Betta Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 kurde...przygarnęłas 2 wilki , nie majac wsparcia od nikogo, wbrew że tak powiem jak ogół mówi: rozsądkowi... jestem twoją fanką! ps a te wilcze nie poluja ci na koty ? :P Quote
darunia-puma Posted March 1, 2012 Author Posted March 1, 2012 tak na biegu odpowiadam : Misha dostał jakąś bombę witaminową w proszku do rozrobienia w wodzie, daje mu strzykawką ... za godzinę jadę do wetki na kolejne zastrzyki biorę od razu Carino żeby dostał zastrzyk na nużycę ... Misha nie czuje się najlepiej, Carino tryska energią i wszystkim dokucza mimo tracenia okrywy włosowej... Betta już Ci piszę - moje wilcze stado nie zwraca kompletnie uwagi na nasze domowe koty, natomiast jakby dorwały kota na dworze pewnie by mogły zrobić krzywdę, największy problem moje kociaki mają z najmłodszym członkiem naszego stada - astem bo on może godzinami za naszymi latać .... Quote
justysiek Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 [quote name='magdabroy']Jestem myślami z Wami :calus:[/QUOTE] i ja też:calus::glaszcze: Quote
bonsai_88 Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Daj znać jak się kociak czuje... Mam nadzieję, że mu się polepsza. Quote
Agmarek Posted March 2, 2012 Posted March 2, 2012 [quote name='darunia-puma']największy problem moje kociaki mają z najmłodszym członkiem naszego stada - astem bo on może godzinami za naszymi latać ....[/QUOTE] Dobra, dobra. Trochę ruchu im nie zaszkodzi :eviltong: [quote name='bonsai_88']Daj znać jak się kociak czuje... Mam nadzieję, że mu się polepsza.[/QUOTE] Nooo WITAJ !!! :crazyeye: Quote
darunia-puma Posted March 2, 2012 Author Posted March 2, 2012 kochani Misha nie czuje się najlepiej - cały czas przesypia, jest osowiały, zaczął pomału jeść ale widzę że sprawia mu to ból... tak mi go szkoda, nie mogę patrzeć na to jak cierpi... dziś wieczorem mam mu dać jakieś leki ( mąż ma mi je wykupić) może po nich będzie mu lepiej...a co do Carino - to chłopak łysieje, bierze leki, zobaczymy jak będzie, ale martwi mnie to iż nadal mówi głośno i wyraźnie " nie będę robił siku i kupy na dworze, nie i koniec od tego jest dom" !!! nie mam do niego już sił niech już będzie ciepło to cały dzień będzie na ogrodzie i w końcu będzie musiał się tam załatwić!!! Quote
bonsai_88 Posted March 2, 2012 Posted March 2, 2012 Najważniejsze, że bidulek w ogóle je - to znaczy, że idzie wszystko ku lepszemu :). A z Łysolkiem sobie poradzisz jak tylko zrobi się cieplej ;) Quote
darunia-puma Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 mały wariat ( czytaj Łysolek ) dziś był ponad 2h na dworze i ..... czekał aż wróci do domu i zrobi kuppppęęęę i siku!!! Brak słów !!! Quote
Agmarek Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='darunia-puma']mały wariat ( czytaj Łysolek ) dziś był ponad 2h na dworze i ..... czekał aż wróci do domu i zrobi kuppppęęęę i siku!!! Brak słów !!![/QUOTE] Też to przerabiałam ze swoim Corsikiem :-( W końcu się zawzięłam i łaziłam z nim po dworze dotąd aż zrobił co trzeba. Radości było co nie miara :-) Quote
darunia-puma Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 Misha zaczął pomału jeść dalej je pomału bo go boli ale chociaż próbuje Quote
Agmarek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 [quote name='darunia-puma']Misha zaczął pomału jeść dalej je pomału bo go boli ale chociaż próbuje Będzie dobrze :-) a tymczasem zapraszam na bazarek na dwa dzikuny leśne http://www.dogomania.pl/threads/224131-Bazarek-wiosenny-Agmarka-na-2-bezdomn******-do-20-marca-2012.?p=18772763#post18772763 Quote
