jola_li Posted August 21, 2015 Posted August 21, 2015 Barzdzo mnie zmarwily wiesci o Lupusie :(... Czy wczoraj byliscie u Doktora? Zdjecia Emisi zobacze dopiero w domu, a ze wspanialego zycia Soni ciesze sie juz :)! Quote
Nutusia Posted August 21, 2015 Author Posted August 21, 2015 Tak, byliśmy... Ja dotarłam do domu o 21.30, a Dominik dopiero o północy, bo jeszcze chłopaków odwoził do domu. Lupus trochę histeryzował, ale Doktor dał sobie świetnie radę - obyło się nawet bez podawania znieczulenia przez prześwietleniem! CUD!!! Lupi wyraźnie ma nadwrażliwość na dotyk, choć na razie z badań nie wynika co może być tego przyczyną. Kręgosłup ma w fenomenalnym stanie, jak na jego wiek i wielkość. Głaz spadł nam w tym momencie z serca, bo Lupus mieszka teraz na III p. bez windy. Doktor zamierzał prześwietlić tylko odcinek lędźwiowy, ale gdy tam nie znalazł niczego niepokojącego, dorobił jeszcze fotkę piersiowego i szyjnego. Z punktu widzenia kostnego, nie dzieje się nic, co mogłoby powodować bolesność. Przy okazji RTG, w klatce piersiowej, głęboko w mięśniach ukazały się 2 śruty :( Pan mówi, że Lupus potrafi się przestraszyć różnych dziwnych rzeczy - np. dźwięku zapalanej zapalniczki. A przecież ten dźwięk jest niemal identyczny z dźwiękiem, jaki wydaje wiatrówka :( Serce Lupek ma jak dzwon, ale nad nim Doktor wysłyszał coś niepokojącego i na zdjęciu RTG wyszło, że Lupus ma przewlekłe zapalenie oskrzeli! Nic na to wcześniej nie wskazywało. No, może oprócz kaszlu, który lekarz powiązał z sercem (nie osłuchując psa!). Następnie pobrana została krew - w morfologii wszystko jest w normie. Reszta pojechała dziś rano do maksymalnie rozszerzonej analizy. Zostało USG. I tu pojawił się problem, bo za nic Doktor nie mógł znaleźć wątroby! Trzeba było nieco podgolić brzuch, ale i to niewiele pomogło. W końcu wątroba się znalazła, ale jej obraz nie do końca jest właściwy - wydaje się być za mała w stosunku do wielkości psa, co mogłoby wskazywać na marskość. Gdy Doktor mocniej przyciskał głowicę, Lupek protestował. Trudno wyrokować czy to histeria, czy rzeczywiście go to bolało. Prawidłowość jfunkcjonowania wątroby wyjdzie w wynikach krwi. Na razie Lupus dostał antybiotyk, który będzie brał przez co najmniej 3, nawet do 6 tygodni, żeby pozbyć się śladów zapalenia oskrzeli. Do tego ma brać wit. B oraz agapurin na lepszą pracę mózgu już na stałe, bo drogą eliminacji możemy dojść do tego, że dziwne zachowania są oznaką starości :( Państwo mają też dać do badania kał z 3 dni, żeby wykluczyć zarobaczenie (odporne na zwykłe środki odrobaczające), które również może powodować niektóre z objawów, które Lupus prezentuje. Jak na to, co Lupek wyczyniał w innych gabinetach wet, był wczoraj niezwykle grzeczny, spokojny i cierpliwy. Nie obyło się co prawda bez kagańca, ale spodziewaliśmy się, że bez uśpienia nie da w ogóle do siebie podejść. A spędziliśmy w lecznicy prawie 2 godziny! Mam nadzieję, że udało nam się też z Dominikiem przemycić sporo informacji, obserwacji i rad Panu, przez te 2 godziny podróży, dzięki czemu panika ustąpi konstruktywnemu planowi działania... Doktorowi naszemu nieocenionemu DZIĘKUJĘ za to, że znowu musiał zostać po godzinach, cierpliwie odpowiadał na wszystkie nasze pytania, nie patrząc nerwowo na zegarek oraz za to, że kwota, na którą się umawialiśmy nie uległa podwyższeniu, chociaż zrobił o co najmniej 50% więcej badań, niż początkowo zakładał. Doktorze, co my byśmy bez Pana zrobili, to nawet nie chcę myśleć!!!! Quote
jola_li Posted August 21, 2015 Posted August 21, 2015 To czekamy na brakujace wyniki i - oby pomyslna! - diagnoze. Quote
konfirm31 Posted August 21, 2015 Posted August 21, 2015 Dzięki, Nutusiu za wszystko co robisz dla Lupusa. To Bliss go nie lubi. Ja - bardzo :). Mam nadzieję, że chłopak wkrótce będzie zdrów i wszystkie jego problemy znikną :). Jak zwykle - pełen podziw dla Złotego Doktora :) Quote
