Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no jak narazie to może jeszcze u nas zostać, ale chyba nie zadługo bo mój kot miuczy pod drzwiami a ona szczeka i warczy..... a jak widzę mine mojego taty to już w ogóle..... na dłuższą metę nie da rady, ale przecież nie wyrzucimy psa na ulicę ani nie oddamy do schronu....

  • Replies 770
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marta_Ares napisał(a):
Tak to jest bardzo kochana, pamietan Niunie do ludzi swietna, pasowala mozeby do jakiejs starszej osoby, bo oprocz tej niecheci do psow/ kotow jest naprawde kochanym psem

dokładnie. Właśnie sobie leży koło mojego krzesła.....

Posted

pidzej napisał(a):
nie ma to jak prywatna wiadomość:cool1:


Pidzej, ale mi wstyd. Na moje usprawiedliwienie: dużo pracy, dużo obowiązków, wszystko w biegu, już sama nie wiem co mówię i piszę, a dzisiaj jeszcze sterta arkuszy uczniowskich, normalnie horror.

Posted

Marta_Ares napisał(a):
Nie wiem ajk jest teraz ale z tego co pamietam to z innymi psami ona tez sie nie zgadzała, na mojego ktory podchodzil w przyjacielskich zamiarach warczala i atakowala:-(

Sonia kochana do gory ktos musi Cie zauwazyc!!!



No włocławianeczki mnie załamują. Sonia mieszkała z psem Cerber 2 miesiące przypominam i nie słyszałam , żeby były jakiekolwiek problemy. Cerber mówiła że się pokochały.

Posted

dlatego napisalam ze nie wiem jak jest teraz (nie mialam kontaktu z sunia, tylko jeden raz sie z nia spotkalam).
I mowie to na podstawie tej jednej wizyty rzucała sie (nie caly czas tylko jak psy sie do niej zblizaly) warczala na mojego psa i na niektore psy w klubie, ale tak jak mowie to byla tylko jedna wizyta.
Cerber nie zwracal na nia zbytnio uwagi wiec nic nie bylo, ale moze poprostu potrzeba jej czasu moze zaakceptuje psa w domu

Posted

Neris napisał(a):
Gdzie taką maliznę do 70 psów...
:crazyeye::crazyeye:
Jakie 70 psow?
Pisalam, ze 70 psow mam pod opieka, to nie znaczy, ze sa na ranchu. Tam jest okolo 40. :shake:

Posted

lo matko....
hm....juz mysle i kombinuje na rozne sposoby.
mam pania emerytke w w-wie,ktorej kiedys zawiozlam szczeniaczka.bardzo kocha pieski,gotuje miesko,daje witaminki,bierze do lozka,chodzi do weta,cud miod.po roku niestety szczeniak na spacerze pobiegl za suczka i wpadl pod samochod.rozpacz.
od tamtego czasu probowalam pani wcisnac kilka bied po drodze,ale mowiac szczerze byly przewaznie wieksze....wiem,ze chciala suczke.
pani ma jednak klopoty ze wzrokiem i czekala ja jakas operacja.jutro do niej zadzwonie i zorientuje sie co i jak.moze sie uda cos pomoc.....pani naprawde bardzo ok.
sonka,trzymaj sie,bedzie dobrze!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...