Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam i dziękuję za miłe powitanie :)

 

Podpowiedzcie proszę gdzie powinnam napisać, żeby zapytać o transport?

Mam do przewiezienia budę dla psa z Zalesia Górnego do Błędowa.

Problem w tym, że buda jest murowana czyli ciężka....

A w Błędowie odkryłam schron, gdzie część psów na zimę nie ma bud. Odkryłam - to dobre słowo, bo miejsce powstało w 2011 roku i nawet okoliczni mieszkańcy nie wiedzą o jego istnieniu. Ale to temat na inny wątek :)

 

Florka to pies, którego naprawdę trudno nie lubić. Moja córcia ma cztery lata, więc jeszcze kilka lat zwierzaka mieć nie mogę. Na razie muszę się zająć jej problemami ze skórą, bo choć nie są tak nasilone jak wtedy, kiedy był pies w domu. to nadal skóra pozostaje zmieniona. W piątek jedziemy do szpitala na oddział, żeby ostatecznie zdiagnozowali, czy jest to alergia, czy atopowe zapalenie skóry....

A może pakiet...

 

Powiem szczerze, że już dawno nie odpoczęłam tak, jak wtedy, kiedy byłam na przekazaniu Florki u Nutusi. Jak tylko Florka pojechała w daleki świat, Gapcia wpasowała mi się na kolana, z których już nie zeszła do końca mojego pobytu. Lili trącała mnie ogonem dopominając się uwagi i głaskania (tej boksi trudno nie kochać - chodząca radość), no a jak tylko wstałam z krzesła okazało się, że Kreska już tam siedzi i patrzy z wyrzutem, że zajęłam jej ulubione siedzenie ;)

Imka liznęła mnie w palec no i przede wszystkim zaszczyciła mnie w ogóle swoją obecnością w kuchni. Tylko Lesio generalnie siedział z boku i się przyglądał. Ale kilka głasków i jemu się dostało przy wyjściu.

 

Nutusiu jeszcze raz bardzo dziękuję za zajęcie się Florką. Miałabym ogromny problem z sumieniem, gdybym musiała oddać ją do schronu. Schron w Nowym Dworze Mazowieckim jest OK, nie jest to najgorsze miejsce, w jakim może się znaleźć zwierzę, ale nadal to zimny boks. Dla psa, który poznał życie w domu, w cieple, z niezliczoną ilością rąk do głaskania, to byłaby trauma :(

Posted

Florentyno - zawsze jesteś u nas mile widziana :loveu:  Więc jeśli tylko będziesz miała ochotę i chwilę na taki "odpoczynek" - zapraszam! :)

 

O transport trzeba pytać tu: http://www.dogomania.com/forum/topic/7288-w%C4%85tek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty/

 

Na szczęście nigdy nie byłam aż tak pod ścianą, by musieć oddać psa do schroniska i szczerze mówiąc sobie tego nie wyobrażam - żeby nie wiem jak dobre to schronisko było.

Już oddanie Lupusa do hotelu, gdy w nocy, po ciemku, zamknęła się za nim furtka bosku, cichcem połykałam łzy na samą myśl, co ten biedny pies sobie teraz myśli i co przeżywa... A przecież wiedziałam, że krzywda mu się tam nie stanie, że będzie bezpieczny i w końcu znajdzie dom. Nic na to nie poradzę, widocznie ten typ już tak ma i koniec.

 

Jeśli chodzi o schron w Błędowie - nie mam pojęcia czy ktokolwiek na dogomanii o nim wie - ja się nie natknęłam. Oczywiście można założyć wątek, pogadamy o tym na spokojnie...

 

Dostałam wieści i fotkę z domku Aszki. Fotki nie umiem wstawić, bo została umieszczona w pliku wordowskim :lookarou:

 

 

A wieści są takie: Asiulka i Zuzulka mają się dobrze. Fajnie się bawią, obejmują, całują. Ładnie razem spacerują sama je mogę wyprowadzać, nie zaplątują się w smycz. Czasami się "przemówią", ale delikatnie. U Aszki małymi krokami posuwamy się do przodu z jedzeniem. Już można jej dawać bez obawy z ręki, nie rzuca się na jedzenie, zdarza się jej również gryźć karmę, a nie tylko "wciągać". Uwielbia żeby ją czesać, a kąpielą była zachwycona.

Posted

19 listopada
Musiałam dotrzymać obietnicy, że nie będzie cierpiała ani chwili dłużej, jeśli nie będzie już ŻADNEJ nadziei - nie było... O 18.36 Tosia powędrowała za Tęczowy Most...

 

Dziś mijają 4 lata...

 

Łośku mój Kochany, tyle dobra się przez te 4 lata wydarzyło za Twoją sprawą - DZIĘKUJĘ!

 

 

dyn9fr.jpg

 

 

kartka01toskacopy.jpg

Posted

Pisałam, że 14 października minęły 3 lata od adopcji Kimi.

Z pewnym opóźnieniem, ale dostałam fotki i wieści od p. Zuzi :)

 

Dziękuję za pamięć o Kimuszce:) U niej wszystko w porządku, zdrowa dziewczyna i problemy z kręgosłupem się na szczęście nie powtórzyły. 

Standardowo co jakiś czas jeździmy na wieś, co Kimi uwielbia! Jakiś czas temu Kimi straciła kolegę, który mieszał u mnie w domu na wsi. Mój pies Kajtek był z nami 16 lat i niestety musieliśmy go uśpić z powodów zdrowotnych.

