Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam . Najnowsze wiesci od Bendżiego. Własnie wróciłem od weterynarza ,dosałem mnóstwo tabletek na sersc , witaminy i szampon dermatologiczny na moja biedna skóre .Man sie kąpac az dwa razy w tygodniu . To moze i zaczne ładniej pachniec . Serce mam jak dzwon i waze 16 kg . Ale bedzie wiecej bo jem za dwóch . :multi:Wesoły Bendżi .

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięęęki za wieści.:multi:
Oj Bendżi Bendzi - ty tak znowu nie przesadzaj z tym jedzeniem za dwóch, żebyś się za chwilę nie zamienił w kuleczkę. A to na twój starutki kręgosłup nie jest za dobrze.
A jak się nasz "wesoły Benjamin" zachowywał u weta? Nie powarkiwał na niego?

Posted

No ciocie miały problem z tym kąpaniem w hotelu.:cool3: ale i tak bardzo dużo zrobiły dla Benia.

Cieszymy się, że Benio ma zdrowe serducho i apetycik. :lol:

Trochę kąpieli - dużo miłości i chopak będzie bardzo wesołym Beniem.

A już tak więcej merda tym ogonkiem???

Posted

U wererynarza był bardzo grzeczny , a resztką ogonka zdarza mu sie machac .Tylko strasznie duzo pije no i potem siusia na potegę . Pewnie zmiana temperatury tak działa . troche cierpliwosci i mop w pogotowiu i sie nauczy .

Posted

Bardzo bardzo serce rośnie, ze ten psiak w końcu szczęśliwy:loveu::loveu::lol:

Posted

Zmiana temoeratury, stres zwiazany ze zmianą (nawet jeśli jest na lepsze), plus zachłysnięcie się tym, że woda WRESZCIE jest bez limitu!
Mój po 1,5 roku pobytu w schronisku jak do nas przyszedł to przez pierwsze pół roku pił prawie non stop!!
Miał ustawione 3 ogromne michy z wodą i prawie wszystkie je w ciągu dnia opróżniał... :crazyeye:
Z czasem mu przeszło, ale i obecnie lubi mieć wodę "pod ręką" i jak tylko któraś miska (jedna z 3) jest pusta, to tłucze w nią łapą i jeździ po domu, aż mu ja napełnimy, wtedy się uspokaja :eviltong:
:evil_lol:

Super, ze Bendżi w końcu znalazł spokojna przystań, na jesień swego życia :multi:

Posted

M@d Wszystko się zgadza, z tym, że Bendżi w sumie w schronisku był tylko kilka dni. Resztę czasu od lutego spędził w hotelu, gdzie nie brakowało mu napewno wody. Ale te wszystkie inne czynniki - a już napewno zmiana temperatury napewno nie są bez znaczenia

Posted

hmm, nie trafiłam na psuta miskę Benia w hotelu ... tzn tą z wodą :diabloti: z jedzeniem to nie widziałam pełnej :evil_lol:

ale bardzo często psy w nowym domu piją na potęgę ;)


:loveu: ehhhh w końcu hotelowi weterani powoli znajdują domy ...:loveu:

nie mogę się nacieszyć tą myślą


jeszcze Ciapek i ferajna

Posted

No to pewnie temperatura - w mieszkaniu jest cieplej niż w hoteliku ;)
A Lump całe życie miał chyba limitowaną wodę, bo w pierwszych sekundach pobytu u nas wpadł do WC, wprawnym ruchem zawodowca podbił nosem deskę, pozwolił aby przytrzasnęła mu łeb i zaczął łapczywie chłeptać wodę z muszli :evil_lol:
Na szczęście już go oduczyliśmy, a fobia prawie mu przeszła :multi:

Lump i jego miski...


:evil_lol:

Posted

No pięęęknie - "osiołkowi w żłoby dano..." A juz najfajniej, jak psiaki jadają nieomalże w porcelanie miśnieńskiej, a może we Włocławku??? :evil_lol:

Posted

2 miski z wodą, miska z żarciem i talerzyk Pana, który umyto do czysta z resztek ciasta (zmywanie ekologiczne - oszczędzamy wodę i detergenty :eviltong: )
Zdjęcie z pierwszych dni pobytu, jak był jeszcze u nas remont po preprowadzce i wszędzie walały się narzędzia, kartony itd ;) (co widać) :eviltong:

Posted

Znowu dogo wczoraj strajkowało. Nie mogłam więc wczoraj wyrazić swojej dezaprobaty. Więc czynię to dzisiaj - Lump napewno jest całkiem ogłupiały, jak ma każdą inną miskę. Powinien miec komplet z porcelany, wtedy nie będzie dylematu z którego talerza najpierw konsumpcjować:evil_lol:

Posted

I tak nie ma dylematów - bezwzględny priorytet ma .. ciasto ! :evil_lol:

A co z Bendżim? Dajcie jakieś foto szczęśliwego Sznupka :multi:

Posted

O foty to teraz trzeba prosić jagodkę:loveu:. Ja nie chcę się mu narazie za czesto pokazywac na oczy, żeby nie powodować niepotrzebnego stresu. Nie chcę, żeby myslał, że znowu go gdzieś zawiozę. I tak już moja pandeczka mu się kojarzy i z przyjazdem do hotelu i z wszystkimi wyjazdami do weta. Ja mu się kojarzę z kąpielami i innymi zabiegami. Niech narazie się tam zadomawia szczęśliwie.

Posted

Nie wytrzymałam i zadzonilam wreszcie do Bendżiego. Rozmawiałam z jagodka.
Dowiedziałam się, ze Bendżi jest super grzeczny. Że pieknie prosi o wyjście i nie brudzi wcale w domu. Najpierw cicho skuczy pod drzwiami, a jak nikt nie reaguje to szczeka. Na spacerach wcale nie jest agresywny do innych psów. U weta bylo kilka psów a on wcale na nie nie szczekał. Nawet do domu kiedyś przyszła znajoma z pieskiem (wprawdzie ze szczeniaczkiem) i Benio zachowywał się jak tatuś.
Nie je już tak strasznie łapczywie jak na początku. Na początku w ogóle zainstalował się w kuchni i tam było jego stałe miejsce. Teraz już drepta za jagodką i na noc wchodzi do sypialni i tam nocuje na dywanie.

Podobno mu się juz zaokragliły boczki i na karku mu się zrobiły wałeczki, więc bardzo poprosiłam o zdjęcia, żeby zobaczyć odmienionego Benia.
Mamy obiecane :multi:
A tak w ogóle to Benio się zrobił ruchliwy, jak widzi smycz w ręce to podskakuje, na spacerach jest ożywiony i jest podobno baaardzo kochany i grzeczny.
Jagodka podobno już mówiła mężowi, że czas coś napisać na wątku, bo sobie pomyślimy, że przerobili Benia na smalec (hahaha a ileż tego smalcu by z tych kosteczek było??)

Czekamy więc na zdjęcia Benia z zaokrąglonymi boczkami i zarastającą łysinką na karku :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...