Mysza2 Posted November 19, 2014 Author Posted November 19, 2014 To super, że leki działają :klacz: Mądrala z tym kocykiem. A na sweetfocie ukradłam z FB:) Quote
AgusiaP Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 I jak tu się w takiej kochanej mordeczce nie zakochać :) Quote
AgusiaP Posted November 30, 2014 Posted November 30, 2014 Madziu udało Ci się odwiedzić Korcię ;) Quote
Klementynkaa Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 no właśnie ciągle nie :( nie umiemy się z panią Anią zgrać... a ja już bardzo chciałabym sfinalizować adopcję. Quote
AgusiaP Posted December 15, 2014 Posted December 15, 2014 Może w Nowym Roku uda się spotkać :) Ważne, że Korunia bezpieczna :) Quote
Mysza2 Posted December 16, 2014 Author Posted December 16, 2014 no właśnie ciągle nie :( nie umiemy się z panią Anią zgrać... a ja już bardzo chciałabym sfinalizować adopcję. Za to Fifii złapałaś, więc Ci wybaczamy:):) Quote
Klementynkaa Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 no fakt, FIFI ostatnio zagospodarowała mój czas, myśli i serducho... jak sobie przypomnę sobotni poranek to wciąż mi gula w gardle staje! a co do Heruni, rozmawiałam dziś z Panią Anią bo uświadomiła mi, że nasza mała jest bez szczepienia na wściekliznę i odrobaczenia!!! brała antybiotyki a potem umknęło! w piątek to nadrobią. no i jest prośba żeby, zanim przepiszemy DT na DS, pomóc w zabiegu usunięcia tych guzków. w piątek ma też być wstępnie znany koszt zabiegu. ustaliłam, że jeśli będzie kosmiczny to przekonsultujemy Herę jeszcze u mojego weta, który ma złote serce i "moje" dobermany traktuje bardzo poczciwie. a macie jakieś doświadczenie z guzkami w listwach? jaki może być orientacyjnie koszt zabiegu? Quote
AgusiaP Posted December 18, 2014 Posted December 18, 2014 Pewnie, że pomożemy :) Ja nie mam pojęcia ile to może kosztować... Quote
Mysza2 Posted December 19, 2014 Author Posted December 19, 2014 Magduś tak 400, 500 obawiam się Quote
Klementynkaa Posted December 22, 2014 Posted December 22, 2014 HERA była u weterynarza. Czujna Pani Ania wyczaiła, że panna jest bez szczepienia na wściekliznę!!! Wcześniej nie można było szczepić z racji antybiotyku no i umknęło. Szczęśliwie wszystko naprawione. HERA ma też fachowo przycięte pazurki. Jest zważona (25kg), osłuchana (wszystko ok) i dostała tablety na robale, które trzeba za kilka dni zjeść a także tablety Stress Out żeby ciut spokojniej znieść sylwestrowe szaleństwo! No i została nam sprawa guzków w listwach mlecznych - konieczny będzie zabieg żeby HERA już na stałe została HERĄ świętochłowiczanką Wstępnie koszt zabiegu został ustalony na ok. 300zł, będzie możliwy w pierwszej połowie stycznia. Pani wet chce usunąć trzy cycuchy, w których są guzki, nie całe listwy. Zastanawiam się czy konsultować jeszcze u mojego doktora czy odpuścić, jak sądzicie? Quote
AgusiaP Posted December 23, 2014 Posted December 23, 2014 Jeśli Madziu macie zaufanie do tego weta to myślę, że nie ma potrzeby ;) 300 zł to jak na wielkość Hery to chyba nie jest wygórowana cena :) Wesołych i spokojnych Świąt Wam życzę :) Quote
Mysza2 Posted December 23, 2014 Author Posted December 23, 2014 Też mi się wydaje, że cena jest przyzwoita. Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt dla Was wszystkich, dla Waszych rodzin i podopiecznych. Quote
Mysza2 Posted December 29, 2014 Author Posted December 29, 2014 Kopiuję z FB "Nie mamy powodów do radości przez te petardy. Od paru dni w mojej dzielnicy regularnie co pół godziny petarda odpalona a Hera wystraszona. Wczoraj wystrzeliła petarda obok nas bo jakiś gówniarz-bez mózg nie pomyślał i tragedie mamy w domku. Hera nie chce wychodzić na podwórko, tylko szybkie siusiu i ciągnie do domu jakby zaraz miała jej się stać wielka krzywda. Przeprowadziła się do pokoju syna i ciągle leży przykryta jej kocykiem. Od wczoraj podajemy out stress zjada bez problemu..... aż strach myśleć co będzie się działo w sylwestrową noc." Współczuję Herowej Panci, mam podobnie z moją od dzisiaj :( A co przeżywają te biedne psiaki, które nie są w domach, tylko w schronie albo w budzie. Quote
