Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

justine. napisał(a):
a dwa tygodnie w ta czy w ta nie zrobia tak ogromnej roznicy...



... dla nas może nie. Ale Twojej suczce ze szczecińskego schronu może tak :(

... a już tak misterny plan był ułozony... i znowu pierun strzelił :placz:

  • Replies 965
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wczoraj wieczorem bylam bardzo niespokojna wiedzielam ze cos sie stanie i nie pomylilam sie o 21 pojechalismy do jaworzna do jakis ludzi nie wiedzialam o co chodzi ale pozniej wiedzialam zostawili mnie .... pojechlismy do jaworzna z mysla ze koffi nareszcie znajdzie prawdziwy dom jednak jak poznalismy wlascicieli to cos nas odrzuclo od nich ale staralismy na to nie patrzec ludzie na poczatku byli mili mowili ze ladna ze nie szkodzi ze grubiutka ale koffi jakos wcale nie byla zainteresowana nimi ale postanowilismy zarezykowac dla niej bo tak dlugo tu juz jest i pojechalismy do domku nie minelo pol godziny a ludzie dzwonili zeby ja zabrac ze niby strasznie plakala i biegala po mieszkaniu rano pojechalismy po koffi i poklucilismy sie z nimi ze jak mozna traktowac psa jak rzecz przeciez ona tez ma uczucia teraz juz nie zawieziemy nigdzie koffi bez poznania ludzi i warunkow w jakich bedzie mieszkac chcemy zeby przychodzili ludzie do nas zebysmy mogli widziec jak nasza kochana koffi sie zachowuje.... jednak wrocilam ci ludzie byli okropni moj fotelik czekal na mnie tam gdzie zwykle kocham ta rodzine ale naprawde chciala bym miec prawdziwy domek zeby mnie ktos kochal .....

Posted

chec adopcji za wszlelka cena jest wielkim błedem. Juz raz zostawiłam szczeniaka w domu, ktory budził ogromne watpliwości, bo długo juz był w DT blokował miejsce innym psom, przyzwyczajał sie do mnie. Po dwoch tygodniach odebralismy kudłaty kłębek nerwów.Telefon o Koffi był miły, pani sympatyczna, wiec pojechalismy. Pozornie było ok, ale był tam przyjaciel panstwa z Shih-tzu w ciązy i Yorkiem reproduktorem, a pan przegladał gazete "moj pies" i porownywał Koffi z dalmatami. Niby nic takiego a juz nas odrzuciło. No ale Koffi blokuje juz tak długo DT wiec postanowiłysmy sprobowac - przeciiez Koffi jest wysterelizowana wiec nie bedzie słuzyc za maszynke do dzieci. Panstwo chyba tez to przemysleli - po co im mix dalmata, ktory nie moze miec szczeniaków. Po poł godzinie kazali ja odebrac o wyje i jest agresywana i chciała zagryz kota. Wiekszych bzdur nie mogli wymyslec, bo od tej strony to my Koffi znamy najlepiej. Ja ioprzytomniałam. Zdaje sobie sprawe, ze setki psów czekaja na pomoc, ale tu i teraz jest Koffi i na niej trzeba sie skupić. Nie ma sensu pomagac tym psom jak maja trafic do beznadziejnego domu, szukamy do skutku, az znajda sie ludzie, ktorzy pokochaja ja naprawde, nawet jesli bedzie to trwało miesiąc dwa czy rok.

Posted

Nie ma sensu pomagac tym psom jak maja trafic do beznadziejnego domu, szukamy do skutku, az znajda sie ludzie, ktorzy pokochaja ja naprawde, nawet jesli bedzie to trwało miesiąc dwa czy rok.[/quote]
Tak Ewadr,święte słowa:klacz::klacz:,ja też szukając domy dla psów czy kotów kieruję się właśnie tą zasadą,że lepiej szukać dłuuuuuuugo,a znaleźć dobry dom,niż oddać tylko po to aby oddać.
Ja mam Koksika już wiele miesięcy na tymczasie i pewnie ,że ubolewam,że się tak bardzo przyzwyczaja(dlatego szukam mu domku właśnie koło siebie,aby zminimalizować szok i często odwiedzać)ale właśnie dlatego dwóm osobom odmówiłam,gdyż szukam Domu Najlepszego,takiego w którym dadzą mu wiele miłości.

