gdgt Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Oba psiaki już w domach. Mój sie bardzo boi i na wszelki wypadek nie wychodzi z kuchni.... Quote
Miki Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 A psiaczek większy wcale się nie boi, chce się bawić z naszą Delą i piszczy. Łapa jest spuchnięta, boli. Wydaje mi się, że lewa tylna też nie jest w porządku. Jakoś tak dziwnie ją stawia. Teraz musi się pies uspokoić.......jest strasznie podekscytowany. Quote
Neigh Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Została przeprowadzona akcja psy. Ja wyłapałam na łąkach i bezceremonialnie wrzuciałam do bagaznika. Nie było wyjścia, bo w środku jechało trzecie........ Jeden wylądował u gdgt a drugi ( ten z połamaną łapą ) u Miki. U Miki pies może zostać maksymalnie do przyszłej środy. Miki w czwartek musi wychechać. Nie wspomnę o tym, że psa w ogóle wzięła wbrew wszystkiemu i wszystkim...... Pomoc jest po prostu niezbędna!!!!Po czwartku pies trafi do schronu.....nie mamy innego wyjścia. Quote
Miki Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Piesek położył się spać. Trzeba pomyśleć może wcześniej można rozpocząć leczenie. Pies jest w domu .............mogę się nim zajmować. Chce się bawić z Delą.......ale łapa chyba jeszcze spuchła........ na razie nici z zabawy. Jest bardzo milutki i wesoły. Quote
Miki Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Piesek zrobił kooopkę złożoną w połowie z trawy i grubych patyków.:-o Quote
papudraczek Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Ale piękne psiska!!! i jakie zakręcone informacje!!;) Może trzebabyłoby już jutro zacząć działać z tą chorą łąpką śliczności!! szkoda czekać do 7 listopada!! to strasznie długo!! gdzie ew. mogę przeslać pieniążki?? wzełabym śliczności na tymczas ale mogę tylko do 11 listopada!! później będę miała swojego szczeniaczka któremu szukam domku na tymczasie!! do tego dochodzi mój nieznośny łobuz!! a więcej jak 2 nie pomieszczę!! Quote
Miki Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Piesek bardzo intensywnie używa chorej łapki. Potrafi zawisnąć na klamce jak się go zamknie np. w kuchni. Byłoby chyba bardzo wskazane zacząć leczenie zaraz jutro. Gdgt - widzisz taką możliwość? Quote
papudraczek Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Nie chcę się wtrącać ale chyba nie warto czekać:shake: jeżeli mogłabym w czymś pomóc jestem do dyspozycji; za wizytę też bym mogła zapłacić a potem będziecie szukać srodków na dalsze leczenie! Quote
gdgt Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 na zdjęcia rtg można go zawieźć już teraz. W lecznicy na tatarkiewicza jest dr która już nie jedną taka nogę składała i nawet sie zastanawiam, czy ona nie będzie nawet lepsza od tych wszystkich sław z sggwu i gagarina. Tym bardziej że czas jest ważny. Można tego psa zawieźć teraz (to jest całodobowa lecznica), pani da mu narkozę i rano pies będzie do odbioru. Albo dopiero w czwartek rano. Ja mogę poprosić tza, żeby go zawiózł ze mną dzisiaj (bo ja już po piwie), ale rano psa odebrać nie mogę. No w każdym razie prosze o telefon, jaka jest decyzja. Quote
gdgt Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 rozumiem, że już wszyscy poszli spać. w takim razie trzeba zaczekać do czwartku. Quote
papudraczek Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Nie nie poszli spać!! ja jestem za ale nie ma piesia:oops: Quote
Miki Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Matko, nikt nie poszedł spać tylko był zajęty to raz a dwa nie mam telefonu, żeby do Ciebie zadzwonić. A w czwartek przecież jest święto to czy ktoś go nam przyjmie. I na zabieg to musiałby być bez jedzenia chyba, a on sobie podjadł solidnie. gdgt - jaka jest Twoja decyzja ? Czy mam z nim jutro iść np. na Gagarina czy nie? No i trzeba by pomyśleć o kasie Quote
