Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
A tak na marginesie, to nie rozumiem takiej obojętności i znieczulicy. :angryy: A jeśli ci sąsiedzi biliby dziecko? Czy też byście nie zareagowali?

Myślę, ze wszystkich nas na dogo powinien obowiązywac wzajemny szacunek, bo wszyscy chcemy pomóc psom. I nie powinno pisac sie takich ostrych słów pod adresem kogoś, kogo sie nie zna...
Wszyscy tez znamy prawo i wiemy, ze przepisy to jedno, a ich egzekwowanie to całkiem inna bajka...Gdyby było tak pieknie i cudownie z karaniem oprawców, to nie byłaby potrzebna nasza pomoc na dogo.

  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uffff... Uwielbiam takie szybkie akcje. Dostaje takiej adrenaliny, że mam policzki czerwone jak burak :evil_lol:
Romkowie, jeśli "cierpliwa woda wydrąży kamień", to dam znać.

Posted

Fusica napisał(a):
GrubbaRybbo, nie przeginaj... Romkowie uratowali już wiele zwierząt i jeszcze wiele uratują. I chociaż nie znoszę takich stwierdzeń, myślę, że w licytacji byś przegrała.
Sytuacja jest delikatna i jeśli przeczytałaś uważnie wątek, to wiesz dlaczego. Prosiłam o nie bicie piany na oficjalnym forum, bo można tylko zaszkodzić suni i Romkom (przeczytaj wątek Groma - ludzie, kóry mieli się Gromem opiekować, weszli na forum, poczytali i po psie słuch zaginął).
I nie cytujmy ustawy, bo Romkowie ją znają.
Błagam skupmy się na tym wątku na szukaniu dla Pestki schronienia...
GrubbaRybbo, jeśli oferujesz małej DT, to w weekend mogę ją podrzucić.


Przyznam, że rozzłościł mnie twój post.
Po pierwsze, skąd ta wrogość?
Po drugie, nie wątpię, że Romkowie ratują zwierzęta. Tak samo zresztą postępuje każdy z nas. To właśnie dlatego tu jesteśmy. No i dlatego udzielamy się na tym wątku. Każdy z nas chce pomóc w ratowaniu tej suni. Forum polega na wymianie myśli i poglądów oraz szukaniu rozwiązania.
Po trzecie, przez ponad 20 lat mieszkałam w małym miasteczku, a potem na wsi. Znam specyfikę małych miast i wsi. Znam sposób, w jaki tam traktuje się zwierzęta oraz ogólnie panującą znieczulicę na krzywdę zwierząt. Też czasem miałam wątpliwości, czy reagować. Czasem niewiele brakowało, a dostałabym w głowę. Czasem poważnie się obawiałam, ale zawsze reagowałam, bo uważałam i uważam, że tak powinno się robić.

Romkowie, jeśli poczuliście się urażeni moim poprzednim postem, przepraszam.

Cieszę się, że mała ma DT. :multi:

Posted

[quote name='Romek-Zamość']Witam Wszystkich ponownie, niestety sąsiedzi przyjadą za ok. dwa tygodnie. Ich ojciec ma powiadomić gdy wrócą, ale on już dostał ostrzeżenie, że każde kolejne stworzenie w złym stanie na ich podwórku będzie wiązało się z zawiadomieniem policji i Straży dla zwierząt w Lublinie. Ojciec obiecał, że porozmawia „z młodymi”. Myślę, że to powinno załatwić temat ale zobaczymy. Możecie być spokojne nie zostawimy tej sprawy.

Ja moge tylko cos podpowiedziec..w tej sytuacji..

