniku ustala odplatnosc i forme pomocy. Z tego co obserwuje przez okna spacerujac z psiurem jest tam raczej fajnie i milo.
Gdyby pani wyrazila zainteresowanie, moge pomoc w zalatwianiu formalnosci. Poniewaz nie ma mnie w necie od popoludnia w piatek do poniedzialku rano sprobuje wyslac Ci na priv moja komorke.
Nie wiem, czy to cos pomoze, ale to najkonkretniejsza pomoc, jaka przychodzi mi do glowy... Pozdrawiam - Zofia

Posted

Dziękuje Zofia- zadzwonię jutro bo teraz nie mam skąd- w południe będe u pani i zapytam się, zresztą wstąpię tam jutro, to bardzo blisko. Akurat dzis zwróciłam uwagę na tabliczkę:) myślę ze to dobry pomysł, martwię sie jednak tym że ta pani jest z dnia na dzień jakaś bardziej przezroczysta- może to przez pogodę, mówi, że ciagle by spała i ciągle czuje sie niewyspana.

Dziś byłam rano, upał niekorzystnie wpływa na kobietę, w ogóle, nie wiem jak to napisać, ale biorąc pod uwagę stan lazienki, watpie by utrzymywała jakąkolwiek higienę osobistą. A w tym to nie wiem jak jej pomóc:roll: Pani jest cała zakurzona i w sierści.. jakaś taka zmaltretowana prócz widocznego zmęczenia i osłabienia... Łazienka jest w najgorszym stanie, nie wiem od czego się zabrać.
Czy pralnia przyjmuje takie zakłaczone rzeczy? bo na mnie tata non stop krzyczy że pozatykane wszystko od sierści:razz:
Zrobiłam zakupy, pani pojadła i usnęła na siedząco...coraz częściej mówi o ośrodku.

Agat dziś pierwszy raz w życiu chyba biegał, swojego puściłam luzem a Agata na normalną smycz+ moją flexi, biegał na całej długości w kółko jak wariat, parę razy bez wyczucia prawie urwał mi rękę;)

Posted

sytuacja jest naprawde ciezka, z ta higiena, to hmmm, ciezka i dleikatna sprawa:shake: macie cos poradzic? moze jakby opieka do niej by przychodzila, ktos, kto to robi zawodowo, mozna by temu bylo zaradzic

Posted

Pidzej - dziewczyno... jesteś WIELKA - oby jak najwięcej takich młodych ludzi jak TY !!! ;)

A jak miewa się Maksio ???

PS czytając Twoje posty zaczynam kojarzyć psiaki... My z naszymi spacerowałyśmy w Parku Żołnierzy Żywiciela przy teatrze Komedia - dopiero dzisiaj, jak przeczytałam o Ośrodku pomocy skojarzyłam, że kiedyś widywałyśmy straszą kobitę z dwoma psiakami - to musiały być one.

Posted

dzięki za 'pochwaly' ale wiecie, nie robię nic co by wymagało dyspozycji czasowej;) wiec mogę jeździć tylko z cierpliwością gorzej. Sprawdzałam w necie i ten ośrodek dzis do 15stej, nie wiem czy sie wyrobię bo tata zrobił imprezę pierwszą od 100 lat i nie moge sie dostać do domu:mad:

Dzwonię do pani min 2 razy dziennie i zawsze jest taka wdzięczna, podobno nikt inny nie dzwoni:shake:a mój pies po paru odwiedzinach z bialego zrobil sie szary.

Patch jeden telewizor u niej chyba działa wiec na razie odwołane. Sprawdzimy jeszcze.

Kostek, dlatego że starszy i chore oczy czy co?

Agnieszka Dębowska prawodpodobnie w tym tygodniu przywiezie karmę:loveu:

Posted

Kostek napisał(a):
marnie widze jego adopcje tak szczerze....


Przepraszam , ze zadaje tak glupie pytanie - ale co z Nim jest nie tak . Wiem , ze nie widzi , ale czy generalnie jest jakis " inny " ?
Teraz jest fatalny okres na jakiekolwiek adopcje . Jezeli ma ktos wziac psa i za moment Go wykurzyc z hukiem to lepiej nie . Myśle , ze końcówka sierpnia , wrzesień .......... jest realne . Czasami nawet jak sytuacja wydaje się beznadziejna to fajnie się kończy .
Ale napisz proszę jak On tam ? Ilu jest piesków w tym boksie ? Jak On z Nimi żyje ? Czy jest otoczony jakąś szczególną opieką ? Przepraszam , ze tak wypytuję ale to z troski .

