jagodka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Witam . Najnowsze wiesci od Bendżiego. Własnie wróciłem od weterynarza ,dosałem mnóstwo tabletek na sersc , witaminy i szampon dermatologiczny na moja biedna skóre .Man sie kąpac az dwa razy w tygodniu . To moze i zaczne ładniej pachniec . Serce mam jak dzwon i waze 16 kg . Ale bedzie wiecej bo jem za dwóch . :multi:Wesoły Bendżi . Quote
AMIGA Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Dzięęęki za wieści.:multi: Oj Bendżi Bendzi - ty tak znowu nie przesadzaj z tym jedzeniem za dwóch, żebyś się za chwilę nie zamienił w kuleczkę. A to na twój starutki kręgosłup nie jest za dobrze. A jak się nasz "wesoły Benjamin" zachowywał u weta? Nie powarkiwał na niego? Quote
weszka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Benio masz full wypas :multi::multi::multi: Quote
AnkaG Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 No ciocie miały problem z tym kąpaniem w hotelu.:cool3: ale i tak bardzo dużo zrobiły dla Benia. Cieszymy się, że Benio ma zdrowe serducho i apetycik. :lol: Trochę kąpieli - dużo miłości i chopak będzie bardzo wesołym Beniem. A już tak więcej merda tym ogonkiem??? Quote
jagodka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 U wererynarza był bardzo grzeczny , a resztką ogonka zdarza mu sie machac .Tylko strasznie duzo pije no i potem siusia na potegę . Pewnie zmiana temperatury tak działa . troche cierpliwosci i mop w pogotowiu i sie nauczy . Quote
AgaG Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Bardzo bardzo serce rośnie, ze ten psiak w końcu szczęśliwy:loveu::loveu::lol: Quote
M@d Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Zmiana temoeratury, stres zwiazany ze zmianą (nawet jeśli jest na lepsze), plus zachłysnięcie się tym, że woda WRESZCIE jest bez limitu! Mój po 1,5 roku pobytu w schronisku jak do nas przyszedł to przez pierwsze pół roku pił prawie non stop!! Miał ustawione 3 ogromne michy z wodą i prawie wszystkie je w ciągu dnia opróżniał... :crazyeye: Z czasem mu przeszło, ale i obecnie lubi mieć wodę "pod ręką" i jak tylko któraś miska (jedna z 3) jest pusta, to tłucze w nią łapą i jeździ po domu, aż mu ja napełnimy, wtedy się uspokaja :eviltong: :evil_lol: Super, ze Bendżi w końcu znalazł spokojna przystań, na jesień swego życia :multi: Quote
AMIGA Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 M@d Wszystko się zgadza, z tym, że Bendżi w sumie w schronisku był tylko kilka dni. Resztę czasu od lutego spędził w hotelu, gdzie nie brakowało mu napewno wody. Ale te wszystkie inne czynniki - a już napewno zmiana temperatury napewno nie są bez znaczenia Quote
agamika Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 hmm, nie trafiłam na psuta miskę Benia w hotelu ... tzn tą z wodą :diabloti: z jedzeniem to nie widziałam pełnej :evil_lol: ale bardzo często psy w nowym domu piją na potęgę ;) :loveu: ehhhh w końcu hotelowi weterani powoli znajdują domy ...:loveu: nie mogę się nacieszyć tą myślą jeszcze Ciapek i ferajna Quote
M@d Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 No to pewnie temperatura - w mieszkaniu jest cieplej niż w hoteliku ;) A Lump całe życie miał chyba limitowaną wodę, bo w pierwszych sekundach pobytu u nas wpadł do WC, wprawnym ruchem zawodowca podbił nosem deskę, pozwolił aby przytrzasnęła mu łeb i zaczął łapczywie chłeptać wodę z muszli :evil_lol: Na szczęście już go oduczyliśmy, a fobia prawie mu przeszła :multi: Lump i jego miski... :evil_lol: Quote
AMIGA Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 No pięęęknie - "osiołkowi w żłoby dano..." A juz najfajniej, jak psiaki jadają nieomalże w porcelanie miśnieńskiej, a może we Włocławku??? :evil_lol: Quote
