Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Neigh']No właśnie dobre pytanie:-)
Zawiadomiono mnie telefonicznie o sytuacji, pojechałam raz, nie mogąc nic sama zrobić - totalne zapsienie. Obdzwoniałam kogo się dało, pojechałam drugi raz obiecałam pomoc, zrobiłam zdjęcia. -bardzo się czuję winna, że nie były śliczne. Naciągnęłam Yonę na ogłoszenia. Założyłam wątek. Pojechałam trzeci raz zawiozłam karmę.......

Wmanewrowałam MIki w tymczas, załatwiłam tymczas dla Piegusa po niedzieli, ubłągałam gdgt żeby go do tego czasu przetrzymała.
Pojechałam wyłapałam psy, zapakowałam zawiozłam do Wawy,zmobilizowałam ludzi na innym watku do wpłat, szukam domu - bo psy są tylko tymczasowane a ja ludzi w nie wmanewrowałam i czuję się odpowiedzialna........


A na koniec mnie ktoś zapyta czy chcę pomoc.........no i co ja mam Ci papudraczku odpowiedzieć???

No skąd....tak, se tu tylko siedzę.........i warcze


:megagrin:
Otóż...
Droga, Leniwa Neigh :megagrin:
Donoszę uprzejmie, że zmieniłam treść i zrobiłam dzisiaj piesom trochę ogłoszeń.
Ponieważ na fotkach są razem, a Łapek ciągle ma te fotki spod posesji, no to wspólnie u mnie ciągle występują, aczkolwiek ze wskazaniem do adopcji na Łapka (skoro Piegusek ma już swoje własne ogłoszenia).

Ale zdanie mi się wielokrotnie złożone zrobiło :cool3:

Łapę ze złamanej zmieniłam mu na wyciągniętą z barku i... tyle na razie. Po badaniach znowu coś zmienimy...

  • Replies 535
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ok, ponieważ Miki się nie deklaruje w sprawie wpłat, to proponuję by pieniądze przelać na moje konto, wyślę nr konta na priva. Myślałam, że będę o to prosić po środzie, jak już będziemy mieć rachunki w ręku, ale może rzeczywiście lepiej mieć pieniądze przed wizytą.
Piątkowa konsultacja na tatarkiewicza była bezpłatna, ja odrobaczyłam Piegusa na mój prywatny koszt. Podejrzewam, ze koszt dwóch konsultacji u dwóch bardzo dobrych chirurgów bedzie wynosić około 200-210 zł.
Błagam, by wszelkie wpłaty były z dopiskiem: Łapek.

Posted

Podpytywana na pw odpowiadam tutaj: nie widzę sensu zbierania kasy na psiaki na moje konto. Po pierwsze zbieram już na inne psy i zaraz mi się wszystko porypie.
Po drugie, skoro i tak gdgt ma jechać z bezimiennym Łapkiem na konsultacje, Miki nie ma samochodu, to chyba niech zbiera na własne konto, tak?
Miki wszystkie wydatki, które sama ponosisz w związku z pisakiem zapisuj........w końcu również po to kasę się wpłaca.Się z gdgt jak rozumiem przy okazji spotkania rozliczysz.

Miki wiszę Ci karmę, podrzucę jak tylko będę w Wawie - nie wiem kiedy biorąc pod uwagę, że mi się samochód sypie.

Gdgt cały czas dopytywana jestem o ten umówiony wcześniej tymczas dla Piegusa. Aktualny on czy nie, bo już się nawet ja nieco gubię......

Posted

Myślę że Piegus może u nas zostać dopóki nie znajdzie własnego domu. No chyba że postanowimy gdzieś wyjechać, ale to się chyba nie zdąży zanim nie spadnie śnieg.
Jeśli chodzi o zbieranie pieniędzy, to chcę postawić sprawę jasno: ani Neigh, ani Miki nie chciały zbierać pieniędzy. Na konsultację środowa jadę ja i Miki i wtedy nam się te pieniądze przydadzą. Możemy zrobić też tak, ze ja założę i potem dostanę pieniądze od tych osób, które chcą się dołożyć do leczenia. Rachunki tak czy siak wezmę jako dowód poniesionych kosztów.

Posted

gdgt napisał(a):
Myślę że Piegus może u nas zostać dopóki nie znajdzie własnego domu. No chyba że postanowimy gdzieś wyjechać, ale to się chyba nie zdąży zanim nie spadnie śnieg.
Jeśli chodzi o zbieranie pieniędzy, to chcę postawić sprawę jasno: ani Neigh, ani Miki nie chciały zbierać pieniędzy. Na konsultację środowa jadę ja i Miki i wtedy nam się te pieniądze przydadzą. Możemy zrobić też tak, ze ja założę i potem dostanę pieniądze od tych osób, które chcą się dołożyć do leczenia. Rachunki tak czy siak wezmę jako dowód poniesionych kosztów.



