Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

Charly napisał(a):

oj nie wiem nie wiem:evil_lol:

a co do stron. wkleje jescze ostatnie zdjecia, ktore mam:evil_lol: i napisze strony

co nie Wiesz Charly! niech się stara na taką pannicę jak Ty-aparat ma kupic bo to Twoje narzędzie pracy-tak masz mu powiedziec:evil_lol:i dodaj że cała Polska na to czeka-bo fot Filipka mało:mad:

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oktawia6 napisał(a):

teraz to swojego TZ-a musisz o aparat się uśmiechnąc bo idzie choinka!:eviltong:


hihihi :diabloti:
no nie wiem, wyobrażam sobie jego minę :evil_lol:

Posted

no to teraz proszę zobaczcie dlaczego (pomijając aparat ktory byl jako promocja dołączony do komórki....) tak malo zdjęc jest. Zdjęcia są jeszcze ciepłe:)

zaczynamy:

poszłam w dobre miejsce, zeby swiatlo nie przeszkadzało i chcialam obfocic Filipka jak lezal pod moim fotelem, na którym siedzialam wczesniej....ale podreptał za mną..I wyszlo tak:

zdjęcie nr. 1



nr. 2



Nr. 3



Nr. 4

Posted

to się nazywa włos! piękny i lśniący-ale trzeba byc fachowcem by z psa gowno zrobic prawda Charly? takich speców mieliśmy w Krzyczkach-oni się naprawdę marnowali-powinni pracowac dla S.Kinga to mógłby nakręcic jakiś super horror-na charakteryzacji by oszczędził-ale na odwrót: oni byliby tymi aktorami:diabloti:
poważnie wygląda rewelacyjnie-włos na tip top, oczu tylko nie widzę czy też super-bo błysk flesza zakłóca

Posted

Włos jest faktycznie superancki. Mięciutki. Ciocia moja kiedys powiedziala-"ten włos to taki dziwny jest, jak u szczeniaczka, aksamitny i mięcciutki- jak nowy"...E tam nowe...całe 10, 5 miesiąca mają..:eviltong:

oko prawe jak widac jest niebieskie - tu ma zacme 100% - widac ten magiczny Y (dr. Garncarz tlumaczyl, ze to znaczy ze zacma dokonala dziela). A lewe oczko wygląda ładnie- prawie normalnie- czasem widać ( to zalezy od światła) lekką niebieska "poświatę" czyli też zacme, ale bardzo słabo. Poza tym nie ma zaczerwienien, wycieków. Nic. Oczka są czysciutkie.
W kwietniu znow kontrola. Jak ten czas leci:-o

Posted

...i znów nas rzucilo miesiące do tylu.....Filip spi tylko pod lózkiem albo w szafie. myslalam, ze dlatego bo TZ nadepnąl mu na lapkę, ale teraz wiem czemu- zaczynają strzelac...Nie rozumiem dlaczego, przeciez jeszcze nie mozna sprzedawac fajerwerków...W kazdym razie strzelają i to zaraz przy domu- tam gdzie chodzimy na spacerki, przy parku i rzece.

Ze spacerkow nici- Filipa musze wynosic. A na dworze nie chce zeby go opuszczac na ziemie. stoi trzesie sie. wkoncu zrobi jakies szybkie siku (oczywiscie jest caly czs na smyczy, bo jeden strzal i rwie do przodu), a po siku wspina się na ręce. to wszystko.

Sylwester w domu oczywiscie. Ciekawe jak to będzie:roll::smhair2:

Posted

uu to będzie tragicznie w dniu sylwestra-nie wychodź z nim-bo wyjdzie z szelek i nie zobaczysz go więcej-masz adresówkę na jego szelkach Charly?

a to dopiero się zaczyna-z każdym dniem będzie głośniej, u mnie cicho.
Ja mam w d. sylwestra od lat spędzam go ze swoimi psami a na 33 lata byłam 2 razy na Sylwestrze.

Posted

tabletka to bez dyskusji-daje się tabletki już 3 dni przed sylwestrem nie w tym dniu-by zaczęło siędziałanie-to nie hera że zacznie działac po 5 minutach-trzeba czasu-a on jeszcze tak to przeżywa:shake:

Posted

mam wszystko. dzis widziala nas sąsiadka i poradzila tabletke w sylwestra dla Filipka. Nie chce z jednej strony, ale z drugiej..chyba pojde po cos do weta. On bidulek jeszcze kupki nie zrobil od wczoraj. Bo tylko siu i na ręce i do domu ech...w nocy moze wyjdzie..na razie nie chce. Zrobie sobie zaraz takie cos co Osiolek radzila- polączyc obróżkę z szelkami. Jakby wyszedl z szelek to jeszcze na obróżce wisi.

jestem zla na te wszytkie halasy. odkąd go mam wszystko mi przeszkadza:roll:

Posted

oktawia6 napisał(a):
tabletka to bez dyskusji-daje się tabletki już 3 dni przed sylwestrem nie w tym dniu-by zaczęło siędziałanie-to nie hera że zacznie działac po 5 minutach-trzeba czasu-a on jeszcze tak to przeżywa:shake:


dzięki. dzis w takim razie juz lece do weta. niech mnie poinstruuje jak i co.

