Charly Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 enia napisał(a):Kochane czy nie macie kogoś na trasie Elbląg-Warszawa? chciałam Nutke zabrać....... i szukamy dla Joko pilnie tymczasu:-( podaj linki do Nutki i Joko, bo nawet nie wiem o jakie psiaki chodzi:oops: Quote
enia Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 kurcze bo ja ją wczoraj dopiero zobaczyłam......a koszt paliwa to 300zl, i dlatego szukamy inaczej, za tą kwote sterylke można jej zrobić.... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106360 Quote
Charly Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 bylam dzis znowu u naszego nowego fajnego weta z Filipem po nowe tabletki antybiotyki na skore.(krwiste sluzowate sraki iwymioty juz wyleczone...nie ma oocyst:) I znow zapytalam co mysli na temat antybiotyku o nazwie ive...cos tam. antybiotyk na swierzba, ktory dostal Bobik i ktory dostaje inny psiak na forum (niestety pogubilam sie juz i nie wiem ktory to byl) Pan wet wyjasnil po raz drugi, ze ten antybiotyk, tak jak Arka mowila uzywa sie tylko na swierzba (tzn po zbadaniu probek skory). I to wylacznie jesli nic innego wczesniej nie zadziala. Generalnie lek jest nie dla psow, a dla bydla. I jest raczej z tych wykanczajacych... Podajac go ONkom lub Collie mozna je zabic. Tak piszę sobie, bo ten piesek tu z forum wlasnie onkowaty jest chyba... Quote
Charly Posted March 6, 2008 Author Posted March 6, 2008 ponizszy tekst jest skopiowany z tego watku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106462 "ale zacznijmy od tego że: AKCJA UPROWADZENIE SIE UDAŁA:multi::multi: po pierwsze- pojechałam pożyczkowanym autem i cienko było, okazało sie że tam 15 cm śniegu i lód na drodze, auto niespecjalnie sie spisało;] miałam chwile grozy. Potem owym autem musiałam w las wjechać aż do szlaku, i omal nie zdarłam miski olejowej. Ale jakoś dało radę. Moje dziecko , które też udział wzięło, zajęło się robieniem wrażenia turystów, karmiło koniki itd. Ja wywabiłam biedę z budy zapięłam na smycz i poszłam na spacer. Nagle w trzęsącą sie kupkę smrodu wstąpił nowy duch i zaczęła ciągnąć radośnie co sił od drzewka do drzewka. Ciekawe kiedy ostatnio rozstawała się z budą? W czasie spaceru wyszło na jaw, że mamy do czynienia... z kobitą:evil_lol: no najzwyczajniej w świecie to suczka ;-) Potem rozglądając się ukradkiem poczekałyśmy zmierzchu i udałyśmy się spowrotem. Suczka najwyraźniej początkowo chciała wrócic do budy, niepewnie patrzyła, zatrzymywała się, ale potem już poszło :smile: jak zobaczyła strumyczek, to myślałam że tam już zostaniemy na zawsze. W życiu nie widziałam tak spragnionego psa. do auta wlazła bez protestów, powąchała wpierw kocyk (pachnący moimi psami) i nie było problemu. Podróżowała częściowo na moich kolanach, potem juz zwisając z fotela pasażera (dupa na fotelu łapy przednie na podłodze głowa w górze:evil_lol:) śmierdziała tak straszliwie że musiałam otworzyć okno żeby nie zemdleć. W lecznicy jak weszłam to wszyscy sie odsuneli z obrzydzeniem. Naprawde ten zapach potworny jest nie do opisania. Za to psica- ideal. Polozyla sie kolo nogi, grzecznie leżała, ja ją skubałam z kłębów martwej sierści. Taka przekochana ciocia... babcia właściwie- ale obudził sie w niejwntuzjazm młodego psa! krzaczki, trawniczki, wąchanie, rozglądanie się- zupełnie nie ten szkielet na łańcuchu otępiały... Lekarz tez jak weszłam to otworzył okno ;] obejrzał krótko- przypuszczalne diagnozy sa