Parówka też dobrze wyczuła i ją i Koffi intuicja nie zawiodła(choć rozumiem,że chiała dać im szansę) i wiecie ostatecznie dobrze się stało,że ci beznadziejni ludzie psa oddali z powrotem,widocznie nie są godni Koffi.
A ja cały czas myślę o tym Państwie,którzy powiedzieli,że po powrocie z Bieszczad wezmą Koffi-nie wiem czemu,ale mam wrażenie że to są właśnie ludzie odpowiedni,no w każdym razie odpowiedzialni,bo o tym świadczy właśnie ta decyzja,że nie wzięli jej "hop-siup"i nie zostawili na obcym terenie,sami wyjeżdżając na wakacje,tylko odłożyli decyzję na po powrocie.

Posted

Tak- grunt to znaleźć dom dobry, przemyślany- a nie szybko i na już...;)
Dobrze, że zdecydowali się oddać małą od razu i to do DT niż by rozmyślili się po jakimś czasie i oddali
nie wiadomo gdzie!

Posted

:) mądra dziewczynka. DT postawił dużą poprzeczkę. Kofi nie ma ochoty miec gorzej niż ma. Ja też mam nadzieję, że Ciiii państwo po 3 listopada przyjadę po nią. Myślę że to są jej ludzie :)

Posted

nareszcie stalo sie mam prawdziwa rodzine ktora mnie kocha jest tam pan starszy ktory ma dobre serce i bede mu bardzo oddana bo nie przeszkadzalo mu ze jestem grubiutka i byla dziewczynka moja pani ma 6 latek i jest kochana zrobie wszystko zeby byla ze mna szczesliwa i zeby mnie bardzo kochala..... my tez jestesmy szczesliwi jak nasza kochana koffi od razu podbili jej serce nawet na nas juz nie patrzyla poszla z nimi w siadla sama do auta i nareszcie miala bardzo szczesliwe oczka wierzymy ze bedzie jej dobrze poniewaz ludziektorzy ja wzieli naprawde byli wspaniali.... jestesmy z nia i wiezymy ze inne pieski tez znajda prawdziwy domek :)

Posted

DT mnie ubiegł. Tak Koffi pojechała do nowego domu. Pan od tygodnia dzwonił za psem, byłam przekonana ze chodzi mu o moja Tine mix leonbergera. Ciagle cos nam wypadało albo mnie albo jemu. Wreszcie dzis przyjechali i dziewczynka pyta gdzie sa kropki. No to w samochod i do Koffi. Nic sie nie liczyło ani jej tusza, ani to ze mix - sa kropki to najwazniejsze. Pan bedzie chodził z Koffi na spacer, bo jak stwierdził, jemu tez sie przyda odchudzanie. Ma domek z ogrodkiem. Wnuczka ma w domu labradora a u babci dalmatke. Koffi chyba wyczuła, ze to dobrzy ludzie. Tuliła sie, zaczepiała, lizała. Zupełnie inaczej zachowywała sie jak przyjezdzał ktos niesympatyczny. Pan wie, ze moze skuczeć, byc osowiała,ze moze paskudzic. Na szczescie zawsze ktos jest w domu, to nie bedzie miała okazji nabroić. Powodzenia Koffi.

Posted

AAAAAAAAAAaaaaaaaaaa,
REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To najlepsza wiadomość w tym dniu :multi::multi::multi:!!!

Brawo Koffi. Trzymaj sie dzielnie i bądź grzeczna ;)

Posted

bea_m napisał(a):
:crazyeye::eek2::mdleje: uszczepnijcie mnie............................................


Zaskoczenie co? Ciocia Bea myslała, ze juz na zawsze koffi zostanie?
Szczerze mówiąc my tez. DT całe we łzach. Ciesza,ze dobrze trafiła a juz za nia tęsknią. Jutro poślę tam mojego TZ na przedszpiegi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...