Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='cuciola']ja wlasnie zakuwam kodeks cywilny i juz nie moge...

wieczorem ide na "Kod Da _Vinci"..ktos byl?
nie czytalam ksiazki..ciekawe czy bedzie fajny..
Nie byłam, ale słysząc od znajomych wnioskuję, że jest fajny :)

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='BabyCakes']Pies rosnie raz i to bardzo szybko. U czlowieka, ktory rozwija sie dluzej niz przecietnie zyje pies duzej rasy, jest sporo czasu na naprawienie bledow (choc i tutaj nie zawsze sie udaje), u psa tego czasu jest duuuzo mniej.

To przemawia do mnie.


uwazam, ze rosnacemu szczeniakowi trzeba okresowo badac krew, zwlaszcza przy karmieniu BARFem czy gotowanym zarelkiem.

A czy ktoś ma może, jakieś pewne info od osób, które gotuja albo BARFują, że ich psy mają się gorzej? Ja prawie od początku gotuje Medorowi (dostaje też rzeczy niegotowane twaróg, surowe mięso, jaja itp +preparat witaminowo-wapniowy). Powiedziałam o tym lekarce i nawet nie zasugerowała, żeby robić jakieś badania.

Posted

A czy ktoś ma może, jakieś pewne info od osób, które gotuja albo BARFują, że ich psy mają się gorzej?


Alez ja nie twierdze, ze maja sie gorzej ;)
Chodzi mi raczej o dostosowanie ilosci/proporcji do psa. Karmienie BARFem jest dosc kontrowersyjne, mozna sie spotkac ze skrajnymi opiniami na temat tej diety wsrod weterynarzy. Niepokoilaby mnie przy tym sposobie zywienia zbyt duza ilosc bialka w diecie i miedzy innymi dlatego badalabym psu krew czesciej niz przy karmieniu sucha karma, ale to jedynie moja opinia.
Moj pies do okolo 11 miesiaca zycia jadl wylacznie suche, potem zaczelam mu troche gotowac. Teraz jada roznie: gotowane, surowe, czasem suche, czasem puszke.
Jakis czas temu usilowalam dowiedziec sie ile pies powinien dostawac jedzenia i w jakich proporcjach - dalam sobie spokoj, bo co zrodlo, to inny poglad :mad: I w efekcie pies je tyle, ile zje - ale to niejadek, wiec z przejedzeniem nie ma problemow, raczej trzeba go namawiac zeby zjadl tyle, ile wydaje mi sie ze powinien.

Posted

BabyCakes napisał(a):
Tak troche zbaczajac z tematu (w koncu to off :razz: ): Uria, jakie studia konczylas? Bo moze te same, ktore ja usiluje skonczyc (czyli napisac prace :diabloti: ), ale brakuje czasu, checi i motywacji :roll:


Z wykształcenia jestem arechologiem ze specjalizacją : Bliski Wschód - Palestyna okres hellenistyczny - biznatyjski. Z zawodu wykonywanego od jakis 5 lat jestem tłumaczem...a co do pisania pracy znam ten ból niestety i od 1,5 roku usiluje skończyc moją mgr i ciągle utykam na ostatnim rozdziale i przypisach:roll:
A ty co kończysz??

Posted

A tak jeszcze apropos żywienia - w wątku o psach chorych na nerki byl poruszany ten temat - znaczy o wplywie żywienia na rozwój czy tez przyspieszenie choroby i bodajze Pagajowa pisała, że weci powiedzieli jej, że ponieważ Pagaj był na suchej karmie (RC jesli dobrze pamiętam) to mógł żyć tak długo...

Posted

A ty co kończysz??


Miedzy innymi filologie angielska, na specjalizacji translatorskiej. I chyba nigdy nie napisze tej pracy :diabloti: :mad:
A pracuje sobie rowniez jako tlumacz.

Posted

Zazdroszcze takiego zaplecza :razz: ja planuje studia podyplomowe dla tłumaczy jak tylko uzbieram 7 tys:shake: super zawod i dobrze platny jesli tylko praca jest a z tym bywa roznie...

