Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

KarolinkaAndRoni napisał(a):
Mnie sie wydaje ze po suchej karmie;/


Karolinka, a czym karmisz?
Mój pies dostaje do jedzenia royala + od czasu do czasu jakieś dodatki (ozor, serce, ryż, kurczak, wołowina, ser, jajko, twaróg itp). Bąków nigdy nie było :lol:

URIA napisał(a):
Ja nie Gazus ani Cucci

A co ja i Ciucci? :lol:

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tak Nil dostaje dużo surowego.Uwielbia serca wieprzowe i korpusy z kurczaka.
Do tego jeszcze szyje z indyka,płucka wieprzowe,żołądki indycze i kurze,łapki kurze,skrzydełka,mięso wołowe czyste bez kości,szponder,łatę,i jego przysmak to ogon wołowy lub wieprzowy.Zjada chętnie wszystkie warzywa i owoce-jabłka i gruszki obowiązkowo z ogryzkiem a marchew nie obierana.
Niestety przysmakiem psów jest tzw.bomba ekologiczna za czym on też przepada.Nie gardzi też serem białym ,twarożkiem ze szczypiorkiem,kefirem, jogurtem naturalnym , rzeżuchą czy natką pietruszki.
Jego rarytasem jest taka kombinacja:
Pęczek natki lub porcja rzeżuchy
jedno jajko ze skorupką (obowiązkowo)
biały ser
marchew
seler
brokuł
kalafior
jabłko
to wszystko wgniatam razem i dodaję ok.15-20 dag żołądków drobiowych drobniutko krojonych na smaczek.
to jest porcja dla giganta więc lepiej podzielić to i zamrozić
Uwierzcie mi to żarcie znika w 30 sek. dosłownie wciąga nosem.
I po tym nie smrodzi:lol:

Posted

URIA napisał(a):
Też tak myślę, że to indywidualna sprawa bo po serku żółtym Tofie nic nie jest a po Purinie odlatywała. A na jaką karmę przechodzicie aaliw? Bo my też musimy zmienić bowiem Księżna Tofka strajkuje przy Proformance:roll:

Polo strajkuje, ale tylko wtedy, jak sie z miska spoznimy. :evil_lol:
Zastanawiam sie, czy jest karma ktora mu nie smakuje :crazyeye: Wszystko wcina w tempie ekspresowym.
Jak narazie wybralismy Eagle Pack dla szczeniakow ras duzych. Od przyszlego tygodnia zaczynamy mieszanie z Pro Planem :cool3:

Posted

KarolinkaAndRoni napisał(a):
dajesz mu surowe ozor lub serce???


Surowe, po co gotować? :lol:
Tylko nie cierpię tego kroić, ale no cóż, trzeba.

Aleb - nie każdy :cool3: A jak cos, to chyba jakies niewyczuwalne.

Posted

neta napisał(a):
jedno jajko ze skorupką (obowiązkowo)

Neta, jak podajesz to jajko? Całe i pies je sam rozgniata czy wybite, a skorupki pogniecione? Ja daje jajo zawsze do twarogu, no ale bez skorup.

Posted

Jajko ze skorupką wgniecione razem.
Bardzo dobrze się kruszy widelcem.
A co do krojenia to ja nie kroję nic prócz tych żołądków.
BARF polega na tym ,że podaje się psu w dużych kawałkach(jak największych)
i to pies sam sobie to rozrywa.Dla niego to super zabawa i powrót do naturalnych zachowań jego przodków.:lol:
Cały korpus z kurczaka to ok.5 minut super zabawy z jedzeniem.:evil_lol: Szarpanie po całej kuchni.
A takiego śmierdziucha czyli( Bomba ekologiczna ) to trochę dłużej bo stare mięcho inaczej się rozrywa i jest już obeschnięte z każdej strony.
Aneta & Nil

Posted

A ja mam pytanie do tematu wyzej.Czy po surowym miesie psu nie cuchnie z pyska??Moj pies dostaje zazwyczaj gotowane mieso a jak surowe to zdako swinskie ogony.A jak Neta dajesz psiakowi korpus z kurczaka to kosci tez zjada?Moj pies kosci niedostaje bo wszytsko je bardzo lapczywie i boje sie zeby mu kosc gdzies w gardle niestanela i zeby sie niezaczol dlawic.

Posted

Wlasnie mnie tez te kosci nurtuja....bo czy pies je lapczywie czy nie to kosci z kurczaka sa rosyjska ruletka.


pees. Gazus i jak odpisali???