Posted

Witokret, chodzisz do Zywiciela?! Ktore to Twoje psy? Pidzej, pusc gluchacza - oddzwonie. To nie do domu dziennej opieki trzeba sie zglaszac, tylko na Dembinskiego. Beda dostepni w poniedzialek. Pozdrawiam. Zofia

Posted

w adopcjach siedze juz dlugo i po prostu na takiego psa jak maks musi trafic sie amator osoba ktora bedzie chciala pomoc najwiekszej bidzie w schronisku...oczy maksa to pikus chociaz podawanie samej cyclosporyny mu zaszkodzilo(na przyszlosc gdyby ktos podawal to nigdy nie mozna podawac jej samej) no i jak wiadomo pies upodabnia sie do wlasciciela wiec chyba dosadniej pisac nie musze? Maks nie styka sie na razie z innymi psami(nie laczymy w boksach 2 samcow) ma sie dobrze co juz pisalam wczesniej ma apetyt lubi sobie poiegac nie lubi zostawac sam(co jest kolejnym problemem przy adopcji) zastanawiam sie gdzie uderzac z jego ogloszeniami zeby chociaz ktokolwiek zwrocil na niego uwage pospolity czlowiek nawet go nie zauwazy w tloku ogloszen

Posted

pidzej, sprawdz czy dziala ten tv, bo po koncu czerwa nie bedzie mozliwosci go przywiezc:shake: teraz tz jedzie we wtorek, mozesz odebrac ten kaganiec we wtorek:cool3:

Posted

zofia&sasza napisał(a):
Witokret, chodzisz do Zywiciela?! Ktore to Twoje psy? Pidzej, pusc gluchacza - oddzwonie. To nie do domu dziennej opieki trzeba sie zglaszac, tylko na Dembinskiego. Beda dostepni w poniedzialek. Pozdrawiam. Zofia

a niedaleko, na tzw. działki, to ktoś chodzi?

Posted

Pidzej , czy " wyciagana " smycz jest potzrebna ? Jezeli tak to napisz , prosze ile wazy pies - oczywiscie okolo . Moze uda mi sie cos zoorganizowac do srody . A tak na marginesie to super z Ciebie dziewczyna , tak sie zaangazowac . Duzy uklon . Pozdrawiam

Posted

Agnieszka może być oczywiście wtorek i spotkanie w środę. Może wpadniesz poznać Agata i panią? Gdyby się znalazła smycz flexi to super, Agat by miał większą swobodę ruchu a tego mu trzeba. Nie wiem ile waży... ze 25 kg może. W domu jak jestem już zawsze przynosi mi piłkę, zabawy nigdy dość. A pani mówi że wcześniej nigdy nie widziała żeby się bawił czymkolwiek.
Telefon ma już podłączony, dzwoniłam wczoraj do tego siostrzeńca i znajomej, w poniedziałek mają przyjechać po stół. I w poniedziałek pójdziemy do przychodni, bo pani dostała takie zaświadczenie do wypełnienia przez lekarza że potrzebuje pomocy z Opieki Społecznej. Tam się zapytam gdzie to się załatwia i jak. Zofia pamiętam o ofercie pomocy i zadzwonię jak już będę wszystko wiedziała, lub puszczę sygnał:oops:- albo smsa- bo u mnie słabo z kartą wiecznie.

Patch sprawdzimy dziś wieczorem Tv i napiszę.

Ale z moją cierpliwością coraz gorzej:roll: właściwie nadal nic nie wyrzucamy. Przedwczoraj wymyłam wszystko w kuchni a wczoraj już brudna i cała w naczyniach- nie wiem, ona pewnie zapomina że coś wzięła i bierze nowe. Zbiłam szklankę bo już nic się nie mieści nigdzie... wszystko leci.
Sprawa stołu teoretycznie załatwiona, to teraz coś dużo gorszego...krzesła... jest ich z 15:mad:w jednopokojowym mieszkaniu... wszystko zwalone na kupę we wnęce.
Mam nadzieję, że w poniedziałek z siostrzeńcem powtórzymy akcję wyrzucania....

Posted

aa.. i na zmianę przebąkuje- raz, że chce iść do ośrodka a za chwilę że musi odebrać Maksa. taa.

a na wątku Maksa są nowe, w końcu porządne zdjęcia ze schroniska, m.in.:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...