Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

Kurde aż żal ,że tz nie masuje ludzi, Charly może musisz jak kot? pomruczeć, poocierać i połasić sie? :evil_lol: może nie dostrzeże różnicy, no hmmm oprócz futerka:p

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Charly napisał(a):
czarne na żółtym??:loveu: Bardzo chcę. Prosze o zdjecia:multi:

A proszę bardzo :lol: Majówkowa Filuta:











enia napisał(a):
Charly a chcesz zobaczyć moją sunie z majówki na działce? Evita porobiła jej fotki na łące pełnej mleczy:) ( głownie robiła foty rzece, łączce, laskowi sosnowemu i takie tam rowerowe krajobrazy wiejskie.......):eviltong:


A to próbka tych moich rowerkowo- wiejskich krajobrazów :eviltong: :







[quote=]a może falująca Zuzia gdzieś sie też znajdzie......:p

Niestety księżniczka Zuza herbu falująca sierść się nie załapała na sesję fotograficzną ponieważ pogardziła "czynnym wypoczynkiem" i postanowiła weekend spędzić śpiąc na fotelu lub na strychu :evil_lol:

A na deser ukochane "dziecko" Enii- czyli jej grządki, rabatki itp :p:






A tak w ogóle to pozdrowienia dla Charly i Filipka :loveu:
P.S. Ten pomysł z udawaniem kota jest superowy :evil_lol: Charly może warto spróbować żeby załapać się na masaż? :p

Posted

Się ciotka Evita rozgadała no!:wink::sg168:
ps. może to i lepiej , że nie wstawiamy kocicy bo Okta znowu by narobila hałasu o "falujacą sierść" bo przecie tam tłuszczyku ni grama pod tym czarnym futrem........ prawda dziewczynki?:-?:???:
a swoją drogą stare koty mają cosik z przemianą materii hm... zdaje sie.....:roll:

Posted

nie mogłam wejsc na dogo:mad:

:crazyeye::crazyeye::crazyeye:ale ona jest bajerancko obcieta:loveu::evil_lol::-o:multi:

suuuuuper piesa:loveu::loveu::loveu: czarna na zółtym:diabloti:

Kurcze Enia ogródek masz swietny. widoki swietne tez.
na te co prawda sama narzekac nie moge narzekac. ale ogródka takiego niet:shake:


PS. nawet nie wiecie ze macie racje z tym "koceniem się". Zasada -"chcesz to chodz, jak nie to nie"..sie jednak nie sprawdza.
faceta jednak trzeba czasem skusić...:cool1:
To juz nie te ogniste początki niestety:evil_lol:

Posted

Mała gnida mysli, ze jest psem obronnym:-o. Najpierw dzis na spacerze; ułożyłam sie ładnie w słoncu na trawie i drzemałam. Podeszla kobita, chciala zapytac, ktora godzina. Byscie Filipa widzieli. Jaki sie postawil..:-o
Nie szczekal, nie rwal sie- tylko stał z opuszczonym karkiem, resztki zębów(:evil_lol:) obnażone, nos sie rozszedł jak prosiakowi...i warczal...ale jak:crazyeye:. Ogon powoli ruszal raz w prawo raz w lewo. Szok:crazyeye:. Kobita nie zareagowala (ja na chwilke zamarlam) bo Filip taka malizna, zrobila krok do przodu i Filip tez krok do przodu. wtedy dopiero chwycilam za smycz i go odciagnelam. Uspokoil sie od razu. Babka zapytala o czas i poszla. Nigdy nie mialam takiego psa. Pamietacie te zdjecia ostatnie? takie slodkie gowienko...
Raz tylko przezylam go warczacego (ale nie tak) u Miki w domu. Filip w gosci był, ale obwarczal psy Miki i chcial je ustawiac oraz wyznaczac granice...:roll: Male gowienko.

A druga rzecz, ze zaczal krasc jedzenie:evil_lol::evil_lol:. Nigdy tego nie robil. ja mu wydzielałam wedle uznania (i tak dostaje prawie raz tyle ile powinnien- nie jest ani gruby, ani chudy), ale dzis oszalał. Dostal ponad 300!!! gram miesa i dalej placze. Nie dalam juz wiecej oczywiscie, to cwaniak ukradl zwacze. Byly w szufladzie, zapakowane. Poszlam do lazienki. Przychodze, a paczka ze zwaczami na jego poduszcze. Podejrzewalam TZa. Nic nie wie, gra w jakas gre:roll::roll:. Filip w takim razie otworzyl sobie szuflade (jest na jego wysokosci) i wyjal zwacze.

dostal jednego. teraz zabral sie za wycyckana do szpiku kosc. Gdyby byl sunią stawialabym na ciaze. on lata jak oszalaly, goraco jest, powinien pic a nie zrec. Ale ten wcina jak nigdy. Filip wilk:evil_lol::diabloti:

Posted

szczeze mowiac ja zawsze myslalam, pies ze schroniska to nic dla mnie. ale jeszcze nigdy nie mialam tak oddanego psa jakim jest Filipek. Takiego "ludzko" madrego. Dla niego nic nie jest "zwyczajne". Filip cieszy sie wszystkim. Sloncem, deszczem. Oglada, sprawdza, wacha. Kazda krople. kazdy cien, kazda dziure, kamien, wode, auta. Wszystko jest fascynujace.

