Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

przepraszam tych, ktorzy czekaja na tabelke. tlumaczylam prawie 2 godziny, nacisnelam jakis guziczek i wszytko poszlo w eter. juz nie moge dzis wiecej. bedzie jutro.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


Szczęśliwy pies- a to dzięki Tobie Charly!!!!!!!!!!!!!
on zdecydowanie sie poprawil, a sierść ma superkową, noooo niedlugo będzie mu falowala jak mojej kocicy:)

Posted

Eva + inni zainteresowani naprawde postaram sie jutro tabelke tu wstawic. tzn. nie tabelke ale tresc. Nie potrafie robic tabelek. Jesli ktos wsrod was potrafi, to prosze o tabelke (7 dni/ dwie linijki: rano i wieczor) na pw:modla:. Jesli toto w ogole mozna przesylac lub cuś:oops::oops:

Posted

Ja nie umiem, ale spoko, opisz tylko np. dzień 1 rano, wieczorem; dzień 2 rano, wieczorem itd
Każdy może sobie przepisać.
Dziękuję za Twoją pracę i poświęcony czas :loveu:

Posted

Tabelka Nr. 1 (tabelka bez zboża)

(tabelki od Asiamm nie mogłam tu wkleić a myslalam ze moge:(. nie bede Tobie Asiu robić roboty. Tak tez to dobrze wyglada)

Pies 30 kg



Poniedziałek
rano: mieszanka warzywna + mięso
wieczor: kurza lub indycza szyja + 1


Wtorek
r. mieszanka warzywna + wątroba (150)gr
w.mięso+ SKM +2


[SIZE=3]Środar.serce (mięsień) + 2
w.kurza lub indycza szyja + jajko + 1


Czwartek
r.owoce + jogurt albo warzywa
w.mięso + SKM + 2


Piątek
r.mieszanka warzywna + mięso
w.kurza lub indycza szyja + jajko + 1


Sobota
r.żwacze
w.żwacze


Niedziela
r.post albo owoce + jogurt + warzywa
w.post




Tlumaczenie:

1 = olej= zmieniać pomiędzy olejem z lnu, konopi, ostu lub ryby

2= algi lub algi/mieszanka ziołowa ( bedzie w nastepnych postach)

SMK= surowa mięsna kość (np. mostek wołowy. Proporcje mięso/kość powinna wynosic 50/50)

Mięso= mięsień (60-70%) tłuszcz (10-20%) ścięgna ( < 5%) wnętrzności (10%) chrząstki (<5%) = te dane sa oczywiscie tylko przykladowo dla takich ignorantow miesnych jak ja. zeby nie kupic miesa skladajacego sie z 90% tłuszczu;)


Dodatkowo:
1 - 2x tygodniowo 1 łyżeczka tranu rybiego
1 –2x tygodniowo szczypta soli morskiej lub krystalicznej
3x tygodniowo max. ząbek czosnku (opcjonalnie)


Ilość: (tabelka pies 30 kg)

Mieszanka warzywna: ca. 1 duża filiżanka do kawy
Mięso/serce/żwacze: 300 – 500 g zależy od aktywności/wieku/stanu
Szyje kurze: 500g – 1 szyja indyka waży ca. 500g
SKM: ca. 200g

Jedzenie powinno wynosci 2 - 3% wagi psa
4-5% szczeniaki, psy chore itd.

