Jump to content
Dogomania

Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........


Recommended Posts

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trust jest prześliczny:loveu:
To pierwsze zdjęcie to po prostu miodzio:loveu: Gdybym tylko je miała do dyspozycji, to w życiu bym nie pomyślała, że cokolwiek mu dolega!;)
Taki uśmiechnięty, żywe oczka, łobuzerski uśmiech...:loveu:

Posted

[quote name='Eva']:loveu:Neigh, jesteś rewelacyjna. Ja rozumiem, że ja " dojrzała" już kobieta robię przetwory na zimę ( ogórki, sałatki, buraczki z papryką, paprykę, powidła) itp. ale Ty - dziewczyna z młodego pokolenia ( tak mi się wydaje), zaskakujesz mnie coraz bardziej.....
Sciskam kciuki za Truścika i życzę Ci dużo zdrowia i siły na te wszystkie zajęcia. 3majcie się:lol:


No tak :lol:
Neigh to licealistka :evil_lol: (ucieszy sie bardzo :loveu:)

Posted

Neigh Trust wygląda nie do poznania! Ta błyszcząca sierść! Te błyszczące oczy (zęby trochę mniej ;-) ) w ogóle super! Świetna robota!

Dobrze, że finansów póki co starcza, jak się wykończą to zrobimy znowu ściepe narodową ;-)

Posted

[quote name='Yona']No tak :lol:
Neigh to licealistka :evil_lol: (ucieszy sie bardzo :loveu:)

Wredna małpa!!! To wcale !! nie było tak daawwno temu. No i jestem od Ciebie młodsza......nie kojarzę, ale tak z calutki rok czy dwa!!!
:diabloti:

Posted

Noooo wygląda o niebo lepiej. Nawet weci to mówią. Ale ja się w pełni o nim wypowiem po poniedziałku......boję się.........
A teraz to nieco poprzeglądam wątki i idę spać. Rano jestem umówiona w schronie. Aaaaaaaaaa ziewam

Posted

Neigh napisał(a):
Wredna małpa!!! To wcale !! nie było tak daawwno temu. No i jestem od Ciebie młodsza......nie kojarzę, ale tak z calutki rok czy dwa!!!
:diabloti:


Ale za to nikt mi nie daje tyle lat ile mam :cool3:
Ostatnio kobitka, z którą spotykam się na psich spacerach doznała szoku, jak dowiedziała się jaka zramolała jestem :evil_lol: Dawała mi 12 lat mniej :eek::eek2:
Chyba warszawskie spaliny dobrze konserwują :evil_lol:

Posted

Yona napisał(a):
Ale za to nikt mi nie daje tyle lat ile mam :cool3:
Ostatnio kobitka, z którą spotykam się na psich spacerach doznała szoku, jak dowiedziała się jaka zramolała jestem :evil_lol: Dawała mi 12 lat mniej :eek::eek2:
Chyba warszawskie spaliny dobrze konserwują :evil_lol:


Phiii toś mi nie zaimponowała.........mam tak samo:-). Dziewczyny nadal mi nie wierzą........mnie tylko dzieci zdradzają......bo jeśli miałabym mieć tyle lat na ile wyglądam, to musiałabym je powić gdzieś tak na początku liceum:-)

Posted

Neigh napisał(a):
Phiii toś mi nie zaimponowała.........mam tak samo:-). Dziewczyny nadal mi nie wierzą........mnie tylko dzieci zdradzają......bo jeśli miałabym mieć tyle lat na ile wyglądam, to musiałabym je powić gdzieś tak na początku liceum:-)



A myślałam, że zaimponuję :cry:

Posted

Dziewczyny!
A wiecie dlaczego czas Was nie nadgryza?
Bo żyjecie miłoscią do tych stworzeń pokrzywdzonych,a wiadomo,jaki wpływ na wygląd kobiety ma miłośc!
I na Waszym przykładzie widać,że nie musi to być tylko miłosc do mężczyzny!

