Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dostalam nr tel do wlascicielki, poki co nie moge sie dodzwonić
wczoraj nie dotarlam, ale dzis bede na pewno po poludniu/wieczorem
to zrobie zdjecia i dam znac
Kobieta jest w domu i podobno nie mogła sie ze mną skontaktować....

Ciekawe jak piesy zareagowały na powrót pani:)

Posted

Pani jest z tych malutkich chudziutkich, bardzo słaba, ledwo chodzi... ma problemy z pamięcią...
o dziwo psy przy niej to ANIOŁKI! na jedno jej słowo 'spokój' natychmiast sie uspokajają! byłam w szoku...Maks troszkę popiskuje ale normalnie psy podmienili;) wyszłyśmy razem na spacer, który trwał... 3 min... ze mną obsikiwały każde drzewo, a teraz Maks sikał z minutę non stop jakby wiedział że za chwilę wraca. I tak wyglądały ich spacery przez ostatnie lata:shake: Będę wychodzić z nimi wieczorami, mam jednak jeszcze dwa kontakty, może ktoś się zgodzi wyprowadzać je rano, choć czasem. Jutro podzwonię i wezmę aparat, bo dzis zapomnialam oczywiscie...

Posted

Melduję się na posterunku :) Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji.
Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić...

Posted

Ania_EN napisał(a):
Melduję się na posterunku :) Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji.
Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić...



suuuper:multi::multi::multi::multi:pidzej, juz masz pomoc

Posted

skontaktuj sie z martyna, moze ci pomoze ze spacerami, no i aneta moze tez

nie no anety nie będę ciągać z tej grójeckiej;)
prawdopodobnie są wolontariuszki na żoliborzu które moglyby pomóc. Jutro będę wiedziała, jeśli z nimi nie wypali to zadzwonie do Martyny.
Melduję się na posterunku :smile: Rano pracuję ale wieczorami i wolne dni jestem do dyspozycji.
Gdyby starsza pani chciała, to i jej jestem w stanie pomóc- posprzątać, coś do jedzenia zrobić...

dziękuje, dam Ci znać jak będe wiedziała co z dziewczynami z Żoliborza.

Posted

niestety najbardziej potrzeba nowych DOMÓW:shake:
Słuchajcie... ta pani zupełnie sobie nie radzi. Dziś o 19stej miałam wyprowadzić psy. Pani nie było, czekałam 40 min. Później dzwoniłam i cisza, dopiero o 22giej odebrała, że dopiero wróciła, coś tam coś tam....zapomina... psy były same od 11stej... Odkąd wróciła ze szpitala nie ma pieniędzy ( pominę opowieści o rodzinie ) psy jadły chleb i suchy makaron, pani tez nie miała jedzenia. Pożyczyłam od taty i pojechaliśmy jeszcze dziś, pani ma być w poniedziałek w banku i zwrócić za to ( w ogóle ciągle mówi o rozliczeniach) ale jeśli nie, to napisałam już Asiunip że oddam z konta azylowego, na które wpłacała Sherina- zgadzasz się? ale to później... wyszło 30 zł ( 15 zł - 3 kg suchej Darling, chleb, masło, pasztet, ser, mleko). Ja nie wiem jaki jest stan finansowy tej pani ale z tego co widać nie za ciekawy,
Witokrety- czy ta karma aktualna? myślę że by się przydała...

Pani chce szybko znaleźć psom miejsce, nawet w schronisku, bo nie daje rady, sama przyznaje. O tej 19stej byłam u sąsiadów , przynajmniej ci się trafili bardzo mili, muszą mi ostatnio otwierać 5 razy dziennie:razz: dłużej porozmawialiśmy....mają mój nr jakby co....

Jutro rano jadę wyprowadzić psy i pomóc jej z grubsza posprzątać.
To już nie jest kwestia spacerów, klucz jeden a ona zapomina, nie daj Boże zacznie zapominać drogę do domu itp, psy trzeba zabrać tylko GDZIE?
strasznie mi jej szkoda, taka chudziutka, ledwo mówi, dziś się pierwszy raz uśmiechnęła...W poniedzialek zobaczę jak stoi z kasą, tzn oczywiscie delikatnie, chcę tylko wybadać czy w ogóle ma na życie, czy wrecz nie potrzebuje pomocy dla siebie- bo opieka spoleczna pewnie przy dwóch dużych psach nic nie zrobi- tzn myslenie ze jesli utrzymuje psy to i jej nie trzeba tak?
Odcięli jej gaz, jutro maja włączyc ale nie wiem jak w praktyce będzie
telefon ten- do niej mozna, ale ona nie ma szansy zadzwonienia.

Posted

Pidzej - karma jak najbardziej aktualne, ale dopiero po 26.05 - do tego czasu nie będzie nas w Wawie niestety...
Ani jutro ani w poniedziałek nie damy rady karmy podrzucić :shake:

Posted

Pidzej, jezeli psiaki nie maja co jesc, to mozemy podeslac Ci jakies 50zl na konto na karme.

Tak sobie mysle, ze skoro Aniol nie moze psiakow wziac do siebie, to moze poprosic Emir. Przeciez im naprawde trzeba pomoc :shake:. Co to za zycie, zamkniete w domu, bez kontaktu ze swiatem i do tego z nieprzewidywalna wlascicielka. Paluch to naprawde jedno z gorszych rozwiazan...

Posted

Na razie mają, dzis i jutro starczy, a jutro pani ma byc w banku- wiec zobaczymy, jeśli okaże się że nie ma na to kasy to weźmiemy z konta azylowego i do 26stego damy radę.
troche sie boję, bo ona obrabia poopę całej rodzinie, wszystko jej pokradli, jeszcze mi się dostanie:roll:

Posted

pustki..

myslę że będzie problem z Agatem, kobieta mówi że bez psa zwariuje, poza tym boi sie być sama w domu a psy dają jakieś towarzystwo.
dom dla niego prędzej się znajdzie, a co jesli nie będzie chciała go oddac?
Ewidentnie woli Agata... Maksa chce oddać na 100%, bo okazało się że on tak na co dzień popiskuje, jak ona mówi "jęka", to okreslenie bardzo do niego pasuje...
sprzątałyśmy dziś 4 h i właściwie nic się nie zmieniło.

no to popisalam sama do siebie..;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...