Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wieści z nowego domu Staxy:

Witam :) własnie wróciłysmy z podwórka... zapoznała sie z labradorską sąsiadki-Sonią , na razie tylko przez płot, szczekneła pare razy na nia powachały sie po noskach i juz nie zwracała na nia uwagi,Sonia zas piszczała tak chciala do naszej, to jeszcze mlody piesek ok 8miesiecy,mysle ze sie zaprzyjaznia- nie bedą miały wyjścia hehe. w tyg postaram sie kupić kantar lub kaganiec i beda razem chodzily na spacer. A ''Masza'' 1 wersja imienia :) jest przecudna!!!!! co za wspanialy pies!!! Bardzo się ciesze że ten ktos ją zostawił, bo jest teraz Nasza  Ale od poczatku: do samochodu ponoc wskoczyła sama ( nie widziałam bo byłam u Pani) położyla się na plecach i zaczeła wycierać sie, albo drapać jak zwał tak zwał :) potem siadła i przyglądała się widokom, zagladała tez do dzieci, kladła głowke na oparcie. Po przyjezdzie do Ornety zajechaliśmy do sklepu po jedzenie dla niej, ze sklep kolo bloku mojej mamy, to Maszka zapoznała babcię :) Pod domem wysiadła, rozejrzala sie i biegiem pod drzwi do domu. Syn wział ja na smycz i wyszedł przed dom: na łąkę. Potem do garazu wytrzec łapki, tu bez zadnych oporów dała je wytrzeć i weszlismy do srodka.... ale biegała, węszyła..Dałam jej jeść, kupiłam takie chrzastki mięsne pomyslałam ze dawno nie jadła mieska ani nie gryzła kostek, ale widze ze moze wcale nie jadła??tam gdzie trafiła sie wieksza to najlepiej by połkneła w całosci wystraszyłam sie, wiec zabrałam jej i dałam z puszki. jak robilam obiad to krecila sie przy mnie w kuchni, jak maż usiadł na kanapę to ona fik i na kolana hehe i tuliła sie, az szkoda bylo ja wyganiać.Potem do syna , i tak do wszystkich.. Najlepsze jak chciała wejsc na gore a nie umiala hehe weszla na 3 stopnie i w dół potem na 5 i w dół az syn wzial i ja przekupil, weszla na góre, do pokoju starszego syna... tam pod scianą lezy stary tapczan, na ktorym lezał też LEO chodzila wąchała , siadła i nasikała hehe. potem nie umiala zejsc, na rece nie dala sie, wiec zalozylam szelki i ciagnąc za nie zeszla. wiecej juz nie wchodzila :) Zjedlismy obiad i pojechaliśmy do znajomych (30km), zapomnialam calkiem ze sie umowilismy na sobote, wiec nie moglam odwołać.Tam była tak grzeczna, lezała pod schodami gdzie jej kazałam i spała, troche była z dziecmi w pokoju oczywiscie na kolanach wtulona :)jak małe dziecko... potem pod stołem przy nogach i pierdziała haha chyba po tym mięsie :) wrocilismy o 23h, posiedziala ze mną do 1h, w sumie to spała przy mnie, chrapała trzasła sie przes sen fukała, sapala hehe i ogólnie gorąco jej było bo jezyk wysuneła i sapała. Zdecydowała ja połozyc spać w ganku tam chłodniej niż w domu, mamy podgzrewana podłogę wiec męczyłaby się 1 noc, a w ganku tez ciepła podłoga ale chłodniej o wiele.Poszła spać bez żadnych oporów, zasneła i tak do rana grzeczniutko.Wstałam o 5.30 bo maż wyjezdzal ze starszym synem, wiec wyprowadzilam ja, wyprawila chlopaków w podróż i poszłam dalej spać Maszka też :) Wstałam o 9:45 obudzona szczekaniem Maszy- usłyszala Tymka na gorze i zareagowała :) Wstałam i poszlam z nia na dwór i własnie wtedy poznala Sonię... Uff i to koniec jak na razie , rozpisałam sie ale to i tak w wielkim skrucie :)). Teraz zdjęcia :)tylko mnie na zadnym nie ma .. O z nowych wiadomosci: weszla na gore za Tymkiem normalnie bez zadnych oporow , ciekawe jak z zejsciem?? no prosze! zeszła :))
To by było na tyle.Pozdrawiam/y

