justine. Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 no hallo??? co tam u Koffi? moge zmienic tytul watku?? Quote
Inez Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 no wlasnie, co z Koffi? Zreo informacji o jej dalszych losach...:shake: Quote
justine. Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 hmmm mowa byla o jakims stalym domu... Quote
Ada-jeje Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Moze jest to zbyt trudne pytanie i niejednokrotnie dla dobra sprawy nie musi byc odpowiedzi, powinnismy to zaakceptowac. Quote
Inez Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Wybacz, Ada, ale nic z tego nie rozumiem. Dla jakiego dobra sprawy? Cos się stało? Quote
Ulaa Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 ponieważ Koffi była trudnym psem, opcja eutanazji była w jej przypadku dość realne - i dość "kuszące" :shake: niestety nie znamy obecnych losów Koffi. kiedy pojechała do Medoru nagle wszyscy przestali się nią interesować i to jest dziwne - bo wcześniej wątek tętnił życiem, cały tłum osób ją "ratował". i nagle ucichło. Quote
katya Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 A nie możecie po prostu zadzwonić do p. Andrzejewskiej? Z tego co wiem od jej córek, tu na dogo jako Fundacja Medor, Koffi trafiła do domu z ogródkiem. Quote
justine. Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 nie raz ktos sie pytal co u Kofii, ja nie dostalam ani razu odpowiedzi... szukalam po watkach czy na stronie i nic, a tel skad mialam wziac? :( no wiec wie ktos cos? Quote
Ada-jeje Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Tez chyba czytalam na watku ze Koffi trafila do ponownej adopcji, nikt tylko nie dopisal jak sie Koffi zaklimatyzowala w nowym domku i czy nowi wlasciele dali sobie rady z Koffi. Quote
bea_m Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Koffi została dosyć szybko zaadoptowana. Trafiła do domu z ogrodem. Bunia takie dostała info od ludzi z Medoru. Gdyby było coś nie tak to Kofi trafiłaby spowrotem do Medoru. Podobno mieszka w niedalekim sąsiedztwie. Quote
Ada-jeje Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 A wiec jednak sie suni udalo, :multi: a juz tragedia wisiala na wlosku. Quote
justine. Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 no to cale szczescie!! :multi: mam nadzieje ze ja tam rozpieszczaja i kochaja :) Quote
Gonitwa Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Miło miło, mam nadzieję,że jest jej tam dobrze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.