Mattilu Posted August 22, 2015 Posted August 22, 2015 Zloty Doktor kolejny raz pokazal klase. Lupus, zdrowiej! Quote
Nutusia Posted August 24, 2015 Author Posted August 24, 2015 Wyniki rozszerzonego badania Lupusowej krwi - bez zarzutu! Szukamy dalej... Teraz kał z 3 dni i mocz. Niestety, wynik badania mojego Lesia już nie taki dobry - wracamy do Vetorylu :( Znacie powiedzenie "kto ma miękkie serce, ten ma twardą..."? Biedny Kornik miękkie serduszko ma, a w zadek twardo!!!! No, ale kto Tośce czegokolwiek odmówi? ;) Quote
Nutusia Posted August 26, 2015 Author Posted August 26, 2015 I jeszcze z pamiętnika p. Renaty z życia szalonej Tosi: Tosia pojechała ze mną do Grodziska do koleżanki na popołudniowe ploty i kawę.. i tam spotkała się z kotem.. Tośka nie ma problemu z kotami.. zazwyczaj chce się po porostu z nimi bawić… ale tym razem kot miał problem z Tośką i zdecydowanie bawić się nie chciał.. nawet można powiedzieć że bardzo nie chciał.. krokiem mocno wydłużonym udał się wiec do pokoju Babci, gdzie zastosował stary sprawdzony manewr chowania się w szafie z ubraniami (gdzie miał nadzieję, jak sądzę przeczekać to małe pandemonium w osobie Tosi..) .. Niestety nie z Tosią takie numery.. kot ma się bawić i już.. więc Tosia pospiesznie za kotem się udała.. na co nikt z obecnych uwagi specjalnej nie zwrócił.. dopóki rzeczona nie pojawiła się z powrotem w zasięgu wzroku z „gatkami” Babci w pysku.. okazało się bowiem, że zdecydowała się na lustrację babcinej szafy .. bo skoro kot może to i ona.. Reakcji Babci jak zobaczyła powywalane ubrania z trzech dolnych półek pozwolę sobie nie opisywać.. Tak czy inaczej Tosia jest tam na cenzurowanym… Stawiam, że szybko im przejdzie i jeszcze się będą prosić, żeby p. Renata przywiozła ze sobą tę kochaną, słodką Tosieńkę ;) :D A teraz fotokronika z życia Aszki (11 września minie rok od jej adopcji - mamooooooooooooo, jak ten czas leciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!) P. Ewa pisze, że z Aszki jest prawdziwa dama - uwielbia czesanie, przemywanie oczek, toaletę uszu, kąpiele - ustawia się w kolejce, bo każda z 3 suń ma swój czas, gdy p. Ewa się zajmuje ich pielęgnacją. Przygarnięta jakiś czas temu (jako trzecia) pekineczka Ida już się zadomowiła na tyle, że próbowała rządzić, ale Aszka i Zulka trzymają sztamę i pilnują porządku, dzięki czemu wszystkie panny żyją w zgodzie. Postrzelonemu śrutem Julianowi czasami jednak łapka dokucza, bo ją wyciąga, gdy siada, ale najważniejsze, że dało się ją uratować, bo ta historia naprawdę mogła się skończyć dużo gorzej... Na zdjęciach są Aszka, Zulka (czarnulka), Ida (rudziak bez oczka) i kot Julian zjawiskowej urody. No i p. Irek jako... król haremu! :D Quote
Nutusia Posted August 26, 2015 Author Posted August 26, 2015 Od kilku dni chodził i po głowie Codi... Napisałam dziś maila do p. Natalii i są wieści! :D Codiś miewa się dobrze, upały zniósł całkiem dobrze. Niestety, pojawiły się problemy z chodzeniem - badania wykazały zwyrodnienia w odcinku lędźwiowym. Brał zastrzyki z kartrofenu i 12 dni chodził na rehabilitację. P. Natalia pisze, że teraz jest jak nowo narodzony! :) Quote
Mattilu Posted August 26, 2015 Posted August 26, 2015 Same dobre wiadomości! a Tośka...no, kawał łobuza! Quote
wawer Posted August 26, 2015 Posted August 26, 2015 A mojego Szewcia-Szefcia pamiętacie? Tak się skromnie przypomina (na zbiorowych u góry, w kąciku), w towarzystwie czarnego Pikusia i dwóch psiaków moich dzieci, które czasem przyjeżdżają "na kolonie" (podrzutki, jednym słowem :)). [attachment=16495:2015.01.23 Szef_5 dogo.jpg][attachment=16496:2014.11.17 Szef_Pikuś 2 dogo.jpg][attachment=16497:psy 2015.02.28 Szef_Józek_Pikuś_Lena dogo.jpg][attachment=16498:psy 2015.08.15 dogo.jpg] Quote