I zdjęcia:









  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobre wiadomości :)

1. 27 stycznia po blisko 9 miesiącach Tixa zamieszkała dzisiaj w nowym domku.
Mieszka dzielnicę kolo schroniska, byliśmy dzisiaj na kontroli przedadopcyjnej, wszystko w jak najlepszym porządku.
Pan i jego dziewczyna mieli już sunię amstaffkę, która niestety w zeszłym roku odeszła.
Pani pracuje w sklepie w zoologicznym, także suni niczego nie zabraknie.

A oto pierwsze wieści z nowego domu:

Witamy!

Tixa czuje sie bardzo dobrze i ma duuuzy apetyt. Pierwsze 10 minut w nowym domu poswiecila na obwachanie kazdego kata, poczym weszla na lozko sie polozyc :>. Jest bardzo grzeczna. Nie zna jeszcze komend 'miejsce' czy 'chodz' ale jak ja glosno zawolalem i pokazalem kocyk na podlodze od razu na niego poszla. Od razu tez poznala gdzie ma miske z jedzeniem i piciem. Pierwszego dnia sie kapalismy . Grzecznie stala w wannie, tylko raz probowala wyjsc:>. Wanna byla cala w jej wlosach, az woda nie chciala splywac i musialem je wyjmowac z odplywu:>. Na spacerach wyczesalismy ja dwa razy. Teraz ladnie pachnie a siersc wyglada duzo lepiej. Juz prawie nie ma lupiezu.
Nauczylismy ja siadac. Teraz bedziemy uczyc dawac lape. Jak sie ją zawoła przychodzi. Jest typowym pieskiem 'przytulakiem', bez problemu daje sie nawet dotknac nosem o jej nos :>. Zero agresji. Jedynie na spacerkach jest zainteresowana wszystkimi zwierzakami i ciagnie w ich strone, ale zawsze radosnie macha podniesionym ogonkiem. Bylismy nawet na spacerze z moim kolega i jego amstaffkiem szczeniaczkiem. Pierwszy kontakt byl troche 'nieprzyjemny', bo szczeniak chcial sie bawic, a ona naszczekala na niego, ale po 5 minutach juz nie zwracala na niego uwagi.
Oczywiscie spi ze mna. Troche chrapie, ale da sie zasnac.
Zdjecia wyslemy w przyszlym tygodniu.

Pozdrawiamy,
Marcin i Ania

ps. no i nie zalatwia sie w domu, ani nic nie zniszczyla... jest bardzo spokojna



2. Ada wczoraj zabrała Atosa do domku, operacja usunięcia śledziony i przepukliny umówiona na 16 lutego, psiak u Ady ma zapewniony dom tymczasowy do czasu znalezienia domu docelowego, jeśli tak owy się nie znajdzie, psiak zostanie zapewne u niej na stałe

Atosik zamieszkał w domu z ogrodem wraz z briardem i pudelką, choć trudno będzie oczekiwać miłość między całą trójcą.

Posted

Unix po pół roku siedzenia w schronisku, dziś pojechał do nowego domu. Zamieszka u starszych Państwa, którzy zawsze mieli duże psiaki, ostatni to owczarek niemiecki. Będą go zabierać ze sobą wszędzie, mają działkę, na której spędzają dużo czasu, także psiak będzie miał możliwość wybiegania się. Poza tym Państwo chodzą na długie spacerki, także ruchu i miłości mu nie zabraknie.
Państwo w przyszłym tygodniu mają umówić się na kastrację psiaka, mają już skierowanie także myślę, że wszystko będzie w porządku.
Unix od dzisiaj jest Fil (imię na cześć skradzionego kotka Filipa) i zaczyna nowe, lepsze życie.


