Jump to content
Dogomania

Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........


Recommended Posts

Posted

Więcej bardzo proszę:
wysłałam potomstwo na ciemną noc z psem na spacer i jełam odkurzać pokoj z pchlich trupów..........
Potem Trusta wyszczotkowałam, cierpliwie zmiotłam kolejny milion trupów, wyciełam dredy na ogonie, znowu zamiotłam. Popatrzyłam w zadumie jak się otrząsa....I dałam se spokoj z zamiataniem:-).

W tak zwanym międzyczasie..........wtrąbił michę gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką. Nie zrobił więcej kupy. Siusia dużo, ale normalnie, żadnego podsikiwania. Potwornie się drapie.
Słyszy....widzi, prawie nie ma zębów. No z przodu to w ogóle hihihi. Daje się kąpać......chociaż chciał wyjść z wanny:diabloti:. Nie nabrudził w domu. Umie chodzić na smyczy. Jest łagodny, cały czas popiskuje. To znaczy jak jest sam w pokoju, to nie........a jak jest z człowiekiem to tak. To chyba emocje......
No i hmm nie śmierdzi.........nawet się błyszczy. I nie wygląda jakby się za chwilkę miał przenieść na tamten świat.....albo ja go tak widzę.

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Weci byli w szoku........chyba dawno takich wrazeń wzrokowo - zapachowych nie doznali. Poza tym ja hmmm no lekuchno poddenerwowana byłam. Nie jestem przyzwyczajona do przychodzenia z psem w takim stanie........
Nikt nie użył słowa nowotwór. Niczego nie użyli, Na razie to go tak "wsparli farmakologicznie".
Jutro się dowiem, gdzie i kiedy mam jechać. I po co. Jak mi zejdzie w nocy, to mu nakopię w tyłek normalnie:loveu:

Dobra idę się wykąpać, bo cały czas się drapię.........może to nie tylko nerwy.

Posted

No... to super, że z chłopakiem wszystko OK :loveu:

Muszę się teraz jakoś elegancko z tych ogłoszeń wycofać, co to o hospicjum dla niego prosiłam...

Hmmm...
Łatwo nie bedzie...

Posted

Yona on ma ponoć nowotwó odbytu. Dziś mu ten tyłek dokładnie obejrzałam. Czy ja mam obrazowo opisać jak Trusta tyłek wygląda? No ma tam dwie takie gule....jak na razie niezidentyfikowane....
Ja nie przyjmuję do wiadomości, że on jest śmiertelnie chory. Jasne?

Posted

Yona się na razie nie wycofuj...........weź poczekaj jednak na diagnozę weta.....co?

Ja nie mówię, że on nie jest chory. Ja mówię, że JA tego nie przyjmuję do wiadomości.
W kazdym razie.......napiszę to głośno, jeśli się okaże, że jego stan jest beznadziejny..........to zostanie uśpiony. Ale nie będzie kuźwa dogorywał w tym kablowisku!!

Posted

Ja ją zabiję...........nie potwierdzili, nie zaprzeczyli. Kazali obserwować i przyjechać jutro.
Myślę, ze w ciągu 2-3 dni będę wiedziała na czym stoję.

Dobra dziewczyny darujcie, mam jeszcze na jakieś 1,5 h zaległych papierów pracowych. Muszę to na jutro zrobić...........takze znikam:-).
Odmeldowuję się, a jutro napiszę co wiem.

Posted

Hakitko, jak zwykle, zgadzam sie z Tobą. Po tym wszystkim co Neigh dzisiaj przeszła musi być tylko lepiej. Neigh, ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam tyle siły, ale jak mogłabym Ci w czymś pomóc to daj znać.
Zyczę Wam dobrej, spokojnej nocy i samtch pozytywnych wiadomości jutro.

Posted

Neigh dziękujemy Ci ogromnie za to co robisz :* a Trust dziękuje trzykrotnie, ba! milionowokrotnie!

Neigh podaj mi numer konta na PM to przeleję cosik dla Niego, albo niech ktoś inny mi prześle, kto już numer konta posiada ;-)

Posted

[quote name='schroniskoJozefow']powiem tak: zamurowalo mnei w fotelu. przyslowiowy "szacun". serio. zainponowalas mi.

i tych cech co tam sobier laskawa bylas wypisac to malo.



Ieee tam..........weź się nie wygłupiaj, dobra?:p

Posted

Cioteczko!!
No jak mam już duzo lat,to jeszcze o takim wyczynie nie słyszałam!!
Pewnie przejdziesz do historii dogomanii!!
Kurcze,toz to owczarek duzy jest,a Ty go tak "oporządziłaś" samodzielnie?
A tak naprawde jestes kochana!!!!
Mówia,że wariat ma duzo siły,to czego dokonałaś samodzielnie to wariactwo z miłości do psów!!
JESTEŚ WIELKA !!!
Proszę na PM o nr.konta,oczywiście coś dokładam i oczywiście comiesięcznie.

Posted

To wyobraźcie sobie sytuację, kiedy dwie znane mi dogomaniaczki wyciągnęły JEDENAŚCIE osyfiałych psów - jeździły na 4 raty między schronem a domem, i po kolei je kąpały i suszyły... bity caluśki dzień roboty i ubrania do wymiany...

Posted

W sumie to ja jestem na tyle stuknięta, że jakby co się piszę na podobne:-).
Neris dalej mam Twoją maszynkę.......przypommnij mi to Ci oddam, jak będę "sama wiesz po co"

Posted

Do "tego, co wiem" ta maszynka będzie chyba potrzebna...

A ja na taką jazdę bez trzymanki się nie piszę. Golenie Canona po 3dniowych próbach odmoczenia przyschniętych przy samej skórze ekhm... odchodów wyraźnie mi pokazało, że to NIE JESTmoja ulubiona rozrywka. Jak trzeba, to trzeba, ale pojedynczo...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...