Posted

epe napisał(a):
Dziewczyny!
A wiecie dlaczego czas Was nie nadgryza?
Bo żyjecie miłoscią do tych stworzeń pokrzywdzonych,a wiadomo,jaki wpływ na wygląd kobiety ma miłośc!
I na Waszym przykładzie widać,że nie musi to być tylko miłosc do mężczyzny!



Bóg zapłać za dobre słowo :lol:

Posted

Miałam sporo zaległości, sorki.
Ale juz jestem i bardzo się cieszę, że Trust taki cudny tymczas znalazł. To rzeczywiście dla niego raj...
Neigh - trzymaj się i pogłaszcz Trusta od Asiaczków!:loveu:
Pzdr.

Posted

Zawsze jak ja mam chwilę, to to dogo chodzi jak potłuczone, zakładam, że to jakieś ukartowane działania wrogich sił.

Byliśmy u weta. Następnym razem, kiedy będę komuś ratować życie, poszukam kogoś lżejszego i wolnego od choroby lokomocyjnej......
Nie wiem jakim cudem dopiorę ten samochód.......nie wiem. Jeszcze nie wywietrzał wczorajszy smrodek przewożonych ze schroniska psów.......mamy nowy.

No ale do rzeczy........Słowa mojego Guru - doktora Nagajewskiego.
'"operacja jest bez sensu, nowotwór jest zbyt rozrośnięty.......ani teraz ani później się jej nie zrobi. Co nie znaczy, że się nic zobić nie da. Dalej jedziemy kuracją antybiotykową. Dostał też leciutką chemię..........powinna ZNACZNIE zmniejszyć wielkość nowotworu, baaa......może być niemal niewidoczny"
Pies powinnien jeszcze dostać sterydy na te swoje potykanki......ale nie teraz, bo go zaleczymy na śmierć:-)
Teraz jeszcze antybiotyk + tamoxifen ( ta chemia). Chemia przez miesiąc.
Potem można myśleć o odrobaczaniu i sterydach.

Rokowania życia...........a może sobie jeszcze dłuuuuuuuugo pożyć, chyba że się cos innego przyplącze. Żwawy się zrobił niemożebnie.........zwłaszcza jak cały obwymiotowany wyskakuje z auta.....:mad:

No.

Wydatki dziś - 20 zł.

I teraz a'propos wydatków i w ogóle kasy. Pierwsza nieprzyjemna dla mnie sprawa, będzie więc krótko i otwartym tekstem. Pytam wszystkich wpłacających o pozwolenie na doliczenie do wydatków na Trusta kosztu benzyny w wysokości 50 zł. Zrobiłam z Trustem w sumie ponad 130 km - no niestety mieszkam tu gdzie mieszkam, Wawa jest tam gdzie jest.......Ponieważ nie poszedł do hotelu oszczędności i tak były spore, a ja mam nie tylko Trusta na głowie i wprawdzie śmierdzące, ale jednak spalające benzynę kombi.
Proszę o jasne i czytelne odpowiedzi.

Druga sprawa : zrobię dokładne zestawienie wpłat ( muszę sprawdzić, czy coś nie "dopłynęło"), oraz wydatków. Jednak wydaje mi się, że i tak na jego koncie zostanie około 150 - 200 zł.
Co mam za tym zrobić??? Myślę, że powinnam zaproponowac domowi tymczasowemu. Lekarstwa wprawdzie na 2 tyg są, następna porcja nie przekroczy 30 zł........ale. Nie wiem ile biorą weci w okolicach domu tymczasowego, wydaje mi się więc, ze jakies zabezpieczenie winna Pani Teresa otrzymać. Co Wy na to?

Posted

Nie mów o mnie ciocia, bo się staro czuję... :cool3:

Co do kasy, to jestem za tym, żebyś sobie odliczyła koszt benzyny, a resztę kasy przekazała domowi tymczasowemu (i tak jesteś dobra, że nam tutaj za pranie samochodu nie dowaliłaś :evil_lol:)
Ciotki, szybko się zgadzać i zapominać o sprawie :evil_lol:

Posted

Jak tam psina się ma???
Ciążko przeżyła wizytę u dr Nagajewskiego?
Śmieszne bo on przed laty leczył nasze zwierzaki...
Z forsą powinnaś robić, co uważasz za słuszne, a wszczególności pokrywać z niej koszty przejazdów, co jest oczywiste.
To Truścik będzie miał DT?