Ehh... trudno się cieszyć, jak dzień wcześniej trafia do schroniska amstaff, który był w tym samym miejscu 2 lata wcześniej, a w między czasie miał 2-3 właścicieli...

Posted

Wczoraj odwiedziłam Maxa, ma dobry dom wreszcie! Jest grzeczny, nowi państwo mówią że za chudy (wcale nie) i podkarmiają:) jest radosny, cieszy się na widok pana, mnie też radośnie przywitał lizaniem:)

Posted

deedee77 zrób chłopakowi jakieś zdjęcia, stęskniłam się za nim ;)
ja nie mam czasu nawet się podrapać, jeszcze na kontrolę przedadopcyjne co chwilę, pracuję, uczę się.
Albo podaj mi na PW adres, bo nie wiem w końcu czy to ten sam co z umowy, mówiłabym się z "rodzicami" Maxa na jakiś spacer wraz ze zdjęciami...

Posted

W sprawie Kowerka jadę jutro na kontrole przedadopcyjną.
Wokół niego ostatnio dużo się dzieje, odezwali się pierwsi właściciele i drudzy i podobno nawet jakiś trzeci był... Priorytetem jednak jest znalezienie psu domu, potem będę myśleć, jak dorwać tego, kto go do drzewa przywiązał.

Odnośnie Linuxa to będę w przyszłym tygodniu rozmawiać o operacji, bo w tym tygodniu nasz wet - chirurg ma urlop.

Daria przyjechała to zrobi we wtorek zdjęcia 2 nowych amstaffów, Drixona i Dargo.

Posted

Unix w domu !!!!!!! And nothing else matters ................ oczywiscie dzisiaj......
Chyba sie upije ze szczescia.... Ciekawa jestem czy Ci panstwo sa z Gdyni. Czy kiedys jeszcze zobacze Unixa :) Moze nie. Moze tylko na zdjeciach. Ale wiem, ze jest szczesliwy.
To teraz moge wpasc do Ciapkowa po grawerke dla mojej suczy.
..... moze keidys spotkam panstwa na spacerku z unixem. Poznam go na 100%.... i wycaluje mordke :)

Jeju.... ale sie ciesze :) :) :)

Posted

Zaraz na pierwszą wstawię 2 nowe amstaffy.

Rozmawiałam z kierowniczka, na chwilę obecną 400zł zapłacimy za operację pierwszej łapy, dokładny termin będę ustalać, im szybciej tym lepiej.
Potrzebujemy jeszcze 400zł na operację drugiej łapy. Byłabym wdzięczna za choć najmniejsze wpłaty, jak będzie ktoś chętny podam nr konta.
Musimy go uratować!

PS: Do Linuxa raz w tygodniu przychodzi masażystka pies po prostu "odpływa" podczas masaży. Sama bym się chętnie położyła na jego miejsce.

Posted

Nie zakładam psom osobnych wątków, bo robi się bałagan, z resztą po co?
Sa poogłaszane tutaj, na portalach w ecie, na niebieskim forum.

Nie mam jego nowych zdjęć, ale czuje się bardzo dobrze, od ok tygodnia jest na wybiegu, ma kubraczek i jest ok. Nabrał dużo pewności siebie, nie lubi już innych piesków, jak podczas choroby, ale generalnie to bardzo fajny pies.
Cieszył się przez jakiś czas zainteresowaniem ludzi przeglądających ogłoszenia, jego historia poruszyła widać wiele serc, jednak wszystkie te osoby miały już w domu inne zwierzaki, a ja nie mogłam do tego stopnia zaryzykować i go dać.

Posted

Chciałam tylko powiedzieć, że dziś po wielkiej akcji z sunią z Elbląga, dla której udało się znaleźć tymczas, jakoś było mi tak lżej na duszy... Weszłam tylko do domu i dostałam telefon od znajomej z pracy, że mamy nowego amstaffa.
Biało rudego, ręce mi już opadają...
Pewnie na dniach pojawią się zdjęcia wraz z opisem.

