Jump to content
Dogomania

Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W zeszłym roku zabrałam z łódzkiego schroniska mojego Mixera. 6 lat, 3,5 roku w schronie.

- otwarte rany na łapach (leczyłam przez miesiąc) i blizny na całym (dosłownie) ciele; do tej pory odkrywam nowe;

- kupka przerażonego nieszczęścia; nie wiedział (zapomniał?), że dłoń człowieka służy do głaskania; nie odczuwał potrzeby kontaktu z człowiekiem; po czterech dniach podszedł i nieśmiało położył łeb na kolanach; pogłaskałam - nic, zero reakcji; następnego dnia zaczął poprosił o jeszcze; do tej pory na podniesiony głos czy gwałtowniejszy ruch reaguje rejteradą;

- w schronie usłyszałam, żeby go nie kąpać przez 2 tyg. (śmierdział tak, że TŻ chciał się wynieść do hotelu), bo pies zestresowany; wykąpałam następnego dnia - pies odżył - jakby cały schronowy syf spłynął z niego do rur kanalizacyjnych - wyszedł z wanny i zasikał mi cały pokój (pierwsze siusiu po 30 godzinach!)

- przez pierwszy tydzień nie chciał wyjść na spacer - stawał w bramie i ani kroku dalej; załatwiał się w domu, rozłożyłam gazety - na szczęście załapał, że to ubikacja;

- jak zobaczył obrożę, kulił się ze strachu (uraz po schronowych pętlach) - do tej pory chodzi w szelkach.

- w (re)socjalizacji pomogła nasza suka (też schronowa, ale z mniejszymi urazami); przekonała go do spacerów, powoli zaczął sobie przypominać różne rzeczy (np. to że pies przy sikaniu podnosi nogę - na poczatku sikał jak suka); z dnia na dzień przestał załatwiać się w domu; przestał bać się ludzi, ale nie podchodzi do wyciągniętej ręki obcego człowieka; wobec psów ostrożny, raczej unika; dużo się nauczył (przypomniał sobie?) - łapa, siad, leżeć, powoli (właściwie nie umiał chodzić na smyczy);

- piłeczka? zabawka? - dopiero od niedawna, z zazdrości - inne psy się bawią, to ja też chcę; smakołyk? - a co to jest?; każdą nowość akceptuje dopiero wtedy, kiedy widzi, że pozostałe psy ją pożerają; a i tak zdarza mu się zakopać ją gdzieś w garderobie pod jakimś butem;

- teraz jest najwspanialszym, najcudowniejszym skarbem; pierwszy mizior w rodzinie; każdy dotyk dłoni jest dla niego największym szczęściem; potrafi przemruczeć ze szczęścia (mam nadzieję) całą noc; i jest już kanapowcem i łóżkowcem - do niedawna nie do pomyślenia.

Przepraszam, rozpisałam się trochę, ale Mixer sprawił, że od półtora roku nie mogę wyjść ze zdumienia.

Nelko, wszystko przed tobą! Mixer uwierzył w siebie, to i ty uwierzysz.
Jesteś tego warta! :evil_lol:

Posted

[quote name='agata51']

- teraz jest najwspanialszym, najcudowniejszym skarbem; pierwszy mizior w rodzinie; każdy dotyk dłoni jest dla niego największym szczęściem; potrafi przemruczeć ze szczęścia (mam nadzieję) całą noc; i jest już kanapowcem i łóżkowcem - do niedawna nie do pomyślenia.

Przepraszam, rozpisałam się trochę, ale Mixer sprawił, że od półtora roku nie mogę wyjść ze zdumienia.

Nelko, wszystko przed tobą! Mixer uwierzył w siebie, to i ty uwierzysz.
Jesteś tego warta! :evil_lol:
A Ty Agatko i historia jaką opisałaś, wycisnęła mi łzy wzruszenia na dobranoc...Juz sobie wyobrażam tego Twojego Mixera..już w myślach go miziam...i dziękuję za to jak o Nim piszesz...
A Nelcia???Coż tu pisać??Moria o Niej tez tak ślicznie pisze..że ja przestaję się powoli martwic..ha..chyba w ogóle się już jie martwie...zacznę jak trzeba będzie szukać "na gwałt" domku dla Neli, ale poki co nie myślę o tym, bo wiem, że Nelcia jest już coraz szczęśliwsza..i już nigdy nie będzie miała gorzej..niz miała dotąd...bo nigdy nie wróci do miejsca, gdzie spędziła całe swoje dotychczasowe życie...a domek na pewno znajdziemy i będzie to najcudowniejszy domek pod słońcem..skoro jest u Morii..nie może być inaczej:loveu::loveu::loveu:

Posted

Tak sobie rozmyślam, jakiego domku powinnyśmy dla Nelusi szukać :roll:

Myślę, że gdyby Nela mogła zamieszkać z jakimś pieskiem, płci przeciwnej najlepiej,to miałaby wzór do naśladowania w przełamywaniu swoich leków.
Miałaby też nauczyciela jak być domowym, kochanym pieskiem :lol:

Posted

Negri_2008 napisał(a):
Tak sobie rozmyślam, jakiego domku powinnyśmy dla Nelusi szukać :roll:

Myślę, że gdyby Nela mogła zamieszkać z jakimś pieskiem, płci przeciwnej najlepiej,to miałaby wzór do naśladowania w przełamywaniu swoich leków.
Miałaby też nauczyciela jak być domowym, kochanym pieskiem :lol:


Fajnie by było :)

Posted

Nela juz jest ciekawa co sie dzieje w pokoju, gdy sama jest w korytarzu, potrafi przyjśc, nie ucieka, gdy zerwała sie z szelek i daje głowe do pogłaskania. Dzisiaj, za chwile bedzie kąpana no i ma od dzisiaj arystokratycznego sąsiada, szar pei, chłopaka, więc może pogadaja i z opowiesci Nela pozna lepszy Swiat.

Posted

jakie super wiesci

No to sie Nelusia egzotycznych opowiesci naslucha ..:)

szelki w drodze .. mam nadzieje ze poczta szybko odda..zeby mogla dalej sie przyzwyczajac ze swiat jest super nie koniecznie w kratach

Posted

[quote name='Moria']No a gdzie najlepiej?



No na lozku! Wlasnie znalazla nowe miejsce.
MMMMmmmmmmm..no nie...a cóż to za piękność???na czerwonym "dywanie" w czerwonym 'stroju"????Normalnie szok...taka zastraszona była...dzika...ciekawe skąd wie, że lóżeczko to super sprawa...nie..no zadziwia mneie Neli ale Moria jeszcze bardziej..jesteś Kochana cioteczka..dla takich dni...informacji..warto zyć..bo wtedy człowiek czuję, że jednak mimo całego zła na świecie, świat jeszcze nie jest tym złem przesiąknięty na wylot...dopoki tyle dobra będzie wokól nas...Dziękuję Moria:loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...