Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No :( Chociaz tymczasu :( Ja wiem Natalka, ze nie robisz osobnych watkow psom z Ciapkowa.... ale moze warto dla niej... chocby o ten domek tymczasowy. Moze i tu by sie zebrala brygada... aby ofiarowac cos na platny... Predzej sie ktos znajdzie. Ja juz sama od siebie oferuje wplaty, jesli takowy by sie znalazl. Kochana pregusia... :(

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hotel jak hotel... ale DT ( wkoncu zaczelam na dogo kumac skroty ) :)
Moze ebdzie ktos kto ja zechce na tymczas- wtedy np. zywnosc, opieke medyczna i takie tam.... mialby placone .... W tych hotelach to... no pewnie lepsze to niz schron; ale tez psiak jest zamkniety. Dobrze, zeby ona miala staly kontakt z czlowiekiem. Trojmiasto jest przyjazne psom. Tak mi sie z obserwacji wydaje. Gdzie indziej znajduja sie Tymczasy- to tu sie nie znajdzie? Musimy cos zrobic dla tej pieknosci !!!!!!

Posted

Trudno o tymczas, dla psa agresywnego w stosunku do innych zwierząt, z racji tego, że większość z nas ma swoje czworonogi.
Póki co proszę o pomoc w ogłaszaniu suki, to na chwile obecną jest jej najbardziej potrzebne!

  • 3 weeks later...
Posted

Extrima znalazła nowy dom.
Zamieszkała u Państwa Iwony i Wojciecha w Gdańsku. Państwo mieli wcześniej dobermankę przez 13 lat, ich córka przygarnęła znalezionego w letni dzień amstaffa. Ludzie naprawdę rewelacyjni, chciałabym, by takich osób było więcej!
Państwo wczoraj zabrali ją na spacerek, dziś przyszli i powiedzieli nie ma mowy zabieramy ją, jedziemy w weekend na działkę to młoda pojedzie już z nami. Zrobili zakupy w pobliskim sklepie i adoptowali sunię.
Dostali skierowanie na sterylizację, która zostanie wykonana w maju bo sunia świeżo po szczepieniach no i Państwo chcieli, by się trochę zaklimatyzowała.

Wszyscy byliśmy naprawdę pod dużym wrażenie, bo Państwo to bardzo mili, ciepli ludzie, jednocześnie z dużą wiedzą o psiakach, zaprosili nas już na kawę i oczywiście telefonem na szybko zrobili już masę zdjęć ze spaceru.

Mam maila, telefon, adresy, także będziemy w kontakcie! Państwo obiecali zdjęcia malej!

Posted

Oficjalnie informuję, amstaff Stefan, który ma już wątek na dogo, został perfidnie porzucony przez właściciela i od 3 kwietnia jest w gdyńskim schronisku, jutro będzie zaszczepiony, później go wrzucę do pierwszego postu.

A teraz wieści od Extrimy, teraz Meli:

Wieści od nowej "mamy" Meli!(właśnie odebrałam maila)

Myślę, że jest zadowolona i szczęśliwa. My bardzo. Jest bardzo spokojna, zrównoważona. Zapełnila pustkę po naszym kochanym piesku. Bardzo szybko się odnalazła w nowym domu, myślę, że była chowana w mieszkaniu. Kanapy nie są jej obce. Wręcz przeciwnie. Bardzo dobrze rozpoznała ten mebel.... Jest naprawdę super pieskiem. Grzeczna, niekłopotliwa, ale ciągle przed kąpielą...Strasznie sie cieszymy, że ja znaleźliśmy. Przypadkiem zupełnym. I cieszymy się, że już tam nie musi spędzic nocy. I chciałabym żeby żadnego pieska tam nie było, żebyście byli bezrobotni.!!!!!
A tak naprawdę,amstaffy są bardzo, bardzo inteligentne. Ona jest nam po prostu wdzięczna.

P.S. Myślę, że trochę tęskni za swoim opiekunem. Chyba tak. Ona jest mądra.
Pozdrawiam wszystkich młodych, oddanych przyjaciół psów. Jestem pełna uznania dla Waszej pracy.
Pozdrawiam
Iwona Bilińska

I oczywiście zdjęcia:






Posted

Banxa o godz 15.30 wyruszyła w podróż do nowego domu do Klembowa. Państwo mieli 13 lat amstaffa mieszkają w domu z ogrodem mają domek letniskowy w Borach Tucholskich także sunia będzie miała gdzie polatać, bo z racji swojej agresji do zwierząt na spacerki tylko w kagańcu.
Bardzo się cieszę, być może nawet zagości na szkoleniach w Rudce. Z niecierpliwością czekam na telefon, jak nowa rodzina dotrze z Banxą do domku!

Już od jakiegoś czasu korespondowałam mailowo i rozmawiałam telefonicznie z p. Alicją, jechali tutaj z myślą o adopcji Draxy, jednakże wspominałam im wcześniej także o Banxie, no i jak przyjechali ostatecznie zdecydowali, że to Banxie najbardziej należy się dom!

Posted

Zdjęcie dostałam rano mms'em, ja się popłakałam, jak je zobaczyłam, że ta bidula tyle się nasiedziała, by wreszcie bezpiecznie odetchnąć w nowym domu u boku nowej rodziny!

Posted

Pieknosci najdrozsza ;) Juz nigdy nie bedzie zimno! Juz nigdy nie bedzie smutno! ktos przytuli, poglaska, na spacer wyprowadzi, da jesc. Tyle do szczescia potrzeba.... Okrutnie sie ciesze ;))))

Posted

Wieści od zołzy (Banxy), różki jej w domu wychodzą!