gdgt Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 ta dr przyjmuje w czwartek rano, jutro jest w pracy do 9 rano i po całej nocy wychodzi do domu. Na gagarina to nie wiem po co iść, chyba że masz tam zaufanego lekarza. Czy jak zawieziemy dziś psa na tatarkiewicza, będziesz go miała jak odebrać? i z czego założyć, bo mnie przy tym nie będzie? a telefon wysyłam ci na priva. Quote
papudraczek Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Na gagarina był zaufanym doktorem Frydych ale wyjechał do angli:shake: Decydujcie. Chętnie pomoge jezeli tylko chcecie Quote
Neigh Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 A ja jutro jestem zapisana na Gagarina na prześwietlenie Beja........i już zgłupiałam czy to dobrze, czy źle......O 11.30 muszę być na spotkaniu na Lwowskiej. O 9.30 mam umówione prześwietlenie na Gagarina......Beja samotnie nosić nie jest latwo. Szkoda, ze się jakoś nie dogadałyśmy.........w sumie można było chlopaków prześwietlić obu. Kurde to bez sensu, zeby ten młody czekał do środy. Mógłby już być złożony........i łapa by się już leczyła...... Quote
gdgt Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 byłyśmy na tatarkiewicza, łapa nie jest złamana, jest stary bolesny uraz barku. zwichnięcie stawu. przy badaniu można ten bark obracać na wszystkie strony, natomiast przy chodzeniu sprawia psu ból, choć nie jest to aż taki ból, by pies na niej nie chodził. tuż po badaniu na niej sobie biegał. Doktor zaleca nie robić operacji, bo ta mogłaby kosztować wraz z lekami 2-3 tys. zł. Quote
Witokret Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Gdgt, a jakie sa rokowania co do sprawnosci tej lapy bez operacji? Jest szansa, ze wroci do normy? Czy potrzebna jest rehabilitacja, a moze jakies zabiegi? Quote
Miki Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Wydaje mi się, że to adrenalina sprawiła, że pies tak ładnie chodził w klinice. Teraz kuleje koszmarnie i stara się wcale nie obciążać tej nogi. Ja bym jednak zrobiła zdjęcie i jeszcze to skonsultowała. Quote
Miki Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Neigh napisał(a):A ja jutro jestem zapisana na Gagarina na prześwietlenie Beja........i już zgłupiałam czy to dobrze, czy źle......O 11.30 muszę być na spotkaniu na Lwowskiej. O 9.30 mam umówione prześwietlenie na Gagarina......Beja samotnie nosić nie jest latwo. Szkoda, ze się jakoś nie dogadałyśmy.........w sumie można było chlopaków prześwietlić obu. Kurde to bez sensu, zeby ten młody czekał do środy. Mógłby już być złożony........i łapa by się już leczyła...... Neigh, jesli chcesz mogę Ci pomóc z Bejem, no i trzeba coś postanowić w sprawie łapy Łapka i samego Łapka też. Quote
Miki Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Lapek na porannym spacerku już był, był też na biurku i na parapecie. W nocy bardzo grzeczny, teraz znów bardzo podekscytowany, Słuchajcie trzeba coś postanowić. wzięłam go na tymczas na tydzień do badań a tu takie decyzje trzeba podejmować. Niegdy nie zajmowałam się adopcją psów, nie miałam tymczasów. Zawsze tylko swoje. Ratunku!!!!!! Quote
Neigh Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Lecznicy na Tatarkiewcza nie wierzę. Jeśli nie można nic zrobić w sprawie łapy.........proponuję Paluch. Szczerze mówiąc nie widzę innego rozwiązania. Rentgen odwołałam, trochę za poźno przeczytałam Miki Twoje info. Szczerze pisząc moje możliwości się wyczerpały. Quote
jayo Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Miki napisał(a):Lapek na porannym spacerku już był, był też na biurku i na parapecie. W nocy bardzo grzeczny, teraz znów bardzo podekscytowany, Słuchajcie trzeba coś postanowić. wzięłam go na tymczas na tydzień do badań a tu takie decyzje trzeba podejmować. Niegdy nie zajmowałam się adopcją psów, nie miałam tymczasów. Zawsze tylko swoje. Ratunku!!!!!! w jakiej okolicy mieszkasz? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.