Posted

Teraz ja zmienie temat - sluchajcie czy ktoś wie jak to jest z Goldenami hodowanymi w Czechach?? Tzn. słyszałam, że różnią się one wyglądem od innych, a czasem i charakterem....wie ktoś coś...?
Już tłumacze czemu pytam...parę ulic dalej po ogródku biega...golden...chyba golden bo jakiś dziwny.
Ja widze jakby dwa rodzaje Goldenow - jedne takie w typie Docenta, bardzo czesto spotykane w Polsce i takie jakby inne - nie wiem jak to wytłumaczyć - z rególy są ciemniejsze, uszy maja niżej osadzone i na ogól maja wielką kryzę pod szyją i bardzo owlosione podwozie a i sierściucha jest bardziej falista niz prosta...A ponieważ się nie znam za bardzo to czy ktoś może mi te różnice objaśnić?

Posted

BabyCakes napisał(a):
Alez ja nie twierdze, ze maja sie gorzej

Ja nie twierdzę, że Ty twierdzisz. :lol: Ja tylko chciałabym wiedzieć, czy ktoś robił badania po zmianie diety, po jakim czasie, no i jaki był ich wynik. Pytam, bo mnie to interesuje, nie dlatego, że chce coś udowodnić.:lol:

Posted

rodzina_rr napisał(a):
Ja nie twierdzę, że Ty twierdzisz. :lol: Ja tylko chciałabym wiedzieć, czy ktoś robił badania po zmianie diety, po jakim czasie, no i jaki był ich wynik. Pytam, bo mnie to interesuje, nie dlatego, że chce coś udowodnić.:lol:

Wiesz co mi się zdaje - podkreslam - zdaje, bo badan nie prowadzilam ani o takowych nie slyszalam. że to kwestia indywidualna. Tzn jedne psy dobrze ida na karmie inne na BARFie, a jeszcze inne moga na tym i na tym. Problem pojawia sie wtedy gdy ktorąs z powyższych wersji żywienia pies znosi zle, a powody mogą być różne. Myślę, że dobrze jest robić psu okresowe badania, bo można szybko wylapać ewentualną chorobę czy problem - a czasem bywa tak, że zanim wystąpią zewnętrzne objawy w organiżmie może już być masakra...

Posted

URIA napisał(a):
Teraz ja zmienie temat - sluchajcie czy ktoś wie jak to jest z Goldenami hodowanymi w Czechach?? Tzn. słyszałam, że różnią się one wyglądem od innych, a czasem i charakterem....wie ktoś coś...?
Już tłumacze czemu pytam...parę ulic dalej po ogródku biega...golden...chyba golden bo jakiś dziwny.
Ja widze jakby dwa rodzaje Goldenow - jedne takie w typie Docenta, bardzo czesto spotykane w Polsce i takie jakby inne - nie wiem jak to wytłumaczyć - z rególy są ciemniejsze, uszy maja niżej osadzone i na ogól maja wielką kryzę pod szyją i bardzo owlosione podwozie a i sierściucha jest bardziej falista niz prosta...A ponieważ się nie znam za bardzo to czy ktoś może mi te różnice objaśnić?


Hmm, są różne typy :lol: Zaskoczyłaś mnie trochę, bo z kolei mi zawsze na wystawach mówią, że mój pies jest jakiś "inny" od wszystkich...
Napewno można na oko rozróżnić psa amerykańskiego od europeiskiego.
A ciemne goldusie jakos ostatnio zanikaja troszku :-(

Posted

cuciola napisał(a):
ja wlasnie zakuwam kodeks cywilny i juz nie moge...

wieczorem ide na "Kod Da _Vinci"..ktos byl?
nie czytalam ksiazki..ciekawe czy bedzie fajny..


