Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba mieliście dłuższą przerwę od dogo, bo pamiętam, że kiedyś u Was pisałam, a potem zginął mi wątek.

Widzę, że od tamtej pory masz smerfa - ja też, tylko Twój większy :D a te problemy skórne to chyba typowo smerfowe są, bo u nas dla odmiany alergia i pokrewne problemy :shake: Tak czy siak śliczny jest, bardzo fajnie się patrzy na Twoje stado :)

Posted

Witaj Martens tak pamiętam jak do nas zaglądałaś ;-) długo mnie nie było i teraz szybciutko nadrabiam stracony czas
mały rośnie jak na drożdżach, nam nużyca już minęła z czego bardzo się cieszę, ale faktycznie słyszałam że asty tak właśnie mają ze skórą :-(

Posted

witam Cię serdecznie i bardzo bardzo dziękuję za miłe słowa ;-)
ale ja widzę na Twoim awatarku cudo, które obiecałam sobie kupić jak moich aniołków już ze mną nie będzie ... Shiro i tak śliczna morda jak Twój będą wyglądały pięknie ;-) a mały od samego początku jest z naszymi psami więc jak odejdzie Shilla na pewno będę chciała kupić właśnie takiego... albo znajdę takiego do adopcji albo wezmę z dobrej hodowli ;-)
choć znając mnie to pewnie znajdzie się kolejna bida może w typie asta, którą przygarnę i na tym się skończy!!! Wiem że takich psiaków jak Twój jest mało do adopcji, a dla mnie pies mógłby mieć nawet 10lat!!! Byle by był kochany i zgodził się z Shiro, no ale nie uśmiercajmy jeszcze moich wilków bo mam nadzieję że pożyjemy wspólnie parę dobrych lat... ;-)

Posted

A widzisz,niestety,ostatnio coraz więcej bulterierów do adopcji.
Nie wiem czy to kwestia faktu,że ludzie przestali interesować się rasami,które chcą kupić?
Fakt,bulle łatwe w wychowaniu nie są i myślę,że to przerasta ludzi...szczególnie,jeśli brak konsekwencji i właściwego wychowania zaowocuje problemami z psem.
Tu masz link z forum dotyczącym adopcji bulterierów.
http://www.bull-bazarek.eu/

Mnie się marzy schroniskowa bieda do kompletu,ale nie mam warunków.

Posted (edited)

dokładnie tak jak piszesz Ty$ka ;-)
dla mnie to on jest zwykłym klaunem, tamte psy w miarę normalnie funkcjonują, a brzydal świruje pawiana ;-)
szkoda że nie miałam wczoraj ze sobą aparatu, podlewałam wodą z węża ogródek jak on zobaczył że coś syczy z końcówki i to jest woda oszalał latał w kółko chciał ją ugryźć no istny cyrk na kółkach... ;-)

Obama dziękuję za link bossszzzeee ile bullków do adopcji.. aż serce się kraja

Edited by darunia-puma
Posted

zdjęcia sprzed chwilki ';-) pod tytułem ogrodnik hahaha dziad zniszczył mi konewkę ;-)


mam czasami ochotę go udusić ;-)

wszystko co jadalne i niejadalne jest super ....!!!!!



a tutaj nasze krówki się wypasają rzuciłam suchy pokarm na trawę ( uwielbiają to )
powiem Wam cioteczki bardzo je kocham i uwielbiam swój ogród, jak widzę swoje koleżanki mieszkające w blokach jest mi smutno... wiem jaki komfort jest mieć ogród pod domem nawet najmniejszy ale żeby był jak się ma psy...
one są tutaj szczęśliwe, mamy blisko las, staw... kocham to miejsce...

Posted

darunia-puma napisał(a):



powiem Wam cioteczki bardzo je kocham i uwielbiam swój ogród, jak widzę swoje koleżanki mieszkające w blokach jest mi smutno... wiem jaki komfort jest mieć ogród pod domem nawet najmniejszy ale żeby był jak się ma psy...
one są tutaj szczęśliwe, mamy blisko las, staw... kocham to miejsce...