AgusiaP Posted December 30, 2014 Posted December 30, 2014 Kopiuję z FB "Nie mamy powodów do radości przez te petardy. Od paru dni w mojej dzielnicy regularnie co pół godziny petarda odpalona a Hera wystraszona. Wczoraj wystrzeliła petarda obok nas bo jakiś gówniarz-bez mózg nie pomyślał i tragedie mamy w domku. Hera nie chce wychodzić na podwórko, tylko szybkie siusiu i ciągnie do domu jakby zaraz miała jej się stać wielka krzywda. Przeprowadziła się do pokoju syna i ciągle leży przykryta jej kocykiem. Od wczoraj podajemy out stress zjada bez problemu..... aż strach myśleć co będzie się działo w sylwestrową noc." Współczuję Herowej Panci, mam podobnie z moją od dzisiaj :( A co przeżywają te biedne psiaki, które nie są w domach, tylko w schronie albo w budzie. Biedne te psiaki, szczególnie te, które nie mają domu i kochanej osoby przy sobie :( Kochani wszystkiego dobrego w Nowym Roku Wam życzę a tym, którzy będą spędzać ten czas na sali szampańskiej zabawy :) Quote
Jasza Posted December 31, 2014 Posted December 31, 2014 Moje psy też przeżywają :( Szczególnie Misia - od trzech dni na popołudniowe i wieczorne spacery nie wychodzi, tylko jest wynoszona. W domu najbezpieczniej czuje się w łazience, przy zapalonej malej lampce. I już od wielu lat wieczór i noc sylwestrową spędzam z psami w łazience właśnie. Koc, poduszki, książka. I przytulanie mocne w okolicach północy - inaczej jest wrzask, wycie i szczekanie :( Korze życzę, żeby stress out pomógł choć troszkę. Quote
Mysza2 Posted January 9, 2015 Author Posted January 9, 2015 Kopiuję z FB 31.12.2014 Uff najgorsze za nami nawet nie było tak źle. Hera wyprowadziła się do syna do pokoju okryta swoim kocykiem przeczekała spokojnie huki fajerwerków. A dziś miłe zaskoczenie, moja dama tj. by wiedziała, że już po wszystkim ochoczo wyszła na spacer i nie tylko szybkie siusiu i do domu. Niestety pada deszcz, temperatura minusowa i lodowisko wszędzie. Chcąc nie chcąc musiałyśmy wrócić do domu bo rozjeżdżałyśmy się jak dwie pokraki, Leonowi nie przeszkadzało lodowisko i z gracją niczym baletnica przemieszczał się z punktu A do punktu B 07.01.2015 Hera to idealna sunia, na spacerku bez smyczy- wystarczy gwizd i pociecha przy nodze, w domu kochana, zostaje w domku bez problemu tylko jej witanie trochę mnie przytłacza a dokładnie wbija w drzwi wyjściowe. Wychodzi na prostą już nie leży tylko w kącie, upomina się o pieszczoty i zabawę, nawet Leona próbuje zdominować! Moje małe-wielkie serducho. Cycuchy zmalały, wagi ubyło, ryż też już je same pozytywy a mnie męczy wciąż jedna myśl- dlaczego wcześniej nikt jej nie pokochał tak jak ja!!!!! PRZEZNACZENIE??? Quote
AgusiaP Posted January 9, 2015 Posted January 9, 2015 Tak widocznie musiało być niestety, ale ważne, ze Hera ma teraz kochana pancie przy boku :) :) :) Tak sie cieszę :) ;) :) Quote
Gabi79 Posted January 10, 2015 Posted January 10, 2015 Wspaniałe wieści, Hera przecudna Czy zostaje na stałe w DT? Quote
Klementynkaa Posted January 10, 2015 Posted January 10, 2015 Tak, jeszcze tylko zabieg usunięcia guzków i przepisujemy umowę z DT na DS. Myszko jak dobrze, że czuwasz tu nad wątkiem :) dziękuję! Quote
Mysza2 Posted January 11, 2015 Author Posted January 11, 2015 Czuwam:):) I jestem przeszczęśliwa, że wreszcie psinka znalazła swoje właściwe miejsce:):) Quote
Klementynkaa Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 HERA jednak będzie miała zabieg u mojego weta bo okazało się że pani wet jest na L4 a doktor, który pracuje u niej w lecznicy nie podejmie się. Przyznam, że to mnie cieszy, będę spokojniejsza i naszą małą. W poniedziałek po południu jadą na konsultację, jutro muszę umówić, a zabieg to już sobie Pani Ania sama z doktorem ustali. Paskudztwo na łapce się rozwaliło i ropieje więc raczej nic rakowatego, bardziej coś co ja z moją wetką nazywamy "plackiem dobermanowatym" ;) będzie maść antybakteryjna i powinno zniknąć. Tylko panna nie może lizać tak wściekle! W kołnierzu będzie chodzić. Quote
yolanovi Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Dobrze, że to coś na łapinie okazało się niegroźne. Wyglądało nieciekawie i jeszcze ta lokalizacja.... Trzymam kciukasy za sunię Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.