Daliśmy jej jednak nowe imię. DODA.

Apetyt jej dopisuje aż za nadto.
Bez najmniejszych problemów przeszła na jedzenie gotowane.
W poszukiwaniu smakołyków "buszuje" po stołach i blatach kuchennych.
Koniecznie chce spać z nami w łóżku. jednak w końcu zadowoliła się kanapą ale musimy jeszcze pilnować, żeby o tym nie zapomniała.
Trochę nam "posikuje" w domu, "żebrze" gdy my coś jemy.
Gdy coś się jej nie podoba, próbuje na nas warczeć.
Jest bardzo "żywa", ani przez moment nie może się nudzić, bo wtedy "psoci". Gdy dostaje smakołyki - chętnie wykonuje polecenia typu "siad, waruj, noga".
Wczoraj ładnie się bawiła zabawkami: -rozszarpała gumową kurę, pogryzła w drobny mak 2 piłeczki".
Wydaje mi się , że jej poprzedni właściciele niewłaściwie się z nią obchodzili, pozwalali jej na "dzikie" zabawy.
Została chyba tez pogryziona przez inne psy (brak kawałka ucha i kawałka języka, lekkie ślady na sierści). pewnie stad bierze się jej agresja do innych psów. Ale i w tej kwestii jesteśmy dobrej myśli, że może z czasem uda nam się ją wyciszyć.
Generalnie jest mądra i szybko "łapie" o co nam chodzi, co może a co nie.
Jesteśmy dobrej myśli, że da się z niej zrobić "porządnego " psa.
W najbliższym czasie prześlę pani jeszcze kilka zdjęć.
AW

Posted

Gumowa kura nie ma racji bytu! hehehehe :diabloti:

Wszystkie Dody, Dory, Doroty ;]... s ajakies nadpobudliwe :):):)

Posikuje pewnie bo do tego byla ostatnio przyzwyczajona- tam gdzie spala, jadla, to i sie zalatwiala :) Ale łóżko pamieta xD :razz:

Bestyjka ;*

Czekam na foty :)

Posted

Świeże informacje od pani Iwony ;)

Witam Pani Natalio,
Leży sobie dzidzia przy nas na kanapie. Cieplutko jej i chyba bardzo dobrze, przytulona bardzo. Myślę, że powoli się upewnia, że już tam nie wróci. Troszkę kłopotów zdrowotnych mamy, ale nie jest najgorzej. Na szczęście lekarza mamy bliziutko. Dostała antybiotyk, którego nie tolerowała. Trzeba było zmienić, jest już coraz lepiej. W nocy jeszcze kaszle, troszkę się dusi, jak każde dziecko przy zapaleniu krtani, ale coraz rzadziej. Zadomowiła się , poznaje domowników, jest milutka. Muszę przyznać, że bardzo grzeczna. Co prawda nie zostaje sama w domu. Nie chcemy aby czuła niepokój, że została zostawiona dopóki sie nie upewni, że to jej dom. Nie jest kłopotliwa aczkolwiek całe moje życie się ostatni kręci wokół niej. Wszędzie ja zabieram ze sobą, ciągle się martwię o nią. A zdjęcie,które wysyłam zostało właśnie zrobione teraz. Ja piszę a ona mi pomaga.
Pozdrawiam serdecznie

(dodam, że sunia ma zapalenie krtani i tchawicy, stąd te problemy ze zdrowiem, o których wspomina p. Iwona)

I zdjęcie:

Posted

Z Banxą vel Dodą problemy są jednak nieco poważniejsze.
Na razie Państwo są w kontakcie z poleconym przeze mnie szkoleniowcem i zobaczymy, czy wspólna praca da poprawę. Póki co kolorów nie jest.

A tutaj Extrima vel Mela:
Takie mmsy mogłabym dostawać co rano ;)

"Mela i jej ulubione posłanie":

Posted

Doda chcę ich pozjadać. Państwo cały czas pracują i korzystając z porad Mariusza próbują ją wyciszyć. Zawitają także na majowe Rudkowe szkolenie. Państwo na razie pracują z nią pracują, wiem, że lepiej trafić nie mogła, skoro Państwo nie zadzwonilli do mnie krzycząc, że mi ją odwożą z powrotem.

Jestem z nimi w kontakcie i czekam na poprawę tej trudnej aktualnie sytuacji.

Posted

Na dniach wrzucę na pierwszą stronę amstaffa Stefana, o którym wspominałam.

Drixon, który znalazł dom miesiąc temu u Marty, niestety musi szukać nowego lokum, z przyczyn niezależnych od Marty, psiak przez najbliższy miesiąc może być u niej...

U Banxy vel Dody jest już nieco lepiej, kilka weekendowych zdjęć suni:








Posted

Extrima vel Mela:

Ja poproszę więcej takich domków!

Witam,
zaraz wyślę kilka fotek z weekendu na wsi. "Pieseczki" były bardzo żywiołowe przez pierwsze pół godziny, następne cztery odpoczywały. Zapał do gonitwy i zabawy był ogromny, szczególnie u młodej. Staruszek niestety padł po pół godzinie i nie dał się sprowokować do wyścigów, szczególnie, że Mela wpadła na pomysł: kto pierwszy do stawu i kto dalej skoczy! Oba psiaki przypłaciły to katarem, niestety nie byliśmy w stanie przewidzieć tego pomysłu, oczywiście Meli pomysłu. Bolek wykazywał się duża dozą cierpliwości, jej największą przyjemność sprawiało delikatne podgryzanie mu pyska. Później już było spokojnie.

A teraz dużo pięknych zdjęć! Mela i Bolek :mrgreen:








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...