Poker Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 O, i ubyło jednej fiszki :) No właśnie. Może drzewko okaże się mieć szczęśliwy pień , bo przecież nie rękę. Quote
konfirm31 Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 No właśnie. Może drzewko okaże się mieć szczęśliwy pień , bo przecież nie rękę. ;) Oby tak było :) Quote
Mazowszanka13 Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 O, i ubyło jednej fiszki :) Przepraszam bardzo, ale dwóch ! Quote
Poker Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 Przepraszam bardzo, ale dwóch ! to jeszcze lepiej. Quote
mari23 Posted November 6, 2015 Posted November 6, 2015 Amen :) Tośmy sobie, Mari, pomarzyły....... ja marzę o domkach.... a tu bied psich przybywa....... Quote
malagos Posted November 6, 2015 Author Posted November 6, 2015 free jpeg images I kto mnie pokocha?....... Zrobiłam i wyróżniłam kolejne ogłoszenia na gumtree, olx i morusku. Z innym tekstem i tytułem. Quote
konfirm31 Posted November 7, 2015 Posted November 7, 2015 free jpeg images I kto mnie pokocha?....... Zrobiłam i wyróżniłam kolejne ogłoszenia na gumtree, olx i morusku. Z innym tekstem i tytułem. To kciukam za miłość :) Quote
malagos Posted November 7, 2015 Author Posted November 7, 2015 Malagos, jak bedziesz potrzebowala pakietu ogloszen dla Amisi to daj mi znac, chetnie wykupie na jakims bazarku Dziekuję, pewnie się przyda :) Bo na razie cisza z telefonami. Zaklęta jakaś ta Amisia, czy co?......... Quote
Nutusia Posted November 7, 2015 Posted November 7, 2015 Czasem się taki zaklęty musi trafić. U mnie Alutka (że o Imce nie wspomnę), u Marysi Rudek... Nie ma letko ;) Quote
elik Posted November 8, 2015 Posted November 8, 2015 Zrobiłam taki skromny plakacik Ami z karteczkami do zrywania. Może ktoś chce, by mu przesłać na mejla i powiesi na drzewie, słupie, tablicy itp.? Będę wdzieczna. W rejonie ul.Broniewskiego już wiszą, poprosiłam o to Anię. Przyślij mi proszę - elsia7 @interia.pl - oczywiście bez spacji :) Może Kraków okaże się życzliwy dla Amisi. Quote
malagos Posted November 9, 2015 Author Posted November 9, 2015 W ubiegły piątek rolnik zgłosił Tomkowi, ze znalazł w lesie dwa szczeniaki, co z nimi robić? Tomek, który akurat był w Jastrzębiu na wystawie zdjeciowej poradził, by zabrał je na razie do siebie, żeby nie zostawiać maluchów w lesie. Dziś facet dzwoni, żeby po nie przyjechać, bo nie może zostawić szczeniąt, bo ma swoje 3 psy. Pojechałam i ja. Facet otworzył oborę, a z niej wypadła dwójka - podrostki, takie ze 4 miesiące, pod kolano dropiato-łaciate, urocze! Zadbane, tłuściutkie, wylizały mi dziób, podgryzały się między sobą, jeden szarpał mnie za pasek od zegarka, drugi chuchał w sam środek ucha... Zawieźliśmy je do kojca, wstawiłam miski z karmą i wodę. I dacie wiarę, że po godzinie zadzwonił znajomy Tomka, że to pewnie jego psy - tzn. dał je innemu znajomemu z miesiąc temu i widać je zagubił... Sam przyjechał po szczylki, zabrał do domu i będzie im szukał innego domu. Quote
elik Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 W ubiegły piątek rolnik zgłosił Tomkowi, ze znalazł w lesie dwa szczeniaki, co z nimi robić? Tomek, który akurat był w Jastrzębiu na wystawie zdjeciowej poradził, by zabrał je na razie do siebie, żeby nie zostawiać maluchów w lesie. Dziś facet dzwoni, żeby po nie przyjechać, bo nie może zostawić szczeniąt, bo ma swoje 3 psy. Pojechałam i ja. Facet otworzył oborę, a z niej wypadła dwójka - podrostki, takie ze 4 miesiące, pod kolano dropiato-łaciate, urocze! Zadbane, tłuściutkie, wylizały mi dziób, podgryzały się między sobą, jeden szarpał mnie za pasek od zegarka, drugi chuchał w sam środek ucha... Zawieźliśmy je do kojca, wstawiłam miski z karmą i wodę. I dacie wiarę, że po godzinie zadzwonił znajomy Tomka, że to pewnie jego psy - tzn. dał je innemu znajomemu z miesiąc temu i widać je zagubił... Sam przyjechał po szczylki, zabrał do domu i będzie im szukał innego domu. Ale historia.... Dobrze byłoby poradzić temu znajomemu, żeby wysterylizował suczkę. Nie będzie miał więcej problemów z szukaniem domów. Quote
konfirm31 Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 Dobrze, że historia z happy endem :). Miejmy nadzieję, że znajomy Tomka tym razem znajdzie maluchom lepszy dom, niż poprzednio. Quote
Nutusia Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 Elik - doskonała "podpowiedź"! A Malagosy mieli więcej szczęścia niż... no... ;) :D Quote
malagos Posted November 10, 2015 Author Posted November 10, 2015 Z tą sterylizacją, to już dawno mówione, ale... "takie ładne szczeniaki po niej są"...Dopóki nie jest obowiązkowa, nie ma o czym z niektórymi gadać. Nutusiu, z tym szczęściem to prawda, miałabym na głowie karmienie i ogłaszanie tych dzieciaków, ale póki co ominęło mnie to. Po naszym rynku biega od jakiegoś czasu czarny podpalany piesek, młody i przyjemny. I nie wiem, czy to ktoś wypuszcza, czy chłopak jest bezdomny, bo nie zawsze go widać. Muszę podpytać babek w rynku, tych wszystkowiedzących. Quote
Mazowszanka13 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 A w Płoniawach znowu na ulicy dwa wilki :( Jeden starszy (może ma dom ?) i młodszy, ma problem z przednią łapą. Do tej pory widywałam je osobno (ale nie zawsze). Ostatnio razem, szły środkiem jezdni. Jedyne "pocieszenie", że nie były masakrycznie chude. Quote
konfirm31 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 A w Płoniawach znowu na ulicy dwa wilki :( Jeden starszy (może ma dom ?) i młodszy, ma problem z przednią łapą. Do tej pory widywałam je osobno (ale nie zawsze). Ostatnio razem, szły środkiem jezdni. Jedyne "pocieszenie", że nie były masakrycznie chude. :( :( Quote
Mattilu Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 A co u Amisi? jak jej się podoba jesień? Quote
konfirm31 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 A co u Amisi? jak jej się podoba jesień? Sądzę,że Amisi u malagosów się wszystko podoba - nawet listopad :) Quote
mari23 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Sądzę,że Amisi u malagosów się wszystko podoba - nawet listopad :) i podejrzewam, że wcale nie zamierza zmieniać miejsca pobytu ;) Quote
Nutusia Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Gdyby to tylko od niej zależało... no! ;) Quote
malagos Posted November 11, 2015 Author Posted November 11, 2015 Amisia zachwycona życiem - dziś goniła listek pędzony wiatrem, złapała w zęby, wypuściła! Jak dzieciak! Cudna, kochana, grzeczna. Telefonu żadnego nie było, nawet z Krakowa od elik - powiesiła też plakacik, i nic... Na oknie zakwitły "grudnie", choć to dopiero 11 listopadaimage hosterfree upload image 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.