Posted

kurcze a ja nie wiem jak moje zareagują :roll:
zupełnie nie wiem, bo to pierwszy raz będzie

poprzednie psiaki zupełnie się nie przejmowały

a teraz zostawiam sowich chłopaków w domu z rodzicami i hmm nie wiem...

Posted

no ja juz przynajmniej nie musze sie zastanawiac, bo widze juz teraz co i jak. strzelali 2 dni temu,a Filip dalej nie chodzi na spacery. na rączkach, pod kamienica siku i kupę ( dzis rano wreszcie:multi::oops:) i do domu. a w domu mieszka w szafie lub pod lozkiem:roll:

ale jak Twoje będą z rodzicami to tez dobrze. byle sami nie byli. I tylko poinstruuj zeby wyszli wczesniej i potem juz nie- na te nocne spacerki na ktore tak chętnie chodzimy:loveu:

Posted

hehehe :) no
u nas jeszcze nie strzelali w sumie, ale powinni niedługo zacząć :eviltong:

Diego się boi strasznie...
szybszego ruchu ręką i np. nogą - jak chciałam go zatrzymać żeby nie wchodził do pokoju Kasi (zagrodzić mu drogę)
to zwiał z przerażeniem o czach :placz:

Posted

u mnie Dyziu się boi bardzo-tak samo jak grzmotów. reszta ma to głęboko gdzieś i śpi sobie smacznie w tym czasie, Jacek? tego nie wiem-bo rok temu ważył 2 kg:cool1:i był w ciężkim stanie-zobaczymy w tym roku.

Posted

No ciekawe jak te nasze chlopaki zniosa Sylwestra. Jutro tzn. dzis w nocy jedziemy pociągiem do domu (tzn. na Slask). Ale pociągi to dla Filipcia juz pestka:lol:


a tak poza tym zrobilismy z TZem nowe ciekawe (?) spostrzezenie. TZ dostal od uczniow skrzynkę piwa. przytachal ją wczoraj do domu i bylo slychac jak szedl po schodach i te butelki uderzaly o siebie...Jeny...jak Filipek szczekal...i warczal...jaki byl zly... Tz mowi: Ty może on u jakis menelow byl, zanim do Krzyczek się dostal....

Ale jeden raz to zaden raz...Dzis jednak TZ otworzyl lodowke, wyjął jedno z piw i znowu szklo brzęknęło o siebie- je...jaka awantura. Filip wylazl spod lozka i szczekal i warczal...Wczesniej nie bylo czegos takiego, bo wszystko plynne co kupujemy jest w plastykach. A na halasy robione przez nas w mieszkaniu nie reagowal dotychczas. Zresztą brzęk szkla nie byl glosny..hm...ciekawe...

edit: TZ jest teraz be.... bardzo be...Bardzo wielkie warczenie jak TZ wchodzi do mieszkania. Tz go teraz na mile slowka lapie. Powoli przechodzi malemu..

Posted

Charly napisał(a):
No ciekawe jak te nasze chlopaki zniosa Sylwestra. Jutro tzn. dzis w nocy jedziemy pociągiem do domu (tzn. na Slask). Ale pociągi to dla Filipcia juz pestka:lol:


a tak poza tym zrobilismy z TZem nowe ciekawe (?) spostrzezenie. TZ dostal od uczniow skrzynkę piwa. przytachal ją wczoraj do domu i bylo slychac jak szedl po schodach i te butelki uderzaly o siebie...Jeny...jak Filipek szczekal...i warczal...jaki byl zly... Tz mowi: Ty może on u jakis menelow byl, zanim do Krzyczek się dostal....

Ale jeden raz to zaden raz...Dzis jednak TZ otworzyl lodowke, wyjął jedno z piw i znowu szklo brzęknęło o siebie- je...jaka awantura. Filip wylazl spod lozka i szczekal i warczal...Wczesniej nie bylo czegos takiego, bo wszystko plynne co kupujemy jest w plastykach. A na halasy robione przez nas w mieszkaniu nie reagowal dotychczas. Zresztą brzęk szkla nie byl glosny..hm...ciekawe...


Biedulkowi sie żle kojarzy:shake:
Z fotek kojarze, ze Oktawia go fociła podczas naszej wizyty w Krzyczkach w grudniu 2007. Mam nadzieje, ze to ten maluch. Dobrze ma u Ciebie Charly.

Posted

:) Tak te fotki są chyba z grudnia. ja malego zabralam 25 stycznia z Krzyczek:)

Oktawio więc tak: najwazniejsze ( i jedyne:lol:) zdjęcia Filipci są (oprocz oczywiscie Twoich) na stronie:

119: post nr. 1190
120: post nr. 1191, 1192, 1194
121: post nr. 1204, 1205

wpisz to proszę w pierwszy post. Dzięki wielkie:)

Posted

Bardzo dziękuję:loveu: Ja bardzo się cieszę, że go mam. Teraz jestem u siostry. Malutki jest cały czas ze mną. Gdzie jestem, tam i on. Jest wspaniałym grzecznym towarzyszem. Mam parę zdjęc z nim i będzie nawet filmik- relace Filipek- 5miesięczny dzidzius- miodzio:loveu: Dobrze, ze go wypatrzałas i obfociłas wtedy:lol::loveu:

Ja też będę zyczyć,ale jutro:lol:

Filipek jest kochany, chce powąchać koty- a one go gupie atakują. dał im spokoj:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...