Posted

No ma..........nawet jestem umówiona w środe na przekazanie psa. Będzie mieszkał pod Sochaczewem u p. Teresy - ma dwa własne owczarki.

U doktora spoko, byłam jeszcze z moją osobistą suką z podejrzeniem białaczki. Ja dr Nagajewskiego też znam baaaaaaaaaaaaaaaardzo dlugo i wierzę.


A z rzeczy śmiesznych - mam kota. To znaczy nie w głowie mam ( być może też ).........złapałam wracając do domu. Jestem podłamana i zakładam, że chora...........psychicznie.

Nie wiem za co się łapać.
Yona - jutro o 11 ma przyjechać osoba, która robi świetne zdjęcia........Trust będzie miał sesję. Wyniki rzecz jasna przekaże, ale to pewnie ze dwa dni potrwa.

Posted

epe napisał(a):
To i ja sie wypowiem również- oczywiście zrób tak!!
Zresztą wszystko co robisz /pewnie z powidłami włącznie/ jest wspaniałe!!!

:loveu:Neigh, oczywiście też tak myślę. Dzisiaj wysłałam jeszcze troszkę pieniążków na naszego Staruszka. Oby dobrze się trzymał.
A propos dr. Nagajewski.... czy to ten co przed wielu laty pracował na Wileńskiej ze Ś.P. dr. Rosińską???

Posted

No to super, że piesunio będzie miał domek!
A żeby nie było smutno, jak czytamy, zastąpi go kotek...
Są Ludzie, którzy nie powinni wychodzic z domu, bo inaczej wróca z nowym zwierzem...:evil_lol:
A dr Nagajewski rzeczywiście kiedyś przyjmował na Wileńskiej, a potem odwiedzaliśmy Go w domu - na dolnym mokotowie.
Ciekawe jak się czuje, bo swego czasu miał chyba zawał, czy inne poważne problemy zdrowotne?

Posted

Eva napisał(a):
:loveu:Neigh, oczywiście też tak myślę. Dzisiaj wysłałam jeszcze troszkę pieniążków na naszego Staruszka. Oby dobrze się trzymał.
A propos dr. Nagajewski.... czy to ten co przed wielu laty pracował na Wileńskiej ze Ś.P. dr. Rosińską???


Nadal tam pracuje:-). Tam właśnie dziś byłam..... co z okolic Jachranki stanowi pewien kawałek.
Ś.P dr Rosińska miała drugą rottweilerkę, którą dr Nagajewski lubił ( ja miałam pierwszą ). Nagajewskiego lubię, szanuję, mam zaufanie. Uważam, że to świetny wet.

Aaaaa i powiedział, że dziadek jest b. sympatyczny i ma duże szanse na długie życie........nowotwór wcale nie wygląda "zabójczo", co nie znaczy, że nie może zejść np. na zawał.

Posted

quasimodo napisał(a):
No to super, że piesunio będzie miał domek!
A żeby nie było smutno, jak czytamy, zastąpi go kotek...
Są Ludzie, którzy nie powinni wychodzic z domu, bo inaczej wróca z nowym zwierzem...:evil_lol:
A dr Nagajewski rzeczywiście kiedyś przyjmował na Wileńskiej, a potem odwiedzaliśmy Go w domu - na dolnym mokotowie.
Ciekawe jak się czuje, bo swego czasu miał chyba zawał, czy inne poważne problemy zdrowotne?


Na Mokotowie nadal mieszka, zawał w istocie miał, potem jakieś problemy z żylami. Przestał palić:-). Poza tym się absolutnie nie zmienia.

Anegdotka przytoczona parę postów wyżej jest jego autorstwa.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...