Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

:crazyeye: Oktawia...dzieki. Ten piesek rzeczywiscie wyglada jak Filip. tylko troche duzy. Ale to pewnie na zdjeciu tak wyszło.
To pewnie Filip. Chociaz Filip był podobno w kojcu. Sorry, ze tak męcze tym dociekaniem. Chcialabym wiedziec o Filipie jak najwiecej.

Jakbys miala jeszcze jakies Filipowe zdjecie to wklej prosze. Dzieki.

A ten inny piesek...szkoda słów:(

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GreenEvil napisał(a):
charly, uwierz mi, ze Grafis nie jest podobny do Filipka ;)... no moze gabarytowo :)

pzdr
GreenEvil



wierze wierze;). Miałam taką nadzieję, że ma jakies żyjące rodzeństwo, które jest na dobrej drodze. Nie wiem sama czemu. Bez sensu. Dobrze, ze Grafis jest na dobrej drodze:multi:


Green, tam na tym zdjeciu Okty to Filip? Mam ostatnio taki babski ciekawski czas:):) a Filip milczy jak skała;)

Posted

Charly-prawdopodobieństwo że to on jest duże-ponieważ ja nierobię nigdy zdjęc psów z góry, stoję z góry i potem taki babol wychodzi nie wiadomo czy pies waży 5 czy 50 kg, tutaj pies jest dla mnie na 99% Filipkiem, widziałąm psy które umierały z tygodna na tydzień: ich waga była normalna, potem chudsze za 2 tygodnie ptrawie trupy-na fotach powyżej Filip mógł miec jeszcze masę mięśniową-ale też już wyglądał jak syf:shake:

Posted

Dzieki. To na pewno on. Ryjek Filutkowy jak nic. Tylko taki grubasny jest:-o


Jutro wielki dzien. Jedziemy do Dr. Garncarza. Filipek otrzymal dzis nylonowy kaganiec na ryjek. nie ma problemu w nim chodzic. Filip zreszta jaki byl nieskomplikowany taki jest nadal. No...oprocz tego, ze lubi sie bic "na smierc i życie" (tzn. warczy jak lew i gryzie) ..ale tylko jesli to "one zaczęły":roll::evil_lol: i tylko jesli sa conajmniej wielkosci boksera lub kyrylskiego psa na niedzwiedzie:roll::diabloti:

Filip akurat wyszedł z kolejnego "niejedzenia".."niepicia", wymiotów oraz "krew z tyłka zamiast kupki":roll:, wiec możemy jechac.

Mielismy kilka tygodni spokoju i teraz znow. Trzeba bedzie powtorzyc jeszcze raz wszystkie probki. Jesli wszystko zostało wybite, istnieje jeszcze możliwość polipów lub wrzodów. Ale to bedzie badane po ponownych testach kupy, moczu i krwi:roll::roll:. No cóż, co schron to nie szpital.... co schron to obyczaj...

Posted

Charly napisał(a):
... Filip zreszta jaki byl nieskomplikowany taki jest nadal. No...oprocz tego, ze lubi sie bic "na smierc i życie" ....

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Filip bedzie jechal bez ksiazeczki szczepien. "lewej" nie moglam zdobyc. Wszyscy znajomi w Elblagu, ktorych mam (aż dwoje:placz:), maja wpisany opis psa w ksiazeczke, pod ktora mimo najlepszych checi Filipa nie da sie podciagnac.

Wiec dostal na pismie od weterynarza zaswiadczenie, ze jest leczony, nie moze byc szczepiony oraz ze nie wykazuje objawów wscieklizny..no i, że musi jechac do okulisty.