następujące (ostateczne beda jak zrobi komplet badan- zeskrobiny, badania krwi itd) - pies jest stary.... i koszmarnie zaniedbany. - pies napewno jest silnym alergikiem, odczyn alergiczny na calym ciele - alergia spowodowala świąd, strupy, wyłysienia, a na brzuchu- zobaczyłam coś czego nie widziałam w życiu- całe podbrzusze skóra czarna, popękana, zgrubiała jak u słonia, przerośnięta, jeden liszaj rozlizany, spuchnięty, nabrzmiały... lekarz twierdzi że ten pies OD LAT musi cierpieć na alergię, i od lat liże brzuch który stał sie jedną wielką bolesną raną. Sama zauważyłam już w aucie- sunia co chwile nerwowo rzucała sie polizać sobie brzuch- i robiła to PISZCZĄC I SKUCZĄc nerwowo. Teraz już wiem czemu. -ponadto na tym brzuchu wielki guz. Jakiej etiologii- za wcześnie mówić. - wyraźne ślady niedożywienia i zaniedbania- zarówno kiedyś (niedźwiedzie łapy jak u szczeniąt z niedoborami wapnia) jak teraz- przeraźliwie sterczący szkielet z wielką głową. zalecenia- pies został w klinice, jutro lecznicza kąpiel, zeskrobina w kierunku chorób/pasożytów skóry, pobranie krwi do badań, szczegółowe oględziny. - przewidywane leczenie- długie- miesiąc dwa to raczej minimum... tak jest przy chorobach skóry. Zależy co wykaże zeskrobina. - Napewno karma dla alergików (sunia błyskawicznie w gabinecie namierzyła szafkę z PURINĄ i rozpoczęła szturm. Głód w oczach i całym psie. napewno witaminy i prep. wzmacniające trzeba - napewno kąpiele konieczne w szamponach dermatologicznych flaszka 30 zl na dwa razy starcza - leczenie skóry ogólne, leki sterydy itd, niestety dośc intensywne - postępowanie w celu zdiagnozowania i usunięcia guza (wielki jak śliwka, zwisa z listwy mlecznej) - a reszta zależy co wykażą wyniki badania krwi. I zależy jakie niespodzianki jeszcze nas czekają. (oby miłe.) dziewczyny bez Was to ja nie dam rady :placz: to sie zapowiada bardzo nieróżowo finansowo:-( ale powiem Wam- WARTO. Ona JUZ jest wdzieczna, jest taka kochana,stara sie, w oczy zagląda, grzecznie za nogą chodzi, naprawdę, dajmy jej pożyc i zaznać ciepła, niewiele go w życiu musiała mieć...:-( a budę, do której zajrzałam (ostrożnie, bo pchły skakały) wymoszczoną miała kawałkiem starej wykładziny i.... martwą sierścią śmierdzącą, nagromadzoną od lat. Ja myślałam że to dywanik filcowy. Zaczęłam w tym grzebac patyczkiem a to martwa brudna ubita sierść...:angryy: obok budy puste stare garnki. Ani kropli wody. cieszę się że ją stamtąd zabrałam, ile by to nie miało kosztować wysiłku żeby jej pomóc- warto. jutro rano pojade porobię jej zdjęcia w lecznicy. Nie wzięłam dziś aparatu ze sobą. Skleroza." Quote
Charly Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 :laugh2_2:Filutek ma sie cudownie. coraz lepiej. Pare dni temu odzyskal glos i teraz piszczy glosno z radosci lub jak czegos chce (np. nasza pizze). Jeszcze nie szczeka. Ale wczoraj w zabawie po raz pierwszy chwytal nas zabkami za rece. Bardzo bardzo delikatnie. Ale chwytal. Ciesze sie, bo zaczyna byc pewniejszy siebie i pewniejszy nas. Pierwszy raz,ze w ogole mordke otworzyl nie do jedzenia. Ladnie rosnie mu nowa siersc. Jak bedzie cieplej pojdzie do fryzjera. ogoli calego Filutka wraz ze starymi suchymi wlosami i potem juz bedzie tylko nowy sliczny Filutek. Beda tez zdjecia wtedy...na wiosne;). ps. Filutek kocha wszystkie pieski i biega za nimi....za suniami takze. szczegolnie teraz. wczesniej lub pozniej pojdzie pod nóż:( Quote
