Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
  • 5 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Kochani!!

Przepraszam za ogromną przerwę, ale kłopoty rodzinne przygięły mnie do ziemi (mąż po wypadku, uśpiony Rudy, ja po operacji i utrata pracy:(

Bary żyje i ... Tyle!
Rozmawiałam z wmarkosem w środę!
Nic się nie zmieniło w "zdrowotnej" sytuacji Barego. :placz:
.................................................
W "skarpecie" Barego jest nadal 174 zeta!!
Ponieważ zawsze rozliczałam się z pieniedzy przekazanych na "moje" psiaki przypominam rozliczenie....

wpływy:
"anonim" z dogo 200 zł :p
Erazm 50 zł
Kasa z wątku Drama: 153 zł

http://www.dogomania.pl/forum/f85/halinow-k-w-wy-dramek-cudny-owczar-katalonski-ma-dom-132872/index70.html

wydatki:
lecznica w Lublinie 229 zł

Razem w skarpecie 174 zł.

Co dalej?! Nie wiem..... :placz:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Jak zobaczyłam wiadomość na Barulku, wypaliłąm trzy faje zanim weszłam


Isadorko!!
Ja wirtualnie (jestem niepaląca przecież ;)) zapaliłam pięć zanim wykonałam telefon do wmarkosa po tak długiej przerwie!

Ale pytanie co dalej mamy robić z psinką??!! :-(

Posted

Rozumiem, że niezbyt wiele się dowiedziałaś DIF-uniu o naszym Barulku od wmarkosa.Bez zmian, czyli co? Dalej cierpi,plączą mu się nogi albo ledwo łazi...Tak? Została kasa w skarpecie Barego, to może jakieś leki są mu potrzebne? Och, nie wiem zupełnie co myśleć...Inni nowi właściciele, jak są problemy zdrowotne ich pupili wyadoptowanych z dogo, to piszą, proszą o pomoc, jeśli sami nie są w stanie sprostać problemom, a tu ? Mam nadzieję Barulku,że nie cierpisz, bo inaczej...to nie wiem co mam myśleć o Twoim wybawcy...

Posted

zachary napisał(a):
Rozumiem, że niezbyt wiele się dowiedziałaś DIF-uniu o naszym Barulku od wmarkosa.Bez zmian, czyli co? Dalej cierpi,plączą mu się nogi albo ledwo łazi...Tak? Została kasa w skarpecie Barego, to może jakieś leki są mu potrzebne? Och, nie wiem zupełnie co myśleć...Inni nowi właściciele, jak są problemy zdrowotne ich pupili wyadoptowanych z dogo, to piszą, proszą o pomoc, jeśli sami nie są w stanie sprostać problemom, a tu ? Mam nadzieję Barulku,że nie cierpisz, bo inaczej...to nie wiem co mam myśleć o Twoim wybawcy...


Niestety jest tak tak jak piszesz :(
Niestety wmarkos nie wchodzi już na dogo a ja również mam z nim utrudniony kontakt.

Kaju!
Bary dostał cykl leków na przewodnictwo nerwowe i witaminy z gr. B. Z tego co pamiętam nie było poprawy.

Posted

DIF, a czy Ty masz wiedzę na temat diagnozy Barego której dokonano w Lublinie? Czy wiadomo co mu dolega? Nie wyobrażam sobie sytuacji,że mój pies cierpi na moich oczach ...a ja patrzę i nic z tym nie robię, bo nie mam kasy, więc tak musi być...Przecież za te pieniądze można by kupić jakieś dobre specyfiki, które chociaż ulżyłyby Baremu...

  • 5 months later...
Posted

zachary napisał(a):
Isadora7, czy .....to znaczy,że Barulek za Tęczowym Mostem...:-(????



Tak :(
Dzisiaj jego Pan pomógł mu przejść za Tęczowy Most. Bary już bardzo cierpiał. Odszedł w swoim domu i pozostał w nim (w ogródku). Podchlipuję dzisiaj sobie, DIF zapłakana też. Dla mnie to szczególny pies - mój pierwszy na dogo. Na zawsze ma miejsce w moim sercu.

Posted

W moim sercu też...Kocham czarne psinki, nie wiem czemu...Za Barulkiem i DIF "biegałam" codziennie.Relacje DIF były wspaniałe i emocjonujące.Tak się cieszyłam, że trafił do wmarkosa.Miał tam dobry schyłek swego życia, chociaż z jego chorobą chyba sobie wmarkos nie bardzo radził...Ale faceci tak mają...Barulku, odszedłeś kochany i mam nadzieję,że u boku swego pana, który cię głaskał po czarnym pysiu...
DIF-uniu dziękuję!!! Wmarkos- dziękuję!!!

Posted

[quote name='zachary']Isadora7, czy .....to znaczy,że Barulek za Tęczowym Mostem...????

Tak!:-(:-(:-(

Bary w dniu dzisiejszym przekroczył Tęczowy most!



  • Wmarkos był ze mną w stałym kontakcie. Stan Barego wcale się nie poprawiał a wręcz pogarszał...
    Pies po prostu ciągnął za sobą tylne łapy.

    Biorąc pod uwagę jego wielkość i gabaryty, które po tej ciężkiej zimie wcale nie zmalały, podjęliśmy wspólnie z Wiesiem decyzję o uśpieniu Barego!:-(

    Dzisiaj wmarkos pojechał po weta i przywiózł go do domu.
    Nie chciał, żeby Bary umierał w lecznicy, tylko w domu...... u siebie!!!!:-(

    Bary dostał narkozę a potem "strzał"! :placz:
    Potem wspólnie z wetem zakopali Barego.....

    Wmarkos i jego Mama są w psychicznej rozsypce!

    Miesiąc temu umarła towarzyszka Barego, Tekila a teraz nie ma już Barego!!!

    Bardzo to wszystko przeżywają!!!
    Bardzo jest to przykre!!!! :placz::placz::placz:

    Wiesiu, jestem z Wami!! Wiesz o tym!!!
    :-(

  • Posted

    Wmarkos to bardzo przeżył i przeżywa. Tak jak pisałam Barulek odszedł w swoim domu. Barulek kochał swojego Pana, chodził za nim tącając pychole rece aby go pogłaskać. Wiedział, że jest w swoim domu.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...