 

A oto nasza gwiazda :loveu:

 

10811675_895119280513060_295521487_n.jpg

 

10818741_895119067179748_1051167749_n.jp

 

I na swoich ukochanych Mazurach :)

 

10813529_895109987180656_916555762_o.jpg

 

 

I jeszcze z Kajtusiem...

 

10824816_895110063847315_1041537643_o.jp

Posted

Ciocia Kejciu sprawiła, że mogę wstawić fotkę Aszki i jej "siostrzyczki" Zulki - dzięki! :loveu:

 

aszka.jpg

 

 

Mam też wieści od Torci vel Brydzi :jumpie:

 

Wszystko jest w jak najlepszym porządku - Brydzia nauczyła się nowych poleceń i bardzo się stara być grzeczna. Nie brudzi w domu, niczego nie niszczy. Jedyny kłopot to taki, że spuszczona ze smyczy zjada różne śmietnikowe "przysmaki" na podwórku i trudno ją tego oduczyć. Jest to tym bardziej kłopotliwe, że ma dość wrażliwy żołądek i wszelkie "zdobycze" powodują jego rozstrój. We wrześniu Torcik miał pierwszą cieczkę i niebawem czeka ją sterylka. Coś tam pomyślimy, by pomóc p. Monice ;)
W weekend mam obiecaną fotkę :laugh2_2:

Posted

W oknach, które się otwiera siatka została zamontowana jeszcze przed adopcją plus osiatkowanie balkonu. I nigdy okna nie są uchylone, gdy nikogo nie ma w domu. Rodzina bardzo uświadomiona w tym temacie :)

Posted

W oknach, które się otwiera siatka została zamontowana jeszcze przed adopcją plus osiatkowanie balkonu. I nigdy okna nie są uchylone, gdy nikogo nie ma w domu. Rodzina bardzo uświadomiona w tym temacie :)

No to kamień z serca :)!

  • 2 weeks later...
Posted

W środę minęły 3 lata od adopcji Maszy, która niepodzielnie rządzi sercami swoich Ludzi, ich podwórkiem, a także czasami podwórkiem sąsiadów :megagrin: , o czym się dowiedziałam w odpowiedzi na tradycyjne wysłałane życzenia imieninowe do p. Wiesława, bo Masza przez przypadek była jego "prezentem" imieninowym.

 

To Masza:

 

masza03.jpg

 

 

A dziś mijają 4 lata od mojej szalonej, spontanicznej "wycieczki" do schroniska w Częstochowie, w której towarzyszyła mi niezawodna przyjaciółka/sąsiadka Ula. Jechałyśmy po Dorę, która miała czekać u mnie na DS, a przywiozłyśmy i Dorę i... Lili. Ta ostatnia, dzięki swemu demolanctwu i niekwestionowanemu urokowi osobistemu właśnie już 4 lata jest NASZA :)

A tamtą niedzielę sprzed 4 lat pamiętam jak dziś - mróz, śnieg, kiła i mogiła :( Betonowy boks, a w nim puchata, długowłosa sunia i goły szalony bokser. Szybka, nie do końca przemyślana decyzja! Wypuszczona z kojca, jak piorun kulisty wpadła do biura, potem do samochodu i przez całą drogę do domu Dora spała jak zabita, a Lili co chwila sprawdzała czy na pewno jej się to nie śni, że nadal jesteśmy i z wdzięczności lizała nas po uszach :)

 

04pz.jpg

 

bgwn.jpg

eb4d.jpg

Posted

Wczoraj była 3 rocznica domności Słomki. I z tej okazji spotkała mnie WIELKA NIESPODZIANKA - dostałam wieści i Słomiankowe fotki, więc się nimi i swoją radością z Wami dzielę :)

 

Iwonka napisała:
Jutro minie nam trzy lata jak Słomianeczka jest z nami. Trochę nam zguciała i dobrze, bo jest bardziej śmiała, ale cały czas grzeczna i kochana.
Donosi na Gustawa, kiedy zrobi podkop i nawieje - pytam ją gdzie jest dziura, a ona mi pokazuje.
Oboje sikają nam pod krzaczki i roślinki i Gustaw sika jak baba, a Słomka zadziera nogę.
Ulubione zajęcie szczególnie teraz to zaleganie na kanapie. Było czasem ciasno, więc nabyliśmy fotel i też się do niego trudno dopchać.
 
Słomcia donosicielka i fakt, że Gustaw sika jak Baba, a Słomka nogę podnosi rozbawiły mnie do łez! :megagrin:
 
Najpierw dowód na to, że dodatkowy fotel niewiele zmienił w kwestii miejscówek dla ludzi :siara:
 
20141207_174932.jpg
 
W dwoje w życiu raźniej
 
20140116_103349.jpg
 
 
Słomkowy rulonik :)
 
20140313_112231%281%29.jpg
 
Raz przodem, raz tyłem :)
 
20140313_112515.jpg
 
Hmmmmm.... a kto w takim razie zajmuje drugą część kanapy!!?!?!? :siara:
 
20140327_100621.jpg
Posted

Jolu - pewnie, że piękny prezent - zawsze, nie tylko na urodziny :)

Mamakasi - trochę cierpliwości Cię to będzie kosztowało, ale zostań z nami ;)

Dostałam fotki Aszki. Niestety znów w formie, z którą sobie sama nie poradzę, ale mam nadzieję, że uda się temu "zaradzić" i niebawem pokażę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...