M@d Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 2 miski z wodą, miska z żarciem i talerzyk Pana, który umyto do czysta z resztek ciasta (zmywanie ekologiczne - oszczędzamy wodę i detergenty :eviltong: ) Zdjęcie z pierwszych dni pobytu, jak był jeszcze u nas remont po preprowadzce i wszędzie walały się narzędzia, kartony itd ;) (co widać) :eviltong: Quote
AMIGA Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Znowu dogo wczoraj strajkowało. Nie mogłam więc wczoraj wyrazić swojej dezaprobaty. Więc czynię to dzisiaj - Lump napewno jest całkiem ogłupiały, jak ma każdą inną miskę. Powinien miec komplet z porcelany, wtedy nie będzie dylematu z którego talerza najpierw konsumpcjować:evil_lol: Quote
M@d Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 I tak nie ma dylematów - bezwzględny priorytet ma .. ciasto ! :evil_lol: A co z Bendżim? Dajcie jakieś foto szczęśliwego Sznupka :multi: Quote
AMIGA Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 O foty to teraz trzeba prosić jagodkę:loveu:. Ja nie chcę się mu narazie za czesto pokazywac na oczy, żeby nie powodować niepotrzebnego stresu. Nie chcę, żeby myslał, że znowu go gdzieś zawiozę. I tak już moja pandeczka mu się kojarzy i z przyjazdem do hotelu i z wszystkimi wyjazdami do weta. Ja mu się kojarzę z kąpielami i innymi zabiegami. Niech narazie się tam zadomawia szczęśliwie. Quote
AMIGA Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Właśnie tak się wciąż zastanawiam, czy już mam dzwonić, czy mam jeszcze dać sobie na wstrzymanie:-( Quote
AMIGA Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 :pBendżi - co tam u ciebie słychac??? Jakies zdjecie chcielibyśmy zobaczyć albo parę słow jak tam idzie zadomawianie się :p Quote
M@d Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 No właśnieeee, zdjęęęciaaaa i relacjeee!! :multi: BTW - Amiga, Bendżiego z podpisu już chyba możesz usunąć ;) Quote
AMIGA Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Nie wytrzymałam i zadzonilam wreszcie do Bendżiego. Rozmawiałam z jagodka. Dowiedziałam się, ze Bendżi jest super grzeczny. Że pieknie prosi o wyjście i nie brudzi wcale w domu. Najpierw cicho skuczy pod drzwiami, a jak nikt nie reaguje to szczeka. Na spacerach wcale nie jest agresywny do innych psów. U weta bylo kilka psów a on wcale na nie nie szczekał. Nawet do domu kiedyś przyszła znajoma z pieskiem (wprawdzie ze szczeniaczkiem) i Benio zachowywał się jak tatuś. Nie je już tak strasznie łapczywie jak na początku. Na początku w ogóle zainstalował się w kuchni i tam było jego stałe miejsce. Teraz już drepta za jagodką i na noc wchodzi do sypialni i tam nocuje na dywanie. Podobno mu się juz zaokragliły boczki i na karku mu się zrobiły wałeczki, więc bardzo poprosiłam o zdjęcia, żeby zobaczyć odmienionego Benia. Mamy obiecane :multi: A tak w ogóle to Benio się zrobił ruchliwy, jak widzi smycz w ręce to podskakuje, na spacerach jest ożywiony i jest podobno baaardzo kochany i grzeczny. Jagodka podobno już mówiła mężowi, że czas coś napisać na wątku, bo sobie pomyślimy, że przerobili Benia na smalec (hahaha a ileż tego smalcu by z tych kosteczek było??) Czekamy więc na zdjęcia Benia z zaokrąglonymi boczkami i zarastającą łysinką na karku :loveu: Quote
agamika Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 :loveu::multi: super wieści :multi: dobrze ze dziadzio w końcu szczęśliwy :multi::multi::multi::multi::multi: a na zdjęcia niecierpliwie czekamy ;) Quote
malawaszka Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 boszzz jak ja bym chciała takie wieści o Tutku usłyszeć :loveu::loveu::loveu: Quote
AMIGA Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 malawaszka napisał(a):boszzz jak ja bym chciała takie wieści o Tutku usłyszeć :loveu::loveu::loveu: Zobaczysz, że usłyszysz :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.