No, ja właśnie ze względu na paszczaki szukam czegoś z ogródkiem i nie jest łatwo. Albo ceny kosmiczne albo daleko albo w fatalnym stanie. Ale nie można mieć wszystkiego, więc pewnie niedługo zostanę posiadaczką ruiny z ogrodem na odludziu ;)

Posted

strix napisał(a):
No, ja właśnie ze względu na paszczaki szukam czegoś z ogródkiem i nie jest łatwo. Albo ceny kosmiczne albo daleko albo w fatalnym stanie. Ale nie można mieć wszystkiego, więc pewnie niedługo zostanę posiadaczką ruiny z ogrodem na odludziu ;)


Ruina na odludziu jest super - wolałabym to niż mieszkanie w mieście bez ogródka ;)

Dauria, śliczne jest Twoje stado :) a mały w łóżku rozkoszny :)

Posted

Tusia&NN napisał(a):
Ruina na odludziu jest super - wolałabym to niż mieszkanie w mieście bez ogródka ;)



No, psom bez róznicy gdzie chodzą na koopę a ja bym musiała ozdobić ogródek toitoiem aż do końca remontu... . ;) Myślę, że paszczaki mogą być tego jednak warte... .;)

Darunia, piękne fotki pięknych piesków :)

Posted

kochane mieszkamy w kamienicy 4-ro rodzinnej każdy ma pod domem ogródek ale 80% czasu spędzam z psami na ogródku one są szczęśliwe ja również ;-) poprzednie mieszkanie miałam na przedmieściach Wałbrzycha ale to nie było to ... tutaj jest 50m dalej las, staw itd, itp. ale jak to u nas bywa pomału szukamy czegoś na wsi... ;-) mój mąż jest pośrednikiem ds. nieruchomości więc troszkę nam łatwiej znaleźć coś fajnego ;-) i szukamy połówki domu z ogródkiem może za rok może za dwa nieważne wiem że kiedyś będę żyła na wsi ;-) i będę miała kiedyś bulla ;-)

Posted

Gdzie jest pies? ;-)
Kochani 12 czerwca wyjeżdżamy z całą gromadą do Andzi69 to już praktycznie za tydzień ;-) nie mogę się już doczekać !!!
Zobaczymy jak mały zniesie podróż mam nadzieję że będzie oki
Bardzo dużo ostatnio rozmawiam z mężem o mojej przyszłości - co chciałabym robić - odpowiedź jest prosta - pracować z psami ;-)
zaproponował mi abym porozglądała się nad szkoleniami na psiego behawiorystę , szkoleniowca itd może praca w policji z psami ?
Dał mi wolną rękę i pieniążki więc warto byłoby to wykorzystać !!!
Może macie jakieś pomysły kochane cioteczki?

Posted

Wszelkie słuzby mundurowe, to najpierw kilka ładnych lat pracy "zwykłej" a dopiero później możesz się starać o stanowisko przewodnika z psem, kobiecie cięzko przejsc przez egzaminy ze swoim psem, masz tam np biegac po kilkaset metrow ze swoim psem na rekach hihi
Jak masz kase, to szukaj dobrego kursu trenerskiego, mozliwe ze po nim, lub po tym drugim stopniu zrezygnujesz sama;-) ale jak nie sprobujesz, to sie nie przekonasz.
Chciec i kochac prace z psami, to niestety nie wszystko. Praca psiego szkoleniowca/behawiorysty to głównie praca z ludzmi (właścicielami psów) a to jest w tej pracy najtrudniejsze zdecydowanie. Jak nie ma sie podejscia do ludzi, nie ma sie cierpliwoci wałkowac tego samego w kółko sto razy i czuje sie niedosyt mając świadomość, ze ten konkretny pies juz dawno nie miałby jakiegos problemu lub byłby duzo dalej szkoleniowo, gdyby nie jego porabani właściciele - to ciężko się pracuje w tej branży;-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):