Pani doktor wierzyc nie mogla, ze Filip nie ma żadnych szczepien, ze nie wydano mi w schronisku "odpisu karty adopcyjnej" oraz szczepien małego. --"ależ przeciez musial byc szczepiony na nosówke oraz wscieklizne" :evil_lol::placz::evil_lol::placz::evil_lol::-(

Prawie zesmy sie pokłocily, bo pani myslała, że sciemniam:roll::roll:


Nie moge czekac az do szczepienia małego, bo sie moge nie doczekac. Predzej sie auta dorobie, niz on w koncu bedzie "do szczepienia":roll::shake:. Mam nadzieje ze sie myle;)

Wiec jade tylko z tym zaswiadczeniem, kagancem:cool3:, biletem i licze na dobre serce konduktora

Posted

eeee tam. mnie nigdy jeszcze konduktor o szczepienia przewożonych piesów nie prosił. dobrze będzie.
a co do szczepień na nosówkę w schroniskach to ta pani wet chyba jakaś niedzisiejsza ;) co do wścieklizny inna sprawa, ale ta nosówka :evil_lol:

Posted

Filip zmienil zdanie. za chiny nie będzie chodzil w nylonowym kagancu:roll:.
W razie potrzeby uzyję siły:oops::evil_lol::evil_lol:. Małe psy są fajne..:eviltong::evil_lol:

Posted

Charly - masz dodatkowe zdjęcia do kolekcji Filipka-proces umierania zarejestrowany jeszcze jak jako tako chodził i więcej miał ciałka-mówię Ci-pamięc mam dobrą i nie zapominam.....

Życzę Ci udanej i bezproblemowej podróży z Filipkiem!:thumbs:
nie zapomnij jego książeczki zdrowia;)

Posted

Dziewczyny, wreszcie byłam.

Miki odebrała mnie z dworca, zawiozla do domu, napoiła Filutka a potem ojciec Miki zawiózł nas do Dr. Garncarza. Poczekał i odwiózł gdzie trzeba.

Bardzo bardzo dziekuje:Rose::Rose::Rose:



Filip w tamta strone ( 5 godz.) bardzo sie stresował. Ciezko oddychal, trząsł sie cały. Serce skakało jak dzikie. Chcial cały czas chodzić. Ja bałam się, że zrobi siku albo kupę. Na szczeście nic nie zrobił.

Pani konduktor pytała o książeczke szczepien. Miałam zaswiadczenie od lekarza, ze Filipek nie wykazuje objawów wscieklizny, jedzie do lekarza i aktualnie nie jest szczepieniony, ponieważ jest leczony. Poczytała, pokiwała głową i zaakceptowała.

Za to powrót to sama przyjemnosc z Filutkiem. Mały zachowywał sie jak bagaż:lol:. Uwalił sie miedzy nogami a siedzeniem i drzemał.Nie zawadzał, nie ruszał sie. Wstał tylko raz, zeby pozegnac sie z pewnym panem:crazyeye:, ktory pilnował go jak bylam w WC. Nie wiem, jak ten pan to zrobił, ale kiedy szykował sie do wyjscia, Filutek wstał, przeciagnal kazda nogę, podszedł do pana i łaskawie dał sie posmyrac po łebku, po czym wrócił pod siedzenie spać.:loveu:. Filip podróżnik:multi:.

Posted

Dr. Garncarz- swietny lekarz- swietne podejscie do zwierząt. Rozmawial z Filipkiem powaznie jak z małym chlopczykiem. Rozmawiał z nim. Nie jakies titititi dziudziu..tylko naprawde powaznie z nim rozmawial. Filip nie wiedzial co zrobic. Bardzo był niepewny. Nie wystraszony...a niepewny. Nikt tak do niego jeszcze nie mówił. Ciekawe to było


Filip ma zaćme. Prawe oko 100% niewidome. Widoczny jest znak Y, czyli "to juz koniec".

Lewe oko- widzi 30%. Zaćma do zooperowania. Nie bedzie operacji. Filip ma zniszczona siatkówke. Dr. Garncarz poinformował mnie, ze zniszczona siatkówka jest typowa dla psów wyniszczonych schroniskiem. Operacja zaćmy tego nie zmieni.

Filip ma jeszcze maksimum 6 miesięcy. Potem będzie kompletnie nieodwracalnie ślepy.


