quasimodo Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Czekamy z niecierpliwością. Domyślamy się co to za jeden :lol: Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Chyba ten, co schnie, leży i się gapi nieźle dał w kość naszej drogiej Neigh. Już od trzech godzin nie może ochłonąć :evil_lol: Quote
lookata Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 No właśnie Neigh.... weź melisę jakąś wypij i dawaj informacje ;-) Czekamy Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Neigh?... Ten Dosin wcale nie tak daleko od Warszawy :mad: Quote
Eva Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 [quote name='Yona']Neigh?... Ten Dosin wcale nie tak daleko od Warszawy :mad: Tak, to prawda.... wybierzemy sie razem???:mad::mad::mad: Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 [quote name='Eva']Tak, to prawda.... wybierzemy sie razem???:mad::mad::mad: Zdecydowanie TAK :mad: Neigh na pewno się ucieszy :diabloti: Quote
Eva Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Yona lub ktoś inny kto ma druk adopcyjny i może go szybko przesłać na maila lub fax - bardzo proszę, bo oddaje małą koteczkę i nie mam ani sztuki druczków. Mail : [email protected] Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Taką na kota znaleźć można na dogo. http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2586782&postcount=1 Quote
Eva Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Yona, dzięki Ci bardzo. Udało się i piekna , mała koteczka znalazła dobry domek. Przepraszam, że nie na temat:oops: Quote
quasimodo Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 I co słychac u pieseczka, jak się czuje? Quote
Eva Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Neigh, dlaczego nie ma żadnych informacji na temat dzisejszej akcji??????? Proszę , napisz coś.... Quote
lookata Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 ej, ale co z tym naszym psiakiem? Wiecie coś? Neigh odezwij się! Czy wszystko się udało? Jak się czuje psiak? Gdzie teraz przebywa? HALO ! Odezwij się bo dostaniesz bencki ;-) Quote
lookata Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Jak się Neigh nie odezwie przez najbliższą godzinę to zacznę ją maltretować smsami... a wręcz posunę się do czynu niekulturalnego i zadzwonię po 22 ;-) Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 No, nie wiem, o co chodzi... Może Neigh te pchły łapie po domu... Albo sobie leżą, schną i gapią się na siebie :evil_lol: Quote
Neigh Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 No jakbyś Yona zgadła:-). No już opisuję po kolei..........a na razie Wam napiszę.......że a. bardzo serdecznie zapraszam........nawet bez kija:-). Eva ma dość blisko., jak się sprytnie pojedzie, a Yona to się raz ze mną już umawiała.... b. jak się rano psa ze schronu wyciąga, to oznacza, że się po południu pracuje, nie? Bo niektórzy oprócz niemal 4 psów domu ( 2 tymczasy), 2 kotów, królika, 3 świnek ( na tymczasie ) 2 żólwi wodnych, 3 lądowych, papuga, jaszczurka, rybek - 2 dzieci i faceta ( co najczęsciej go nie ma ) mają jeszcze pracę.......:angryy: Quote
Hakita Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 I ja się doczekać wieści nie mogę...:cool3: Quote