enia Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 zdjecia na eeeeee wiosnę???? to żarcik taki piątkowy?:eviltong: oki, to ja wam nie pokaże tymczasowiczki co to jedzie właśnie do mnie.....:Dog_run: ps. i nie napisze co Zuzina z nią zrobi....... Quote
Charly Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 no bo wiesz....jak go pokaze dopiero po dluzszym czasie ( i moze juz po wizycie u okulisty) to bedzie wieksze ach i och:cool3::cool3:...strategia PR:evil_lol: Enia.. jakiej tymczasowiczki. skad? z Elblaga? czy skad? bo widze ze chodzisz po wielu watkach. mów:talker: Quote
Charly Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 powiem wam, ze chcialam troche podrasowac Filipka...i umiescilam go w galerii jako pies kyrylski do polowania na niedzwiedzie. ale mnie dzisiaj przylapali:oops::oops: znawcy rasy:evil_lol::evil_lol: Quote
enia Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Prosze bardzo http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106360&page=14 Quote
Charly Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 wlasnie rybcia mi opowiadala o tym:)) ale swietnie. Niutka w wannie wyglada jak Filipek kiedys. Malenka:))) Quote
Charly Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 Fenomenalna akcja w gorach. Uprowadzony pies juz w klinice Dorota "wypozyczyla" psa do kliniki i teraz pilnie trzeba wspomoc psa w klinice w akcji pomocniczej Dorota wykonczyla swoje auto... dorota tego psa nie ukradla, bo ten pies do nikogo nie nalezal. Bo jak sie ma psa, to sie o niego dba... i tyle:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Charly Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Filipek ma sie dobrze. Jest cudowny. Jak zawsze zreszta. nie jest u mnie takze na DT. Predzej ja bede sie leczyc, niz oddam tego psa gdziekolwiek. Wiec powtarzam, mimo uszczypliwosci co niektorych, lub dokladniej co niektorej jest moj. na razie. Quote
ARKA Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 [quote name='Charly']. I rzeczywiscie maly ma dom do maja na 100 %, obojetnie czy bede z obecnego mieszkanie musiala wyjechac czy tez nie. chodzi o to, ze w maju ze mna osobiscie moze sie cos zmienic. Moze cos przeoczylam, ale to zapamietalam... Quote
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 prowokujesz czy masz skleroze. A moze wyrywczo czytasz. proponuje wrocic na watek i przeczytac posty. czasowo sa poukladane. moze Ci sie uda. Quote
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a):prowokujesz czy masz skleroze. A moze wyrywczo czytasz. proponuje wrocic na watek i przeczytac posty. czasowo sa poukladane. moze Ci sie uda. Napisalam wyraznie, moze przeoczylam(moze skleroza a moze wyrywczo czytam) wiec prosze podaj link do postu z ktorego wynika,ze Filipka zadoptowalas. Quote
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 widzisz roznica miedzy mna a Toba jest ta, ze ja nikomu nic nie musze udowadniac. dobranoc ps. zlosliwie pod poziom powiem, ze przeciez to robisz Ty, jak kret grzebiesz i grzebiesz i grzebiesz. Quote
oktawia6 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly nie da nikomu Filipa:diabloti:-i tego się spodziewałam! nie daj go, czeka Cię stała kontrola weterynarjna jako że jest seniorem i po takich przejściach. już w Krzyczkach jego oczy wyglądały potwornie-czy obecnie dostaje konkretne kropelki? co jest z przyjazdem na konsultację do W-wy do drGarncarza Charly? Quote
