Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

Wątek założony przez Oktawię (przejęty w maju 2010 przeze mnie, bo Oktawia niestety nie bywa na dogo)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

(Oktawia 22. 01. 2008 )
To jest piesek-to coś więcej jak piesek: ma na imię Filipek, ma kilkanaście lat-jest niewidomy na 99%, waga ok. 4.500, jest w Krzyczkach. Przerażone maleństwo, schodzi z drogi każdemu:placz:

Proszę, czy jest ktoś wyjątkowy, kto może się dumnie nazwac dobroczyńcą dla zwierząt i przyjmie staruszka do siebie? na jego ostatnie miesiące życia, błagam o litośc dla niego::modla:










proszę o pomoc-BARDZO PROSZĘ, on jest miniaturowy, jak toy w sumie, wykąpc go, wyczesac iśc do okulisty i będzie pięknym dziaduniem

najwazniejsze ( i jedyne:lol:) zdjęcia Filipci są (oprocz fot Oktawii) na stronie:
28
119: post nr. 1190
120: post nr. 1191, 1192, 1194
121: post nr. 1204, 1205

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Poprosiłam moderatora o zmianę prowadzącego wątku, bo niestety Oktawia ma bana na dogomanii i nie może nic zmienić czy pisać. Wątek założyła Oktawia i znalazła Filipkowi domek (czyli mnie:))

te fotki na na górze to jakas masakra. tak Filipek wygląda teraz:

czerwiec 2009




mój nowy piesek ze schroniska w Elblągu Tosia (zdjęcie luty 2010 jeszcze w schronisku. Tosia porusza się o 3 nózkach, 4 jest zle wykształcona. Ale mała radzi sobie znakomicie.


Tosia i Filipek kwiecień 2010










  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

by przygarnąc takiego psa trzeba byc wyjątkowym człowiekiem-"mama boji się, że on umrze" kiedyś to nastąpi ale zaopiekowac się takim staruszkiem sponiewieranym i dac mu godnie przeżyc to jest piękna postawa-nieprzeciętna.

PROSZE KĄT DLA NIEGO_ON JEST WIELKOŚCI KOTKA!!!

Posted

emilia2280 napisał(a):
splakalam sie i teraz dręczę mamę zeby go przyjęła, ale ona boi się że on umrze i znowu będzie tragedia...


Cóż każdy pies i każdy człowiek kiedyś umrze. Ale umierać kiedy jest leży na wygodnej poduszce z kimś bliskim u boku, kiedy się ma pewność, że jest się kochanym to zupełnie coś innego niż umrzeć z głodu, zimna, nieleczonych chorób, w starachu, samotnie, kiedy jedyną nadzieją jest śmierć, która skróci mękę.

Posted

nawet gdybym go wzięla ze sobą do Dublina, on nie przezylby kwarantanny. czy jest moze jakis sposób na jej ominięcie? no imam jeszcze wsciekłego spaniela - pełna agresja. Czy on nie chodzi i mógłby lezec w pokoju na piętrze?

Posted

[quote name='emilia2280']
nawet gdybym go wzięla ze sobą do Dublina, on nie przezylby kwarantanny. czy jest moze jakis sposób na jej ominięcie? no imam jeszcze wsciekłego spaniela - pełna agresja. Czy on nie chodzi i mógłby lezec w pokoju na piętrze?

Emilia on chodzi-trupta sobie, może byc na piętrze-nie powienien sam schodzic po schodac np.: w domu piętrowym bo jest ślepy, powienien dostawac kropelki-jego oczy winien skonsultowac dobry okulista-ja mam taką staruszkę ślepą i wygląda zniewalająco po remoncie!

daję Wam przykład, nie bójcie się proszę:




:modla::modla:pomóżmy dziadkowi Filikowi miniaturce!:Help_2:

Posted

emilia2280 napisał(a):
nawet gdybym go wzięla ze sobą do Dublina, on nie przezylby kwarantanny. czy jest moze jakis sposób na jej ominięcie? no imam jeszcze wsciekłego spaniela - pełna agresja. Czy on nie chodzi i mógłby lezec w pokoju na piętrze?


A może Filipek dałby radę z tą kwarantanną - może trzeba się dowiedzieć jakiś szczegółów - co i jak?

Posted

Dostałam taką wiadomość


hey miki,
mam problemy z postowaniem. niby jestem poprawnie zalogowana i wszystko, ale nie moge postowac, nie wiem czemu. dostalam dziwnego linka na adres mail, wiec myslalam, ze musze na niego wejsc, zeby zaktualizowac swoje konto.
ale jakos nic nie funkcjonuje.
Poslalam pw do admina, ale poniewaz nie mam odpowiedzi, ani zadnej wiadomosci, prosze moze Ciebie o wyslanie wiadomosci za mnie do osoby (oktawia- jesli pamietam) ktora zajmuje sie Filipkiem. moge mu das dom, przynajmniej tymczasowy do konca maja.
wtedy okaze sie czy DT przeksztalci sie w DS.
ale to dopiero w maju. Jesli ta opcja moze pomoc to prosze o wiadomosc. Jesli nie, tez prosze o wiadomosc, zebym wiedziala, ze moja wiadomosc w ogole dotarla. Jestem z Elblaga. Moje nick na forum to alexariel.
dzieki i pozdrawiam
[email protected]

Posted

dzieki Miki,

to ja alexariel, tzn teraz jestem juz charly. pomylily mi sie:roll: adresy przy rejestracji i nie mialam dojscia do linku aktualizujacego.

wiec zarejestrowalam sie jeszcze raz i teraz jestem charly:razz:

wiec tak jak wyzej, domek na 100% do konca maja.
Potem pare pare spraw sie moze zmienic, ale moze i tez nie, wiec dla dobra malucha niech moja "oferta" ma jak na razie charakter DT

Jesli to Wam pomoże, to Filipcio moze przyjsc od dzis

pozdrawiam

gg:8820431

Posted

Przed moment dzwoniła do mnie dziewczyna: lat 31 odnośnie Filipka.

W przypadku tak zaawansowanych wiekiem piesków tymczas nie wchodzi w grę-ale biorąc pod uwagę jego naprawdę mini wymiary-z całą pewnością nie pokrzyżowałby jej planów.
Mieszka bez innych zwierząt w mieszkaniu-więc miałby spokój, nie ma problemu z pójściem do okulisty czy pójściem do fryzjera z nim.

Problem jest w transporcie: czy ktoś mółby pomóc w transporcie i zawieźc Filipka z Krzyczek do Elbląga?

to jego szansa na życie:help1::help1::help1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...