Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no my tak jak już pisałam zaczynamy koniec kwietnia ;-) zobaczymy jak będzie są różne opinie na temat tego szkoleniowca, ja jak go poznałam przy Sethie to miałam mieszane uczucia....czas pokaże
a dziś byłam u koleżanki - patologii takiej jak ja ;-) ma również 3 psy dwa terriery niemieckie i staffika - cud miód malina prosiłam ją o zdjątka to na pewno tutaj wstawię ;-)

Posted

[quote name='Agmarek']No właśnie ja też jestem ciekawa jak uczyć psa podstawowych komend typu siad, podaj łapę żeby go nie zrazić.
Mój szczenior daje łapę kiedy mu się podoba - najczęściej kiedy chce mi oczy wydłubać :eviltong: a z podstawowych komend wie tylko co znaczy "na miejsce".[/QUOTE]

mój za smaki nauczy się wszytskiego :)

Posted

przekleiłam z blogu Carino przepraszam ale nie mam siły już tego ponownie pisać...
jestem załamana byłam dziś u weta zobaczył go obejrzał, wziął próbkę skórki ze sierścią i się dowiedziałam że Carino ma ........ nużycę
kochane ja już nie mam sił nie wytrzymałam i zaczęłam ryczeć...... boże jak mi go szkoda, najpierw jelita, potem kości teraz nużyca....
siedzę i ryczę ja już naprawdę nie mam sił........

Posted

Spokojnie. Nuzyca to nie wyrok smierci. Niektore psy nie maja nawrotow po wyleczeniu. My tego szczescia nie mielismy, walczylismy z nuzyca co chwila, ale da sie przezyc. Poczytaj watek o kapielach w boraksie. Ja nie probowalam, ale ludzie pozytywnie pisza. My kapaliismy w taktiku Amba nosila obroze z amitraza i szybko opanowywalismy sytuacje. Poczatkowo stosowalismy inwermektyne, ale Amba bardzo zle na nia reagowala, wiec nie dawalismy wiecej. Badzie dobrze. Trzymam kciuki.

Posted

Dziękuję że jesteście ze mną ile ja się napłakałam ...... na razie dostał jakieś dwa zastrzyki + krople na kark ... w piątek mam być u vetki na kolejny zastrzyk i tak przez 5 tygodni zapytam ją w piątek o jakieś kąpiele co ona na to ... cieszę się że jesteście ze mną bo znowu usiadłam psychicznie ...... muszę być silna, ale czasami brakuje mi sił .

Posted

dziękuję cioteczki jesteście wspaniałe że jesteście ze mną
a ja faktycznie fiksuje bo co się na niego spojrzę to widzę coraz więcej łysych placków,jakieś prześwity sierści ..... mam nadzieję że on cały nie wyłysieje ;-(

Posted

zawsze jak mam takie cięższe stany depresyjne mój mąż bierze mnie za rękę idzie ze mną w miejsce gdzie są wszystkie nasze futra i pokazuje mówiąc " widzisz one cię potrzebują, ja też i dla nas musisz być silna i żyć" to zawsze pomaga.........

Posted

[quote name='darunia-puma']zawsze jak mam takie cięższe stany depresyjne mój mąż bierze mnie za rękę idzie ze mną w miejsce gdzie są wszystkie nasze futra i pokazuje mówiąc " widzisz one cię potrzebują, ja też i dla nas musisz być silna i żyć" to zawsze pomaga.........[/QUOTE]

no widzisz jakiego masz dobrego męża i do tego mądrego:loveu:
ma racje, dziś świat jest bardzo cięzki i podły, nie załamuj się, nużyca czasem ustepuje bardzo szybko i nie powraca przy odpowiednim leczeniu i żywieniu.
trzymaj się i nie łam się, wiosna idzie, będzie więcej słońca i odrazu lepiej bedziesz się czuła:loveu:

Posted

a u nas znowu pod górkę ..... tym razem Misha dziś rano nie mógł przełknąć ani kawałka mokrej karmy, strasznie płakał, miał przeszklone oczy i leżał na boku.... szybki telefon do naszej wetki, od razu kazała mi z nim przyjechać do siebie do domu, diagnoza - albo ma coś wbite w krtań, albo zapalenie krtani, dostał dwa zastrzyki mam poczekać do 15.00 i przyjechać z nim do jej gabinetu. Albo mu przejdzie po tych antybiotykach, albo będzie usypiany i wetka poszuka co może mieć wbitego w gardło. Koszmar, ciągle coś i jak ja mam być zdrowa????

Posted

właśnie wróciłam od veta niestety nie wiem co mu jest, myśli że zapalenie krtani, na razie nie chciała go usypiać aby sprawdzić czy czegoś nie ma w gardle, sprawdzała w realu i nic, powiedziała że skoro pije wodę to nie może mieć ciała obcego.... no ale powiedziała że jeśli nie przejdzie mu do piątku to będzie mnie kosztowało drogie leczenie i niestety nie w Wałbrzychu tylko we Wrocławiu... bo tylko tam mają giętki ednoskopr.... Mishunia leży nic na razie nie je mam do wetki jechać rano na 10.00 źle to wygląda. Kupiłam mu najchudszą szynkę zaraz mu pokroję w mikro cząstki poleję gorącą wodą i zobaczymy... błagam trzymajcie cioteczki kciuki, a Tobie Madziu dziękuję za zainteresowanie moim czarnym Aniołem ...

Posted

Biedna Misha :( Jak czytam takie historie, to aż się cieszę, że mój Lumpek ma "tylko" problemy z uszami :roll:
Oby zaczął jeść, bo musi nabrać siły.
A jeśli nie będzie jeść, to co wtedy? Kroplówka?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...