Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cioteczka Iwonka była dzis u Justki razem ze mną,Wojtkiem i Hanią. Jak zwykle porobiła zdięcia wiec moze przesle to wstawie.

Justeczka sie przypomina i prosi o wizyty,bez nich proces oswajania bedzie trwał o wiele dłuzej.

Posted

ewatonieja napisał(a):
a gdzie sie podziewa cioteczka Iwona? :cool3:


;) Jestem ,jestem dopiero wróciliśmy z urlopiku i natychmiast pojechałam odwiedzić Justusię !!!
Cieszę się że niunia po tak długiej nieobecności poznała mnie i Wojtka :lol:
Jest cudowna.
Trzeba ostro przystąpić do pracy z Justką !!!
Obroża , smycz :shake:
Czeka nas ciężka praca, łatwo nie będzie.
Dziś założyliśmy jej krótką smyczkę ,by się z nią oswoiła.
Wierzę,że się uda. To mądra sunia.

Posted

ciapuś napisał(a):
Ja ciągle ufam że to bardzo mądra sunia i szybko zorientuje się że to nic złego.Dzisiaj wymęczyłyśmy ją strasznie :evil_lol:


I chyba troszeczkę miała dosyć naszej obecności :lol:
Pewnie chętnie ,by nas przegoniła za tą męczarnię :evil_lol: oczywiście gdyby tylko mogła :evil_lol:
Ale co można o niej powiedzieć,to jest łasuch na froliki ,wcina je nawet z ręki :lol:

Posted

Justka po wczorajszej męczarni nie bardzo miała ochotę na dzisiejsze ćwiczonko.
Przywitała się radośnie ,po czym z wrogością zaczęła obserwować torbę w której przyniosłam smyczkę.
Wskoczyła na budę i niestety trzęsąc się siedziała wbita w kąt boksu , była bardzo wystraszona.
Bała się nawet dotyku mojej dłoni.
Troszkę czasu minęło zanim zaufała ponownie.
Wygłaskałam ją , sama podchodziła by ją drapać po łebku.
Bardzo boi się smyczy.
Poradźcie co robić, by jej nie zniechęcić całkowicie do siebie,oraz by nie cofnęła się w oswajaniu.

Posted

Nie wiem za bardzo jak do tej pory wasza praca wyglądała z Justką. Moim zdaniem wszystko drobnymi kroczkami. Na początku nauczyłabym ją spokoju przy zakładaniu obroży i jej zdejmowaniu. Niech obroża będzie nawet tylko minutkę na jej szyi. Po założeniu smakołyk i po zdjęciu smakołyk. Jeżeli zorientujecie się, że nie boi się już zupełnie tej czynności zaczęłabym przypinać smycz na krótko i odpinać z nagrodami. Potem dopiero wydłużać czas.
Wygląda na to, że spacer na smyczy musi jeszcze troszkę poczekać:razz:. Nie wiemy po jakich sunia jest przejściach. Smycz może jej się kojarzyć z czymś strasznym, z bólem, może głodem.
Oczywiście wszystko to komplikuje jej ewentualną adopcję, ale wg mnie lepiej powoli niż, żeby całkowicie odmówiła współpracy.

Ja trzymam kciuki, że Justka dała psychicznie radę!

Posted

Justusia obrożę ma cały cza na szyi ,a problem się robi największy w chwili ,gdy próbujemy dotknąć dłoń do obroży ,lub zapiąć smycz :shake:
Wtedy biedulka cichutko piszczy lub straszy ząbkami :shake:

Posted

No właśnie:cool3:, wg mnie trzeba ją przyzwyczaić do zdejmowania i zakładania obróżki.
O rany, jak ona musi się bać dotyku człowieka:shake:. Pytanie tylko, czy jest aż tak dzika, czy zrobił jej ktoś aż tak straszną krzywdę.

Posted

Dziś Justka przeszła samą siebie :crazyeye: :multi:
Nasze spotkanie było niesamowite.
Słoneczko bardzo cieszyło z naszych odwiedzin.
Brykała po boksie radośnie machając ogonkiem ,kładła się prosząc o głaskanko.
Jednak dało się zauważyć,iż chwilami nas obserwowała ,czy nie zrobimy jej nic złego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...