Posted

natalia_aa napisał(a):
Chciałam tylko powiedzieć, że dziś po wielkiej akcji z sunią z Elbląga, dla której udało się znaleźć tymczas, jakoś było mi tak lżej na duszy... Weszłam tylko do domu i dostałam telefon od znajomej z pracy, że mamy nowego amstaffa.
Biało rudego, ręce mi już opadają...
Pewnie na dniach pojawią się zdjęcia wraz z opisem.



.................................:shake:

Posted

Co to dzisiaj w radiu rmf maxx trojmiasto trabia? Ze w Redlowie, w okresie kwarantanny zamozono amstaffa!!! Ze wlasciciel chcial dokarmiac, ale mu zabroniono. Ze bedzie z tego grubsza sprawa. Ze pies nie zyje??? Co to sie dzieje? Prawda to?

Posted

Nic mi o tym nie wiadomo, plotkami i nowinkami radiowymi się nie zajmuję ;) Afery też nikt nam nie kręci, bo nie przetrzymujemy amstaffów, które mają swoich właścicieli ;)
Dczn może chodziło o lecznicę, może pies był pod obserwacją ;)


BLUXI po 5 miesiącach wróciła do właściciela ;)

Kopiuję swoje wypowiedzi z wczoraj

Jeśli dobrze sobie pokombinowałam to ta sama suka, (zaczęłam ją ogłaszać i coś mi zaświtało...)

"natalia_aa" napisał(a):
Suka o imieniu Roxi zginęła 3 listopada w Gdynii. Dla znalazcy czeka nagroda. Piesek jest przyjazny dla ludzi. ma obcięte uszy i biały krawat.

Kontakt:793640317




Przed chwilą kontaktowałam się z właścicielem ma jutro przyjechać!


Do właściciela suni wysłałam wczoraj o północy smsa (bo godzina nie bardzo odpowiednia na telefon), ale właściciel zadzwonił od razu i dziś o godz 13 spotkaliśmy się w schronisku.
Sunia ucieszyła się jak głupia, pan również nie krył radości no a my - pracownicy ze szczęścia się popłakaliśmy
Sunia po 5 miesiącach wróciła do domu, jest już zaopatrzona w blaszkę z imieniem, nr telefonu, adresem i zostanie także zachipowana.
Poradziliśmy panu sterylizację, daliśmy link do stronki o wadach i zaletach zabiegu, mam nadzieję, że pan się zdecyduje.
Pan był bardzo miły, a sunia widać, że świata poza nim nie widzi!
Ja chcę więcej takich zakończeń!

Posted

Wlasnie to mi sie smieszne wydawalo... wlascicel chce dokarmiac - ale nie pozwola... pies w trakcie kwarantanny... hmmmm.... A przeciez pies jest w okresie kwarantanny 2 tygodnie- bo nie ma wlasciciela i nie wiadomo co to za osobik. Heh. Poza tym jak moze pies zdechnac z glodu przez 2 tygodnie. Nie pasowalo mi to. Ale teraz faktycznie- moze im o tą lecznice chodzilo :)))) Tego to akurat spodziewac sie mozna. No chyba bedzie glosno o tym - skoro juz w radiu trąbia, facet domaga sie odszkodowania. Akurat tam nieznosza amstaffow. Pies byl agresywny i nagle zdechl. Wlasciciel chcial mu dawac karme- ale go do psa nie dopuszczano :( SZOK!!!! Ten Ratajski, razem z tym technikiem ( ktory sobie jaja robi z ludzi podajac sie za lekarza) powinni dac sobie spokoj ze swoim zawodem! lekarz, ktory mowi jawnie- nienawidze amstaffow ?:> Odradza ludziom posiadanie. doradza- pozbycie sie psa...hmmm...:mad:

Posted

Natalia super wieści :):):):) już nie pamiętam kiedy ktoś znalazł swojego psa w schronie i zabrał go po takim czasie :lol::lol::lol: fajne są takie zakończenia historii oby więcej ich było ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...