2% to minimum. Ważne jest aby pies nie byl za gruby. Żebra powinny byc wyczuwalne. Osoby posiadające rasowe psy mogą orientowac się wagowo wedlug wzorca rasy.

moje doswiadczenie z Filipkiem:

-na poczatku tylko jeden, dwa rodzaje miesa.
-na poczatku zero wnetrznosci
-na poczatku zero kosci (tak dlugo jak pies przystosuje sie do nowego jedzenia. Ja czekalam 2 tyg.) zoładek musi nauczyc sie wydzielac silne soki trawienne potrzebne do strawienia kosci. To troszke trwa.
- Filip nie znosi watroby. Albo sie nauczy w końcu, albo dam sobie spokoj z watrobka.
- na poczatku miesko kroic na kawalki, smarowac mokrym puszkowym jesli lubi i podawac z reki jesli nie chce jesc.
-jesli pies nie lubi ziół, warzyw itd. mozna mieso zmielic i wtedy wmieszac wszystko.
- Filip nie znosi zwaczy/ Filip nie posci/Filip nie je owocow. W dni postu lub zamiennie owocowym Filip dostaje rybę.



c.d.n: czyli tabelka zbożowa oraz uzupelnienie listy mozliwych pokarmow

Posted

To jest niesamowite, jak ten Maluch się zmienił!!!:multi:

On na tych zdjęciach wygląda i zachowuje się jak szczeniak!
Jaką ma śliczną, lśniąca sierść!

Charly - nie tylko uratowałaś Mu życie, ale jeszcze dzięki Tobie przeżywa drugą młodość :)

Posted

Ta mała śliczna gnida zwiala mi przed chwila. Nigdy nie oddalal sie ode mnie. Zawsze patrzal gdzie jestem. Ale teraz zwial mi z parku za sliczna onkowate sunią. zwial w kierunku miasta, bieglam i wolalam, ale jakie mam szanse. Onka cwalowala na calego a Filip jest jak maly odrzutowiec, wiec nie mial problemu. Odnalazlam dzieki pomocy napotkanych przechodniow na bardzo ruchliwej ulicy na drodze do kina na wysepce miedzy jedna a druga strona ulicy. tam sobie skakali i biegali w radosnych podskokach miedzy autami i tramwajami. Musialam wybiec na ulice i zatrzymac wszystko. Dorwalam go, a sunia uciekla.

Nigdy nie mialam psa-samca. co mam teraz robic? zawsze na smyczy? jutro isc i obciac to jedno jajko, ktore mu jeszcze zostalo? czy co?:angryy::angryy::angryy:

a ta gnida stoi pod drzwiami i placze teraz.

Posted

Charly napisał(a):
...

Nigdy nie mialam psa-samca. co mam teraz robic? zawsze na smyczy? jutro isc i obciac to jedno jajko, ktore mu jeszcze zostalo? czy co?:angryy::angryy::angryy:

a ta gnida stoi pod drzwiami i placze teraz.

jak Ty brzydko mówisz na pieseczka :evil_lol:
a jajko za karę obciąć! ;)

Posted

jutro robie termin i obcinam. bieglam ulicami i plakalam. Gnida to jeszcze malo. A on stoi pod drzwiami i placze teraz. ma to gdzies ze jestem zla. co za pies. typowy samiec:roll:

Posted

Charly napisał(a):
jutro robie termin i obcinam. bieglam ulicami i plakalam. Gnida to jeszcze malo. A on stoi pod drzwiami i placze teraz. ma to gdzies ze jestem zla. co za pies. typowy samiec:roll:


A płacze. Mój też płacze, szczególnie do tych obsikanych trawników. Też bym ucięła, co mu zawadza, ale on ciężko znosi narkozę i szczepienia.

Boję się. Już mi wystarczy jak po ostatnim głupim Jasiu pani doktor z przerażeniem w oczach szarpała go na wszystkie strony, a on nic. Potem zmiany opatrunku były już bez znieczulenia.

Teraz boję się zaszczepić go przeciw wściekliźnie:oops::shake: ale muszęęęę

Posted

Miki rozmawialysmy juz raz na temat tych szczepien.Opowiadalas mi o cierpieniach Twojego psa zwiazanych ze szczepionkami. Dlatego ostatnio duzo czytalam o tych szczepieniach. Sporo sie zmienia w tej kwesti. zapytalam o zdanie weta Filipka. I zdziwiona bylam jak potwierdzil to co ja juz przeczytalam.

