Jump to content
Dogomania

Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........


Recommended Posts

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Yona']Neigh?...
Ten Dosin wcale nie tak daleko od Warszawy :mad:
Tak, to prawda.... wybierzemy sie razem???:mad::mad::mad:

Posted

ej, ale co z tym naszym psiakiem? Wiecie coś? Neigh odezwij się! Czy wszystko się udało? Jak się czuje psiak? Gdzie teraz przebywa? HALO ! Odezwij się bo dostaniesz bencki ;-)

Posted

No jakbyś Yona zgadła:-).
No już opisuję po kolei..........a na razie Wam napiszę.......że
a. bardzo serdecznie zapraszam........nawet bez kija:-). Eva ma dość blisko., jak się sprytnie pojedzie, a Yona to się raz ze mną już umawiała....

b. jak się rano psa ze schronu wyciąga, to oznacza, że się po południu pracuje, nie? Bo niektórzy oprócz niemal 4 psów domu ( 2 tymczasy), 2 kotów, królika, 3 świnek ( na tymczasie ) 2 żólwi wodnych, 3 lądowych, papuga, jaszczurka, rybek - 2 dzieci i faceta ( co najczęsciej go nie ma ) mają jeszcze pracę.......:angryy:

Posted

Było tak:

Mniej więcej 10. 10 wyszliśmy. Opisy tego co w schronie, to sobie odpuszczę, dobra?

W każdym razie wysiusiany Trust został wepchnięty przeze mnie do auta ( nikt mi nawet nie pomógł) i pojechaliśmy. W drodze została zrobiona kupa......chyba nerwy + siusiu. Wyciągnęłam go ociekającego bo ja wiem czym? Odchodami z krwią? No tak to wyglądało na podłodze w lecznicy.....I śmierdzącą bryłę ufajdanego, mokrego psa - wprowadziła z ufajdanego samochodu - ufajdana Neigh.......
Zakładam, ze wyglądaliśmy nieźle......zwłaszcza Trust ociekający g......., ale za to w nowej obróżce w kolorze czerwonym z radośnie błyskającym światełkiem, które nam się w ferworze wysiadania pod lecznicą włączyło........

Weta i wetkę zatkało. Dosłownie. Nie wiedzieli czy mu kaganiec wkładać, czy oglądać, czy myć......podłogę zalaliśmy zarówno w poczekalni, jak i w gabinecie.

Został pobieżnie obejrzany. Załadowno mu zastrzyki przeciwzapalne, jakieś jeszcze - no w sumie sztuk 3. Obejrzano tyłek .......oświadczono, że ma przetoki. I z komentarzem: "dramat, normalnie dramat" kazano udać się do domu, sprawdzić jak się wypróżnia, czy je.....jak się zachowuje. I wrócić jutro. Na koniec wetknięto mi do kieszeni polaru szampon.
Nic nie zapłaciłam, bo wniesiono okrwawionego psa po pogryzieniu. I śmy się ewakuowali. Jutro się rozliczę.

Na razie z wydatków:

50 zł - opłata schroniskowa

Przepraszam, jeśli ktoś wpłacił, a nie został jeszcze wymieniony, nie zaglądałam dziś na konto.

Dotarłam do domu. Jakoże jestem baba herod, w trybie przyśpieszonym przygotowałam łazienkę........no dałam się ponownie wysiusiać i załadowałam ( samodzielnie!!!!) do wanny Jestem :
a.odważna
b. silna
c. mam dar przekonywania
d. nie całkiem normalna
e. mam niezliczoną ilość rąk.

Kolor wody wprawił w osłupienie nawet mnie........krwistoczerwony ciemny fiolet.
Zakładam, że pies leżał we własnych odchodach........No trzykrotnie zmieniana woda.........Potem musiałam wyprać samochód ( wsiąść do niego mogą nadal ci, którzy nie mają węchu), łazienkę, przedpokoj, siebie i okolicę....

Ogarnęłam.Okazało sie, że mimo kąpieli, ożywiła się zawartośc futra.......dziwczyny widziałam wiele .........takiej inwazji pcheł nie widziałam w życiu!!!! Różnego koloru, wielkości......maści. Zadzwoniłam do weta........dowiedziałam się, że kropelkowe fakt po kąpieli nie, ale spray tak. Niecierpliwie dosuszyłam, wyszłam i zlałam.......

Po czym zamknęłam w pokoju.........i pojechałam. Wróciam..........widok pokoju mnie zaskoczył......cała, dosłownie cała podłoga martwych pcheł...........miliony. I nowe miliony przy każdym ruchu Dziadunia wypadające na podłogę......Jeeeeenyyyy szok.

Mało Wam? :-)

Posted

Chętnie zobaczę tę menażerię.... Ja mam ( stan na dzień dzisiejszy) 2 psy, 7 kotów ( było 8 , ale jeden dzisiaj znalazł dobry domek) ,rybki , gromadkę dzieci i ... faceta ( bez komentarza);)

Posted

Neigh jesteś WIELKA i :loveu:. Najważniejsze co powiedzą jutro weci. Czyli rozumiem, że Staruszek siusia i qpale stawia??? A z czego te przetoki??? Może od nieczyszczonych gruczołów??? Ja kiedyś tak miałam u mojego staruszka , nieżyjącego:-(już, Toffunia.
A jak ON się zachowuje teraz w domku???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...