Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

OMG.

 

W poniedziałek zadzwonię zapytać czy na pewno dali dobrą książeczkę - już tak się zdarzało, że się pomylili.

 

Co do pcheł - prawdę mówiąc, to loteria. Niektóre psy nie mają z tym w ogóle problemów ("mój" Logan nie był kąpany przez dwa tygodnie po wyjściu z przytuliska i nie było w ogóle problemu, poza tym, że śmierdział), a inne - jakaś masakra.

 

Teoretycznie do obowiązków pracownika należy dezynfekowanie również z pcheł raz w miesiącu każdego boksu. W praktyce to widać, że tego nie robi.

 

Co do weta - nie chcę stawiać bezpodstawnych oskarżeń, ale też nie jestem pewna co do jego sumienności w wykonywaniu obowiązków.

 

Pozostaje mi Ciebie Lilu za to wszystko bardzo, bardzo przeprosić....

Posted

OMG.

 

W poniedziałek zadzwonię zapytać czy na pewno dali dobrą książeczkę - już tak się zdarzało, że się pomylili.

 

Co do pcheł - prawdę mówiąc, to loteria. Niektóre psy nie mają z tym w ogóle problemów ("mój" Logan nie był kąpany przez dwa tygodnie po wyjściu z przytuliska i nie było w ogóle problemu, poza tym, że śmierdział), a inne - jakaś masakra.

 

Teoretycznie do obowiązków pracownika należy dezynfekowanie również z pcheł raz w miesiącu każdego boksu. W praktyce to widać, że tego nie robi.

 

Co do weta - nie chcę stawiać bezpodstawnych oskarżeń, ale też nie jestem pewna co do jego sumienności w wykonywaniu obowiązków.

 

Pozostaje mi Ciebie Lilu za to wszystko bardzo, bardzo przeprosić..

 

Ja tam strasznie obrażalska nie jestem.

Co do schroniskowych psów to miałam kiedyś książeczkę psa co wg wpisów ze schroniska był odrobaczany czasem co 3 dni, czasem co dwa tyg. przez cały rok. No jakoś trzeba te tabletki wyprowadzić ;-)

 

Do tej pory nie miałam inwazji pcheł ani wszoł ale tylko dlatego że bardzo mocno tego przestrzegam. Niektórzy mogą odnosić wrażenie że sie czepiam ale mam wyobraźnie i znam konsekwencję. Na co mogę mieć wpływ to staram się mieć. 

Posted

O matko, jak przeczytałam relację LILU to mnie już zaczęło swędzić. Z tym kiltixem do przytuliska wspaniały pomysł. Te pasiaki tam cierpią katusze przy takiej ilości pcheł.
Dla Felusia trzeba chyba kupić obróżkę kiltixa. Tylko czy to ma być dla małych czy średnich psów, bo nawet nie wiem ile Feluś waży.
A z tym szczepieniem to galimatias.
LILU, a jak Feluś, czy on bardzo jest przerażony? Jak się zachowuje, jak wchodzisz do pomieszczenia? Chowa się, ucieka ? Da się go pogłaskać?

 

Nawet nie siedzi w kontenerku tylko w rogu na podkładzie ale wczoraj podnosił wargę a dziś wymasowałam uszy. Nic nie zrobił ani siku ani kupy. Jak się go dotyka to się wzdryga. Za wcześnie żeby pisać co i jak ale jestem dobrej myśli.

Posted

Teraz dopiero dotarłam na wątek Felusia. Moja deklaracja z wątku Raksy oczywiście aktualna. Ja też mam nadzieję, że z Felusiem będzie coraz lepiej. A swoją drogą to imię świetnie do niego pasuje.

Posted

Martwię się... LILU się nie odzywa (mam nadzieję, ze Feluś nie dziabnął LILU), Cioteczki też dzisiaj zaginęły, nawet Elisabeta nie zajrzała wczesnym rankiem :(.

Posted

Martwię się... LILU się nie odzywa (mam nadzieję, ze Feluś nie dziabnął LILU), Cioteczki też dzisiaj zaginęły, nawet Elisabeta nie zajrzała wczesnym rankiem :(.

 

Saro,wiem z pewnego źródła, że Elisabeta jutro wczesnym rankiem na pewno się tu odezwie.  :ph34r:

 

Byłam tu dziś z rana jak kazdego dnia, ale nic nie napisałam jakoś... ;)

Feluś na kwarantannie... Trzeba poczekac, aż dołączy do stada Lilu. :)

Posted

 

Saro, wszyscy cieszą się pierwszym dniem wiosny. :D

Poker, on jadł śladowe ilości. Zazwyczaj miał prawie pełną miseczkę.


U nas dzisiaj pogoda niezbyt ładna, nie zachęcająca do dłuższych spacerów. Za to wczoraj było pięknie.
Posted

A dobre wieści mam. Feluś zjadł pół miseczki karmy, jak na takie maleństwo to wcale nie tak mało. Po za tym drapanie przy uszku sprawia mu na bank przyjemność bo mrużył oczka wyciągając pyszczek. Bardziej boi się dotyku na boczkach ciałka i tam przy pierwszym dotyku się wzdryga. A nie ma mnie bo było pięknie a jak pięknie to szkoda dnia na komputer. Dopiero przy wieczornych spacerach strasznie się zachmurzyło i zaczęło wiać jak przed burzą. Nawet parę kropel spadło.

Posted

 

Teraz dopiero dotarłam na wątek Felusia. Moja deklaracja z wątku Raksy oczywiście aktualna. Ja też mam nadzieję, że z Felusiem będzie coraz lepiej. A swoją drogą to imię świetnie do niego pasuje.

 

Bardzo dziękujemy za deklarację dla Felusia , no i witamy na wątku :)
Posted

Dobre wieści.Chłopczyk wreszcie poczuł przyjazną rękę. I fajnie ,że je.

Sprawdziłam rozliczenie i wygląda na to ,że jestem niegrzeczna , bo nie wpłaciłam. Na czyje konto wpłacić, Sary?

Posted

 

Dobre wieści.Chłopczyk wreszcie poczuł przyjazną rękę. I fajnie ,że je.
Sprawdziłam rozliczenie i wygląda na to ,że jestem niegrzeczna , bo nie wpłaciłam. Na czyje konto wpłacić, Sary?


Tak, tak, ja zbieram na Felusia:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...