1.Jesli mozecie zrobcie obdukcje suni u weta.
2.Przygotujcie na psimie oswiadczenie dla nich(ich imiona i nazwiska,adres, pesel, data): przyrzeczenie-przekazania
Trzeba to zredagowac-jest czas..
Z grubsza:
Oni zrzekają sie na Waszą rzecz(Twoje imie, nazwisko, adres,pesel) suni(opis wygladu suni-wiek)zaniedbanej ,z licznymi obrazeniami(zalacznik obdukcja lekarska) i przyrzekają, ze nie bedą miec wiecej psow a jesli bedą to...(wymienic co lub nie pisac tego,ze mogą jeszcze miec) w przeciwnym razie, niedotrzymanie przyrzeczenia wiaze sie ze skierowaniem sprawy przeciwko nim, z ustawy o chronie zwierząt(art. ustawy), za znecanie sie nad w/w sunią.

Ich podpis ze, zobowiazuja sie do trzymania warunkow powyzszego.

zalaczniki:
obdukcja suni.
art. ustawy o ochronie zwierząt

Nie wiem czy to jasno, pospiesznie, napisalam.

p.s mozna tez umiesci zwrot koszotw leczenia, przy niedotrzymaniu warunkow..

Posted

A czy to załatwi wszystko? Skoro juz jedna sunie zagłodzili, druga pobili, to te odpuszcza a mogą wziasc kolejna.
Czy naprawde nie byłoby lepiej aby zgłoszenie wyszło od Arki wtedy uniknelibyscie zemsty sąsiada.
A jednoczesnie taka osoba mogłaby miec zapowiedziane ze nie ma prawa brac kolejnego psa. O ile to jest mozliwe. A jak nie to i tak takie ostrzezenie oficjalne od władz byłoby bardziej straszace i tym samym byc moze bardziej skuteczne na przysżłosc.

Posted

Dorothy napisał(a):
a co z Pestką? Ma czekać na sądowe wyroki? Wiesz, że może ich nie dożyć. Może nie dożyć jutra!!!
I co?

Prosze o wyciszenie emocji. Sunia jest już bezpieczna, nie wróci do poprzedniego domu, ma DT i teraz szukamy jej domku docelowego.

Posted

[quote name='Dorothy']a co z Pestką? Ma czekać na sądowe wyroki? Wiesz, że może ich nie dożyć. Może nie dożyć jutra!!!
I co?

[quote name='Fusica']Prosze o wyciszenie emocji. Sunia jest już bezpieczna, nie wróci do poprzedniego domu, ma DT i teraz szukamy jej domku docelowego.
Witam!
kochani sunia jest juz u mnie...
troszke pojadla i popila...siku i kupka juz byla...
pierwsze zapoznanie z moim timem tez (mala na rekach a Tim pod moją slowna kontrola)...bylo spokojnie...narazie nie bede ich razem swobodnie puszczac bo Tim sie eweidentnie zakochal a Pestka (tak juz zostanie jesli pozwolicie:cool3:) sie go bardzo boi...wole nie ryzykowac ze rzuci sie na niego ze strachu...wiec narazie randki w pelni kontrolowane:cool1:
macie tutaj pare fotek:)







a tak szybko łapie muchy:loveu:

Posted

Super , że ją wzielaś!!! czy ona przy uszkach też ma rany? na lokciach widać placki gole.....strasznie smutna ta suczynka, co ona musiala tam przejść biedactwo.....

Posted

ona na zdjeciach wyglada o wiele lepiej:(
mialam jej wlasnie robic zdjecia lewego boku (tam wyglada najgorzej) ale wpakowala sie na pufe i spi...
ciagle sie drapie...po prostu ciagle...męczy sie tym okropnie wiec ciagle zieje i pije i sika....

Posted

no tak...wystarczylo pare minut...i co....gdzie lezy moj Tim staly bywalec tego domu a gdzie nowo przybyly gosc (podpowiem szukac malej kulki w lewym gornym rogu)


trzeba jej przyznac ze wyglada slodko jak spi...
widac na pyszczku tez dziwne otarcia...

Posted

ARKA napisał(a):
:shake: jak ciagle sie drapie i to nie sa pchly, to moze byc np. swierzbowiec skorny:shake:

mala dopiero niedawno dostala leki na pchelki, wiec moze to jeszcze pchly...ale i tak idziemy jutro do weta...musi obejrzec wszystko dokladnie...