Posted

Kości to podstawa tej diety.Tak.Zjada całe korpusy razem z k0śćmi.Ja najpierw dawałam swojemu z ręki ,żeby sobie szarpał i rozrywał.Czym większe kawałki tym lepiej bo dłużej je je.A to właśnie o to chodzi.
Możesz dać mu np:skrzydło z indyka( o ile to dorosły pies i pogryzie tak duże kości)lub z kurczaka i trzymać w ręku ,żeby kombinował trochę nad tym.Jak sobie to skajarzy z gryzieniem to jesteś w domu.W drugiej kolejności mogą być korpusy i inne mięso z kośćmi.
Co do zapachu z pyska to uwierz ,że po BARFie najmniej mu "pachnie"z pycholka.Jak cię interesuje ta dieta to wejdź na www.goldenretriever.pl i tam w dziale Zywienie w rozdziale Linki żywieniowe jest info o BARF.Właśnie od tego zaczynałam. KOŚCI surowe są bezpieczniejsze od gotowanych ( chodzi o drób).
Pozdrawiam Aneta od Nilka

Posted

Tak.ja mam mięsny napraeciwko swojego domu więc codziennie kupuję świeżutkie a jak chcę zrobić ulubioną bombę ekologiczną dla Nilka to wystawiam mięcho na dwór na ok.3-4 dni aż ma taki lekko "nieświeży":lol: a nawet śmierdzący zapach i mu dopiero daję ten rarytas.Radość nie do opisania to trzeba zobaczyć.:multi:
Ale przynajmniej potem jest koniec ze zjadaniem napotkanych śmieci.:lol:
Aneta & Nil

Posted

wlasnie do BARF-a potrzebny jest sklep miesny naprzeciwko dmu albo gigantyczny zamrazalnik!
kiedys tez myslalm o BARF ale z powodu dalekiego sklepu i malego zamrazalnika dalam spokoj..
(juz wiem ze jak bede sie kiedys wyprowadzac albo budowac dom to trzeba bedzie kupic gigantyczna lodowke) bo na doroslego laba troche tego wychodzi...a niestety na codzienne zakupy nie dam rady jezdzic..

ponoc na smrodek z paszczy dobre sa te papki roslinne BArfowcow :)

Posted

mi sie wydaje ze przestawiajac psa na BARF po jakims czasie trzeba zrobic badania krwi dokladne zeby sprawdzic czy psu taka dieta pasuje...wtedy jest ok..

Posted

Badanie krwi?? A nie starczy patrzeć i wnioskować?? czy trzeba laboratoryjenego dokumentu, żeby wiedzieć, że pies czuje sie zdowo lub nie, jest radosny lub nie, że sierć mu błyszczy lub nie, a spojrzenie psich oczu nie jest mętne?

Posted

pewnie..obserwacja tez jest wazna..
ale wiem ze jak rozmawialam z ludzmi ktorzy przesli na barf to zawsze robili badanie krwi czy skladniki sie przyswajaja...
tak czy owak raz na rok warto profilaktycznie zrobic badanie krwi

Posted

cuciola napisał(a):
...
raz na rok warto profilaktycznie zrobic badanie krwi

:lol: A to jak najbadziej. Zrozumiałam, że już zmiana menu powinna skłonic do takiego badania. Ale profilaktycznie, raz na rok, to wielce OK.

Kiedyś pracowałam z taka kobitką, która sfrustrowana opowiadała, że musiała iść z wynikami badań swojej kotki do "zwykłego" weterynarza, bo profesor pojechał "sobie" na urlop. No i oczywiście ten zwykły wet na niczym się nie znał, bo powiedział, że wyniki są w porządku. Po dwóch tygodniach robiła swieże badania, bo profesor już wrócił. W pracy jak komuś nie wychodziło z robotą, to sie mówło, że ma w życiu gorzej niż koty Lucynki. Jak w pwiedzeniu, głaskała je na śmierć. Sorry za tę przydługą dygresję, ale tak mi się skojarzyło;)

Posted

Badanie krwi?? A nie starczy patrzeć i wnioskować?? czy trzeba laboratoryjenego dokumentu, żeby wiedzieć, że pies czuje sie zdowo lub nie, jest radosny lub nie, że sierć mu błyszczy lub nie, a spojrzenie psich oczu nie jest mętne?


Pies rosnie raz i to bardzo szybko. U czlowieka, ktory rozwija sie dluzej niz przecietnie zyje pies duzej rasy, jest sporo czasu na naprawienie bledow (choc i tutaj nie zawsze sie udaje), u psa tego czasu jest duuuzo mniej. Dlatego uwazam, ze rosnacemu szczeniakowi trzeba okresowo badac krew, zwlaszcza przy karmieniu BARFem czy gotowanym zarelkiem.

Moj pies ma badana krew raz na pol roku (morfologia + biochemia), oczywiscie w razie potrzeby czesciej. I nie czuje sie sfrustrowana ;)

Tak troche zbaczajac z tematu (w koncu to off :razz: ): Uria, jakie studia konczylas? Bo moze te same, ktore ja usiluje skonczyc (czyli napisac prace :diabloti: ), ale brakuje czasu, checi i motywacji :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...