Dr. Garncarz wyczyścił oczy Filipka z glutow. Troche tego było pod powiekami. Biedaczek. Filutek dostał kropelki w prezencie.
Za rok nastepna wizyta.

Ja obłoże sie teraz literatura o pieskach niewidomych.

Posted

...a tak w ogole to gdzies, kiedys slyszałam, że "nic nie jest pewne i cuda sie zdarzaja;):oops:"

Szkoda troche Filutka. On jest taki ciekawski..jak kot. Wszystko musi oglądnąc. wszedzie zajrzec.

Posted

enia napisał(a):
No Filip- dziś twój wielki dzień, trzymam kciuki!
ps. to są nylonowe kagańce?:roll:


na tym jest napisane "nylonowe" ale to jest zwykly ortalion wedlug mnie. takie jak u weta tez czasem wiszą

Posted

O to maly podróżnik, taaaaaaaki dzielny slodziak.
Charly nie martw sie zobacz na wątku Maupy co jej ślepotka wyrabia, chodze na ten wątek jak mam dość ludzi i wszystkiego.............
będzie dobrze!

Posted

Charly... i nic wiecej mu nie jest poza zacma?? To dobrze :) (pociesze Cie - moj pies tez z dnia na dzien widzi coraz gorzej ... no ale starosc nie radosc ;) )
pytam, bo w momencie, kiedy przenosilam go do budynku z kwarantanny mial slipia tak sklejone i zasyfione, ze jeknelam.

pzdr
GreenEvil

Posted

GreenEvil napisał(a):
Charly... i nic wiecej mu nie jest poza zacma?? To dobrze :) (pociesze Cie - moj pies tez z dnia na dzien widzi coraz gorzej ... no ale starosc nie radosc ;) )
pytam, bo w momencie, kiedy przenosilam go do budynku z kwarantanny mial slipia tak sklejone i zasyfione, ze jeknelam.

pzdr
GreenEvil


według doktora nic wiecej. zmierzyl cisnienie. jest ok. wiec te siatkowki sa zniszczone, zacma i oczki byly zaglucone pod powiekami. Ja tego nawet nie widziałam, bo to trzeba bylo powieki odchylic, a takich rzeczy sama robic nie chcialam. No i jest stan zapalny tych oczek. Na to mam te krople mu dawac przez 3 tyg. Moze od tego byl syf.

Dzieki, ze go z kwarantanny przeniosłas. Bardzo dziekuje. Nawet nie wiesz jak.

Filip mial nieładne oczki jak go wziełam. Ale z biegiem czasu sie polepszały. I mysle, ze mimo wszystko w budynku tez mu sie te oczki poprawiły.

Posted

enia napisał(a):
tylko nie wiem od ktorej strony Migotynka jest.........
a wątek dlugaśnyyyyyy ale wart czytania.


Jest super ten wątek. Piesek na wózku jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
:multi::multi::multi:. Migotka nie jest sama.Ma inne psie przewodniki. To doradzał mi gorąco takze dr. Garncarz. Ale ja nie moge miec drugiego psa. Juz Filip przekroczyl limit 5kg:evil_lol::evil_lol:

W innym wypadku ukradlabym Basi Bobika z miejsca.

Posted

[quote name='Charly']
Filip mial nieładne oczki jak go wziełam. Ale z biegiem czasu sie polepszały. I mysle, ze mimo wszystko w budynku tez mu sie te oczki poprawiły.
to napewno. Na kwarantannie wygladal..khym jak kociak z KK - mial poprostu strupy na oczach :(

A za przeniesienie nie dziekuj, bo mi glupio :oops: poprostu zostal umieszczony w bezpieczniejszym miejscu.

Filipku, ciesze sie, ze u Ciebie dobrze :loveu:

pzdr
GreenEvil

Posted

dziekuje własnie za to, ze nie zostal na kwarantannie. Własnie za to "bezpieczniejsze" miejsce. bezpieczniejsze mimo wszystko;). Dzieki raz jeszcze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...