Posted

pierwszy atak zaliczony...mala zaatakowala Tima...wygladalo bardzo groznie...a napewno by bylo gdyby Tim odpowiedzial tym samym przynajmniej w polowie...moj staruszek zajezyl sie jak hiena ale natychmiast zareagowalam, zlapalam malego urwisa, polozylam ją kolo Tima i lezala tak poki sie nie uspokoila...skutek...teraz sobie chodzą spokojnie razem na spacerki po podworku:)
ona juz wie, ze on jej nic nie zrobi (nawet jak lezy i jest bezbronna) a on ze kazde zle spojrzenie w jej strone (nawet zajezenie sie) nie jest mile widziane...
zostali przeze mnie zmuszeni do przyjazni...
a tutaj link do filmiku z maluszkiem na lozku...
http://pl.youtube.com/watch?v=SSjs2Y6BuGo

Posted

Niki-lidka, jesteś wielka!
Jak można takie maleństwo na łańcuchu trzymać?! Brak słów. Pestka faktycznie marniutko wygląda. Wizyta u weta konieczna. Te rany mogą potrzebować opatrzenia.
A można gdzieś na nich skargę złożyć? Tylko czy rozpatrzą od osoby z innego województwa?

Posted

Wilejkaros napisał(a):

Jak można takie maleństwo na łańcuchu trzymać?! Brak słów. Pestka faktycznie marniutko wygląda. Wizyta u weta konieczna. Te rany mogą potrzebować opatrzenia.

nie wiem jak mozna taka psinke na lancuchu trzymac:shake:
jest chudziutka i te rany wygladaja ...groznie...
boje sie zeby to nie okazala sie jakas choroba skorna zarazliwa...
napewno ma chore uszka bo telepie nimi okropnie (moj Tim tak telepie jak ma zapalenie uszu...aktualnie ma)
spi w kuchni letniej...bardzo grzecznie tam poszla, polozyla sie na lezaczku, przytulila do misia...zagdaladalam tam do niej zeby wyprowadzic ją na spacer przy okazji wyjscia nocnego z Timem...wyszla grzecznie(bardzo sie pilnuje) a potem wrocila do kuchni i merdajac ogonkiem polozyla sie spac...chyba jej sie tutaj podoba:cool3:

Posted

nocka przebiegla bezproblemowo...mała poszla grzecznie do kuchni letniej...polozyla sie na lezaczku i zajęła kostka...cala noc byla ciuchutko...rano juz lezala na wersalce, ale przewidzilam to i byla juz wylozona kocem na taka ewentualnosc:)
przywitala mnie merdaniem ogonka ale na spacer nie miala zamiaru wychodzic, musialam ja wziasc na smycz i wyprowadzic troszke na sile...pospacerowalysmy chwile i powrot (z wielka radoscia!) do kuchni...jej jest potwornie zimno na dworze:(
nie bylo zadnej niespodzinaki w postaci siku ani kupki...a na spacerku pierwsza trawka i siku...szybko zrozumiala po co te czeste spacerki po jej piciu:)
Pestka spisala sie dzis w nocy na medal:)

Posted

Fusica napisał(a):

Na wątku skupmy się na szukaniu pomocy dla... dla... może Pestki?????

no i została Pestka...nie wiem jak Ty to wymyslilas, ale odnosze wrazenie, ze mała na nie reaguje juz:cool3:
pajunia napisał(a):
Domek pilnie potzebny.:placz:

a no potrzebny!!!!!!!!!

BIANKA1 napisał(a):
Biedactwo . Dobrze , że już jest u Ciebie .

to dopiero poczatek jej drogi...ale wierze, ze teraz juz bedzie tylko lepiej:lol:...zaraz dzwonie do weta, biore taksowke i jade bo nieciekawie to wyglada...mała wygryza sobie siersc, chyba pokaszluje ...bardzo ciezko oddycha podczas snu...ja sie nie znam na zdrowiu fizycznym psow wiec trzeba szybko do specjalisty:lol:
mam nadzieje, ze nie ma zadnej zarazliwej choroby skory:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...