Straszna radosc, ze rano znow ci sami ludzie z lozek sie gramola. Straszna radosc ze spaceru. Niesamowita z jedzenia. I jeszcze wieksza z wlasnej poduszki, na ktorej Filip prawdziwe tance radosci wyczynia, kiedy po dlugim spacerze rzeczywiscie ta poduszka nadal jest jego. nie wspomne o jego szczesciu z wlasnego domku, kiedy wrocilysmy z Warszawy. Wital wtedy meble i sciany, skontrolowal lazienkie i oczywiscie swoje miseczki.
Wtedy w nocy we snie taki byl happy, ze ogonkiem merdał:loveu:

Nie jest placzliwy. Nie marudzi. Jest dzielny i samodzielny. Jak mu nie dam zarcia na czas, albo nie dam wiecej, to sam sobie poszuka:lol:.
cieszy sie niezmiernie ze zawsze ma wode. Jest sama radoscia.

Posted

no może ten folmik o pingusach głupi ;) ale życie pingwinów mnie fascynuje , wow , jak one są tam zorganizowane ... czemu durne ludziska nie biorą przykładu z życia zwierząt :niewiem:

Posted

Charly napisał(a):

ja mialam gdzies podobne, ale z podstawianiem nogi:evil_lol::evil_lol:. Glupie to jak but, ale cieszy:loveu:

a do tego jeszcze w zestawie Twój nowy avek!:biggrina:

Posted

juz nie wyjde nigdy bez aparatu. to by byly zdjecia:evil_lol::evil_lol:
Dzis spacer mial byc krociutki, ale nagle Tz stał sie bardzo romantyczny i wypozyczyl łodke na godzine ( w sumie tanio 10 zl). Mielismy Filipa oczywiscie ze sobą i Filip tez popłynąl. Ale nie tak o na dziko jak jaki wiesniak, tylko dostal piżdzącą pomaranczowo zóltą kamizelke ratunkową. specjalnie dla psow mieli. Najpierw sie bardzo bal kamizelki, wiec polozylam do obwachania i juz bylo ok. Zapielam malego pod łapkami i na brzuszku i wygladal bosko. Profesjonalnie i sportowo. myslalam ze padne. Zreszta nie tylko ja. bo wylozyl sie wygodnie w najwyzszym miejscu, spal w sloncu, wszyscy z brzegu i na kajakach go widzieli i pekali ze smiechu:evil_lol::evil_lol: Radosc Filipa byla wielka a jeszcze wieksza jak juz dostal sie na ziemie, hehe..Kamizelka byla naprawde bajerancka z uchwytem jak torba. Za ten uchwyt moznaby go wyciagac jakby wpadl...:)
Filip- marynarz!

Posted

wykąpany, zmęczony i smutny, bo"okrzyczany" po powtórnym złodziejstwie całej paki żwaczy z zamkniętej (!) szuflady i próbie wcisnięcia wszystkich tych smrodów, których nie zdążył połknąć pod poduszkę:roll:. Smutek pogłebił się po odkryciu smrodów pod poduszką i usunięciu ich, oraz wykąpaniu smierdzącego jak stado świn Filipa,hehe. Kąpanie było jednak jak najbardziej wskazane. Raz bo mały spał na żwaczach, dwa bo wytarzał sie w "pozostałościach" po cyrku, czyli kupkach słoni i kameli...

"A tak ładnie pachniałem":(


Posted

nie. poducha jego. A on tak zawsze po kąpieli. zeby mi sie nie przeziebił..:oops: zreszta lubi.
hm..może juz na dzieciaka czas najwyzszy..hm..:evil_lol:

Posted

dzis niezniszczalny Filip był w sumie 6 godzin na spacerze. 2 rano, 3 w poludnie i 1 wieczorem. ale juz nie łakami i polami. bo 6 godzin to nic dla Filipa. Dlatego ddzis byl na gorkach i pagórkach. Mial sie wyszalec tak, zeby bylo dosc. Wyszalal. Z gorki, pod gorke. na schodki. ze schodkow. do wody. z wody. w piach az po pachy itd itd. hehe. bardzo dobrze. i stalo sie, hurra.....Zajechalam co prawda takze i siebie, ale jest godzina 21:45 i mały spi:multi::multi::multi:

nie lezy proszac pod drzwiami. nie patrzy z wyrzutem. Spi:multi::multi::multi:
Pierwszy raz ma dosc. Wreszcie:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...