Chciec i kochac prace z psami, to niestety nie wszystko. Praca psiego szkoleniowca/behawiorysty to głównie praca z ludzmi (właścicielami psów) a to jest w tej pracy najtrudniejsze zdecydowanie. Jak nie ma sie podejscia do ludzi, nie ma sie cierpliwoci wałkowac tego samego w kółko sto razy i czuje sie niedosyt mając świadomość, ze ten konkretny pies juz dawno nie miałby jakiegos problemu lub byłby duzo dalej szkoleniowo, gdyby nie jego porabani właściciele - to ciężko się pracuje w tej branży;-)


Dlatego ja zrezygnowalam, jestem mało odporna na kontakty z idiotami ;)
Jak masz zacięcie do strzyżenia, trymowania, kąpania to może iść w stronę bycia groomerem? Albo szkolenie psow dla niepełnosprawnych - tylko tu chyba w grę wchodzą tylko zagraniczne kursy, ja sama kiedyś się rozglądałam ze względu na mniejszą szansę spotkania idiotów niż na zwykłym szkoleniu, ale w Polsce nic nie znalazłam. Może być jeszcze handling - zawodowe prezentowanie psa na wystawach, ale w Polsce jako zawód to dopiero raczkuje ;)

Posted (edited)

Najpierw musisz zdecydować, czy chcesz być trenerką czy behawiorystką. Trenerzy uczą psy komend itp, pomagają w szkoleniu. Behawioryści z kolei zajmują się trudniejszymi przypadkami i ich praca, chociaż z pozoru łatwa, często bywa rozczarowujaca, bo ludzie wolą się trudnych psów pozbywać, a powrót do równowagi psychicznej bywa długi. Oczywiscie, trener też może pomóc poradzić sobie z psem pozbawionym manier itp, bo szkolenie posłuszenstwa każdemu wyjdzie na dobre. Ale np. psy z fobiami, z traumami, bardzo agresywne, dominujace itp to zadanie raczej dla behawiorysty.

Najlepsze, co mozesz zrobić to nauczyć się angielskiego na tyle, żebyś mogła czytać oryginały i nie musiała czekać na tłumaczenia. Widzę po sobie, że to daje naprawde ogromną przewagę. Do Polski mody docierają z opóźnieniem i zawsze dobrze jest być te pół kroku do przodu. Poza tym, tłumaczenia z kynologii często są robione przez laików i niejedna książka dużo straciła na okropnym tłumaczeniu. Kiedy np. w Polsce wszyscy zachwycali się metodą '100% pozytywną' ja się tylko uśmiechałam pod nosem... . :P

No i czytaj dużo. I ćwicz na swoich psach, to jest najlepszy trening. Wizytówką każdego trenera/behawiorysty są jego psy. Oczywiście to zależy, co dana osoba robi, bo wiadomo, że ktoś, kto wychowuje swoje psy od szczeniaka ma zawsze przewagę nad osobą, która np. przygarnia psy z problemami itp. Ja np. zajmuję się głównie rehabilitacją psów agresywnych i takiego też sama posiadam, sporo mnie nauczyło wyprowadzanie go na prostą.

Co do bycia przewodnikiem w służbach mundurowych - odradzam. Trening psów obronnych w tych służbach polega na nieustannym wzbudzaniu w nich agresji, a metody szkolenia często przypominają dręczenie zwierząt (i moim zdaniem to jest dręczenie). Też chciałam, jak młoda dziewczyna. Ale po pół roku zgłębiania tematu i po kilku rozmowach z policyjnymi przewodnikami już sobie to wybiłam z głowy. Chyba, że się zmieniło coś od tej pory.

Edited by strix

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...