Marysia R. Posted September 1, 2015 Author Posted September 1, 2015 Zapraszam serdecznie na bazarek dla Aresa i pekinka Hugo: http://www.dogomania.com/forum/topic/148590-archiwalne-numery-miesi%C4%99cznika-national-geographic-na-hugo-i-aresa-do-1209-do-2000-zapraszam/:) Quote
Marysia R. Posted September 2, 2015 Author Posted September 2, 2015 Jednak nowe zdjęcia robią swoje ;) Jutro ciocia konfirm31 i p. Ewa makowska (którym, jeszcze raz pięknie dziękuję) jadą na wizytę pa dla Rudzika w okolice Glinojecka. Bardzo prosimy o trzymanie kciuków :) Quote
Kejciu Posted September 2, 2015 Posted September 2, 2015 Jednak nowe zdjęcia robią swoje ;) Jutro ciocia konfirm31 i p. Ewa makowska (którym, jeszcze raz pięknie dziękuję) jadą na wizytę pa dla Rudzika w okolice Glinojecka. Bardzo prosimy o trzymanie kciuków :) Oby się udało! Quote
Poker Posted September 2, 2015 Posted September 2, 2015 Znowu trzeba trzymać kciuki.Niedługo ich zabraknie. Quote
Marysia R. Posted September 2, 2015 Author Posted September 2, 2015 A kiedy ta wizyta? dziś? jutro? Jednak nowe zdjęcia robią swoje ;) Jutro ciocia konfirm31 i p. Ewa makowska (którym, jeszcze raz pięknie dziękuję) jadą na wizytę pa dla Rudzika w okolice Glinojecka. Bardzo prosimy o trzymanie kciuków :) Jutro ;) :) Quote
konfirm31 Posted September 3, 2015 Posted September 3, 2015 Dziś. Trzymajcie kciuki. Marysiu, jak masz jeszcze jakieś uwagi, o co mamy zapytać i co sprawdzić - dzwoń :). Zamykanie bramy - na pierwszym miejscu ;) Ew. pytania Pani o charakter i zachowania Rudzika, będę odsyłać do Ciebie, bo ja i Ewa, znamy "dawnego" - podbalkonowego Rudzika, a Ty - obecnego - domowego i to i owo, mogło się zmienić :) Quote
Nutusia Posted September 3, 2015 Posted September 3, 2015 Łał!!!! To ja też trzymam i tym bardziej się cieszę, że obfocisz dziś Taszkę i tę suczynkę z lecznicy :D Quote
Marysia R. Posted September 3, 2015 Author Posted September 3, 2015 Niestety dom okazał się kolejnym niewypałem. I to takim "z grubej rury" bo w czasie wizyty okazało się, że Państwo mają już jednego psa (o którym nie było wcześniej mowy). Ten pies okazał się suczką chow chow, mieszkającą w kojcu za domem razem ze swoimi... czterema szczeniakami (na które, jak zapewniała Pani są już chętni)! Suczka wychudzona, skołtuniona, z zaropiałymi oczami... :( Szkoda gadać, szukamy dalej. Quote
Poker Posted September 3, 2015 Posted September 3, 2015 Ojej , biedna sunia. Wypadałoby nasłać na nich kogoś z TOZu. Po tym przykładzie widać jak wizyty PA są bardzo potrzebne. Ciekawe po co im kolejny pies? Są takimi "miłośnikami" ? Quote
Marysia R. Posted September 4, 2015 Author Posted September 4, 2015 Kolejny pies miał być domowy i na kanapę. A tamta sunia "ma grube futro i mieszka na dworze". No i rodzi szczeniaczki... Quote
konfirm31 Posted September 4, 2015 Posted September 4, 2015 Dokładnie tak, jak napisała Marysia :(. Quote
Marysia R. Posted September 4, 2015 Author Posted September 4, 2015 Zadzwoniłam przed chwilą do Pani, żeby poinformować ją, że muszę odmówić adopcji. Rozmawiałam z nią dość długo, Pani cierpliwie wysłuchała tego co miałam do powiedzenia na temat stanu suczki. Na szczęście Państwo szczeniaków nie sprzedają i mają świadomość tego, że jest to niezgodne z prawem. Wspomniałam, że powinni przeprowadzić sterylizację. Pani na początku się broniła i przekonywała, że stan suki nie jest taki znowu zły ale w końcu przyznała, że nie powinno tak być. Powiedziała, że przyciśnie narzeczonego, do którego suka należy (Pani się jej boi), żeby zadbał o psa. Mam nadzieję, że faktycznie tak się stanie i przyniesie to jakiś efekt. Quote
malagos Posted September 5, 2015 Posted September 5, 2015 Dobre i to, oby a pani wysnuła wnioski z rozmowy. Ja nadal uważam, ze wiele złego dziej się przez nieuświadomienie i niewiedzę ludzi - trzeba mówić, uczyć, przekonywać. Quote
Nutusia Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 Nieuświadomienie to jedno, a serce z kamienia - drugie :( Quote
konfirm31 Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 Mnie się wydaje, że głównie to drugie :( Quote
Marysia R. Posted September 7, 2015 Author Posted September 7, 2015 Ale ja uważam, że malagos ma dużo racji. Często ludzi na wsi ( i nie tylko) w ogóle nie patrzą na psa jak na żywą istotę, nie zastanawiają się nad tym że czuje (zimno, głód, ból) tak samo jak człowiek. A że od dziada, pradziada psy żyły w kojcu czy na łańcuchu, tak samo u sąsiada i w całej wsi to nawet im do głowy nie przyjdzie, że mogłoby być inaczej. I czasem spokojna rozmowa i pokazanie innej perspektywy (bez "najeżdżania" od razu bo to często działa zupełnie na odwrót) może przynieść pozytywny efekt. Uważam, że zawsze warto spróbować. A, że są tacy którym nic nie pomoże to smutny fakt. I wtedy jedyną nadzieją jest groźba kar, interwencji fundacji i tak dalej... 1 Quote
Nutusia Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 Próbować ZAWSZE warto - to jest oczywista oczywistość :) Quote
Mattilu Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 Madrze mowisz Marysiu. A dom swoja droga kompletny niewypal... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.