darunia-puma Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 kochani z Mishą już lepiej - dalej daje mu leki ale będzie ok a muszę się Wam pochwalić że w niedzielę zaparłam się z mężem i od 9 rano do 14.00 chodziliśmy z młodym po dworze, najpierw długi spacer ze wszystkimi psami do lasu, potem 4h siedzieliśmy na zmianę na ogrodzie z małym dając mu ciągle jeść i pić aby nie mógł dziad wytrzymać i się załatwi... podziałało !!!! dziad zrobił siku i kupę na ogródku - ale była radość rany boskie jak my na tym ogródku piszczeliśmy jakby ktoś nas zobaczył to by po psychiatrę dzwonił !!! No nadal sika i kooopppkkkaaa w domu ale również zaczął się załatwiać na dworze - wczoraj wzięłam wszystkie psy na długi spacer do lasu i tam też dwa razy siknął i zrobił koopppeee więc pomału zaskakuje co i jak Quote
justysiek Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 będzie dobrze, spróbuj go nagradzać za każde siku i kupę na podwórku, a jak zrobi w domu to powiedz mu fee, bardzo oschłym tonem, ja swojego jak zrobil siku w domu to wypuszczałam na podworko i teraz juz mu sie nie zdarza :) Quote
*Magda* Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 Bardzo się cieszę, że Misha ma się już lepiej :) No i świetna informacja, że młody wkońcu zatrybił, że kooopkę i siku robi się na dworze :multi: Quote
darunia-puma Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 ja również bardzo się cieszę... No tak jak pisałam wcześniej na razie robi kooopkę i siku i w domu i na dworze, dziś jednak jest jest u nas strasznie zimno więc na spacer założyłam mu sweterek no i ....... koniec z siku - chyba mu on przeszkadzał bo nic nie zrobił ale się wybiegał i zadowoleni mimo wszystko wróciliśmy do domku , jak będzie cieplej będziemy dłużej i na pewno znowu zacznie - najważniejsze że mamy ten wielki pierwszy krok za sobą Quote
bonsai_88 Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 Gratuluję z całego serca - jak raz się przekonał, że to nie jest aż takie straszne, to już powinno pójsć łatwiej :) Quote
darunia-puma Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Dziś znów byliśmy u wetki dała Carino kolejny bolesny zastrzyk ;-( kazała mi kupić obrożę Preventic z amitrozą podobno zabija nużeńce i jeśli ją zdobędę za tydzień mały dostanie ostatni zastrzyk mówiła że w Polsce ona jest zakazana w sprzedaży więc albo znajdę sama albo da mi namiary na weta w Czechach ... znalazłam obrożę na allegro i już zapłaciłam za nią więc w przyszłym tygodniu powinna być u nas jutro kończymy antybiotyk dla Mishy i nie chcę zapeszać ale pomału wychodzimy na prostą i oby tak pozostało tfu tfu aby nie zapeszyć Quote
darunia-puma Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Bonsai no niestety dziś znów u nas zimno i w duupppkęęę małemu chyba również zimno i załatwiamy się z powrotem w domciu :-( ale za kilka dni jak się ociepli to i w duupppkkęęę będzie oki i będziemy na ogródku ;-) wklejam kilka fotek moich ukochanych futer tutaj jeszcze w pensjonacie w Szklarskiej Porębie i moje potfffoorrryy ;-) Quote
bira Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 A nie mowila wetka nic o plukaniu w taktiku? U nas obroza kompletnie nie sprawdzila sie. Za slaba byla. Quote
*Magda* Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Dobrze, że są jakieś pozytywne informacje :) I super foty zwierzyńca :loveu: Quote
darunia-puma Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 no właśnie nie mówiła powiedziała jedynie że jeśli się zaopatrzymy w obrożę to będzie pomału koniec z nużycą wiesz Carino bardzo nie wyłysiał ma małe placki łyse może pomoże sama obróżka... powiedziała że najważniejsze że nie łysieje więcej że po zastrzykach łysienie stanęło ... oby bo ja mam dość latania po wetach Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.