Szczepic jak najrzadziej. Maksymalnie co 3 lata. Tak powiedzial moj wet. Szczeze mowiac odniosłam takie wrazenie ze powiedzial to z tymi 3 latami, zebym nie myslala ze jest szarlatanem;) hehe. Moze jeszcze rzadziej...poszperaj moze troche po necie. zapytaj weta. Moj w kazdym razie kazal czekac ze szczepieniem małego.

Posted

No to ja właśnie wiem, ale chodzi mi też o narkozę. Jak tu uciąć cokolwiek, jak się człowiek boi narkozy. Filipek już ma się dobrze - ale czy dobrze zniesie narkozę do tego jajka, to przecież nie wiesz.:roll:

Posted

nie wiem. wet odradza. tylko jak on taki uciekajacy bedzie:roll:. Ja go zgubilam zupelnie. Pobieglam w kierunku w ktorym moglby pobiec.Mialam szczescie ze tam byl.ale to sie moglo skonczyc zupelnie inaczej.

Posted

Ja chodzę z 8 metrową linką i go nie puszczam. Tylko czasami jak jest jakiś fajny pies do zabawy i innego nie widać. Bo też mi zwieje. Póki pies się nie nauczy, że ma przyjść i koniec, to zawsze jest to niebezpieczeństwo.

Posted

Charly napisał(a):
Ta mała śliczna gnida zwiala mi przed chwila. Nigdy nie oddalal sie ode mnie. Zawsze patrzal gdzie jestem. Ale teraz zwial mi z parku za sliczna onkowate sunią. zwial w kierunku miasta, bieglam i wolalam, ale jakie mam szanse. Onka cwalowala na calego a Filip jest jak maly odrzutowiec, wiec nie mial problemu. Odnalazlam dzieki pomocy napotkanych przechodniow na bardzo ruchliwej ulicy na drodze do kina na wysepce miedzy jedna a druga strona ulicy. tam sobie skakali i biegali w radosnych podskokach miedzy autami i tramwajami. Musialam wybiec na ulice i zatrzymac wszystko. Dorwalam go, a sunia uciekla.

Nigdy nie mialam psa-samca. co mam teraz robic? zawsze na smyczy? jutro isc i obciac to jedno jajko, ktore mu jeszcze zostalo? czy co?:angryy::angryy::angryy:

a ta gnida stoi pod drzwiami i placze teraz.

może ona w cieczce byla?
noooooo tabelki zrobily swoje, odkarmiony, pelen energii - to se ciotka biegaj za maluchem teraz:eviltong:
ćwicz, ćwicz........

Posted

dokladnie. cwaniaczek.

Miki on przychodzi na zawolanie. Przedwczoraj krecil sie kolo jakiejs suni, to sie ociagal. Ale poza tym wiesz jaki on jest...on mnie nie opuszcza. Caly czas patrzy czy jestem z nim.

Ta sunia miala cieczke...cała napuchnięta była.

Kurde...chyba jestem zazdrosna, hahaha:evil_lol:


myslalam ze Filipek bedzie kochal tylko mnie. A on?
Mnie kocha i szanuje. Tworzymy super "rodzine". Jestem miloscia jego zycia...a ta suka grrr;)....to tylko fizyczne jest...nic nie znaczy

buuuuuuuuuuuuuuuuu

Posted

Charly mój też przychodzi na zawołanie. Ale jestem pewna, że nie przyjdzie jeśli będzie sunia z cieczką albo kot.

A w/g mnie można psa puścić na ulicy tylko wtedy jak się ma 100% pewności, że przyjdzie natychmiast.
Ludzie puszczają psy i potem wołają ....wracaj, wracaj.
Już ja widziałam jak to się może skończyć. Widziałam psa i widziałam rozpacz właścicielki:-( .

Ja tylko się boję, że moja linka na grubego zwierza nie wytrzyma i co wtedy...?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...