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Jezu Oktawia:diabloti: Jak chochlik:diabloti: Oktawia nie mam 300 zl na transport do warszawy. nie mam. bijcie zabijcie nie mam. nie przewidzialam. nie wiedzialam. filipek "staruszek":diabloti: sporo kosztuje. tabletki antybiotyki i teraz zbieram. Na wiosne musze jechac do domu. Pojade pociagiem. i wtedy wstapie do lekarza. zrobie stop w warszawie. Quote
oktawia6 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a): Jezu Oktawia:diabloti: Jak chochlik:diabloti: Oktawia nie mam 300 zl na transport do warszawy. nie mam. bijcie zabijcie nie mam. nie przewidzialam. nie wiedzialam. filipek "staruszek":diabloti: sporo kosztuje. tabletki antybiotyki i teraz zbieram. Na wiosne musze jechac do domu. Pojade pociagiem. i wtedy wstapie do lekarza. zrobie stop w warszawie. 300 zł-cholera to ja stanę na głowie nie wiem coś wymyślę-by te pieniążki były na podróż-bo on potrzebuje świetnego okulisty!!! a gdzie jeszcze do maja-teraz marzec-3 miesiące to za długo-każdy dzień jest waży-trzeba było drzec się Charly dawno-bazarek czy coś by się zrobiło-nawet 100 zł uzbierac-potem coś myślec! -drGarncarz studiował również na Cambridge - jest również specjalistą w zakresie kriochirurgii-jego klinika i sprzęt-to wyposażenie 21 wieku-za to można miec już piękną willę-z całej Polskie do niego przyjeźdżają psy-również multum ze schronisk-Suzi bez oczu również była i jej koleżanka Saba-wiele wiele-koty również, psy z Psiego Anioła też-walą drzwiami i oknami-przyjmuje do 20:00 ale bywa że i do 21:00-od 16:30 P.S. ja wiem Charly: saruszki nawet malutkie-to takie małe fundusze inwestycyjne:) to co potem zyskujesz to ich zdrowie i miłośc:) Quote
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Oktawia, Ty Suzi masz chora. A ja juz dawno mialam jechac. Ostatnio byl transport do Warszawy i z powrotem. ale na szybko. Nie dogadalysmy sie i pojechal. Milosc jest:) Mam cien. Jestesmy nierozlaczni. Dosłownie. on juz jest zdrow:) tylko trzeba o to non stop dbac. Wizyty, nastepne kupki, nastepne skorki. Nastepne witaminy, proszki, mascie, krople. antybiotyki. Teraz na dniach wyskoczyly uszy. Tyle dobrze, ze tramwajem wszedzie z nim dojade, bo juz nie smierdzi gnojem oraz 2 tyg. temu wytepilismy ostatnia wsze. Mam nadzieje.. Quote
enia Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 A Charly widziala Zuzinkę? z Nutką? oooo to ja nie wiedzialam ,że Filip tramwajami się wozi:) Quote
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 a wszystko widziala:diabloti:, tylko troche dzisiaj nie w sosie jest:-( ale to nic. A Filutek ma glos:multi::multi::multi: TZa dlugo nie bylo, a jak sie w koncu pojawil to z drabina...I Filutek odzyskal glos. Po raz pierwszy szczekal i wyl:lol::lol::lol: I jak glosno i groznie.....spod stolu oczywiscie:loveu: Quote
asiamm Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 hehe :evil_lol: no tak, bo pan z drabiną pod stół nie wejdzie ;) Quote
Charly Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 asiamm napisał(a):hehe :evil_lol: no tak, bo pan z drabiną pod stół nie wejdzie ;) :evil_lol: nie wejdzie. stoi i sie cieszy ze piesa wreszcie sie odezwal:evil_lol: Quote
asiamm Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 ja bym z tą radością się wstrzymała ;) mój po zabraniu ze schroniska też dłuuuugi czas był niemową w domu, a jak się rozszczekał to :cool1: nie znam drugiego takiego szczekacza :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.