malawaszka Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 niech ktoś zadzwoni - ktoś cudowny dla Benia :kciuki: :modla: Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii (tfu tfu tfu 3 razy za lewe ramię) Quote
maciaszek Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 No to teraz zaciskam kciuki z CAŁYCH sił !!! Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Pliiis o kciuki o godz. 17 Upssss miałam nic nie pisać, żeby nie zapeszyć, ale nie wytrzymałam :oops: Quote
malawaszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 o jezu zaciskam z całej siły juz teraz!!!!!! :kciuki: Tutek będzie musiał być dziś spokojny bo bez jednej ręki cięzko mi będzie go "oporządzac" :lol: Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 malawaszka napisał(a):o jezu zaciskam z całej siły juz teraz!!!!!! :kciuki: Tutek będzie musiał być dziś spokojny bo bez jednej ręki cięzko mi będzie go "oporządzac" :lol: Może jak Tutkowi wytłumaczysz, to zrozumie ;):p Quote
AnkaG Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Do 17.00 już niedaleko trzymam mocno.:roll: Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Nasz Bendżi już w nowym domu :p Państwo zadzwonili do mnie wczoraj zaraz po przeczytaniu o Beniu w Dzienniku. Umówiliśmy się na dzisiaj na 17 w hotelu, żeby Państwo mogli Bendżiego poznac. Przyjechali z dwiema córeczkami, które najbardziej zainteresowały się młodziutkim kotkiem:p który do hotelu przyszedł z wizytą sasiedzką. Na pytanie, czy Państwo się decudują na przygarnięcie Bendżiego po osobistym z nim spotkaniu stwierdzili, że oni się na niego zdecydowali w momencie jak do mnie zadzwonili. No więc zapakowałyśmy Benia do pandeczki i pojechałyśmy z nim na wizytę przedadopcyjną. No i już tam został :multi: Państwo mieszkają przy wylocie z Krakowa w kierunku Zakopanego (przy osławionej Zakopiance) w domu z ogrodem, tak że Bendżi będzie sobie mógł wygrzewać kosteczki na słoneczku jak się zrobi ciepło. I wiecie co????? On wcale się nie przejmował, że my go tam zostawiamy i wychodzimy bez niego. On po prostu założył obóz stacjonarny w kuchni bo tam mu pachniało jakimiś ciasteczkami, którymi go karmiły dziewczynki i sznycelkami, które pachniały z kuchenki. Pani obiecała stały kontakt z nami. Prosiłam Ją o jakieś fotki czasami i uprzedziłam ją, że ja tez czasem się będę naprzykrzać swoimi telefonami, żeby się dowiedziec jak tam Benio się czuje Quote
malawaszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja nie mogę!!!!!!!!! aż mnie zatkało!!!! Benio tak po prostu w nowym domku :mdleje: :laola: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :loveu::multi::multi::multi: Bendżiku kochany bądź grzeczny i kochaj tych SWOICH ludzi, kochaj korzystaj z ich miłości!!!!!!!!! :loveu: Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Ja też w to tak całkiem jeszcze nie mogę uwierzyc :p Quote
malawaszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 boszzz w domu patrzą na mnie jak na wariatkę bo najpierw zaczęłam wrzeszczeć, że Bnio ma dom, a teraz się poryczałam :mdleje: :evil_lol: Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Dzieki Karolinko za zdjęcia :loveu: A tak wygląda pies, który nienawidzi jeździć autem :evil_lol: A tak wygląda sepiący pies Chwila zastanowienia - czy to naprawde MÓJ NOWY DOMEK ?? Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Pozuję I dalej pozuję W przerwach między pozowaniem pozwiedzam trochę nowy domek Może tu coś ciekawego znajdę? Quote
malawaszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 przydało by mu się trochę wyrównać te odrośnięte kudełki :loveu::loveu::loveu: jezu jak ja sie cieszę :smilecol::sweetCyb::laugh2_2::Dog_run: :bigcool: :Cool!: :ylsuper: :jumpie::cunao::drink1: :drinking: Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Koniecznie go trzeba przystrzyc. Musze poprosic koleżankę (od Dioliny Rivendell), która mi obiecała czasami pomoc w strzyzeniu naszych bied. Może by się ze mną wybrała do Benia i go ostrzygła, a pani przy okazji by się nauczyła jak ma sznupek wyglądać. Ja tez zaczynam się cieszyc, choć do mnie jakoś jeszcze nie dociera, że Benio już nie w boksie hotelowym. Jeszcze mam tylko jedną obawe - okazało się, że w domu jest kotek.Kotek jest wprawdzie przyzwyczajony do pieska, bo państwo mieli już pieska przedtem. Ale jak się zachowa Benio???? Nie wiem :nerwy: Jak tam sedziałyśmy to kotek się nam nie pokazał. Podobno kotek nie da sobie w kasze nadmuchac i ma gdzie uciekać. No nic, czekam na jakieś wieści od nowych Państwa jak przeszło spotkanie Benia z kotem :nerwy: Quote
maciaszek Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 O jejku... NAPRAWDĘ ????!!!! Poważnie? Wreszcie, nareszcie ??? :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Strasznie się cieszę !!!!!!!! :multi: :multi: :multi: :multi: dziękuję wam dziewczyny za wszystko, co dla Benia zrobiłyście! :loveu: :loveu: :loveu: Gdyby nie Wy... A teraz? Juhuuuu :multi: :multi: :multi: Quote
AnkaG Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Suuuper. :lol::lol::lol: Beniu bądź dobry dla kotka ... Quote
weszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Przed chwilą wychodząc od siostry przeczytałam sms-a od Amigi i zawyłam z radości a ze mną cała rodzina, która trzymała za Benia :) :laola::laola: Wspaniale wspaniale wspaniale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mogę aż w to uwierzyć!!!!!!!!!!!!!!! tylko ten kotek.... ale tfu tfu dadzą sobie radę ;) Quote
AMIGA Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Tylko do kogo ja teraz będę jeździć??? Kto będzie wyczekiwał smakołyczków z moich rąk? Kto będzie pożerał drobiowe żołądeczki razem z moimi palcami??? Ale nie, nie, ja wcale nie żałuję,, ze tej mordeczki już nie bedzie w boksie, nie będzie na mnie patrzyła tymi smutnymi ślepkami :multi::loveu::smilecol::bigcool: Quote
weszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Ha! Amiga bid Ci z pewnością nie zabraknie, a hotel jak sama nazwa wskazuje jest na krótki pobyt a nie tyle miesięcy ;) Przechować dupinę na chwilę i do domu, a nie zamelinować się na prawie 10 mies.! Quote
malawaszka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 AMIGA - jak chcesz to ja mam pacjenta do hotelu - nawet fundusze by były, tylko nie robię z tym nic bo nie dam rady czasowo z dwoma podopiecznymi :placz: do Wieliczki mam za daleko, a koło mnie hotele kosztują tyle, że głowa mała :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.