Nutusia Posted August 27, 2015 Author Posted August 27, 2015 Wawerku, miło Cię widzieć! :) Jak by można było o Szew(f)ciu zapomnieć?!!?!? Jego historia to namacalny dowód na to, że cuda się zdarzają i nigdy nie można się poddawać! Cudownie go widzieć w dobrej formie i w doborowym towarzystwie :D A jaką piękną laurkę ma w lecznicy ;) Quote
wawer Posted August 27, 2015 Posted August 27, 2015 Forma, niestety, Szefciowi się pogarsza :(, ale jeszcze nie jest najgorsza. Już nie chce chodzić na spacery, bo za trudno mu kicać na jedynej nodze obrośniętej guzem :(. Niemniej, całe dnie spędza na dworze i dzielnie odszczekuje się wszystkim "wrogom". Na przełomie września i października zawieziemy go do Doktorów na kontrolę, bo coś te guzy za duże i coraz ich więcej :( :( :(. No i nie chciałabym, żeby nagle okazało się, że coś nie tak z nerkami, jak stało się to w zeszłym roku z biednym Tęczowej Pamięci Petem. Przecież Szefuś miał zszywany pęcherz, więc trzeba pilnować. A laurkę to ma nie Szef, tylko głównie Doktorzy i Ty :Rose:. Szef ją tylko firmuje ;) Quote
Nutusia Posted August 28, 2015 Author Posted August 28, 2015 To koniecznie proszę mi dać znać kiedy będziecie w lecznicy! :) Quote
jola_li Posted September 8, 2015 Posted September 8, 2015 Od kilku dni chodził i po głowie Codi... Napisałam dziś maila do p. Natalii i są wieści! :D Codiś miewa się dobrze, upały zniósł całkiem dobrze. Niestety, pojawiły się problemy z chodzeniem - badania wykazały zwyrodnienia w odcinku lędźwiowym. Brał zastrzyki z kartrofenu i 12 dni chodził na rehabilitację. P. Natalia pisze, że teraz jest jak nowo narodzony! :) Bardzo Ci dziekuje za pamiec o Codisiu :)! Czesto o nim mysle - z radoscia, bo wiem, ze trafil na cudownych Ludzi. (Kiedys zobaczylam w parku, w ktorym sie blakal, bardzo podobnego pieska i - serce mi na moment stanelo)... Zdjecia zobacze dopiero w Warszawie - czyli za tydzien :). Quote
DoPi Posted September 8, 2015 Posted September 8, 2015 No poczytałam trochę i namieszało mi się. Rozumek już nie ten i zapamiętać wszystko mu trudno. Zapytowuję, czy na pierwszych stronach w kolejności dodajesz Nuciu swoje tymczasiki? bo cos mi brakuje chyba :) a tak to miałabym uporządkowane. :) Quote
Nutusia Posted September 9, 2015 Author Posted September 9, 2015 Taki był zamysł, a kogóż Ci brakuje? ;) Quote
DoPi Posted September 9, 2015 Posted September 9, 2015 a toto co upchałaś Mattilu, bo watek tez zgubiłam, a lubie czytać , bo fajnie piszesz :D 1 Quote
Nutusia Posted September 9, 2015 Author Posted September 9, 2015 Ja upchałam? JA!?!?!? ;) Toto będzie jak Jola wróci do cywilizacji i zrobi mi firmową rameczkę :D Quote
Mattilu Posted September 10, 2015 Posted September 10, 2015 A o TOTO chodź DoPi czytać na wątasiu Hopeczki: http://www.dogomania.com/forum/topic/119772-hopka-już-wie-jak-wygląda-prawdziwe-psie-życie-w-cudownej-rodzinie/page-170 :) Quote
jola_li Posted September 15, 2015 Posted September 15, 2015 Toto będzie jak Jola wróci do cywilizacji i zrobi mi firmową rameczkę :D Już wróciłam :(. Jeszcze poproszę o chwilkę na adaptację i będzie nowa kartka do albumu :). Quote
Nutusia Posted September 16, 2015 Author Posted September 16, 2015 Czekamy cierpliwie Jolu :) Tym bardziej, że potrzebne będą jeszcze 2 kolejne ;) Quote
jola_li Posted September 18, 2015 Posted September 18, 2015 Niestety... Nie mogę zapisać zdjęć Poli i Taszki :(. Pokazuje mi się jakiś błąd. Jak będziesz miała chwilę, Nutusiu, to prześlij mi na maila, dobrze? Już nie potrzeba :)! Wymyśliłam jak to obejść :)! Jutro wstawię w ramki. Quote
jola_li Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 I komu przeszkadzał stary fotosik?????!!!!! Musieli WSZYSTKO zmienic??? Żebym tak od rana w niedzielę musiała główkować ;).... Też coś.... Quote
Marysia R. Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Śliczne rameczki :) A Nutusia w błyskawicznym tempie zbliża się do "pięćdziesiątki"! ;) :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.