szajbus Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Domku, gdzie jestes? Justka czeka na ciebie! Quote
ewatonieja Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 a gdzie sie podziewa cioteczka Iwona? :cool3: Quote
Niewiasta_21 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Cioteczka Iwonka była dzis u Justki razem ze mną,Wojtkiem i Hanią. Jak zwykle porobiła zdięcia wiec moze przesle to wstawie. Justeczka sie przypomina i prosi o wizyty,bez nich proces oswajania bedzie trwał o wiele dłuzej. Quote
anovip1 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 ewatonieja napisał(a):a gdzie sie podziewa cioteczka Iwona? :cool3: ;) Jestem ,jestem dopiero wróciliśmy z urlopiku i natychmiast pojechałam odwiedzić Justusię !!! Cieszę się że niunia po tak długiej nieobecności poznała mnie i Wojtka :lol: Jest cudowna. Trzeba ostro przystąpić do pracy z Justką !!! Obroża , smycz :shake: Czeka nas ciężka praca, łatwo nie będzie. Dziś założyliśmy jej krótką smyczkę ,by się z nią oswoiła. Wierzę,że się uda. To mądra sunia. Quote
Niewiasta_21 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
anovip1 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Justusia z utęsknieniem wypatruje zza krat kogoś kto ją pokocha prawdziwie , tak na zawsze !!! Quote
Hotel KADIF Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Oto Justka 2: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10834701#post10834701 Dzisiaj ją odłowiłyśmy! Podobieństwo niesamowite wprost!! :crazyeye: Quote
anovip1 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Justusia czeka i bardzo tęskni za swoim ukochanym człowiekiem . Quote
ewatonieja Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 to był juz spacer czy dopiero oswajanie ze smycza? bo prawde mowiac nie ma to jak porzadny spacer :cool3: Quote
ciapuś Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Justeczko dzisiaj się zobaczymy :loveu: Quote
Niewiasta_21 Posted September 7, 2008 Author Posted September 7, 2008 Z Justa trzeba pracowac zeby wogóle dotknąc jej obroży,wiec do spaceru to jeszcze dłuuugi czas. Quote
ciapuś Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Ja ciągle ufam że to bardzo mądra sunia i szybko zorientuje się że to nic złego.Dzisiaj wymęczyłyśmy ją strasznie :evil_lol: Quote
anovip1 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 ciapuś napisał(a):Ja ciągle ufam że to bardzo mądra sunia i szybko zorientuje się że to nic złego.Dzisiaj wymęczyłyśmy ją strasznie :evil_lol: I chyba troszeczkę miała dosyć naszej obecności :lol: Pewnie chętnie ,by nas przegoniła za tą męczarnię :evil_lol: oczywiście gdyby tylko mogła :evil_lol: Ale co można o niej powiedzieć,to jest łasuch na froliki ,wcina je nawet z ręki :lol: Quote
anovip1 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Justka po wczorajszej męczarni nie bardzo miała ochotę na dzisiejsze ćwiczonko. Przywitała się radośnie ,po czym z wrogością zaczęła obserwować torbę w której przyniosłam smyczkę. Wskoczyła na budę i niestety trzęsąc się siedziała wbita w kąt boksu , była bardzo wystraszona. Bała się nawet dotyku mojej dłoni. Troszkę czasu minęło zanim zaufała ponownie. Wygłaskałam ją , sama podchodziła by ją drapać po łebku. Bardzo boi się smyczy. Poradźcie co robić, by jej nie zniechęcić całkowicie do siebie,oraz by nie cofnęła się w oswajaniu. Quote
pusia2405 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Nie wiem za bardzo jak do tej pory wasza praca wyglądała z Justką. Moim zdaniem wszystko drobnymi kroczkami. Na początku nauczyłabym ją spokoju przy zakładaniu obroży i jej zdejmowaniu. Niech obroża będzie nawet tylko minutkę na jej szyi. Po założeniu smakołyk i po zdjęciu smakołyk. Jeżeli zorientujecie się, że nie boi się już zupełnie tej czynności zaczęłabym przypinać smycz na krótko i odpinać z nagrodami. Potem dopiero wydłużać czas. Wygląda na to, że spacer na smyczy musi jeszcze troszkę poczekać:razz:. Nie wiemy po jakich sunia jest przejściach. Smycz może jej się kojarzyć z czymś strasznym, z bólem, może głodem. Oczywiście wszystko to komplikuje jej ewentualną adopcję, ale wg mnie lepiej powoli niż, żeby całkowicie odmówiła współpracy. Ja trzymam kciuki, że Justka dała psychicznie radę! Quote
hanka456 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Dziękujemy za radę, Może właśnie tak trzeba będzie spróbować. Quote
ewatonieja Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 mozliwe ze ona nigdy nie miała na sobie obroży :oops: Quote
anovip1 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Justusia obrożę ma cały cza na szyi ,a problem się robi największy w chwili ,gdy próbujemy dotknąć dłoń do obroży ,lub zapiąć smycz :shake: Wtedy biedulka cichutko piszczy lub straszy ząbkami :shake: Quote
pusia2405 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 No właśnie:cool3:, wg mnie trzeba ją przyzwyczaić do zdejmowania i zakładania obróżki. O rany, jak ona musi się bać dotyku człowieka:shake:. Pytanie tylko, czy jest aż tak dzika, czy zrobił jej ktoś aż tak straszną krzywdę. Quote
anovip1 Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Dziś Justka przeszła samą siebie :crazyeye: :multi: Nasze spotkanie było niesamowite. Słoneczko bardzo cieszyło z naszych odwiedzin. Brykała po boksie radośnie machając ogonkiem ,kładła się prosząc o głaskanko. Jednak dało się zauważyć,iż chwilami nas obserwowała ,czy nie zrobimy jej nic złego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.