Ja widziałam, bo już na komuterku mam :lol:
Książkę czytałam - fajnie napisana, widać, że autor umie pisać. Na filmie się trochę - zawiodłam? Nie było tych fajnych spraw, które w książce mi się podobały - o MONIE LIZIE, o liczbie fi... No i pomineli parę naprawdę fajnych scen i faktów - ot, choćby to, że Sylas miał czerwone oczy :cool3:

Posted

Hihi, a ja już za tydzień, będę sobie skakała po Luwrze, więc wszystko posprawdzam :lol:
Szczególnie interesuje mnie MONA LISA - bo autor bardzo fajnie wyjaśniał, że to połączenia męższyzny i kobiety (AMON i L'IZA (ISIS)) :lol: No i tą Madonnę ze Skał i Ostatnia Wieczerzę :lol:

Ale to nie zmienia faktu, że KOD jest dla mnie książką fantasty, nie historyczną.

Posted

zgadzam sie ze to fantazja a nie historia..
dlatego Kosciol sie tak wzburzyl bo jest to tylko interpretacja autora ksiazki a ludzie ktorzy na Biblii sie nie znaja moga to uznac jako prawde...bo fakty sa bardzo dobrze polaczone i wydaja sie byc autentyczne...

dzisiaj ide na X-man 3...ide sie szykowac...

Posted

no bo juz dawno temu umowilam sie z kolezanka i z jej chlopakiem na X-mana a potem sie okazalo ze dzien wczesniej jechala ciocia z wujkiem na "KOd" no i sie zabralismy z nimi...

X-man 3 baaardzo polecam..

Posted

A dziekujemy:oops: Wlasnie Cucci ja kiedys czytalam Twojego bloga bo przez chwile jego adres byl w Twoim podpisie, potem znow chcialam poczytac ale juz adres zniknal:mad:

Posted

rodzina_rr napisał(a):
[quote name='BabyCakes']Pies rosnie raz i to bardzo szybko. U czlowieka, ktory rozwija sie dluzej niz przecietnie zyje pies duzej rasy, jest sporo czasu na naprawienie bledow (choc i tutaj nie zawsze sie udaje), u psa tego czasu jest duuuzo mniej.

To przemawia do mnie.


uwazam, ze rosnacemu szczeniakowi trzeba okresowo badac krew, zwlaszcza przy karmieniu BARFem czy gotowanym zarelkiem.

A czy ktoś ma może, jakieś pewne info od osób, które gotuja albo BARFują, że ich psy mają się gorzej? Ja prawie od początku gotuje Medorowi (dostaje też rzeczy niegotowane twaróg, surowe mięso, jaja itp +preparat witaminowo-wapniowy). Powiedziałam o tym lekarce i nawet nie zasugerowała, żeby robić jakieś badania.


Mój Nil je wszystko ostatnio co mu się do pyska zmieści.Teraz byliśmy na zjeździe goldeniarzy i pożarł sałatkę z czerwonej fasoli i też przeżył i nie było żadnych sensacji.
Z tego zaczęłam wnioskować ,że psy karmione wszystkim są bardziej odporne na wszelkie świństwa,które gdzieś tam podjadają na spacerach.
Poza tym apropos karmienia BARFem to powiem tyle,że daje się psiakowi codziennie tyle jedzenia ile wynosi 2-3 % wagi jego ciała,czyli pies o wadze 20 kg. powinien zjadać dziennie ok.20-30 dag czegoś surowego.
To wcale nie jest dużo i nie trzeba mieć ogromnego zamrażalnika i gigantycznej lodówki he he.
A co samopoczucia mojego psa....hmmm....na samym suchym mieliśmy straszne biegunki,więc zaczęliśmy najpierw od samego BARFu a dopiero po 2 tygodniach dodawaliśmy po troszku suchego.I udało się.Nil jest okazem zdrowia.Na zjeździe wszyscy go podziwiali,że jest super prowadzony i bardzo dobrze wygląda.Badań nie robiliśmy jeszcze żadnych.
Pozdrawiam Aneta & Nil:lol:

Posted

URIA napisał(a):
Heh - byl podpis pod zdjeciem - Aneta i Nil:diabloti: A i Nil z avatarka podobny do tego z foty. Ale Sherlock ze mnie nie?;)


Od kogo oglądałaś zdjęcia?Ja ich jeszcze nie widziałam w takim razie.
Aneta Nil

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...