ciapuś Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 szajbus napisał(a):Jaki tam pech???? Zle wymiary i tyle. Justka na bude jeszcze musisz poczekac, ale i tak masz juz swoje m-1 Pewnie że nie może mieć pecha skoro ma przy sobie takie obrotne cioteczki,które umieją skombinować coś z niczego. Justeczko piękna buda już na ciebie czeka. Quote
agata51 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Dziewczyny, potrzebuję porządnej budy dla Kolejarki z Tych, która znalazła domek w Łodzi. Gdzie się udać? Nie ukrywam, że chciałabym "dobrze, szybko i tanio" :evil_lol: A Justkę pozdrawiam :loveu: Quote
Reno2001 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Budy niby są, ale czy tanie ...:roll: ...??? Nam się trafiła buda okazyjnie. Justeczko, dzis jadę do ciebie z budą :lol:. Quote
hanka456 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Poćwiczyłam trochę z Justą jak to jest być w parze z człowiekiem. Myślę, że takie ćwiczenia są jej bardzo potrzebne codziennie. Justa bardzo boi się tak naprawdę aby jej nie zrobić krzywdy. Gdy jest oddzielona od człowieka kratami, taką magiczną granicą nie boi się i jest wesoła, jak tylko znajdzie się z nim w bardziej bezpośrednim kontakcie traci odwagę i lęk bierze górę. Jeszcze długa droga przed nią i przed nami. Quote
hanka456 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Dzisiaj Justa odważyła się wziąć z ręki kawałek Frolika. Ale na razie jeszcze nie pozwala na dopięcie smyczy. Niespodziewany dotyk ręki kończy się tragicznym piskiem z jej strony. Quote
szajbus Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Skąd ja to znam??????????????? Serce sie rozpada na malutkie kawałeczki jak czyta sie takie rzeczy. Nie kto inny jak człowiek dał jej taki bagaż przykrych doświadczeń. Suńka, jesteś w najlepszych rękach pod słońcem. ZAUFAJ! Quote
Hotel KADIF Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Justa do góry!!! :multi: Nie bój się psinko, jesteś o krok od szczęśliwego życia!! Jeszcze troszkę zaufaj!! :buzi: Quote
hanka456 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Justa czeka na pomoc ze strony człowieka. Justa bardzo pragnie zaufać. Justa będzie ciężko pracować. Czy zdołamy odmienić, to co zostało zniszczone w jej psychice? Quote
ewatonieja Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 na pewno łatwo nie bedzie, ale jak wroci ciotka anovi1 ;) to powinno ruszyc z kopyta,ona ma to coś ,co wyczuła Perełka a teraz Justa :cool3: Quote
ciapuś Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 na to samo liczę Jak tylko Iwonka przyjedzie na pewno będzie dużo łatwiej bo Justeczka właśnie Iwonce zaufała najpierwszej Quote
szajbus Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Uda się!!!!!!!!! Musi!!!!!!!!!!!! Z moją Balbisią tez było ciężko, ale udało się!!!!!!!!! Justka , jesteś mądrą dziewczynką, ZAUFAJ! Quote
agata51 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Justa zaufa. Na pewno. Skrzywdzony człowiek potrzebuje lat świetlnych, żeby znów zaufać, a od psa chciało by się, żeby zaufał od razu. Dajmy jej trochę czasu. Justeczko, ja wiem, że już niedługo dotyk ludzkiej ręki nie będzie bólem ani strachem, tylko błogim szczęściem, na które tak długo czekałaś. :loveu: Quote
hanka456 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Justa, tak bardzo skrzywdzona ciężko pracuje nad tym aby ponownie zaufać. Quote
szajbus Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Dopingujemy Juście, ale także prosimy o domek dla tej skrzywdzonej suni Quote
agata51 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Justeńko, znajdziesz dom, ja ci to mówię! Quote
ewatonieja Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 dzisiaj poinstruowana prze p Zbyszka wzięłam Justę na zazdrośc do boksu zaprosiłam Lecha donka(który zajmuje sie dogoterapią :)) i prosiłam go by usiadł i potem bardzo chwaliłam i czestowałam ciasteczkami, justa przekrzwiała łepek zdumiona i bacznie nas obserwowała, oblizując sie przy tym ;) rzuciłam jej kawałek ciasteczka i zeszła z budy potem zbliżała sie coraz bardziej i w końcu jadła mi z kolana ,potem pożegnalismy Lecha bo jego rola sie zakonczyła i przez kraty mietoliłam bulwe i sznaucerki Justa z zaciekawieniem zbliżyła się i dała podrapac po głowie tak minęła godzinka druga godzine poświecilismyz Grzeskiem na czesanie i bieganie z Bejem (Claydem) i Dianą (Bonnie) pozostającymi w depozycie juz od ok 7 mies, ich pan zabił swoją żónę a psy nie mogą iść do adopcji mam nadzieje ze Justa da się kiedyś namówić na czesanie i spacer :cool3: Quote
Reno2001 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Natalko, dzięki, ze byliście u Justy. My z Ciapuś dziś odwiedziłysmy Tajsona, Klarę i tego jamnikowatego w hoteliku. Wieczorem jadę do Szansy i Tofika. Quote
ewatonieja Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 najbliżej mi jest do justy a w przyszłości do nowej lecznicy,która mam nadzieje bedzie lepsza od obecnej Quote
Reno2001 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 tez mam taką nadzieję ;), choc znowu ja będę miała tam zdecydowanie dalej :cool3:. Póki co cieszymy się tym co jest. Quote
szajbus Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 TRzymamy nieustająco kciuki za socjalizacje Justy. Sa juz postępy, a to cieszy Quote
pusia2405 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Po 3-tygodniowej nieobecności znowu odwiedzam Justkę. Cieszę się, że powoli dziewczyna robi postępy. Domku, gdzie jesteś? Quote
Ewelina.w38 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Przyznaje, ze troche zgubiłam watek ale jezeli pieniazki na Justkę sa jeszcze zbierane to bardzo chetnie poszyje pare poszewek na bazarek:) Czekam wiec na chetnych: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116517&page=4 Quote
hanka456 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Justka potrzebuje nadal pomocy dobrej karmy, a przede wszystkim nieustannej stymulacji i bodźców ku światu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.