Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='maciaszek']A co mówią właściciele? Jak to się stało? Szukają go na własną rękę?

tia... szukają... dziś AMIGA i agamika były wieszać plakaty i nie widziały ANI JEDNEGO plakatu od tych ludzi... a prosiłam, błagałam i nawet wysłałam im gotowy do wydrukowania... szukali chyba tylko jeden dzień i uznali, że poszedł umrzeć w samotności - a pewnie, i pewnie umarł z zimna, głodu albo pod kołami samochodu :(

a stało się tak - z tego co mówią - ktoś nie domknał bramy i Bendżi wyszedł - nie wiadomo w którą stronę, nic nie wiadomo...

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłyśmy dzisiaj rano oplakatowałyśmy spory kwadrat w okolicy domu Benia.
Agamika :loveu::loveu::loveu: Co ja bymk bez Ciebie zrobiła tutaj sama???
Dzięki agamice mamy jeszcze na dzisiaj na wieczór ulotki - takie malutkie które mamy zamiar ludziom wrzucać do skrzynek pocztowych.
Potrzebujemy jeszcze więcej wydrukowanych ogłoszeń - weszko, może jednak by Ci się udało coś wydrukować w pracy?? Bo moja domowa drukarka "robi bokami"

Dzisiaj Bendżi jest w Gazecie Krakowskiej, juto najprawdopodobniej będzie w Dzienniku, a ogłoszenie o jego zaginięciu ze zdjęciem będzie w programie Kundel Bury i Kocury w najbliższy czwartek.
O ludziach wolę się nie wypowiadać, bo cisną mi się same najgorsze słowa.
Pytanie - czy jak Benio się znajdzie będzie mógł do nich wróić? Czy będzimy miały pewność, że będą go leczyć, że będą na niego uważać? A nuż znowu ledwo chodzący straruszek "ucieknie galopem" w Polskę - żeby spokojnie umrzeć????????

Posted

Sprawa wydruków - już ustalona ;)

Oby tylko się znalazł... pozostaje mieć nadzieję że jednak ktoś go przygarnął... i może natrafi na któreś z ogłoszeń. Oby!

Posted

Dziewczyny, wielkie dzięki za to, co robicie!

Też mam wątpliwości czy Bendżi, jeśli się znajdzie (a wszyscy mamy nadzieję, że tak będzie) powinien wrócić do tych ludzi... Tylko jeśli nie do nich to gdzie?

Bendżi, gdzie się podziewasz?

Posted

[quote name='malawaszka']w górę :(


AMIGA z agamiką :Rose: jeszcze teraz pojechały tam rozklejać plakaty i wrzucać do skrzynek :Rose:


I z Karusiąp:Rose: i z Mamą agamiki :Rose:

Posted

Właśnie nie byłam po Dziennik, ale myślę, że gdyby był, to tamb (bo ona go tam posyłała) by mi pewnie dała znać


Ja dopiero mam powody do zmartwienia, bo to ja osobiście odwiozłam Bendżiego do tych ludzi. Wydawało się, że to wspaniali ludzie, ktorzy zdają sobie sprawę z tego, że biorą starego psa i że chcą mu dać godne ostatnie chwile życia. I co? Co on biedak musiał czuć jak się gdzieś zagubił, zdezorientował gdzieś i nie potrafił odnaleźć drogi powrotnej???

Cała moja nadzieja w tym, że może go ktoś przygarnął.

Tak szczerze mówiąc to przecież nawet nie mamy pewności, czy Bendżi naprawdę zaginął 10 marca, może już o wiele wcześniej?? Czy te nasze intensywne poszukiwania to jż nie "musztarda po obiedzie"?

Posted

AMIGA napisał(a):

Tak szczerze mówiąc to przecież nawet nie mamy pewności, czy Bendżi naprawdę zaginął 10 marca, może już o wiele wcześniej?? Czy te nasze intensywne poszukiwania to jż nie "musztarda po obiedzie"?


nie chciałam tego pisać, ale też myślałam o tym :( jak zapytałam kiedy DOKŁADNIE zaginał to coś tam kobieta liczyła...

Posted

Pani Olu, nie da się prześwietlić człowieka, niestety... niektórych rzeczy nie przewidzimy.
Ja oczywiście tak jak rozmawiałam z agamiką, jak do pt nic, to podrukuję ogłoszenia.

Posted

Amiga, nie obwiniaj się. Nie da się wszystkiego przewidzieć...

Spróbujcie przycisnąć tych ludzi, niech powiedzą kiedy dokładnie zginął Bedżi i czy w ogóle zginął, a nie np. go uśpili :(.

Posted

Jagienka napisał(a):

Ja oczywiście tak jak rozmawiałam z agamiką, jak do pt nic, to podrukuję ogłoszenia.


Super, bo każda ilość ogłoszeń się przyda. Tam jest taka ilość uliczek i domków jednorodzinnych, że ogłoszenia idą jak woda. A to jest dopiero jedna strona Zakopianki, a co, jeśli on akurat jakimś cudem przeszedł na drugą stronę Zakopianki?
Nawet nie chcę myśleć :-(

Posted

Oj chyba tak, Też powoli zaczynam tak myśleć.
Zapomnialam napisać, że weszka przywiozła nam sterte wydrukowanych ulotek i ogłoszeń, tylko - kurcze pieczone - wciaż czasu brak na następny wypad w okolice jego zaginiecia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...