No to wszystko jasne. Jednym słowem, odwołuję poniedzielny tymczas.
Z rachunkami i wpłatami, też uważam powyższe słowa za słuszne.

Posted

O królu, mały szaleje. Demolka kompletna. Jest słodki, ale nic nie umie, nic nie słucha, nie umie chodzić na smyczy, bawi się na całego, skacze po oknach, wszystko gryzie. Delma odmłodniała - szaleje razem z nim.

Psiak baaaaaaardzo dużo pije, a co za tym idzie duuuuużo ............

Posted

hmmm, to niedobrze z tym niszczeniem, a krzyk i łapanie za kark nie daja efektów?
Ja byłam z Piegusem u weta, Piegus został zaszczepiony na wirusówki. Wet uważa, że jest dużo młodszy niz myśleliśmy, ma około 7 miesięcy. Jeszcze niedawno miał haczyki na pazurkach.

Posted

gdgt napisał(a):
hmmm, to niedobrze z tym niszczeniem, a krzyk i łapanie za kark nie daja efektów?
Ja byłam z Piegusem u weta, Piegus został zaszczepiony na wirusówki. Wet uważa, że jest dużo młodszy niz myśleliśmy, ma około 7 miesięcy. Jeszcze niedawno miał haczyki na pazurkach.


Dają, całe szczęście. Nawrzeszczałam - nawet niedużo - i jest ok.
On ma po prostu duży temperament, zupełnie nieokiełznany.

Jest mądry, szybko się uczy - będzie dobrze.

A Piegusek - miła niespodzianka!

Posted

No nie taka znowu niespodzianka:-). Pisałam na początku, że tak na moje oko jest swieżo po wymianie zębów. Przyjeliśmy wersję, ze młody, że ma około roku. A tu proszę...

Prosta sprawa - moja znajda też ma około 7 miesięcy. Łapek ma mniej pewnie. Bierze sie na urlop na działki ( Nieporęt ) fajową kuleczkę.........potem się przyjezdza na weekendy. A potem podjezdza samochodem pod osiedle, gdzie dużo ludzi.......i wiuuuuu.
"Moją" Tolę zgarnęłam wracając od nich.......jakies 6 km dalej.

Posted

właśnie tak podejrzewam, ze psiaki mieszkały z kimś na działkach, a potem letnicy wyjechali i psiaki wyrzucili. Piegus ma strasznego stracha przed wejsciem z dworu na klatkę schodową. Prawdopodobnie nie był nigdy wpuszczany do domu.

Posted

Jesteście i tak w lepszej sytuacji. Tolka była bita........obroże włożyć spoko. Ale jak usłyszy choćby dzwięk karabińczyka .......mało się o ścianę nie zabije - popłoch dosłownie.

U weta to mi głupio było.........dęba stawała, nie wejdę.........a potem nie wyjde!!
Z babeszją już sobie poradziłam.........odrobaczę w przyszłym tygodniu. Sterylka ( na 80% szczenna) nie wchodzi w grę, póki nie nabierze masy.
To jest łeb berdnardyna ( no praaaawie;-) ) , wielkie łapska i tułów charata.
Wygląda jakby miała wodogłowie........
Poza tym ok:-)

Posted

No właśnie. Nasz jest grzeczny sam z siebie, tylko nie wie co i jak. Na smyczy nie chodził, obroży nie miał, nawet miski z ryżem i z kurczakiem lekko się bał. Ale za to jest otwarty, łagodny, kochany.:lol:

Posted

Łapek zrobił się dzisiaj nagle bardzo grzeczny. Byliśmy dziś pierwszy raz na spacerze na ulicy. Bardzo ładnie szedł na smyczy, wcale nie ciągnął i prawie całkiem się słuchał.:loveu:

Posted

O, to SUPER :)
Pogoń córkę :evil_lol: Niech uczy się dziewczyna...

Dobrze byłoby jakieś miziane fotki mu cyknąć...
No i oczywiście mordkę z bliska fajnie byłoby uwiecznić... i może z Delmą cóś... :)

Posted

Yona napisał(a):
O, to SUPER :)
Pogoń córkę :evil_lol: Niech uczy się dziewczyna...

Dobrze byłoby jakieś miziane fotki mu cyknąć...
No i oczywiście mordkę z bliska fajnie byłoby uwiecznić... i może z Delmą cóś... :)


No to coś już mamy. Możemy prosić o pomoc ze wstawieniem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...