Neigh Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Było tak: Mniej więcej 10. 10 wyszliśmy. Opisy tego co w schronie, to sobie odpuszczę, dobra? W każdym razie wysiusiany Trust został wepchnięty przeze mnie do auta ( nikt mi nawet nie pomógł) i pojechaliśmy. W drodze została zrobiona kupa......chyba nerwy + siusiu. Wyciągnęłam go ociekającego bo ja wiem czym? Odchodami z krwią? No tak to wyglądało na podłodze w lecznicy.....I śmierdzącą bryłę ufajdanego, mokrego psa - wprowadziła z ufajdanego samochodu - ufajdana Neigh....... Zakładam, ze wyglądaliśmy nieźle......zwłaszcza Trust ociekający g......., ale za to w nowej obróżce w kolorze czerwonym z radośnie błyskającym światełkiem, które nam się w ferworze wysiadania pod lecznicą włączyło........ Weta i wetkę zatkało. Dosłownie. Nie wiedzieli czy mu kaganiec wkładać, czy oglądać, czy myć......podłogę zalaliśmy zarówno w poczekalni, jak i w gabinecie. Został pobieżnie obejrzany. Załadowno mu zastrzyki przeciwzapalne, jakieś jeszcze - no w sumie sztuk 3. Obejrzano tyłek .......oświadczono, że ma przetoki. I z komentarzem: "dramat, normalnie dramat" kazano udać się do domu, sprawdzić jak się wypróżnia, czy je.....jak się zachowuje. I wrócić jutro. Na koniec wetknięto mi do kieszeni polaru szampon. Nic nie zapłaciłam, bo wniesiono okrwawionego psa po pogryzieniu. I śmy się ewakuowali. Jutro się rozliczę. Na razie z wydatków: 50 zł - opłata schroniskowa Przepraszam, jeśli ktoś wpłacił, a nie został jeszcze wymieniony, nie zaglądałam dziś na konto. Dotarłam do domu. Jakoże jestem baba herod, w trybie przyśpieszonym przygotowałam łazienkę........no dałam się ponownie wysiusiać i załadowałam ( samodzielnie!!!!) do wanny Jestem : a.odważna b. silna c. mam dar przekonywania d. nie całkiem normalna e. mam niezliczoną ilość rąk. Kolor wody wprawił w osłupienie nawet mnie........krwistoczerwony ciemny fiolet. Zakładam, że pies leżał we własnych odchodach........No trzykrotnie zmieniana woda.........Potem musiałam wyprać samochód ( wsiąść do niego mogą nadal ci, którzy nie mają węchu), łazienkę, przedpokoj, siebie i okolicę.... Ogarnęłam.Okazało sie, że mimo kąpieli, ożywiła się zawartośc futra.......dziwczyny widziałam wiele .........takiej inwazji pcheł nie widziałam w życiu!!!! Różnego koloru, wielkości......maści. Zadzwoniłam do weta........dowiedziałam się, że kropelkowe fakt po kąpieli nie, ale spray tak. Niecierpliwie dosuszyłam, wyszłam i zlałam....... Po czym zamknęłam w pokoju.........i pojechałam. Wróciam..........widok pokoju mnie zaskoczył......cała, dosłownie cała podłoga martwych pcheł...........miliony. I nowe miliony przy każdym ruchu Dziadunia wypadające na podłogę......Jeeeeenyyyy szok. Mało Wam? :-) Quote
Eva Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Chętnie zobaczę tę menażerię.... Ja mam ( stan na dzień dzisiejszy) 2 psy, 7 kotów ( było 8 , ale jeden dzisiaj znalazł dobry domek) ,rybki , gromadkę dzieci i ... faceta ( bez komentarza);) Quote
GoniaP Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 No i co dalej???????????????????????????????????????????????????????????? Quote
Hakita Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Jesteś niesamowita...:loveu: A Twoje opisy sytuacji, hmmm...nawet nie potrafię skomentować, są tak doskonałe... Czekamy na więcej...:oops: Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 To co tam powiedzieli?...To niby nie nowotwór?... :loveu: Dobrze rozumiem i z Twojej radości dedukuję?... :razz: Quote
Eva Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Neigh jesteś WIELKA i :loveu:. Najważniejsze co powiedzą jutro weci. Czyli rozumiem, że Staruszek siusia i qpale stawia??? A z czego te przetoki??? Może od nieczyszczonych gruczołów??? Ja kiedyś tak miałam u mojego staruszka , nieżyjącego:-(już, Toffunia. A jak ON się zachowuje teraz w domku??? Quote
Yona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Ja ze swojej strony podtrzymuję wszystkie te pytania i.... no i co dalej?... :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.